Ma ktoś doświadczenie w tym temacie? Muszę znaleźć dowód na potwierdzenie że ktoś zmarły 50 lat temu by moim krewnym. Wygląda to tak że jest to brat mojego pradziadka (bezdzietny) udokumentować mogę na razie tylko pokrewieństwo moje z dziadkiem :( miał ktoś kiedyś podobny problem i się z nim zmierzył?
-
-
Genealogia - poszukiwania przodków/rodzin
Parafia dziadka/pradziadka istnieje? Jesli tak i nie spłonęła w czasie wojny to w zasadzie trzeba tylko tam pojechac ;)
Można dokonać odgrzebu (exhumacji) i porównać materiał genetyczny.
Mój ojcie "dotarł" do poczatków XiX wieku jak mówi dalej juz mu sie nie chciało podejrzewam ze byłby spokojnie w stanie zbadać naszych przodków gdzies do poczatku XVII wieku SZOK tylko ze to juz w huj czasu by zajeło jerzdzenie sprawdzxanie ksia itp
napisz mi na pw co chcesz dokladnie wiedzieć to moze sie dowiem jakis wskazówek dla ciebie
księgi parafialne mówią najwięcej, ale tam też trzeba wiedzieć jak szukać cd priv
gorzej jak trzeba te księgi odnaleźć we Lwowie :(
Jak we Lwowie to raczej "posprzątane". W administracji Lyczakowa mogly sie zachowac dokumenty, kto kiedy jaki nagrobek opłacił. To kwestie nie ideologiczne a typowo administracyjne, to i moze księgi sie zachowały.
Jeżeli chodzi o zasięg archidiecezji lwowskiej, w okresie przedwojennym sięgała po Lubaczów,
Lubaczów jest jedynym większych miastem położonym obecnie w Polsce, a należącym wcześniej do archidiecezji lwowskiej.
W 1945 r. do Lubaczowa przeniesiono siedzibę arcybiskupstwa lwowskiego. W 91-92 roku utworzono diecezje zamojsko-lubaczowską.
Może katedra w Lubaczowie jest w posiadaniu ksiąg, dokumentów lwowskich.
Pozwolę sobie zauważyć, że zarząd cmentarza łyczakowskiego krzywym okiem pa3 na Polaków. Byłem tam z wycieczką parafialną z Wodzia. Przewodniczka, którą nam przydzielono miała na pieńq z dyrekcją, bo niezbyt ukraińsko - nacjonalistycznie oprowadzała polskie wycieczki. Jeszcze zanim dojechaliśmy do Łyczakowa, powiedziała, że możemy mieć przeklepane, jak na bramie będzie siedzial nieżyczliwy portier. Jak ją zobaczy, moze nas nie wpuścić. Na szczęscie weszliśmy bez problemów, bo dziadka aqrat nie było.
Archiwum Zabużańskie USC, ul. Smyczkowa 14, 02-678 Warszawa tel. (22) 847-48-21.
Archiwum to, zgodnie z uprawnieniami nadanymi w ustawie o aktach stanu cywilnego z 1986 r. i rozporządzeniem MSWiA z 1998 r. przechowuje księgi metrykalne z obszaru, który na mocy umowy z 1945 r. o polsko-radzieckiej granicy państwowej pozostał w granicach ZSRR, a od których zamknięcia nie minęło 100 lat.
Księgi starsze niż stuletnie są przekazywane przez to archiwum do AGAD.
W praktyce podział ten nie jest taki prosty (jedna księga może mieć na przykład wpisy z lat 1891 1917) dlatego zarówno w AGAD znajdują się księgi młodsze niż stuletnie, jak w Archiwum Zabużańskim są księgi starsze.
Informacji o zasobie Archiwum Zabużańskiego USC można zasięgnąć w Pracowni Naukowej AGAD (z bazy komputerowej PRADZIAD).
W przypadku ksiąg metrykalnych wyznania rzymskokatolickiego warto zwrócić się z zapytaniem do Archiwum Arcybiskupa Eugeniusza Baziaka w Krakowie, ul. Kanonicza 13, 31-002 Kraków (tel. (12) 411-37-40).
Jest to archiwum dawnej archidiecezji lwowskiej, po wojnie przechowywane w częściach w Krakowie, Kalwarii Zebrzydowskiej i Tarnowie, scalone w 1956 r. w Lublinie, a w 1977 r. umieszczone w Lubaczowie. Od 1995 r. siedzibą archiwum jest Kraków.
Całość masz tutaj
[url]http://www.agad.archiwa.gov.pl/genealogia/poradnik.html[/url]
Informacje zawarte na tej stronie ze swojej strony chcialbym uzupełnić że części archiwow Lwowskich znajdują się w Przemyślu (A wiem o tym bo mi osobiście powiedział Ziutek Michalik :-)
Tak czy owak szukanie masz trudne i to przy zalożeniue ze przodkowie byli katolikami.
Jeśli byli unitami, ormianskimi katolikami lub żydami to gorzej.
W tym ostatnip przypadku pytaj forumowehgo filosemitę
wielkie dzięki Elwood - w weekend zamierzam nad tym popracować. Będę zdawał relację co i jak.
Pierwsza napotkana lipa :( Zarówno pradziadek jak i jego brat byli ewangelikami (protestantami) - więc nie namierzę w księgach parafialnych :(
Myślę, że wanieliki (jak mawiała moja świętej pamięci Babcia na ewangelików) też mają swoje księgi parafialne. Musisz się zorientować o jakie wyznanie ewangelickie chodzi. Jeżeli o luteranizm, udaj się na Grodzką, jeżeli o inne wyznanie ewangelickie, to w jakieś inne miejsce. Spytasz się, czy nie mają jakiegoś centarlnego archiwum dotyczącego kresowych wanielików lub czegoś w tym rodzaju. Sam mam qmpla wanielickiego pastora, ale luteranina. Pochodzi spod Cieszyna, a teraz pastoruje na Mazurach. Zorientuj się czy ci twoi krewni byli luteranami, jeżeli tak to się go zapytam czy czegoś nie wie o jakimś archiwum, które mogłoby Cię zainteresować.
Geoś to archiwum musi pochodzić z rejonu (diecezji, parafii) Lwowa.
=>=>=> Demek: to jest interes do zrobienia... poważnie!
Ty nie masz nic, on nie ma nic, ja nie mam nic... czyli ....
mamy wszystko ( genialny serial i doskonała rola Pszoniaka oraz Olbryskiego )
=>=>=> RS:
po pierwsze: serial był "rozbudowaną wersją" filmu pełnometrażowego
po drugie: zapomniałeś o Kalinie Jędrusik i niemal kultowej "scenie wagonowej"
po trzecie: Ty lepiej nic nie pisz "w tym temacie", bo wiesz.. Polak, Niemiec i Żyd.. a to grozi temu tematowi "nawiedzeniem" przez nawiedzonego Pana G... i sprawa utknie
:):):):):):):):)
Panowie koniec dyskusji, tylko sprawdzone informacje przydatne takim ludkom w potrzebie jak ja :) z góry dzięki za wyrozumiałość.
Wbrew pozorom, we Lwowie bardzo dużo rzeczy się zachowało - mimo że władze radzieckie twierdziło "nic nie ma, zahynulo..." i po wielu latach okazało się że wszystko jest...
Należy jakoś dotrzeć do - może Urzędu Stanu Cywilnego? - we Lwowie i zapytać.
Najlepiej byłoby tam pojechać, ale moze uda się rpzed telefon paru rzeczy dowiedzieć? Przynajmniej gdzie ewentulane archiwum jest?
Najlepiej dotrzeć do jakichś "działających" Lwowiaków (może przez Związek Sybiraków, oddział w Krakowie, tam mogą pewne rzeczy wiedzieć - gdzie i co załatwić albo kto takie rzaczy mozę keidyś robił i podzieli się doświadczeniami).
Agnan ty bywasz we Lwowie, czy Ty taki pięknoduch jesteś? Niestety ale z lwowskimi Ukraińcami wiele załatwic sie nie da: mozna zakupic Kosciół (ups, przepraszam: sale koncertową) na godzine w niedziele, albo czas antenowy w radio (2 godziny). Po dobroci nbie zalatwisz: albo z nasyzmi trzeba gadac, albo zakupic usługę (w USD).
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)