Tylko jak od paru lat Noworyta z Kłysem codziennie pokonują trasę tam i z powrotem z Oświęcimia ,bo im mieszkanie z rodziną w Krakowie się nie oplaca (moze ich nie stać),to raczej jest się nad czym zastanawiać???
-
-
Drużyna hokejowa - aktualny status
Leszek podpisał nowy kontrakt do 2013 roku!!!!
No to 2 kolejne MP :) (chyba że zmienimy ligę :) )
Kłys i Noworyta to dobrzy obrońcy których ciężko będzie zastąpić z PLH innymi zawodnikami.
Warto o nich powalczyć bo tak na prawdę ta formacja potrzebuje wzmocnień ,a nie wyciągania z niej najlepszych zawodników.
Na ,,wczoraj ''powinniśmy przedłużyć kontrakty z;
Łopuskim
Martynowskim
Noworytą
Kłysem
Dworzakiem
Wajdą
Słaboniem
Pasiutem
Warto powalczyć o dłuższy kontrakt z Kostuchem!!!
to wiadomość miesiąca dla mnie !!i to aż na dwa lata !! a to oznacza ze będziemy grać o konkrety.
L.Laszkiewicz,Kostuch i Radzik ,nie ukrywam to dla mnie najlepsi gracze Cracovii i dający gwarancje hokeja na wysokim poziomie .
teraz oczekuje na podpis M,Łopuskiego i kolejnych graczy mistrzowskiej druzyny oraz sprowadzenie gości z zagranicy z polskimi paszportami
1.Radziszewski -2014
2.D.Laszkiewicz -2012
3 .Kostuch -2012
4.Prokop-2012
5.Witowski-2013
6Piotrowski-2013
7.Biela-2012
8.L.Laszkiewicz-2013
Info, że Leszek przedłużył kontrakt to dla mnie bezapelacyjnie news dnia!
Reve, czy wiesz może czy tym wszystkim zawodnikom których wymienił potter umowy kończą się teraz w marcu 2011?
Większość kontraktów kończy się w tym roku ,bardzo dobrze ze najlepszymi podpisujemy w pierwszej kolejności!!
Pasiut ,Słaboń,Martynowski ,Kłys ,Noworyta na pewno im się kończą teraz
Z tego co słyszałem to Jarek z Patrykiem wracają do siebie. Byli w klubie i pożegnali się elegancko.
marcin_ksc Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Z tego co słyszałem to Jarek z Patrykiem
> wracają do siebie. [b]Byli w klubie i pożegnali
> się elegancko.[/b]
Oby to nie była prawda, nadzieja umiera ostatnia ! A jeżeli niestey okazałoby to się prawdą, to dziurę w obronie mamy niesamowitą ale nie panikujmy na pół roku przed rozpoczęciem nowego sezonu, zaufajmy Rudolfowi, że wszystko będzie dobrze.
Rok temu wydawało się, że będzie dramat, a wyszło z tego Mistrzostwo ! :)
[i]Oświęcimianie liczą na wzmocnienie kosztem mistrzów Polski, bo kontrakty skończyły się dwóm występującym pod Wawelem wychowankom Unii - Patrykowi Noworycie i Jarosławowi Kłysowi, a zawodnicy mają być już po słowie z działaczami trzeciego zespołu ligi. - Gdzie zagram, wyjaśni się do końca marca. Każdy z tych klubów ma plusy, ale ważne, by nie przesłoniły minusów. Od czterech lat dojeżdżam do Krakowa i powoli staje się to męczące. Żal byłoby jednak opuszczać świetną drużynę i tracić możliwość gry w europejskich pucharach. W Oświęcimiu tworzy się coś ciekawego, ale przyszłość jest wciąż niewiadoma - podkreśla Kłys.[/i]
Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków
Nie przeceniałbym wpływu poszczególnych zawodników na końcowy wynik drużyny.
Liczy się kolektyw. Tak jak Unia z Kłysem i Noworytą nie zdobędzie od razu MP, tak i my z trzema Leszkami nie podbijemy zaraz EBEL-u. Liczy się kolektyw, atmosfera, no i trener, a kto ma najlepszego trenera w Polsce?
Mam nadzieję, że ściągniemy zawodników takich jak Kostuch czy Martynowski do defensywy! Byłoby pięknie! :)
Nie róbcie lipy, ja już urlop na finał planuje.
Jesteśmy zAWsze tam
Tam gdzie CRACOVIA gra....
zac Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Oświęcimianie liczą na wzmocnienie kosztem
> mistrzów Polski, bo kontrakty skończyły się
> dwóm występującym pod Wawelem wychowankom Unii
> - Patrykowi Noworycie i Jarosławowi Kłysowi, a
> zawodnicy mają być już po słowie z
> działaczami trzeciego zespołu ligi. - [u]Gdzie
> zagram, wyjaśni się do końca marca. Każdy z
> tych klubów ma plusy, ale ważne, by nie
> przesłoniły minusów. Od czterech lat
> dojeżdżam do Krakowa i powoli staje się to
> męczące. Żal byłoby jednak opuszczać
> świetną drużynę i tracić możliwość gry w
> europejskich pucharach. W Oświęcimiu tworzy się
> coś ciekawego, ale przyszłość jest wciąż
> niewiadoma[/u] - podkreśla Kłys.
>
> Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków
sorry, ale jeżeli tak powiedział to coś mu się pomyliło pod czaszką. Jeśli facet gra tu parę lat i kosi dobrą kasę za to a potem wyjeżdża z takim tekstem to ja mam wątpliwości czy chcę takiego wyrobnika, gdzie jest lojalność? To Jarek nie ma świadomości, że kibice to będą czytać, czy ma aż tak małą wyobraźnię? Jak po zdobyciu trzeciego mistrzostwa w jednym klubie gość oświadcza, że fajnie było, ale on w sumie to dziękuje za przechowanie w tym czasie i wraca do siebie, to znaczy, że on tyle lat był na występach gościnnych? Tyle lat? To nie o to chodzi, że chce odejść - chce niech idzie w p...u, nie tacy już odchodzili, spoko. Tylko Panie Jarku, jak Pan tak podsumowujesz tyle lat kariery, to jest szmat czasu, do tego najlepsze cztery lata swojej kariery (oki, w Unii miał więcej złotych, ale indywidualnie to były jego najlepsze lata), to nie zdziw się Pan, że dla Pana miejsca poza Oświęcimiem może nigdy nie być, a jeśli będzie to i tak będą Pana traktować jak stranieri i wezmą dlatego, że defensorów jest w lidze mało. Bo jak Pan przychodzisz, dostajesz szansę, warunki, kasę i wszystko na poziomie takim jakiego Unia Panu nie dała (obojętne czy były to warunki doskonałe czy nie, nigdzie indziej lepszych nie dali) i na odchodne Pan żegnasz się w stylu: dobra, dzięki, miło było, ale u mnie tam wróciło do normy to ja wracam do siebie, super że się przechowałem w tym ciężkim czasie, to kibice wiedzą, że w sumie Pan lojalny nigdy nie byłeś, tylko po pierwsze nie miałeś Pan innych opcji, a po drugie nie miałeś Pan zwykłej odwagi tego wtedy przyznać wprost. A szkoda, bo Profesor, by Pana i tak nie zwolnił, byłeś Pan potrzebny, przydatny, na końcu zawodnik pierwszej piątki, cały czas reprezentant kraju, nikt by Pana nie wywalił za powiedzenie wprost, że Pan na przechowaniu jesteś. Można odejść, ale liczyłem, że te cztery lata to Pan byłeś lojalny, a tak między słowami to wynika, że nas Pan dymałeś, tylko głupio było to mówić wprost, więc żeśmy grzeczności i komplementy sobie prawili. Jako że przez ten czas Jarek chyba widział jak witani byli u nas na hali Horny, Csorich, czy nawet tak krótko grający jak Rączka czy Władek Buril, to się nie zdziwi że raczej ciężko mu będzie liczyć na podobną reakcję w przyszłym roku. Ja gościa traktowałem trochę jak swojego, że się zadomowił u nas, jak gość mówi wprost, że nigdy tu nie czuł się u siebie, no to ma problem z elementarną lojalnością, trudno - dla naszych włodarzy wniosek zaś powinien być prosty: zróbcie w końcu porządne szkolenie młodzieży. Nawet jakby Leszek (sorry, nie mówię konkretnie, ale przykładowo) wrócił teraz do Jastrzębia - byłoby to zrozumiałe, ale przykro, ale jakby powiedział na odchodne coś takiego to też by dostał -10 do szacunku u kibiców, bo też jest na poziomie "na wpół swojego" odbierany i to powoduje, że czegoś się od niego wymaga. Powiedzenie wprost kibicom na odchodnym że to bzdura to by było na pewno poniżej tego jak go odbieramy, bo nawet jeśliby odchodził, to byśmy liczyli, że też czuje, że tak trochę był tu "u siebie" a nie "na wyjeździe".
Nie rozumiem rozgoryczenia Pana Kaczki. Przecież oni wszyscy to najemnicy.
Czytałem kilka lat temu wywiad z braćmi L. na nieodżałowanym e-hokej i wprost przyznawali się do tego, że są 100-procentowymi profesjonalnymi najmitami i nie chcą wchodzić w relacje uczuciowe z kolejnymi klubami i ich kibicami bo jutro mogą grać gdzieś indziej.
Choć dziś zapuścili już korzenie w Krakowie i Daniel nawet całuje Flagę.
Najemnik to zwykle profesjonalista, który najmuje się do czegoś dla określonych korzyści, bez podstaw ideologicznych. Ja nie oczekuję od Kłysa przesadnie wielkiej miłości do Klubu, ale jak mając jeszcze ważny kontrakt zaczyna paplać w wywiadach jaka to mu krzywda i zmęczenie przez cztery lata były to mnie krew zalewa... Ale cóż, jaka liga, taki profesjonalizm.
To, że narzeka, że dojazdy męczące, to mogę zrozumieć.
Gorsze jest to, że za parę złotych zaoszczędzone na tychże dojazdach rezygnuje z ambicji zaistnienia na trochę większych lodowiskach niż Sanok czy Janów.
Widocznie jaka liga takie ambicje :(
Wiesz, kolego Sterby, z tym dojazdem to ja bym nie demonizował. Jeżdżą we dwóch, Oświęcim niedaleko, na 6 czy 7 rano nie dojeżdżają, więc w korkach rano nie stoją raczej, w Klubie 8 godzin też na treningach i odprawach nie siedzą, więc bez przesady. Może nie wiedzą jak wygląda normalne, codzienne życie "zwykłych" ludzi w naszym kraju? To zresztą bolączka wielu sportowców w naszym kraju, zwykle jednak kopaczy... Bo bez jaj, ale z gwiazdorzeniem to muszą być pewne granice, Pronger ani Chara to on nie jest. Ja w każdym bądź razie chętnie bym się z nimi na robotę zamienił. A jeśli chodzi o mieszkanie, to powiem tak - kto negocjował kontrakt? Trzeba było dać jako kryterium, że Klub do wypłaty mam mu jeszcze ekstra mieszkanie w Krakowie wynająć, myślę, że jakby się tego w 2007 uparcie trzymał, to by dostał, a w Toruniu pod mostem mieszkał? Tylko pewnie żal było żeby w Oświęcimiu puste stało, a wynająć komuś tam pewnie ciężko, bo chętnych mało, za to wolał troszkę więcej dinero, a z mieszkaniem to sobie poradzi i będzie w ogóle mega happy, bo to blisko, a zawsze u siebie i teraz nagle lament. O ile dobrze pamiętam, to coś napomykał, że tu będzie mógł dojeżdżać z domu, więc jak to - wtedy był plus, a teraz się mu zmieniło? Ja rozumiem, że punkt widzenia zależy od punku siedzenia, ale jeśli coś przy podpisywaniu kontraktu jest dla niego zaletą i nagle się staje be, to o co kaman? W ogóle to ja chyba pierwszy raz słyszę żeby w sporcie zawodowym problemem dla zawodnika było, że trzeba jak się zmienia klub, to może trzeba mieszkać gdzie indziej. Gortat jest z Łodzi, gra w Phoenix, ale i tak pewnie 240 dni w roku jest w trasie, jak odchodził z Orlando, to różne rzeczy były mówione, ale tego tematu chyba nikt nie ruszał. Jak Jagr szedł z Pittsburgha do Rosji to też chyba nie dostał odrzutowca? Pewien nie jestem ale zgaduję, że nie...Więc jeśli mamy profesjonalistów to takich na ćwierć gwizdka niestety...
nie no bez przesady. goscie bardzo pieknie wywiazali sie z kontraktu, ktory sie wlasnie konczy i maja pelne prawo do decyzji, co dalej. bez wzgledu na decyzje dziekuje, panowie, za to, co daliscie Pasom!
ok, tylko przykro na koniec czytać, że krzywda się Jarkowi działa, natomiast co do meritum to się zgadzam, też dziękuję za te cztery lata i udział w trzech mistrzostwach, osobiście bardzo miło mi było oglądać grę Jarka i Patryka, jak grali razem uważałem ich nawet za najlepszą parę defensorów ligi.
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)