Powrót
Powrót do działu

Cracovia - Forum kibiców Cracovii

  • Regulamin
    • Regulamin
    • Przed meczem z Polonią W.

    • Piłka nożna
    • Rozpoczęto 23.04.2006 o 12:25
      Ostatnia aktywność 29.04.2006 o 01:29
      4562 wyświetleń
    • icek66

      3.2K
      1
    • 27.04.2006 o 15:00
      Post #291434 27.04.2006 15:00
    > PS:pamietam jak w II lidze w sezonie 1994/95 bodaj > , walczylismy o awans do elity i rywalizowalismy > m.in z Polonią i przegralismy decydujące starcie w > rundzie wiosennej... > Tak było > oj Bardzo zle pamietasz.... byl to sezon 95/96 . Po swietnej rundzie jesiennej i wygranej na reymonta 1-0 z Polonia 3-0 oraz remisie z Plockiem 2-2 bylismy na 4 miejscu z minimalna strata do tych 3-ch druzyn. Zima jak to w Cracovii braklo kasy i nie walczylismy juz o nic. Nawet wielkie derby Krakowa sie nie odbyly....tzn. cos tam sie odbywalo ale raczej nalezalo nie do dzialki sport wyczynowy lecz do sztuki teatralnej. Ostatecznie zajelismy 7 miejsce a na Polonie nasi kibice pojechali bez falg i glosno dali do zrozumienia ,ze w tym meczu dopinguja walczace o pierwsza lige z Wisla i Petrochemia Czarne Koszule.
    • lew

      68
      0
    • 27.04.2006 o 15:11
      Post #291436 27.04.2006 15:11
    icek66 Napisał(a): ------------------------------------------------------- > > byl to sezon 95/96 . Po swietnej rundzie jesiennej > i wygranej na reymonta 1-0 z Polonia 3-0 oraz > remisie z Plockiem 2-2 bylismy na 4 miejscu z > minimalna strata do tych 3-ch druzyn. Jesli dobrze zrozumialem Twoj post, to albo byliscie po pierwszej rundzie na 5 pozycji albo na 4 przed Plockiem, bo pierwsze miejsce po jesieni zajmowal Jeziorak
    • CracoviaNH

      1K
      1
    • 27.04.2006 o 16:09
      Post #291447 27.04.2006 16:09
    icek66 - co prawda byłem wtedy malolatem i nie na wszystkie chodziłem mecze ale wiem ze po pierwszej rundzie bylismy wysoko, a na wiosne popłyneliśmy m.in z Wisłą i Polonią, choc wiem ze w niejasnych okolicznosciach... Co by nie pisać, chyba kazdy zdaje sobie sprawe ze Polonia w chwili obecnej ma tylko iluzoryczne szanse na utrzymanie (nawet jak wygra wszystkie mecze to moze zdobyc max.12 ptk czyli łącznie 32) a wiadomym jest ze jesli Wisła po tej kolejce nadal bedzie miala 7 pkt. straty do Legii to odpusci mecz Górnikowi (myslicie ze czemu nagle zatrudnili wiślaka Motyke?) Zaczyna się juz układanka, w której musimy miec minimum 34 oczka(!) by uniknąc barazy. Inna sprawa to fuzja Lecha z Amiką i ewentualne nie przyznanie licencji Górnikowi - to jest szansa dla Poloni by zagrała w barażach , bo w tabeli juz raczej nikogo nie przeskoczy... Pozdrawiam
    • Cyfra w pasy

      259
      0
    • 27.04.2006 o 16:49
      Post #291455 27.04.2006 16:49
    Z tym "odpuszczaniem " to tak piszecie jak bysmy byli Mistrzem Swiata..A w obecnej chwili,to remis w Warszawie bedzie naszym sukcesem,szczegolnie ze nam sie obrona posypala a atak tez nie prezentuje sie okazale.Remis biore w ciemno,a jak zwyciezymy to sie wyspowiadam bo dawno juz nie bylem...
    • Blady Niko

      9.5K
      201
    • 27.04.2006 o 18:20
      Post #291466 27.04.2006 18:20
    Sędziuje nam pan Marek Ryżek z Piły. Wcześniej sędziował nam już kilka meczów: - w II lidze : Arka Gdynia - Cracovia 1:0, Tłoki Gorzyce - Cracovia 1:0 (tfu, maro zgiń, przepadnij!) - w I lidze: Cracovia - Polonia W-wa 2:1, Pogoń Szczecin - Cracovia 1:1, Korona Kielce - Cracovia 0:0 W piłkarskim świadku uznawany jest za człowieka niejakiego Fryzjera. Zdaniem Krzysztofa Stanowskiego najdziwniejsza postać w środowisku polskich sędziów. Ma pseudonim "Ewangelista", bo jest związany z Kościołem, czyta nauki na mszach. Jeździ starym renault 19, mieszka w starym budownictwie, w mieszkaniu należącym do babci. Jest lubiany, choć śmieją się z niego, że z alkoholi preferuje wino mszalne z księdzem proboszczem. Ma żonę i dwójkę dzieci. Ojciec jest nauczycielem w szkole, on też. === Felieton Stefana Szczepłka z Rzeczpospolitej (16.10.2004): Koledzy z dziennika "Fakt" chwycili za gardło osobnika, znanego w środowisku piłkarskim jako "Fryzjer", od zawodu, jaki wykonywał, nim stał się jednym z najbardziej odrażających typów polskiego futbolu. Redaktor Dariusz Łuszczyna dokonał prowokacji dziennikarskiej, w wyniku której złapał "Fryzjera" na próbie wręczenia łapówki. To jest bardzo ładna historia, a będzie jeszcze ładniejsza, jeśli skończy się dożywotnim zakazem działalności tego osobnika w sporcie. Niestety, może to się okazać niemożliwe, ponieważ nie pełni on formalnie żadnych funkcji. Można powiedzieć, że jest niezależnym lobbystą, wiążącym się z tymi, którzy więcej zapłacą, ze szczególnym uwzględnieniem środowiska sędziów piłkarskich i ich kwalifikatorów. Do pewnego momentu sukcesy Amiki Wronki były zasługą nie tylko piłkarzy i trenerów, ale także "Fryzjera", hołubiącego go prezesa klubu i zaprzyjaźnionych dziennikarzy. Sędziowie, kwalifikatorzy i wybrani redaktorzy lubili przyjeżdżać do Wronek, bo mogli tu liczyć na szczególną gościnność, wódeczkę i panienki, sprowadzane przez "Fryzjera" z agencji towarzyskiej. Sędziowie odwzajemniali się na boisku, decyzjami po myśli gospodarzy, a dziennikarze dobrymi ocenami w najważniejszych sportowych periodykach. Wszystko się zmieniło, kiedy we Wronkach pojawili się Stefan Majewski i Paweł Janas. Z trudem i oporami, ale wywalili "Fryzjera" na zbity pysk, a PZPN nawet uznał go za persona non grata, co niestety nie ma żadnych konsekwencji. Facet z takimi kontaktami to dla działaczy i sędziów skarb, więc o ostracyzmie towarzyskim nie mogło być mowy. "Fryzjer" szybko odnalazł się w Wielkopolskim OZPN i Lechu Poznań. Kiedy byłem tam w maju tego roku na finale rozgrywek o Puchar Polski z Legią, "Fryzjer" sprawiał wrażenie najważniejszej osoby na stadionie. A kiedy całował się, jak najlepszy przyjaciel, z Adamem Godlewskim, zastępcą redaktora naczelnego tygodnika "Piłka Nożna", laureatem Oskara Canal+ dla najlepszego dziennikarza piszącego o futbolu, to sobie myślałem odpowiednio nie tylko o redaktorze, ale i o tej nagrodzie. Niedawno, na meczu Cracovii z Polonią, widziałem sędziego, który nie umiał sędziować. To nawet w naszej ułomnej lidze jest zjawiskiem niecodziennym, więc spojrzałem na nazwisko arbitra - Marek Ryżek z Wielkopolskiego OZPN. Skąd on się wziął? - spytałem szefa polskich sędziów Janusza Hańderka. - To protegowany "Fryzjera". Nic nie mogę na to poradzić, bo jestem od niedawna - usłyszałem w odpowiedzi. Kiedy powiedziałem o tym znajomemu, pracującemu w Wiśle Kraków, wcale nie był zdziwiony. - Ryżek? Aa, to ten od "Fryzjera". Bliski znajomy "Fryzjera", Wiesław K. był kwalifikatorem na tym meczu i wystawił Ryżkowi ocenę dobrą. Takie teksty o "Fryzjerze" jak ten w "Fakcie" nie mogłyby się ukazać w "Przeglądzie Sportowym" w niezbyt odległych czasach poprzedniego kierownictwa, a i próżno by ich szukać w dzisiejszej "Piłce Nożnej". Pozostaje pytanie bez odpowiedzi - jak potraktować tych wszystkich, którzy latami żyli z "Fryzjera"? Czy tylko dziennikarze muszą wyjmować kasztany z ognia? ===
    • FortArt

      4.6K
      5
    • 27.04.2006 o 19:21
      Post #291470 27.04.2006 19:21
    Blady Niko Napisał(a): ------------------------------------------------------- > Sędziuje nam pan Marek Ryżek z Piły. Wcześniej > sędziował nam już kilka meczów: > > - w II lidze : Arka Gdynia - Cracovia 1:0, Tłoki > Gorzyce - Cracovia 1:0 (tfu, maro zgiń, > przepadnij!) > - w I lidze: Cracovia - Polonia W-wa 2:1, Pogoń > Szczecin - Cracovia 1:1, Korona Kielce - Cracovia > 0:0 Pogoń-Cracovia to wtedy gdy uznał bramkę dla portowców nie widząc faulu na Cabaju.
    • icek66

      3.2K
      1
    • 27.04.2006 o 21:15
      Post #291494 27.04.2006 21:15
    lew Napisał(a): ------------------------------------------------------- > icek66 Napisał(a): > -------------------------------------------------- > ----- > > > > byl to sezon 95/96 . Po swietnej rundzie > jesiennej > > i wygranej na reymonta 1-0 z Polonia 3-0 > oraz > > remisie z Plockiem 2-2 bylismy na 4 miejscu > z > > minimalna strata do tych 3-ch druzyn. > > Jesli dobrze zrozumialem Twoj post, to albo > byliscie po pierwszej rundzie na 5 pozycji albo na > 4 przed Plockiem, bo pierwsze miejsce po jesieni > zajmowal Jeziorak > > > a święta racja drogi Lwie. Chyba byliśmy przed Płockiem Bylo chyba ===>Jeziorak,Wisła, Polonia, Cracovia,Petra ale głowy nie daje;)
    • Pac-Man

      1.3K
      0
    • 27.04.2006 o 23:33
      Post #291517 27.04.2006 23:33
    po rundzie jesiennej 95/96 1. Jeziorak Iława 17 36 11-3-3 28-13 2. Petrochemia Płock 17 32 9-5-3 26-12 3. Wisła Kraków 17 31 9-4-4 35-19 4. Polonia Warszawa 17 31 8-7-2 34-22 5. Cracovia Kraków 17 30 8-6-3 27-14
    • lew

      68
      0
    • 28.04.2006 o 07:21
      Post #291525 28.04.2006 07:21
    Nie awansowal wtedy Plock i Jeziorak.
    • -Robert-

      5.3K
      901
    • 28.04.2006 o 11:53
      Post #291558 28.04.2006 11:53
    za TP ... Bilety i autobus na mecz z Polonią Tylko dzisiaj (piątek) do godziny 15-tej w sklepiku klubowym przy ul. Wielickiej 101 można kupować bilety na niedzielny mecz Cracovii z Polonią w Warszawie. Kibice, którzy kupią bilety na ten mecz mogą jednocześnie zarezerwować miejsce w bezpłatnym autobusie zorganizowanym przez MKS Cracovia SSA. Polonia Warszawa przesłała dla kibiców Cracovii 300 biletów (po 15 zł). Autobus może zabrać 70 kibiców.
    • Łukasz_KSC

      325
      325
    • 28.04.2006 o 12:48
      Post #291566 28.04.2006 12:48
    hahaha i juz po autobusie."Z powodu awarii odwołano autobus, który miał zabrać kibiców na ten mecz."
    • Kojo

      3.1K
      5
    • 28.04.2006 o 17:23
      Post #291578 28.04.2006 17:23
    bardzo kurwa amc smieszne.. bo kupilem 6 biletow.. a wszyscy bez autobusy nie pojada..
    • nurek

      5.6K
      0
    • 29.04.2006 o 01:29
      Post #291636 29.04.2006 01:29
    [i]Do drugiej drużyny Polonii trafili: Joe Di Bueno, Tomasz Dudek, Grzegorz Kmiecik, Krzysztof Markowski, Jacek Moryc, Piotr Stokowiec i Maciej Terlecki. Zdaniem trenera Wiśniewskiego po porażce z GLKS Nadarzyn 0:3 w IV lidze ci zawodnicy zamknęli sobie drogę do I ligi. - [b]Nie może być tak, że pierwszoligowcy przegrywają w IV lidze.[/b] Jeżeli Darek Wdowczyk daje Legii zawodników do III ligi, to oni tam wygrywają. Chciałbym, aby tak było i w Polonii - tłumaczy Wiśniewski. W meczu z Cracovią brak tych zawodników nie powinien być odczuwalny, bo praktycznie wszyscy oprócz Kmiecika grają na stałe w rezerwach. Zauważalna ma być zaś nowa taktyka zespołu. - Nie ma co czekać. Musimy grać bardziej ofensywnie. My musimy wygrywać - zapowiada nowy szkoleniowiec "Czarnych Koszul". Jak mówi, od środy, kiedy objął to stanowisko, 90 proc. czasu na treningach piłkarze poświęcali ćwiczeniom zagrań ofensywnych. W czasie meczu Polonia ma wrócić do gry dwoma napastnikami. Jest prawie pewne, że do zespołu wróci Marek Citko, którego poprzedni trener Jan Żurek sadzał ostatnio częściej na ławce rezerwowych. - Marek na każdym treningu daje mi sygnał, że jego forma rośnie - mówi Wiśniewski. Dla Polonii ten mecz należy do kategorii być albo nie być w I lidze. "Czarne Koszule" są na ostatnim miejscu w tabeli. Mają sześć punktów straty do Górnika Zabrze i Arki Gdynia, które w tej kolejce grają między sobą. - Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że jesteśmy na polu minowym i przy jednym fałszywym ruchu, czyli porażce albo remisie z Cracovią, wylatujemy w powietrze. Ale ja jestem dobrej myśli. Nie chodzę ze spuszczoną głową, przecież widzą mnie zawodnicy. [b]Rywala mamy rozpracowanego[/b]. Nie powinien nas niczym zaskoczyć - zapowiada Wiśniewski.[/i]

    Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!

    Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!

    Napisz odpowiedź...

    Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)

    Goście (1)
    • Główna
    • Działy i kategorie