Poniższy tekst jest pierwszą w dziejach próbą napisania rozprawy habilitacyjnej na forum kibców piłkarskiego klubu. Wszelkie prawa do poniższego tekstu są
zastrzeżone przez autora. Bez jego zgody nie można poniższego tekstu kopiować, powielać ani korzystać z niego w publikacjach i cytować bez podania źródła. Wstępny tytuł całej pracy brzmi:
"ŁAD PRZESTRZENNY A SPOłECZEŃSTWO".
WSTĘP: MIĘDZY GEOGRAFIĄ A SOCJOLOGIĄ. PYTANIA NIE TYLKO METODOLOGICZNE.
Geografia i socjologia spotykały się w historii nauki przy różnych okazjach i na różnych płaszczyznach. Spór o determinizm geograficzny, jaki toczono na przełomie XIX i XX wieku, polemiki P. Vidala de la Blache z E. Durkheimem, teorie lokalizacji J.H. Thunena, A. Webera i A.Loscha, praktyka badawcza szkoły chicagowskiej, która potraktowała geografię i kartografię jako pomocnicze nauki socjologii, wreszcie "rehabilitacja" geografii w koncepcjach socjologicznych i historycznych szkoły Annales, mogą być przykładami takich spotkań. Metodologiczne refleksje dotyczące problemów pogranicza nauk społecznych i relacji interdyscyplinarnych jednak dziwnie omijały stosunki obu nauk. Pisząc o geografii mam na myśli przede wszystkim geografię społeczno - ekonomiczną w swojej ogólnej jak i regionalnej wersji. Stosunek geografii społeczno - ekonomicznej do geografii fizycznej, jak również geografii ogólnej do regionalnej, to odrębne zagadnienie metodologiczne w ramach metodologii nauk geograficznych, lub mówiąc szerzej, nauk o Ziemi, które w niniejszej pracy nie będzie omawiane. Należy zdać sobie sprawę, że socjologia nie jest jedyną nauką o społeczeństwie, ani też geografia nie jest jedyną nauką o przestrzeni geograficznej, a zatem zakres relacji nauk o Ziemi do nauk o społeczeństwie, jest szerszy niż relacja geografii i socjologii.
Geografia jako nauka pojawiła się wcześniej niż socjologia, co wynikało w znacznej mierze z faktu, że pewnych problemów socjologicznych w momencie powstawania refleksji geograficznej jeszcze nie było, lub też nie były one w dostatecznym stopniu uświadomione. Problematyka geograficzna nasuwała się natomiast sama przez się w wyniku codziennej praktyki. Przestrzeń otaczająca człowieka domagała się interpretacji i refleksji, zjawiska społeczne nie. Jest to pierwsza i zarazem jedna z najważniejszych różnic w genezie i historii obu nauk. Przyjmując za początek praktycznej refleksji nad przestrzenią tworzenie pierwszych, prymitywnych map, refleksja prageograficzna sięga późnego paleolitu. [*Isaczenko, 24] Historyk myśli geograficznej A.G. Isaczenko pisze: "(...) zaczątki pewnych współczesnych idei geograficznych odnajdujemy w nauce starożytnej, a także w wielowiekowym doświadczeniu ludowym". [*op.cit., 14] Refleksja pregeograficzna jest więc jedną z pierwszych refleksji przednaukowych jakie przeprowadził człowiek. Nie zmienia to faktu, że pierwsze próby rozwiązania problemów geograficznych były często zaskakująco naiwne. Historyków starożytnej nauki zdumiewał na przykład fakt, że subtelnym i stojącym na wysokim poziomie teoriom astronomicznym w starożytnej Mezopotamii, towarzyszyła naiwna i uwikłana w mitologię wiedza o powierzchni Ziemi.
Przykładem zapóźnienia wiedzy socjologicznej w stosunku do geograficznej może być fakt, że filozofia społeczna starożytnej polis (przynajmniej w okresie klasycznym), nie znała fundamentalnego w nowożytnej myśli społecznej, rozróżnienia państwa i społeczeństwa, wyraźnie występowały w niej natomiast elementy enwironmentalizmu (Herodot, Hipokrates, Tukidydes, Platon, Arystoteles, (Strabon?)). "Wojna peloponeska", dzieło najwybitniejszego, a zarazem najbardziej "postępowego" starożytnego historiografa Tukidydesa, rozpoczyna się od jednego z pierwszych w dziejach myśli społecznej manifestu determinizmu geograficznego. Duchem determinizmu geograficznego przesiąknięte jest dzieło jednego z antenatów nowożytnej socjologii, arabskiego myśliciela z przełomu XIV i XV wieku Ibn Chalduna (1332-1406). Wydaje się, że zaangażowanie w wyjaśnienie zjawisk społecznych, ekonomicznych i politycznych geografii, było jednym z wyników dojrzałości i postępowości wczesnej myśli społecznej. {Kilka zdań dlaczego tak było}
Każda nauka w czasie swej ewolucji "dorabia się" mniej lub bardziej doskonałego aparatu badawczego, którego zastosowanie poza jej dziedziną jest ograniczone. Odmienność różnych dyscyplin naukowych wynika z odrębności badanej dziedziny, która pociąga za sobą odrębność stosowanych pojęć i metod. Każdej dyscyplinie naukowej przyporządkowana jest określona dziedzina; dziedzina zainteresowań geografii jest inna niż dziedzina socjologii czy ekonomii. Metodologia danej dyscypliny stara się określić to, co i w jaki sposób należy badać, ale i to co znajduje się poza zasięgiem badań danej dyscypliny wiedzy. Dobór przedmiotu badań danej dyscypliny jest konwencjonalny, co nie znaczy, że arbitralny. Jest to niewątpliwie pewna ułomność nauk szczegółowych, ale jak się wydaje, przynajmniej na obecnym etapie rozwoju nauki, ułomność nieusuwalna. Trudno sobie wyobrazić funkcjonującą naukę inaczej. {Sięgnąć do Ingardena, 1 tom, jak się ma sprawa w przypadku: filozofii (ontologia, metafizyka etc), nauk formalnych, nauk realnych; dopisać kilka(naście) zdań.}
Odpowiedź na pytanie o wzajemne relacje geografii i socjologii nie jest łatwa, chociażby z tego powodu, że geografia jak żadna inna nauka związana jest w swoich badaniach z różnorodnymi gałęziami nauki, zarówno kulturowymi jak i przyrodniczymi, o wiele bardziej niż socjologia. Wynika to z immanentnej geografii właściwości, że bada ona przestrzenny aspekt wszelkich zjawisk, zarówno przyrodniczych jak i społecznych, używając właściwych sobie metod analizy przestrzennej. {O przestrzenności nauk realnych - Ingarden, aspekt przestrzenny nauk formalnych jest inny, sięgnąć do Ingardena, nieusuwalność i permanentność "aspektu przestrzennego" we wszystkich zjawiskach świata realnego, nawet psychologicznych!} W tym sensie stosunek geografii do innych nauk może być postrzegany jako stosunek niesymatryczny: geografia jest nauką pomocniczą, albo "służebnicą" innych nauk. {Przywołać podobne przykłady: "philosophia ancilla theologiae", matematyka jako królowa nauk} Geografia, niejako ze swojego charakteru musi się zajmować dziedzinami innych nauk, w tym także zjawiskami społecznymi. Angażowanie zaś do swoich badań geografii w socjologii jest rzeczą mniej oczywistą i nie zawsze konieczną, choć jak wykazała historia socjologii, czasem bardzo pożądaną.
Wydaje się, że dokonując pewnego uproszczenia, można (wstępnie) wyróżnić cztery historyczne stanowiska dotyczące relacji między geografią a socjologią:
1. Geografia i socjologia są różnymi i równorzędnymi naukami o zasadniczo różnych przedmiotach badawczych. Ich spotkania mają charakter incydentalny (akcydentalny).
{porównać w kontekście historycznym projekty nowych nauk K. Rittera (geogr) i A. Comte'a (socj), to te same czasy}
2. Geografia i socjologia są wprawdzie różnymi i równorzęnymi naukami, badają jednak ten sam przedmiot. Ich współpraca jest niezbędna do pełnego i wszechstronnego poznania tego przedmiotu. W trakcie ich ewolucji polegającej na zbliżaniu się do siebie w trakcie badań tego samego przedmiotu, może dojść do przenikania się, a nawet scalenia się obu nauk. Przenikanie i scalanie się może dotyczyć nie tylko geografii i socjologii, ale i innych nauk, w wyniku czego może powstać swoista "megahumanistyka".
{narzuca się szkoła Annales, Bloch, Febvre, a zwł Braudel; ale i przedtem pewne idee megahumanistyki: Herder?, Marx!!!, Pareto? M.Weber?, nie wspominając, że wobec nie rozróżniania zjawisk polit, socj, ekon, filozofia polis była megahumanistyczna}
3.Stosunek geografii i socjologii jest stosunkiem nadrzędności i podrzędności: geografia jest pomocniczą nauką socjologii.
{szkoła chicagowska}
4. Stosunek geografii i socjologii jest stosunkiem nadrzędności i podrzędności:
socjologia jest pomocniczą nauką geografii.
{determinizm geograficzny E. Huntingtona: geografia marginalizuje socjologię; warto zastanowić się też nad neodeterminizmem geogr wśród wspołczesnych badaczy ras i genetyków: Diamond, Cavalli-Sforza i inni}
Pierwsze stanowisko charakterystyczne jest dla wczesnych stadiów rozwoju socjologii i geografii, kiedy nauki te zajmowały się jedynie swoimi, wąsko rozumianymi dziedzinami. Nawet twórca geografii człowieka, K. Ritter (1779-1859), mimo swego antropocentrycznegoi nastawienia, skoncentrowany jest raczej na teleologicznej idei powiązania ludzkości z przyrodą, nie dostrzegając prawie w ogóle zjawisk sensu stricte społecznych. Wystąpienie Rittera przypada na okres powoływania przez C.H. Saint - Simona i A. Comte'a nauki o społeczeństwie, czyli czyli wyłonienia się pierwszej, XIX - wiecznej postaci socjologii. Rozwój obu nauk prowadził do poszerzenia ich obszarów badawczych, a zatem i do ich mimowolnego spotkania.
Klasycznym przykładem drugiego stanowiska jest praktyka naukowa historycznej szkoły "Annales", zainicjowanej w 1929 roku przez M. Blocha i L. Febvre'a. Założenia metodologiczne tej szkoły przeciwstawiały się tradycyjnemu programowi historii opisowej, zdominowanej przez historię polityczną. {Co to jest hist opisowa - sięgnąć do Topolskiego} Historyk powinien współpracować z przedstawicieleami innych nauk społecznych, takich jak ekonomia, demografia, antropologia kulturowa, socjologia, geografia społeczno - ekonomiczna. Zjawiska masowe, które stanowią podstawowe zagadnienie historii jako nauki, mogą być prawidłowo poznawane jedynie poprzez wszechstronną analizę interdyscyplinarną, w której podstawowa rola przypada socjologii, ekonomii i geografii. W myśl tych założeń, zjawiska socjologiczne są ściśle splecione z geograficznymi i jako takie podlegają badaniu obu nauk. F. Braudel pisał: "Geografia w całej swojej pełni wydaje mi się studium przestrzennym społeczeństwa, czy też do końca dopowiadając moją myśl, studium społeczeństwa poprzez przestrzeń. [*250] Problematyka geograficzna i społeczna są tak ściśle ze sobą związane, że nie sposób ich rozdzielić: "Mówiąc językiem morfologii społecznej, nie ma jakiejś kory geograficznej problemów ludzkich, kory, ktorą bez większego trudu można by zedrzeć z rzeczywistości społecznej".[*234]
{przywołać też Marxa, a zwłaszcza spór o formację azjatycką}
Trzecie stanowisko najpełniej wyraziło się w założeniach metodologicznych i praktyce badawczej socjologicznej szkoły chicagowskiej. Szkoła chicagowska osiągnęła pełnię swojego rozwoju w latach dwudziestych XX wieku. Jej przedstawiciele rezygnowali z konstrukcji teoretycznych dawniejszej "socjologii gabinetowej", koncentrując się na badaniach terenowych, zaś Chicago stało się miastem modelowym tych badań, miastem - laboratorium. Na praktykę badawczą szkoły duży wpływ miały metody opracowane przez ekologów. W diagnozowaniu problemów społecznych, zwłaszcza patologii, przedstawiciele szkoły posługiwali się metodami geograficznymi: budowali modele przestrzenne i stosowali metodę kartograficzną oraz zasadę korelacji przestrzennych określonych zjawisk społecznych. Geografia i kartografia stały się jakby naukami pomocniczymi socjologii. Instrumentalne traktowanie geografii i kartografii nie wiązało się jednak z deprecjonowaniem ich jako nauk, a wręcz przeciwnie podkreślało ich użyteczność i duże znaczenie w metodologii nauk społecznych.
Czwarte stanowisko pojawiało się, gdy w badaniach geograficznych przesadnie akcentowano przestrzenną stronę zjawisk socjologicznych, politycznych czy ekonomicznych. Mogło się to na przykład wyrażać w pzrecenianiu roli środowiska geograficzno - przyrodniczego w życiu człowieka. Klasyczny determinizm geogrficzny był poglądem głoszącym, że środowisko geograficzne determinuje w sposób jednoznaczny całokształt stosunków spoleczno - kulturowych. Mimo swoich wcześniejszych antycypacji (Monteskiusz, Hegel), powstanie nowoczesnego detreminizmu geograficznego wiąże się z pracami F. Ratzla (1844-1904). Skoro o całokształcie życia społecznego decydowały warunki geograficzne, socjologia zostałą w jakimś sensie zdominowana przez geografię. Widać to wyraźnie w pracach XX - wiecznego epigona determinizmu geograficznego, E. Huntingtona, który wyostrzając i doprowadzając do skrajności jego założenia metodologiczne, stosował prymitywne metody geograficzne i kartograficzne do wyjaśnienia skomplikowanych procesów społeczno - ekonomicznych. Huntington stosowłą metody prostych korelacji statystycznych i kartograficznych, jego język był ubogi w pojęcia socjologiczne, a czasami wręcz szokujący. Doszukuje się na przykład korelacji przestrzennej między klimatem a rozwojem cywilizacji, miarą którego miałaby być liczba samochodów przypadających na określoną ilość mieszkańców. [*zesz, 103]
Należy zdać sobie sprawę z tego, że powyższy podział na cztery stanowiska metodologiczne w zależności od wzajemnego stosunku geografii i socjologii jest dość arbitralny. Każde z tych stanowisk ilustruje pewne ogólne metodologiczne stanowisko, zarówno geograficzne jak i socjologiczne. Pojawiające się w dwóch ostanich stanowiskach pojęcie "nauki pomocniczej" przywodzi na myśl analogiczne pojęcie stosowane od dawna w metodologii historii. Pojęcie nauki pomocniczej nie jest bynajmniej jednoznaczne. Nie każda nauka przywoływana podczas procedury badawczej zasługuje na miano nauki pomocniczej. Zdawał sobie sprawę z tego metodolog historii R. Delort, który rozróżnił obok nauk pomocniczych, "sciences auxiliaires", nauki współpracujące, "sciences collabotrices" lub "complementaires"[*Szymański, 8].{.....}
Pytanie o wybór danego stanowiska jest w pewnym sensie pytaniem z historii metodologii obu nauk. Pytaniem o wiele bardziej zasadniczym jest pytanie czy sam przedmiot zainteresowania socjologii i geografii może w jakiś sposób ustawić wzajemne relacje obu tych nauk. Czy w czasoprzestrzennym kontinuum powierzchni Ziemi istnieją zbiorowiska ludzkie (i obszary!) w których niejako bardziej ujawnia się "geograficzna strona" ludzkiej egzystencji? Możemy to pytanie sformułować w sposób bardziej szokujący: czy istnieją zbiorowiska ludzkie bardziej socjologiczne i bardziej geograficzne. Nie można oczywiście mowić o braku lub ograniczonym zasięgu zjawisk socjologicznych w jakiejkolwiek historycznej zbiorowości ludzkiej. Człowiek był zawsze istotą spoleczną. Socjologowie mogą co najwyżej sensownie pytać o początek tak czy inaczej rozumianej kultury lub cywilizacji, a nie o początek społeczeństwa.
Chodzi tu o coś innego, na przykład o to, czy w pewnych społecznościach relacje ze środowiskiem geograficznym nie są pierwotniejsze, bardziej wyrazistsze, a nawet można by powiedzieć "innego charakteru" niż w innych. Jeżeli byłoby tak istotnie, rola geografii w badaniu jednych społeczeństw byłaby inna niż w badaniu innych. Czy pewne problemy rozwiązywane zazwyczaj przez socjologię, w określonych przypadkach nie mogą być rozwiązywane przez inne nauki? A jeżeli tak, to czy tradycyjna relacja socjologii i geografii nie może być bardziej płynna? Jeżeli socjologia i antropologia kulturowa dzielą się w ten czy inny sposób określonym przedmiotem badań z socjologią w zależności od jego charakteru, to dlaczego nie można tego powiedzieć o relacji socjologii i geografii. {zwrócić uwagę na historyczną bliskość etnologii, antropologii i antropogeografii}
-
-
CHABILITACJA - WSTĘP
[b]h[/b]abilitacja
[b]h[/b]abilitacja ż I, DCMs. ~cji; lm D. ~cji (~cyj)
«postępowanie mające na celu uzyskanie uprawnień do prowadzenia wykładów oraz kierowania pracami magisterskimi, doktorskimi lub badaniami zespołowymi, polegające na obronie własnej rozprawy i zdaniu kolokwium przed radą naukową»
Przeprowadzić czyjąś [b]h[/b]abilitację.
Przystąpić do [b]h[/b]abilitacji.
śrdwłc.
http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=18133
No i co? Wszystko na nic :D:D:D
Cyt:[i] dlatego uparcie twierdze iz bede dalej toczył beke... :D:D:D[/i]
szaleństwo :D, czytając ten wstęp uparcie twierdzę , iz jestem chyba za głupi na czytanie czegoś takiego :D:D
pragnę równiez dodać iz geografia fizyczna, społeczno- ekonomiczna , bądz nawet geologia, geomorfologia świata i Polski nie są mi obce :D
PS Irenę Fierlę też znam doskonale :D
Geoś popraw tytuł bo strasznie w oczy kole...
Geo - może zacznij od rehabilitacji :D
Jak nie będzie codziennych postępów w pracy, proponuję Geopijatyka privami bombardować.
Nokia- skad znasz Fierlę?? :)
Z Fierlą łączy się kilka moich zabawnych wspomnień :)
Ferencvaros, Łysenko, ja do tego co tu robię podchodzę jak najbardziej serio. Chciałbym przynajmniej napisać tu "Wstęp", około 10-20 stron. A jak się to zakończy sukcesem, to pisać dalej. Jest jednak szereg problemów technicznych. Moim zdaniem trzeba byłoby je z jakimś Adminem uzgodnić, najlepiej w rozmowie najlepiej w 4 oczy, bo to sa sprawy zbyt skomplikowane, zeby je omawiać poprzez wysyłanie sobie korespondencji. Ja jutro będę w Grodzie Kraka. Czy któryś z Adminów nie zechciałby ze mną usiąć przy piwku i pogadać o tej sprawie? [Właśnie wszedł Jarek z 8 piętra i oddał mi 2 bańki, 200zł.] Będę w Kraku mniej więcej od 10.30 do ok 20. Mam np takie propozycje, żeby ten wątek zostawić tylko na moją pracę, a komentarze do niej zrobić w innym wątku, zatytułowanym "Recenzje Chabilitki Geopijatyka". To trzeba uzgodnić tete a tete. Proponuję jutro spotkanie w Grodzie Kraka.
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)