Powrót
Powrót do działu

Cracovia - Forum kibiców Cracovii

  • Regulamin
    • Regulamin
    • GKS Tychy - KS Cracovia

    • Hokej
    • Rozpoczęto 28.10.2005 o 17:09
      Ostatnia aktywność 29.10.2005 o 16:13
      2050 wyświetleń
    • Ja?nie Pan

      393
      0
    • 28.10.2005 o 20:13
      Post #259803 28.10.2005 20:13
    A Sanok remisuje w Toruniu!
    • 0_REVENATOR_

      833
      0
    • 28.10.2005 o 22:08
      Post #259822 28.10.2005 22:08
    Opinie po meczu. Wojciech Matczak, trener GKS: Dzisiaj zagraliśmy po raz pierwszy taki hokej, jaki chcemy grać. Bardzo podobny sposób, jaki prezentowaliśmy w zeszłym sezonie. W hokeju realizowanie założeń taktycznych to nie wszystko. Na lodzie trzeba zostawić serce i wulgarne słowo się ciśnie, że w hokeju trzeba zap.... , żeby osiągnąc sukces. To był klucz do dzisiejszego zwycięstwa. Niewykorzytane przewagi Cracovii? To jest hokej to się zdarza. My też w Krakowie nie wykorzystaliśmy przewag. Rudolf Rohaczek, trener Comarch Cracovii: Przespaliśmy I tercję. dwie bramki po błędach. II tercja, kiedy chcieliśmy się rozkręcić rozbita pleksa wyrwała nas z rytmu. Druga połowa meczu wyglądała już tak jak miała wyglądać. bardzo dobrze bronił Sobecki. On wybronił 3 punkty. Z połowymeczu jestem niezadowolony, z drugiej bardziej, ale wynik meczu jest taki jaki jest, więc nie jestem zadowolony Najlepsi zawodnicy: Krzysztof Śliwa i bramkarz GKS Arkadiusz Sobecki
    • Alko D`Bier

      760
      2
    • 28.10.2005 o 22:34
      Post #259823 28.10.2005 22:34
    Jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby porażka Pasów nie wywołała u mnie smutku, złości czy żalu. Aż do dziś; moje odczucia: za Robinksc: "Nie wiem czemu ale pierwsza myśl to: Nareszcie". Porażka, cóż zdarza się, ale jak mamy przegrać w sezonie zasadniczym to z GKSem: na wyjeździe, z Mistrzem, z Przyjaciółmi. Od niedzieli następna seria zwycięstw :)
    • Khalid

      20.8K
      12.9K
    • 28.10.2005 o 22:43
      Post #259825 28.10.2005 22:43
    Nie oglądałem meczu z Unią 2-1 w Cracovie ostatnio więc śmiało mogę powiedzieć ,że to najszybszy mecz jaki widziałem od dawna w Polskim hokeju:) Pozatym ładne akcje , dużo walki. Lekka przewaga nasza ale to normalne z grającymi defensywnie Tychami... W drugiej tercji Tychy jakby wymiękały kondycyjnie i faulowali dużo. Nasi jednak nie wykorzystali nawet 5-3. Niestety 3 tercja była znakomicie zagrana przez GKS. Myśleliśmy ,że nasi podkręcą tempo i rozjadą Tyszan. Tak było pierwsze 5 minut(mógł Laszkiewicz) . POtem Tychy opanowały sytuacje, najpierw przeszły do ataku a ostatnie 7-8 minut po prostu destruktywnie walczyły z zadka kontrując. Było parę (nie 100%ych) sytuacji dla nas i jedna dobra dla GKS ale bez efektów. 1.Generalnie Tychy to już drużyna z tamtego sezonu. Gratulacje. 2. Jeżeli mamy zdobyć Mistrza Polski to nie będzie to spacerek. Trzeba będzie Tychom i Unii w straszliwej walce ten tytuł "wydrzeć"...ciekawie będzie. ps: Mecz bez udziału publiczniości. Było tylko kilku działaczy sekcji hokeja. Mimo wszystko "Hej Pasy Gol" leciało 12.5 minuty bez przerwy w drugiej połowie. Tyszan, też na podobnych zasadach, kilkudziesięciu... PPS: prawdziwy szok to hala , nieduża ale czyściutka , idealnie utrzymana, kosz na śmieci przy każdym sektorze. Normalnie czułem się jakbym z lat wczesnych 50-ych do UE trafił;) Kiedy nareszcie Kraków przestanie się kompromitować i taką halę :postawi"...??
    • docent

      8.8K
      3.4K
    • 28.10.2005 o 22:54
      Post #259827 28.10.2005 22:54
    No to wszystko jasne... Trener Rohacek musi odejsc! (zart:))
    • 0_REVENATOR_

      833
      0
    • 29.10.2005 o 01:11
      Post #259852 29.10.2005 01:11
    HOKEJ. Ekstraliga: Porażka Cracovii Wojciech Todur 29-10-2005 , ostatnia aktualizacja 28-10-2005 21:24 Kiedyś to się musiało skończyć. W siedemnastym meczu tego sezonu "Pasy" przegrały po raz pierwszy. Pogromcą okazał się mistrz Polski GKS Tychy Z powodu awarii systemu chłodzenia na tyskim lodowisku GKS po raz drugi wystąpił w roli gospodarza na lodowisku w Janowie. Obiekt Naprzodu jest jak na razie dla mistrzów Polski szczęśliwy. Po Stoczniowcu Gdańsk wyższość GKS-u musiała uznać niepokonana Cracovia. Mecz był wyrównany i dramatyczny. Goście do końca zaciekle walczyli o wyrównującego gola. W ostatniej minucie trener Rudolf Rohaczek, trener "Pasów", zdjął nawet z lodu bramkarza, ale i to na niewiele się zdało - Arkadiusz Sobecki bronił jak maszyna. - Pytacie mnie, kto był najlepszy? Arek Sobecki i Michal Belica! To im zawdzięczamy zwycięstwo - podkreślał Artur Ślusarczyk, napastnik GKS-u. - Cały zespół pracuje na sukces, kluczem była dobra gra w obronie - mówił spokojny jak zwykle Sobecki. Bramkarza tyskiej drużyny chwalił też Rohaczek. - Był super! Udowodnił, że nie pomyliłem się, powołując go do kadry - dodał. Pierwszego gola krakowianie stracili w 5. min, gdy grali w osłabieniu. Z niebieskiej linii uderzył Rafał Cychowski, ale Rafał Radziszewski był na miejscu, na dobitkę Belicy zaradzić jednak już nie mógł. GKS miał okazje na kolejne bramki, w sytuacji sam na sam z bramkarzem Cracovii krążek uciekł Krzysztofowi Majkowskiemu. Gdy wydawało się, że krakowianie będą zastanawiali się w przerwie, jak odrobić jedną bramkę, o kolejnego gola i ból głowy gości postarał się Peter Kotlarzik po akcji Belicy. - Michal świetnie dograł krążek, takiej sytuacji zmarnować nie mogłem - uśmiechał się Słowak. Mistrzowie Polski byli tak zadowoleni z dwubramkowego prowadzenia, że zamiast grać w hokeja, zaczęli jeździć na łyżwach, a na dodatek łapać niepotrzebne kary. A krakowianie nie potrafili nawet wykorzystać przewagi dwóch zawodników. W końcu jednak szczęście opuściło gospodarzy i Damian Słaboń po uderzeniu z bliskiej odległości znalazł sposób na Sobeckiego. - Przespaliśmy pierwszą tercję. Potem, gdy zaczęliśmy kontrolować grę, przytrafiła się ta pechowa wymiana pleksy [naprawa trwała blisko kwadrans - przyp. red.]. To nas wybiło z uderzenia - tłumaczył Rohaczek. W ostatniej tercji nadal częściej atakowała Cracovia, ale obrona GKS-u więcej błędów już nie popełniła. GKS Tychy 2 Cracovia 1 Tercje: 2:0, 0:1, 0:0. Bramki: 1:0 Belica (5., Cychowski), 2:0 Kotlarzik (20., Belica), 2:1 Słaboń (36., Laszkiewicz). Kary: 14 oraz 4 min. Cracovia: Radziszewski - Csorich, B. Piotrowski, Laszkiewicz, Słaboń, Horny - P. Urban, Dulęba, Potoczny, Voznik, Sarnik - Galant, Marcińczak, M. Piotrowski, Pasiut, Śliwa - Chabior, Kozendra, Twardy, Cieślak, S. Urban. G.W.
    • 0_REVENATOR_

      833
      0
    • 29.10.2005 o 01:16
      Post #259853 29.10.2005 01:16
    HOKEJ GKS Tychy — Cracovia 2:1 Sobota, 29 października 2005r. Cracovia doznała pierwszej w tym sezonie porażki. Sposób na lidera znalazł broniący tytułu mistrza Polski GKS Tychy. Podopieczni trenera Wojciecha Matczaka po raz drugi zagrali w roli gospodarza w Katowicach — Janowie i po raz drugi odnieśli na „Jantorze” zwycięstwo. - Zagraliśmy po raz pierwszy w tym sezonie taki hokej, jaki chcemy grać, podobny do tego, który prezentowaliśmy w ubiegłym sezonie. Drużyna zostawiła dzisiaj serce na lodzie i to był klucz do zwycięstwa — stwierdził szczęśliwy szkoleniowiec tyszan. Najlepsza w wykonaniu GKS była I tercja. Grający z rozmachem tyszanie od początku meczu zepchnęli krakowian do obrony, a kiedy rywale grali w osłabieniu objęli prowadzenie. Na bramkę gości strzelał Rafał Cychowski. Rafał Radziszewski odbił krążek wprost na kij Michała Belicy i Słowak z bliska trafił do siatki. Gospodarze byli groźni nawet wówczas, gdy grali w osłabieniu. Po szybkiej kontrze w 11 min. omal na listę strzelców nie wpisał się Krzysztof Majkowski. Tuż przed końcem I tercji GKS strzelił drugą bramkę. Jej autorem był Peter Kotlarzik, ale znacznie większą zasługę miał przy tym trafieniu Belica, który wypracował akcję Czecha. - I tercja, to była w naszym wykonaniu katastrofa. Przespaliśmy tę odsłonę, a kiedy później ruszyliśmy do odrabiania strat, to z rytmu wybiła nas rozbita osłona z pleksy, której naprawa trwała kwadrans — narzekał trener Cracovii Rudolf Rohaczek. Czeski szkoleniowiec „Pasów” i reprezentacji Polski zapomniał jednak wspomnieć, że krakowianie nie wykorzystali w II tercji kilku okresów gry w przewadze. Przez 1,27 min. tyszanie bronili się trójką przeciwko piątce rywali, ale zdołali zachować czyste konto. Świetnie broniący Arkadiusz Sobecki skapitulował dopiero w 36 min. Na ławce kar siedział wówczas Tomas Kramny, a akcję Leszka Laszkiewicza skutecznym strzałem zakończył Damian Słaboń. Ostatnia odsłona to była już niemal wyłącznie rywalizacja napastników Cracovii z bramkarzem GKS. Sobecki bronił jak w transie wygrywając pojedynki z Grzegorzem Pasiutem, Piotrem Sarnikiem, Martinem Potocznym, Krzysztofem Śliwą czy Karelem Hornym. — Dobrze zagrała dziś cała drużyna, a nie tylko ja. Nie straciliśmy żadnej głupiej bramki, a białe koszulki znów okazały się dla nas szczęśliwe — jak zwykle skromnie stwierdził Sobecki wybrany najlepszym graczem meczu. Klasę bramkarza GKS docenił za to trener Rohaczek: — Widać, że nie na darmo powołałem go do kadry na listopadowy turniej EIHC na Łotwie. Na półtorej minuty przed końcową syreną goście wzięli czas, a na ostatnie 30 sekund wycofali z lodu bramkarza, jednak zamiast wyrównania omal nie stracili gola, bo po uderzeniu Wojciecha Sosińskiego spod własnej bramki krążek o centymetry minął słupek Cracovii. - Pokazaliśmy, że w lidze każdy rywal jest do ogrania — stwierdził obrońca GKS Sebastian Gonera, a napastnik tyszan Artur Ślusarczyk dodał: — Walczyła z Cracovią cała drużyna, ale naszymi bohaterami byli dzisiaj Arek Sobecki i Michał Belica. Przy okazji okazało się, że grając w białych koszulkach mamy więcej szczęścia, a i lód na „Jantorze” jakoś nam sprzyja. Jacek Sroka - Dziennik Zachodni
    • Karvin

      10.5K
      9.3K
    • 29.10.2005 o 14:51
      Post #259907 29.10.2005 14:51
    Zagraliśmy dobrze, podobnie jak Tychy, bardzo dobry mecz - trochę nas wybiła z rytmu ta pleksa :( Sobecki miał fenomenalny dzień, rzeczywiście wybronił Tychom mecz, kary w drugiej tercji wynikały raczej ze zmęczenia Tychów niz z błędów sędziego... Przegraliśmy na własne życzenie tak naprawdę bo przewagi po prostu trzeba wykorzystywać, a mieliśmy dużo takich szans - w tym niewykorzystane 5 na 3 za mało jest strzałów, mamy najsilniejszą ekipę, ale czasem jak bramkarzowi przeciwnika akurat wyjdzie mecz a nasi obrońcy dadzą dwa farfocle w obronie to jest niedobrze... Generalnie mam nadzieję że z Unią zagrają na złości i pokażą kto rządzi...
    • Craco

      2.4K
      1
    • 29.10.2005 o 16:13
      Post #259914 29.10.2005 16:13
    "Autor: docent (IP zapamiętane) Data: 28 Paz 2005 - 22:54:22 No to wszystko jasne... Trener Rohacek musi odejsc! (zartsmiling smiley)" Docent, ja bym zaczął od kar finansowych ;)

    Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!

    Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!

    Napisz odpowiedź...

    Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)

    Goście (1)
    • Główna
    • Działy i kategorie