Powrót
Powrót do działu

Cracovia - Forum kibiców Cracovii

  • Regulamin
  • Fotogalerie
    • Regulamin
    • Fotogalerie
    • Śmieszy Was to? :)

    • Hyde Park
    • Rozpoczęto 08.10.2005 o 00:58
      Ostatnia aktywność 19.02.2010 o 11:41
      1869 wyświetleń
    • Ferencvaros

      2K
      103
    • 08.10.2005 o 00:58
      Post #256491 08.10.2005 00:58
    To mi opowiedział niedawno jeden mój kolega: Przychodzę do salonu Heyah i mówię "Poproszę doładowanie za 5 złotych". A pani w okienku na to: "5 złotych!". :D
    • knur

      8.9K
      182
    • 08.10.2005 o 02:45
      Post #256493 08.10.2005 02:45
    po paru piwkach i owszem - śmieszy. jutro wypowiem się "bez wspomagania" :D
    • fiore

      2.2K
      0
    • 08.10.2005 o 10:30
      Post #256510 08.10.2005 10:30
    eee nie za bardzo :) ... ... ... ... ... ... ... o kurwa, dobre ;)
    • SaNtO

      31.2K
      16.4K
    • 08.10.2005 o 12:53
      Post #256526 08.10.2005 12:53
    a ja nie kumam ... :P
    • -=KsC_Qr2nOw=-

      2.1K
      0
    • 08.10.2005 o 13:16
      Post #256530 08.10.2005 13:16
    a co będzie w niedziele??? Popis Kaczora Donalda!!:D;-) PO PiS Kaczynski Tusk ;-)
    • knur

      8.9K
      182
    • 08.10.2005 o 14:32
      Post #256551 08.10.2005 14:32
    no, teraz to już mniej... ;)
    5 dni później
    • Geopijatyk-Fan Oderki

      8.9K
      556
    • 13.10.2005 o 16:54
      Post #257096 13.10.2005 16:54
    Podchodzi facet do kiosku i się pyta: - Do U speak english? - Yes I do. - Marlboro. Przychodzi facet do kiosku i się pyta: - Do U speak english? - Yes, I speak. - Popularne.
    • Dinthalion

      1.5K
      0
    • 13.10.2005 o 17:18
      Post #257101 13.10.2005 17:18
    Z zycia wziete. Wchodze do sklepu i mowie: - Czy sa trzybity? - nie jest tylko jeden, podac?
    • maciek72

      2.4K
      4.3K
    • 13.10.2005 o 21:49
      Post #257143 13.10.2005 21:49
    no to też z życia wchodzę do sklepu i pytam - są krótkie spodenki baba - damskie czy męskie? - męskie - nie ma - a damskie?? - też nie ma
    • Dementor

      10.2K
      2
    • 14.10.2005 o 10:00
      Post #257174 14.10.2005 10:00
    Trzymajcie się pewnych reguł: http://forum2.cracovia.krakow.pl/read.php?4,1189719,page=11
    • Ferencvaros

      2K
      103
    • 14.10.2005 o 10:14
      Post #257177 14.10.2005 10:14
    Dementor- to nie jest temat o śmiesznościach. Przynajmniej nie tylko. Nie chodziło mi o opowiadanie kawałów, tylko o śmieszne sytuacje z życia codziennego.
    • fiore

      2.2K
      0
    • 14.10.2005 o 12:07
      Post #257198 14.10.2005 12:07
    dworzec główny: - Ma pani moze kartki pcoztowe z widokiem na wieżę Ratuszową ? - Oj chyba nie ma... a przepraszam jest jedna!- Pokazuje mi ją... -Tylko samo wejście niestety widać tylko... i zaczynam sobie czytać... podpis pod kartką (dosyć widoczny)....Kościół św. Wojciecha...aha spoko - Wie pani... ja myślę, że poszukam gdzie indziej, bo cały TEN RATUSZ potrzebuję... Dobrze, że jestem miastowy, bo bym uwierzył :) Prawie się ze śmiechu dymem Pallmallowym wtedy udusiłem
    • Dementor

      10.2K
      2
    • 14.10.2005 o 12:46
      Post #257207 14.10.2005 12:46
    Ferenc: Pod pojęciem "śmieszności" zgrupowaliśmy wszystko co dotyczy śmieszności - no ale śmioeszne sytuacje z życia to nie są śmieszności to ja przestaję wnikać.
    70 dni później
    • Blady Niko

      9.5K
      208
    • 24.12.2005 o 11:51
      Post #267712 24.12.2005 11:51
    Geo, co Ty na to? :) == Fusbal. Kaj mosz fuzekle - Gzuj z tym balem i wal z kapy. - Nie fanzol, chopie. Mom ruła.. Som se gzuj. Proste? Dla Ślązaków i tych, którym nieobca tamtejsza gwara, pewnie tak. Pozostałym Czytelnikom przybliżamy odrobinę piłkarskiej mowy po śląsku. Gdyby przetłumaczyć ze śląskiego na polski powyższy dialog, należałoby napisać mniej więcej tak: - Biegnij z tą piłką na bramkę i uderz szpicem buta. Te krótkie rozkazy człowiek błyskotliwy zwykł z reguły ripostować następującym stwierdzeniem: - Nie opowiadaj mi tu głupot, człowieku. Jestem flegmatykiem. Sam pobiegnij. Ale jeśli, drogi piłkarzu, przyjechałeś grać na Śląsk, znaczy żeś werbus. Jako taki, siłą rzeczy, znajdziesz się w sytuacjach, w których będziesz musiał robić dobrą minę do złej gry. W szatni Ruchu Radzionków, gdy klub ten zaczynał przygodę z ekstraklasą, wielkie oczy robił sprowadzony z Odry Opole Józef Żymańczyk. Mom ryma i harlom - Marian co tam jesz? - spytał raz Żymańczyk Mariana Janoszkę. - Kołocz Józiu - odparł popularny "Ecik", ale Józka naszły kolejne wątpliwości. - Co, co takiego? - ciągnął dalej. Na to Marian nie wytrzymał: - Na wierchu jest, idź se weź. Ten dialog wspomina Wojciech Grzyb, były piłkarz Ruchu, dziś grający w Odrze Wodzisław. A sam Janoszka dodaje ze śmiechem: - W naszej szatni człowiek spoza Śląska czuł się, jakby przyjechał przed chwilą do obcego kraju. Wyjaśniamy, że kołocz to śląskie, kruche ciasto, a to drugie zdanie wypowiedziane przez Janoszkę oznaczało, że ciasto rozdają na piętrze budynku klubowego. Takie proste, a takie trudne do zrozumienia dla przybysza z Opola. A to nie jedyna zabawna historia. - Jackowi Wysockiemu, który przyjechał do nas z Warszawy, wystarczyło powiedzieć: "Kaj mosz chopie fuzekle" i Jacek natychmiast baraniał. Jak mu powiedzieliśmy, że fuzekle to po naszemu skarpety, to był dopiero niezły ubaw - opowiada Krzysztof Gajtkowski sytuację z czasów, gdy jeszcze był piłkarzem GKS Katowice. Ślązacy potrafią też zrobić niemałe zamieszanie, gdy ruszają w Polskę. - Jak przeniosłem się do Jaworzna, a to już tereny małopolskie, powiedziałem do siedzącego obok Artura Minkiny, że mom ryma i harlom. Artur siedzi, patrzy na mnie jak na głupka, więc mu wyjaśniłem, że właśnie oznajmiłem, iż mam katar i kaszlę - mówi Grzyb, który teraz po "ślonsku godo mało", ale podobnie jak cała szatnia Odry chętnie słucha kapitana Jana Wosia, śpiewającego gwarą przebój Reni Jusis: "Kiedyś cie znojda". - Jak wygrywomy, to śpiewomy wszyscy. Puszczomy radyjko i jak leci jakiś przebój, to ja szybko przekładom refren na ślonski i tak to się zaczyna. Grzybek lubi "Kiedyś cie znojda", ale ja lubia: "A ja płyna, płyna, znów cie widza tu" - śpiewa Woś, który mówi o sobie, że jest przyszywanym Ślązakiem. Bier kibel i leć po sztrom - Gorolem jestem, tak się na Śląsku mówi na przyjezdnych. Pamiętam, że Piotrek Jegor, jak jeszcze kopał piłkę, musztrował goroli na każdym kroku. Nie raz i nie dwa trener Marcin Bochynek mówił o taktyce po śląsku, a "Vigo" pytał wtedy przyjezdnych: "I co gorolu, pewnie nic nie rozumiesz. To bier kibel i leć po sztrom. Znów nie wiesz, o co chodzi pieroński gorolu" - takie ostre teksty puszczał Piotrek, ale pamiętam, że Paweł Sibik umiał się postawić. Ja też dawałem im radę, kiwałem głową i udawałem, że rozumiem, a Jegor wtedy odpuszczał - przyznaje Woś. Obowiązkowo wyjaśniamy, że Jegor kazał gorolom brać wiadro i biec po prąd. - Piotrek kiedyś wyjaśniał, że z tym kiblem i sztromem to taki żart, co krąży po kopalni, przepraszam po grubie - dodaje Woś. Sławomir Paluch, który również grał w Odrze, a z Wisłą Kraków zdobył mistrzowski tytuł, też pamięta żarty Jegora, jednak najbardziej utkwiło mu motto trenera Bochynka. - Jak myślę o tamtej Odrze, to po głowie chodzi mi tylko to Bochynkowe "spielen und laufen", ale to niemieckie i znaczy grać i biegać. Zresztą Bochynek wysiada przy Franzu Smudzie. Ten to dopiero miesza niemiecki, śląski i polski, tworząc konstrukcje językowe nie do powtórzenia. Krzysztof Gajtkowski za to operował tylko dwoma językami, ale i tak w Lechu Poznań był uważany za śląskiego kosmitę. - Ale jak koledzy rzucili poznańskim tekstem, to też nie wiedziałem, o co chodzi. Mówię do jednego "plompej tyn bala", czyli napompuj piłkę, a on do mnie "idzie za mną buchta wiary". Wtedy stanąłem jak wryty, ale dziś wiem, że kolega chciał przerzucić odpowiedzialność na kogoś innego, mówiąc, że za nim idzie jeszcze wielu chłopaków z zespołu. Grając w Lechu, dowiedziałem się również, że bejmy to pieniądze. To było ważne, bo w Poznaniu koledzy często pytali działaczy, kiedy będą bejmy. Dowej ta mycka Piłkarze Lecha mieli jednak więcej kłopotów z "Gajtkiem" niż on z nimi. - Jak krzyczałem "kopnij mi ta bala", albo "dowej mi ta mycka", znaczy czapka, to patrzyli na mnie jak na wariata. Ale teraz w Lechu znają już ślonska godka, czyli mowa. A zresztą, z czasem oduczyłem się godać, teraz raczej mówię. I jak przyjeżdżam do domu, to rodzice mnie nie poznają - kończy Gajtkowski, który właśnie przeniósł się do Kolportera Korony Kielce i w ataku grał będzie z Grzegorzem Piechną vel Wosztem, czyli... Kiełbasą. Źródło: Przegląd Sportowy - D. Ostafiński == ŚLĄSKI SŁOWNIK Piłkarzowi, który przyjedzie grać na Śląsk, polecamy kilka praktycznych i przydatnych w codziennym życiu zwrotów. Zacznijmy od słów, które mogą się przydać w trakcie meczu. A więc bal to piłka, buda to bramka, mitła to środek boiska, gulery to buty piłkarskie, fuzekle to skarpety, a galoty to... spodenki. Warto jednak znać również nazewnictwo czynności, których grając w piłkę, uniknąć się nie da. Tak więc zamajtnąć się to strzelić, a zamajtnąć z kapy to strzelić szpicem buta. Można też jednak strzelić z czuba, czyli... głową. A jak coś nie wyjdzie, to należy wajać, czyli narzekać. Strzelając wysoko ponad bramką, albo źle trafiając w piłkę dobrze powiedzieć: "alech się chachnoł", a więc pomyliłem się. Należy też być przygotowanym na to, że trener zdejmie cię z boiska. Jeśli kolega siedzący na ławce nie będzie chciał zrobić miejsca, należy powiedzieć mu: "ponknij się", co znaczy posuń się. A jeśli chce się grać więcej i lepiej, to trzeba umieć dobrze wciepować (wrzucać, centrować), dawać pozor (uważać) w polu karnym i znać kilka knifów, czyli sztuczek. Można oczywiście również błysnąć jak Franciszek Smuda, na przykład powiedzieć coś zabawnego o czeskich trenerach. Ot, takie zdanie popularnego "Franza": "Lukaty synek z tego Wernera" (tak można na śląski przetłumaczyć stwierdzenie, że trener Liczka ma fajne, kręcone włosy). Życie piłkarza to jednak także kontuzje i urazy, a więc najczęściej blazy (pęcherze, odciski), kalnioki (sińce) i buły (guzy). A jeśli nie chce się uczyć to najlepiej należy opanować słówko "łonaczyć". To słowo wytrych, którym można wyjaśnić wszystko. Gorzej, jeśli wcześniej prezes powie: "tam są dźwiyrze" (drzwi). Źródło: Przegląd Sportowy
    1517 dni później
    • Blady Niko

      9.5K
      208
    • 19.02.2010 o 11:41
      Post #589084 19.02.2010 11:41
    Pan Hilary" Loto, tyro pan Hilary. Na dekel mu piere Bo kajś ten boroczek podzioł swoje brele. Szuko w galotach, szaket obmacuje, Obalo szczewiki, psińco znajduje. Bajzel w szranku i w byfyju Teraleci do antryju. "kurde" - ryczy -"kurde bele! Ktoś mi rombnoł moje brele!" Wywraco leżanka i pod niom filuje, Borok sie wnerwio, gnatów już nie czuje. Szturcho w kachloku, kopie w kredynsie, Glaca spocona, cały sie czynsie. Pierońskie brele na amyn kajś wcisnyło Za oknym już downo blank sie sciymniło Do żadła łoroz zaglondo Hilary Aż mu po puklu przefurgły ciary. Spoziyro na kichol, po łepie sie klupnoł, Bo znajdły sie brele - te, cotak ich szukoł. Czy to niy jest gańba? -Powiydzcie sami, Mieć brele na nosie a szukać pod ryczkami? "Uwe aWilli" Uwe a Willi w jednym familoku żyli Uwe nawierchu a Willi na dole. Uwe spokojny nie wadził nikomu. Willi larmowoł choćby w stodole. To hund, to hazok, ciepoł w nichryczkami, ryczoł i wrzeszczoł i durch trzaskoł drzwiami. Znerwowoł sie Uwe i złazi do niego i pado " Willi, jo nie strzymia tego." A Willi na to:" Co komu do jemu, co jemu do komu, ty pieroński giździe jo jest u sie w domu." Nazajutrz Willi na szislongu chrapie a tu mu z gipsdeki coś na kichol kapie Zerwoł sie z szislonga ileci na góra. Klup, klup. Zawarte. Filuje bezdziura. "Herr Jezus" co widzi, cołko izba w wodzie a Uwe zwędkom siedzi na komodzie. "Was machst du, Uwe?" "Fisze sobie łowie". "Ale Uwe, dyć mie kapie po gowie" A Uwe na to: "Co komu do jemu, co jemu do komu, ty pieroński giździe jo jest u sie w domu" Źródło:

    Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!

    Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!

    Napisz odpowiedź...

    Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)

    Goście (1)
    • Główna
    • Działy i kategorie