Od 40 lat chodzę na Cracovię. Mój Tato mnie tam prowadzał kiedy byłem małym brzdącem. Pamiętam mecze z Górnikiem Zabrze z Włodkiem Lubańskim. Dziś widuję 70, 80-letnich staruszków płaczących ze wzruszenia, że ich Cracovia jest znów wśród najlepszych klubów Polski. Znam takich, którzy w III czy IV lidze kupowali po 3 bilety, żeby pomóc swojemu Klubowi. Wiem, że wśród nich siedziałby Karol Wojtyła gdyby nie został biskupem a potem Papieżem. I nawet nie wiecie jak strasznie mi wstyd za wszystkich tych, którzy tylko po to przychodzą na Kałuży, żeby wywrzeszczeć swoją nienawiść do Wisły i innych klubów. Bardzo boli mnie to, że słuchają tego kilkuletnie dzieciaki i nasiąkają nienawiścią. Później stają się karykaturami kibiców. Nie chciałbym nigdy zostać na stadionie z tą gromadą profanów, która nie rozumie, że Cracovia trwa tylko dzięki ludziom wielkiej miłości i wiary (nawet w cuda).
pipek61
- Ostatnio 08.04.2005 o 23:54
- Dołączył/a 08.04.2005 o 23:54
- 1 postów
- 0 polubień
-
Odpowiedział w temacie POJEDNANIE TERAZ ... A CO POZNIEJ