od razu zaznaczam że nie jestem z Sanoka, a na tym meczu moje stanowisko było całkowicie neutralne...
na prawde nikt z was nie widział tego co było przed bójką? Zero szacunku do rywala, a raczej zdrowia, bo uderzanie w tył głowy/kark kijem trzymanym oburącz to przejaw totalnej ignorancji i głupoty. Można się pobić (ładnie Valcak mu nawkładał), ale na litość boską nie na partyzanta od tyłu...
teraz możecie mnie zakrzyczeć, ale taka prawda.
A mecz na dobrym poziomie, fajnie się oglądało, warto było :)
fishbone
- Ostatnio 01.10.2012 o 14:29
- Dołączył/a 01.10.2012 o 14:29
- 1 postów
- 0 polubień