- Edytowany
Wróciłem z seansu Odyseja.
I w pojedynku Nolan vs krytycy reżyser obronił się fenomenalnym kinem.
Nie nudziłem się nawet przez moment, gra aktorska na wysokim poziomie, a towarzysząca jej mitologiczna aura robi robote.
Helena może i zapomniała o filtrze do opalania i ją troche przypiekło, ale cyklop też nie wyglądał wyjściowo
9/10