A główny kontr kandydat wyciąga asa z rękawa.
Ze strony GKS Tychy.
Ma 19 lat, ostatni sezon spędził w lidze QMJHL, w której rozegrał 11 spotkań. Łukasz Steciuk, bo o nim mowa dla wielu jest wielką zagadką. Postaramy się przybliżyć nieco jego sylwetkę.
Steciuk gra na pozycji obrońcy, waży 91 kg przy 183 cm wzrostu. Jest Polakiem, ale wychowuje się w Kanadzie. Po sezonie gry w Prince Edward Island Rocket postanowił spróbować sił na taflach PLH. Czy coś z tego wyjdzie przekonamy się za kilka miesięcy.
- umówiliśmy się, że przyjdzie na testy, gdy zamrożą lód na tyskim lodowisku. Trener będzie mógł go wypróbować, a gdy okaże się wartościowym zawodnikiem, podpiszemy z nim kontrakt. Z Łukaszem mam cały czas kontrakt mailowy - powiedział nam Artur Jastrzębski.
autor: mag 01.06.2006
Ciekawe czy doże jeszcze atutów mają.
-
-
U naszych rywali (prywatne pogaduchy będą kasowane)
Transferowe niespodzianki hokejowego Zagłębia
Jest duża szansa, że hokeiści Zagłębia powalczą w przyszłym sezonie o pierwszą czwórkę. Zespół trenerów Jarosława Morawieckiego i Krzysztofa Podsiadło trenuje bardzo ciężko po dwa razy dziennie. - Mariusz Puzio i Tomasz Jaworski [obaj ostatnio Unia Oświęcim - przyp. red.] są dla reszty drużyny wzorem profesjonalizmu. Zawsze gotowi do zajęć, nie marudzą - uśmiecha się Adam Bernat, wiceprezes klubu. Na treningach i grillach, jakie działacze organizują zawodnikom, regularnie pojawiają się wiceprezydenci Sosnowca Ryszard Łukawski i Zbigniew Jaskiernia. - Bez wsparcia miasta o budowie silnej drużyny nie mogłoby być mowy - podkreśla Bernat.
Kolejnym zawodnikiem, który podpisał kontrakt z Zagłębiem, jest Marek Koszowski z Naprzodu Janów. - Nie zrezygnowaliśmy jeszcze z Łukasza Zachariasza. Szykujemy też jeszcze dwie następne niespodzianki - zdradza Bernat. Z naszych informacji wynika, że są duże szanse, że koszulkę Zagłębia założy znany na polskich lodowiskach Czech Karel Horny. Stanie się tak, jeżeli zawodnik nie dogada się z Cracovią. Pisaliśmy też, że klub interesuje się Waldemarem Klisiakiem z Unii Oświęcim. W Sosnowcu czekają też na przyjazd braci Gabriela i Teddy'ego Da Costa. - Kadra będzie liczyć docelowo 24 zawodników. Tak więc na pewno przyjdzie nam się jeszcze z kimś pożegnać - podkreśla Morawiecki
InfoG,W.
----------------------------------------------------------------------------------------
Prof,HORNEGO BEDZIE MI ZAL:( jesli by mial grac w innym Polskim zespole
ciekawe czy grabarz Woźnicki zaśpiewa za nich tyle co za Kłysa i Piekarskiego :P ?
A wtedy ciekawe z czego pajac Bernat im zapłaci :D
PS: od grilli rośnie brzuch
Kolejnym zawodnikiem, który podpisał kontrakt z Zagłębiem, jest Marek Koszowski z Naprzodu Janów. - Nie zrezygnowaliśmy jeszcze z Łukasza Zachariasza. Szykujemy też jeszcze dwie następne niespodzianki - zdradza Bernat. Z naszych informacji wynika, że są duże szanse, że koszulkę Zagłębia założy znany na polskich lodowiskach Czech Karel Horny. Stanie się tak, jeżeli zawodnik nie dogada się z Cracovią.
Na razie wyścig zbrojeń wygrywa Podhale.
BAUBA NA TRENINGU PODHALA
W poniedziałek rano hokeiści Wojasa Podhale Nowy Targ rozpoczęli zajęcia pod wodzą nowego trener Litwina Dimitrija Miedwiediewa. Na pierwszych zajęciach stawiło się 21 hokeistów, w tym rodak szkoleniowca Egidijus Bauba. Na zapoznawczym spotkani byli też bracia Michał i Bartłomiej Piotrowscy, którzy dopiero jutro przystąpią do zajęć. Nie było też Czechów - Mariana Kacira i Tomasa Jakesa.
Na porannym treningu grano w piłkę nożna i koszykową. W baskecie wspaniałymi zagraniami popisywał się Krzysztof Zborowski. Obserwatorzy twierdzili, iż znalazłby miejsce w niejednej drużynie koszykarskiej. Dorównywał mu Bauba. - On ma wrodzoną smykałkę do tej dyscypliny. W końcu na Litwie basket to dyscyplina narodowa - komentował wiceprezes MMKS Podhale, Józef Batkiewicz. Po treningu poprosiłem Egidijusa o przedstawienie sympatykom hokeja w naszym kraju.
- Urodziłem się 25 marca 1977 w Elekronai na Litwie - mówi Bauba. - W rodzinnym mieście w wieku 9 lat rozpocząłem hokejową przygodę. Moi rówieśnicy rok wcześniej zaczęli, ale szybko im dorównałem. Bardzo szybko, bo w wieku 13-14 lat dostałem szanse debiutu w pierwszej drużynie. Po skończeniu szkoły wyjechałem na Łotwę grać w sławnym Dinamo Ryga w najwyższej juniorskiej lidze. Potem cztery lata spędziłem w Czechach, występując w pierwszoligowych i ekstraligowych zespołach. Grałem w Slezanie Opava, Komecie Brno i HK Przerov. Po powrocie do kraju, przez pięć sezonów grałem w macierzystym klubie. W międzyczasie krótki epizod miałem w Tivali Mińsk, a ostatni sezon spędziłem w Energija Elektronai. Występujemy w łotyskiej lidze, gdyż nasza nie jest mocna. Dlatego też jesteśmy etatowym mistrzem Litwy. Trudno mi zliczyć, ile razy zdobyłem mistrzostwo kraju. Teraz, za sprawą trenera Miedwiediewa, trafiłem do Podhala. Gram na środku ataku. Gdy była taka potrzeba to w reprezentacji desygnowano mnie do defensywy.
- Ile występów masz w reprezentacji kraju.
- Żadnych statystyk nie prowadzę. W drużynie narodowej nieprzerwanie występuje od 1995 roku. To już 11 lat.
- Wiesz coś o polskim hokeju?
- Znam tylko z kontaktów z reprezentacją. Muszę przyznać, że to my robimy postępy. Pierwszy raz, gdy graliśmy z waszą drużyną narodową przegraliśmy 2:13, w kolejnych występach 2:8 i 1:6, by podczas ostatnich mistrzostwa świata wygrać z wami 2:1. Grałem też w Pucharze Kontynentalnym z Unią. Nie znam waszej ligi. Zobaczę czy jest mocniejsza od reprezentacji. Przyzwyczajony jestem do mistrzowskich laurów, więc przyjechałem tutaj w jednym celu, wywalczenia mistrzostwa Polski. Słyszałem, że mocny tutaj jest kolektyw.
Zródło: HOKEJ Nowy Targ
Autor: Stefan Leśniowski
MOJA SZKOŁA: Dimitrij Miedwiediew
Dimitrij Miedwiediew, nowy szkoleniowiec SSA Wojas Podhale Nowy Targ, na poniedziałkowym rannym treningu z boku przyglądał się ćwiczącym zawodnikom. Więcej czasu zajmowały mu sprawy organizacyjne. Trzeba było dograć plan przygotowań i miejsca, gdzie będzie prowadził zajęcia. Miedwiediew to postać znana w naszym kraju, gdyż przez pięć lat występował na naszych lodowiskach. Reprezentował barwy Unii Oświęcim, Towimoru Toruń i Polonii Bytom. Nic więc dziwnego, że na nowotarskim lodowisku spotkał wielu starych znajomych. Nie tylko hokeistów.
- Jak pan trafił do Podhala? - pytam nowego trenera "Szarotek".
- Podczas mistrzostw świata w Tallinie. Podszedł do mnie lekarz reprezentacji Polski Wojciech Wolski i zakomunikował mi, że prezes Wiesław Wojas widziałby mnie jako trenera Podhala. Przyjechałem na rozmowy do Nowego Targu i doszliśmy do porozumienia.
- Preferuje pan szkołę rosyjskiego hokeja?
- Szkołę Miedwiediewa (śmiech). Nie jestem zaszufladkowany. Co roku jestem na mistrzostwach świata grupy A, obserwuję mecze, biorę udział w seminariach. Jestem na bieżąco z nowinkami światowego hokeja. Byłem też w Rydze. Interesujące rozwiązania, systemy gry odnotowuję i staram się wprowadzać do gry mojego zespołu. Zapewne tak samo będzie w Podhalu. Dla każdej drużyny trener musi obrać odpowiedni wariant treningu.
- Oczekiwania w Nowym Targu są ogromne. "Szarotki" po raz ostatni na mistrzowskim tronie zasiadły w 1997 roku. To sporo czasu. Kibice są zniecierpliwieni.
- Dopiero w niedzielę przyjechałem. Kaset z poprzedniego sezonu jeszcze nie widziałem. Dzisiaj rano miałem spotkanie z drużyną. Wyjaśniliśmy sobie kilka spraw. Przede wszystkim wymagam dyscypliny i solidnego podejścia do treningu. Od jutra rozpoczynamy przygotowania. Trenować będziemy dwa razy dziennie. Drużyna musi stanowić kolektyw na tafli i poza nią. Gdy grałem w Unii, charakter górali bardzo mi się podobał. Tej walki, nie odpuszczania na lodzie nigdy nie zapomnę. Mam nadzieję, że się nic nie zmieniło i powalczymy o to, na co tak długo czekają kibice. Z tego co wiem, to Podhale miało problem z bramkarzami. Uważam, że to dotyczy całego polskiego hokeja. Widać nic nie zmieniło się w tej materii od czasu, gdy ja występowałem w Polsce. Będziemy pracować z bramkarzami i myślę, że i ten problem zniknie. Ma też przyjechać bramkarz z Kanady.
- Spotkał pan tutaj starych znajomych z okresu gry w naszym kraju?
- Dwóch Jacków - Kubowicza i Zamojskiego oraz Gabriela Samoleja.
- Waldek Klisiak jest bliski gry w Podhalu.
- Nic o tym nie wiedziałem. Grałem z nim w Unii. To wspaniały hokeista, potrafiący zdobywać gole. Profesjonalista w każdym calu. Na pewno przydałby się mojej drużynie.
Zródło: HOKEJ Nowy Targ
Autor: Stefan Leśniowski
Dimitrij Miedwiediew, nowy szkoleniowiec hokeistów SASA Wojas Podhale Nowy Targ. we wtorek rano poprowadził pierwszy trening. Miał do dyspozycji 24 zawodników, a wiec o trzech więcej niż w poniedziałek. Po krótkiej rozgrzewce, nastąpił podział na dwie grupy. Pierwsza zmagała się ze sztangą, druga grała w piłkę. Po 45 minutach nastąpiła zmiana.
Po raz pierwszy w zajęciach wzięli udział bracia Piotrowscy - Bartłomiej i Michał, aktualni mistrzowie Polski. Zjawił się też awizowany wcześniej Michał Radwański. Zabrakło natomiast Martina Voznika. - Dzisiaj miał stawić się na zajęciach. Nie wiem dlaczego go nie ma - mówi dyrektor sportowy SSA Wojas Podhale, Wiktor Pysz. - W poniedziałek na rozmowach byli dwaj Czesi, Marian Kacir i Tomas Jakes. Dołączą do drużyny 3 lipca. Do tego momentu sami będą się przygotowywać.
Wydawało się, że sprawa przejścia Waldka Klisiaka do Podhala rozstrzygnie się w poniedziałkowy wieczór. Kapitan oświęcimskiej Unii nie stawił się jednak w siedzibie Wiesława Wojasa. Spotkanie przełożono na inny termin.
Ze strony Podhala
PLAN GOTOWY
7 Czerwiec 2006 r. | Godz: 20:43 | Dodał: Stef@n | Kategoria: Ekstraklasa
Hokeiści SSA Wojas Podhale Nowy Targ pod wodzą nowego trenera wzięli się solidnie do pracy. Trenują dwa razy dziennie do piątku. W sobotę po crossie będzie odnowa biologiczna i ..wolne. Skład, plan przygotowań i kalendarz spotkań kontrolnych praktycznie zapięty jest na ostatni guzik. Niewiadomą pozostaje termin zamrożenia nowotarskiego lodowiska i to może spowodować drobne korekty w harmonogramie zajęć oraz transfery Martina Voznika i Waldemara Klisiaka. Prowadzone są też rozmowy z dwoma Kanadyjczykami. Jeden ma polskie korzenie, ale...jeszcze melodia przyszłości.
- Nie chcemy popełniać błędów z poprzednich lat, stąd bardzo skrupulatnie opracowaliśmy plan przygotowań do sezonu - mówi dyrektor sportowy SSA Wojas Podhale, Wiktor Pysz. - 15 maja część zawodników rozpoczęła przygotowania. Trenowaliśmy raz dziennie. Teraz po przyjeździe Dimirija Miedwiediewa zajęcia prowadzone są dwa razy dziennie. Przyjęliśmy ośmiotygodniowy cykl, który zakończy się z końcem lipca. Przerwa letnia potrwa tydzień, a potem mamy trzy mikrocykle treningowe na lodzie. Pierwszy trwać będzie do 11 sierpnia na lodowisku w Keżmaroku. Zakończony zostanie spotkaniem kontrolnym z Martinem. 14 sierpnia wracamy do Keżmaroku i specjalistyczne treningi będą prowadzone do 19 sierpnia. W międzyczasie rozegramy sparing z HK Haviorov Panthers na jego lodzie. Ostatni mikrocykl będzie w Spisskiej Novej Vsi w okresie od 21 -26 sierpnia. W tej fazie przygotowań rozegramy dwa sparingi z Keżmarokiem i GKS Tychy. Ostatni tydzień przez startem (liga rusza 8 września), mam nadzieję, że spędzimy już na nowotarskim lodowisku i będziemy mogli 1-2 lub 3-4 września gościć francuski zespół HC Rouen, naszpikowany gwiazdami hokeja ze Szwecji i Kanady. W tym zespole jest tylko dwóch Francuzów. Myślę, że byłaby to hokejowa uczta dla naszych kibiców. Francuzi w tym czasie rozgrywać będą kontrolne spotkania w Vitkovicach i nasz były zawodnik, Andrzej Świstak, który pracuje w tym klubie, trzyma rękę na pulsie. W zastępstwie jest węgierski zespół z Budapesztu.
- Jakim składem dysponujecie?
- Naszej bramki strzec będzie Kanadyjczyk z polskim paszportem, David Lemanowicz. Krzysztof Zborowski Tomasz Rajski to starzy znajomi z zeszłego sezonu. Dołączyło do nich dwóch juniorów, Jarosław Furca i Nikifor Szczerba. Defensywę tworzą: Jacek Zamojski, Sebastian Łabuz, Rafał Sroka, Łukasz Wilczek, Tomas Jakes, Bartłomiej Piotrowski, Przemysław Piekarz, Rafał Dutka, Robert Sięka, Marcin Pyzowski. Napastnicy to: Jarosław Różański, Marian Kacir, Dariusz Łyszczarczyk, Michał Radwański, Egidijus Bauba, Mariusz Jastrzębski, Sebastian Biela, Michał Piotrowski, Tomasz Malasiński, Dawid Słowakiewicz, Maciej Sulka, Mateusz Leśniowski, Mateusz Iskrzycki. Niewyjaśniona jest sprawa Mateusza Malinowskiego. Nie wiadomo jeszcze, czy zostanie u nas, czy zmieni klub. Na przeszkody natrafiły sprawy przejścia Waldemara Klisiaka i Martina Voznika. Trudno mi w tej chwili powiedzieć kiedy się zakończą. Voznik trenuje z Cracovią. Ma nieuregulowane sprawy finansowe. Myślę, że wyjaśnienie tych przejść jeszcze jakiś czas potrwa - kończy Wiktor Pysz.
Dodajmy jeszcze, że w "docieraniu" zawodników Miedwiediewowi pomaga Jacek Kubowicz, który ostatnio był kierownikiem zespołu. To jako ostatni spalił góralski kapelusz z okazji zdobycia mistrzowskiego tytułu przez "Szarotki". Było to w 1997 roku na lodowisku w Oświęcimiu. Rok wcześniej z Unią pożegnał się litewski szkoleniowiec. Oba bardzo dobrze się znają z lodowej tafli.
Kalendarz spotkań kontrolnych "Szarotek":
11 sierpień - Martin ( wyjazd);
16 sierpień - Havirov (w);
22 sierpnia - Keżmarok (w);
25 sierpnia - GKS Tychy (w);
29 sierpnia - GKS Tychy (w);
1-2 lub 34- wrzesień - HC Rouen lub węgierska drużyna (
info Podhale
chyla moment. Z KIM Woznik ma nieuregulowane sprawy finansowe? Jeśli z Wojasem, to nowotarżanie mogą sobie na niego nagwizdaźć - takie sa przepisy. Jeśli zaś z nami... hmmm...
podejrzewam jednak, że Pysz jak zwykle pieprzy trzy po trzy, a Leśniewski te bzdury przelewa na papier.
No to ja się pobawię w grafomana i napiszę małe podsumowanie. ( Bo Vasago się leni :) )
Tychy:
Doszli Jakubik i Wołkowicz, trwają poszukiwania dalszych wzmocnień, zarówno w kraju jak i za granicą mimo że prezes był powiększeniem limitu bardzo zbulwersowany. Osłabień brak. Zapowiada się remont istalacji chłodzacej z którą były w zeszłym sezonie kłopoty.
Drużyna o dawna trenuje.
Podhale:
Istna rewolucja kadrowa. Wymiana trenerów, Lubomira Rohacika zastąpił Dmitrij Miedwiediew. Duża także rotacja w sładzie. Największe ubytki to M. Kolusz, Moskal i Z. Podlipni. Na ich miejsce przyszli z Cracovii bracia Piotrowscy oraz chyba pierwsi Litwini w PLH, Pliskauskas i Bauba. Hitem lata jest jednak pojawienie się kanadyjskiego bramkarza z polskimi korzeniami Davida Lemanowicza. Tu również przeprowadzony będzie remont hali. Szarotki trenują na sucho od niedawna.
Unia:
Odszedł nagle wieloletni sponsor, trwają poszukiwania nowego. Od efektów zależeć będzie wiele. Wielka niewiadoma, sprzeczne doniesienia, od pesymistycznych po krzepiące. Czołowi gracze zapewne odejdą i zastąpi ich mlodzież, chociaż do tej pory odeszli jedynie Wołkowicz i Jakubik.
TKH Toruń:
Jedynie kosmetyka składu. Za Myszkę i D. Laszkiewicza przybyli Mermer i Milan z Sanoka. Hitem jest jednak zatrudnienie doświadczonego rosyjskiego trenera Aleksandra Zaczesowa.
Toruń to mocna drużyna ze znakomitym bramkarzem i mój kandydat na czarnego konia rozgrywek.
Zagłębie:
Ubiegłoroczny beniaminek zapowiada walkę o medale. Szereg wzmocnień (Jaworski, Puzio, Twardy, być może Horny, Klisiak) pozwala realnie mysleć i pierwszej czwórce. Osłabień brak.
Stoczniowiec:
Działacze Stoczniowca skupili się na razie na utrzymaniu dotychczasowego stanu posiadania, zapowiadają jednak wzmocnienia.
KTH Krynica:
??????????????????????????????????
Beniaminek nie daje znaku życia.
Być może przyjdzie się spotkać w lidze dodatkowo z kolejnymi drużynami bo jeszcze PZHL nie postanowił ile drużyn będzie grać w PLH w przyszłym sezonie.
10 zespołów w EKSTRAKLASIE!!
Autor: S. Królicki 08-06-2006 22:43:31
W niedawno zakończonym zebraniu PZHL w Krynicy ustalono że liga będzie liczyc 10 zespołów (z 1 ligi Sanok i Janów). Pierwsza runda będzie liczyc wszystkie zespoły a pozniej podzielona zostanie na pierwszą 6 i ostatnią 4. W play-off wystapi 8 zespołów (6 i 2 najlepsze z ostatniej 4).
Informacja jest oficjalna potwierdzona przez będącego na zebraniu prezesa Unii Oświęcim Kazimierza Woźnickiego.
Spotkanie PZHL odbyło się dziś i odbędzie się jutro o 9:00. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom że zebranie miało się odbyc jutro i pojutrze.
ja wiedziałem że tak będzie
Hajduga to kawał buca nie liczacy się z niczym i z nikim (poza tymi, co mu łapówę dadzą)
ale dlaczego rownamy i liczymy sie z najslabszymi druzynami Woznicki zalatwil juz Unie teraz sie bierze za cala PLH,TEN GOSCIU POWINIEN ODEJSC Z HOKEJA !!!!!!
Woźnicki forsował powiększenie, bo się bał że mu Unia spadnie :D. Z Sanokiem i Naprzodem nawet to co zostanie z Unii da sobie radę
Chyba, że nasi go poparli, a w dealu otrzymali brak kłopotów z Kłysem i Piekarskim :P
No to suplement do wcześniejszego dzieła
KH Sanok
Plusy: W Sanoku jest nowa superhala.
Minusy: Odeszli M.Mermer, Milan, Burnat, Talaga i obcokrajowcy. Na dzień dzisiejszy klub nie ma drużyny, sponsora, pieniędzy. Jest za to trener Słowakiewicz z Nowego Targu.Prezent Hajdugi dla Sanoka może wyjść im bokiem.
Naprzód Janów
Jest sponsor - czeka firma Akuna i trener Vlastimil Zaruba. O kadrze na razie cicho.
Jantor przeszedł niedawno generalny remont i prezentuje się efektownie.
na razie z Naprzodu odeszło 3 podstawowych zawodników: 2 do Sosnowca, 1 do Bytomia
4 dni później
Odezwał się wreszcie beniaminek KTH Krynica. I to bardzo oryginalnie. Zarząd kryniczan w proteście przeciw powiększeniu ligi podał się do dymisji.
Zastanawiam się czy poszerzenie to powód czy pretekst?
w krynicy sa ogromne dlugi i pusta kasa - info od jednego z zawodnikow...
hokejnet.pl
[i]- Od dwóch tygodni trenujemy, takim składem jaki jest, praktycznie wszyscy zawodnicy, którzy występowali w tamtym roku. Nową twarzą jest doświadczony Janusz Hajnos. Trenują także zagraniczni zawodnicy Szoke, Cop i Bogdan. – powiedział zawodnik KTH Krynica, Leszek Piksa.
- Na razie ta trójka „stranierich” zostanie w Krynicy, nie wiadomo jak to się potoczy. Są także zawodnicy z Nowego Targu - Smreczyński, M. Batkiewicz, Koszarek i wymieniony wcześniej Janusz Hajnos. Nie ma obecnie Łukasza Batkiewicza, który ma pojawić się w poniedziałek. Zarząd rozmawiał także z Mateuszem Malinowskim, ale nie wiadomo czy zostanie w Podhalu czy zagra w KTH. Natomiast Robert Brocławik ma się pojawić w lipcu. – dodaje Piksa. - Zaległości zostały wypłacone. Sezon ubiegły można powiedzieć, że był regularny, jeśli chodzi o sprawy finansowe. Końcówka była troszeczkę z poślizgiem, ale wszystko, co było obiecane zostało wypłacone. – mówi zawodnik.[/i]
Kto wprowadził w błąd Piotra Sarnika?
Działacze hokejowego GKS-u Tychy nie rezygnują z Piotra Sarnika. Napastnik tyskiego klubu spędził ostatni sezon w Cracovii. - Chociaż był tylko wypożyczony, to nie wiedzieć czemu podpisał trzyletni kontrakt. Nie wiem, kto go wprowadził w błąd, ale na pewno tak tego nie zostawimy. Sarnik jest naszym zawodnikiem i z tego co wiem, chce grać w Tychach - mówi Andrzej Skowroński. Prezes klubu jest też w stałym kontakcie z Robinem Baculem. - Robin nadal będzie grał w GKS-ie. Zapewnia, że bez problemu rozwiąże swój kontrakt w Czechach. Na razie wstrzymaliśmy natomiast rozmowy w sprawie pozyskania Marcina Jarosa z Unii - dodaje. Działaczy tyskiego klubu czekają jeszcze rozmowy w sprawie transferów Rafała Cychowskiego (Stoczniowiec) i Mariusza Jakubika (Unia), którzy trenują z drużyną GKS-u.
InfoG,W.
-----------------------------------------------------------------------------------
Wiem tez z dosc pewnego zrodla ze bedzie bardzo ciezko utrzymac i Sarnika oraz Voznika:(
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (2 użytkowników)
Goście (2)