Powrót
Powrót do działu

Cracovia - Forum kibiców Cracovii

  • Regulamin
    • Regulamin
    • Biografia piłkarza piórem profesora historii

    • Hyde Park
    • Rozpoczęto 21.01.2005 o 21:42
      Ostatnia aktywność 21.01.2005 o 21:47
      502 wyświetleń
    • Merano

      1.4K
      19
    • 21.01.2005 o 21:42
      Post #194258 21.01.2005 21:42
    Ukazała się obszerna biografia znanego piłkarza, wielokrotnego reprezentanta kraju, Romana Korynta. Napisał ją profesor Instytutu Historii Uniwersytetu Gdańskiego Marek Andrzejewski. - Mam jedno duże zastrzeżenie do autora, zdecydowanie za bardzo mnie chwali - powiedział podczas prezentacji swojej biografii skromnie Roman Korynt. Książkę o najwybitniejszym wybrzeżowym piłkarzu napisał profesor UG Marek Andrzejewski Prezentacja książki "Roman Korynt, legenda Lechii Gdańsk" odbyła się wczoraj na Wydziale Filologiczno-Historycznym UG. Jej bohater wpisywał dedykacje czytelnikom, wśród których byli pracownicy naukowi, działacze i kibice Lechii. Od klubu Korynt dostał aktualną klubową koszulkę z numerem 3 i swoim imieniem i nazwiskiem. - Wolałbym, żeby prezentacja odbywała się na boisku, mógłbym zademonstrować sztuczkę techniczną. To nadal wychodzi mi znacznie lepiej niż przemawianie. Jestem w szoku, że spotyka mnie tyle wyróżnień - powiedział wzruszony Korynt. Na prezentację przybyli m.in. prezydent Gdańska Paweł Adamowicz i wielki sympatyk Lechii, absolwent historii na UG, redaktor Tomasz Wołek. - W starożytnej Grecji budowano kolumny w stylu doryckim, jońskim i korynckim, te ostatnie były najpiękniej zdobione i najmocniejsze. Nie tylko ze względu na nazwisko Roman jest takim niezłomnym filarem gdańskiej Lechii - powiedział Wołek. - Korynt grał w czasach przedtelewizyjnych, gdyby teraz był piłkarzem, to byłby jeszcze większą gwiazdą - dodał Wołek. Co skłoniło profesora historii do napisania biografii Korynta? - Piłka nożna była zawsze moją pasją, jako małego chłopca w weekend interesował mnie tylko jeden temat: Lechia Gdańsk. Moim idolem był Roman Korynt, ta książka to spłata długu wdzięczności za jego grę, która dała mi wiele radości - tłumaczył profesor Andrzejewski. - Jest skromną osobą, nie pozerem i gwiazdorem, mimo że na zdjęciach z młodości wygląda jak amant filmowy. To ważne ze względów czysto ludzkich. Dlatego napisałem list i podałem swój numer domowy. Za kilka dni usłyszałem w słuchawce: "Roman Korynt" i proszę mi wierzyć, nogi się pod mną ugięły, choć już tak wiele czasu minęło, od kiedy podziwiałem go na boisku - dodał Andrzejewski. Książka wydana przez Marpress niedługo znajdzie się w sprzedaży w księgarniach. Źródło: gazeta.pl - Trójmiasto Wiadomość zmieniona (21-01-05 21:43)
    • Merano

      1.4K
      19
    • 21.01.2005 o 21:47
      Post #194259 21.01.2005 21:47
    Sylwetka Romana Korynta Najlepszy piłkarz Wybrzeża nadal cieszy się wielką popularnością wśród starszych kibiców, nie zapominają o nim także młodsi. Teraz wszyscy jego historię będę mogli poznać w książce "Roman Korynt - legenda gdańskiej Lechii", którą napisał Marek Andrzejewski, profesor Uniwersytetu Gdańskiego Roman Korynt urodził się w 1929 roku. Przygodę z piłką rozpoczynał w gdyńskim Gromie, potem grał w Gedanii, podczas służby wojskowej w Lubliniance i Legii Warszawa. Do Lublinianki trafił jako bokser, gdyż z powodzeniem uprawiał tę dyscyplinę. Klubem, z którym związał się najmocniej, była gdańska Lechia. Na podpisanie umowy działacze Lechii przyjechali po niego czarną wołgą. Rozegrał 35 spotkań w reprezentacji Polski i należał do najpewniejszych jej punktów. Został wyrzucony z kadry tuż przed olimpiadą w 1960 roku, kiedy prasa niemiecka opublikowała fragment jego listu do kolegi, w którym przyznał, że polscy amatorzy otrzymują za grę wynagrodzenie. Karierę zakończył w wieku 39 lat, poświęcając się pracy trenerskiej w Lechii, a potem w Arce Gdynia. Wychował wielu znanych piłkarzy m.in. Zdzisława Puszkarza czy swojego syna Tomasza, który stał się bohaterem słynnego transferu z Lechii do Arki. [b]Roman Korynt dzierżawił wtedy lokal od spółdzielni w Gdańsku, w którym prowadził zakład krawiecki. Po transferze syna do Arki musiał oddać sklep, a Lechia pozbyła się go jako szkoleniowca[/b]. Mimo przykrego rozstania, nadal jest oddanym sympatykiem Lechii, a wśród jej kibiców uchodził zawsze za symbol klubowej wierności. Mimo że mieszka w Gdyni, przyjeżdża na każdy mecz grającej obecnie w III lidze Lechii, z którą jako piłkarz zajął 3. miejsce w lidze i grał w finale Pucharu Polski. Teraz jest na emeryturze i ma więcej czasu na swoją drugą pasję - wędkowanie. Złowił już kiedyś sztukę ważącą 11 kg. Korynt został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski i uhonorowany tytułem piłkarza 50-lecia na Pomorzu. W 1959 i 1960 roku był wybierany na najlepszego polskiego futbolistę. Źródło: gazeta.pl

    Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!

    Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!

    Napisz odpowiedź...

    Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)

    Goście (1)
    • Główna
    • Działy i kategorie