Bramkarz w szpitalu
Grający trener Płomienia Jerzmanowice Wojciech Skrzypek nie wystąpił w ostatnim meczu swojej drużyny z Radziszowianką. W czasie gdy jego podopieczni walczyli o piątoligowe punkty, przechodził badania w szpitalu po tym, jak dzień wcześniej został dotkliwie pobity i trzykrotnie ugodzony nożem!
- Do zdarzenia doszło w lokalu, który prowadzę. Nagle kilkunastu młodych chłopaków podbiegło do mnie, zadało mi trzy rany kłute nożem, kastetem dostałem w twarz, o innych obrażeniach nie wspominając - mówi poszkodowany bramkarz. - Akcja była bardzo szybka i nikt nie mógł mi zdążyć z pomocą. Naprawdę nie wiem, o co mogło chodzić, na pewno byli to kibice, ale jakiego klubu, nie wiem. Ja przecież grałem i w Wiśle, i Cracovii, jestem osobą znaną, ale raczej jestem życzliwy i wydawało mi się, że z nikim nie miałem na pieńku. Obrażenie na szczęście nie są groźne dla zdrowia i życia, ale kiedy wrócę do gry w Płomieniu Jerzmanowice nie umiem powiedzieć.
Źródło: Dziennik Polski (PAN)
-
-
Napad na Skrzypka
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)