Piłkarski skandal we Włoszech. Prokuratura podejrzewa, że piłkarze w porozumieniu z mafią ustawiali mecze.
Złamany kod
Skandal z ustawianiem meczów serie A zatacza coraz szersze kręgi. Policja przeprowadziła rewizje, zarekwirowała dokumenty i komputery w siedzibach Sampdorii i Modeny (właśnie spadła do serie B). Przeszukano również domy czterech piłkarzy, w tym Stefano Bettariniego (Sampdoria) i Antonia Marasco (Modena).
To dalszy ciąg śledztwa, w którym 11 maja przeprowadzono rewizje w dwunastu klubach (w tym czterech serie A: Chievo, Reggina, Lecce, Siena) i postawiono zarzuty trzynastu osobom, w tym dwu aktualnym piłkarzom Sieny (Roberto D'Aversa, Nicola Ventola) i byłemu bramkarzowi Generoso Rossiemu. Na podstawie podsłuchanych rozmów telefonicznych prokuratura podejrzewa, że piłkarze w porozumieniu z neapolitańską mafią ustawiali mecze, by wspólnie czerpać zyski z legalnego i "czarnego" totka. Rossi przed kolejką ligową 17 i 18 kwietnia podyktował koledze prawidłowo wyniki pięciu spotkań.
Podstawą drugiej fali rewizji było złamanie "kodu", którym posługiwali się uczestnicy podsłuchanych rozmów telefonicznych. Przyciśnięty do muru Rossi ujawnił, że "Piękny" to Bettarini, a "Znajomy" to Marasco. Prokuratura sądzi, że to oni stali za zwycięstwem Modeny w meczu z Sampdorią (1:0) 25 kwietnia, zwłaszcza że tuż przed meczem kontaktowali się ze sobą aż dziewięć razy, choć treść ich rozmów pozostaje nieznana. Marasco został natomiast podsłuchany po meczu Chievo Modena (2:0). Tłumaczył, że nie padł umówiony remis, bo w ostatniej chwili ofertę złożoną piłkarzom Chievo przebiła również zagrożona spadkiem Reggina. W tej rozmowie Marasco miał szczególny żal do bramkarza Chievo, Marchegianiego, który "zamiast stać w miejscu albo rzucić się w drugą stronę, obronił karnego". Z innych konwersacji Marasco (16 kwietnia) wynika, że "czarny człowiek (sędzia) jest z nami, ale strażnik (liniowy) jeszcze nie". Na razie nie wiadomo, o którego sędziego chodzi.
Na podstawie ujawnionych dotychczas faktów i treści podsłuchanych rozmów telefonicznych można podejrzewać, że przynajmniej od marca większość spotkań między drużynami z dolnej części tabeli serie A była farsą, a o tym, kto spadł do serie B (z wyjątkiem słabiutkiego Empoli) zdecydowano przy zielonym stoliku. Wiele wskazuje więc na to, że kolejność w tabeli zakończonych właśnie rozgrywek wcale nie jest ostateczna.
Największą sensacją jest udział w machlojkach 32-letniego Bettariniego. Jest mężem szalenie popularnej we Włoszech prezenterki Liny Ventury. Prowadzi ona niedzielny blok programowy telewizji RAI, którego główną częścią są doniesienia z boisk piłkarskich. Była konferansjerką ostatniego festiwalu w San Remo. O Bettarinim mówi się "Signor Ventura". Dzięki znajomościom małżonki jako widz z pierwszego rzędu lub model bierze udział w największych pokazach mody. Niedawno Włochy obiegło zdjęcie z jednej najelegantszych restauracji Mediolanu, gdzie jadł kolację w towarzystwie małżonki, duetu Dolce i Gabbana oraz państwa Beckham. Ku zdumieniu wszystkich zagrał w tym roku w reprezentacji Włoch przeciw Czechom. Złośliwi przypomnieli wtedy, że interesów pani Ventury i trenera drużyny narodowej Giovanniego Trapattoniego pilnuje ten sam agent.
Źródło: Piotr Kowalczuk, Rzeczpospolita, Rzym
-
-
Jak to się robi w Italii
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)