Powrót
Powrót do działu

Cracovia - Forum kibiców Cracovii

  • Regulamin
    • Regulamin
    • Grajewski ty ....

    • Hyde Park
    • Rozpoczęto 27.03.2004 o 11:27
      Ostatnia aktywność 29.03.2004 o 18:49
      400 wyświetleń
    • Sauron

      424
      0
    • 27.03.2004 o 11:27
      Post #154532 27.03.2004 11:27
    Nie wiem jak dla was to Grajewski prezes Widzewa jest jedną z najgorszych mend polskiego futbolu. Nie dość, że od lat tylko psuje ten klub to jeszcze jeżdzi słownie po wszystkich i robi z siebie ofiare. Tym razem przejechał sie po krakowskiej mowie i robi z siebie gwiazde- uścisk prezesa za awans, dla mnie bomba. Jak ja tego gościa i innych jego pokroju nienawidze !!! onet.pl Prezes Widzewa Łódź, Andrzej Grajewski zdradził „Faktowi” prawdziwe powody powrotu Franciszka Smudy na stanowisko trenera Widzewa. - Powinien znowu dobrze mówić po polsku, bo w Krakowie ta polszczyzna nie jest czysta. Muszę dbać o mowę ojczystą – twierdzi Grajewski. - Franek rozpocznie pracę w poniedziałek. Podczas meczu z Odrą będzie konsultantem. Do prawdziwej roboty zabierze się od początku tygodnia – dodaje. - Ci, którzy mnie znają wiedzą, że Grajewski to fan trzech cech: sumienności, pracowitości i uczciwości. Jeśli trener X posiada te cechy, to dopóki ja będę w Widzewie, ten X zawsze znajdzie robotę. A poza tym wszystkim, należy się szacunek dla Franza. - Jeśli Smuda utrzyma Widzew w ekstraklasie to w nagrodę otrzyma uścisk dłoni Andrzeja Grajewskiego. Zapewniam, że to bardzo dużo. A jeśli Widzew spadnie? To Franz wyląduje na Kamczatce, a tam jest zimno jak cholera – zakończył prezes Widzewa.
    • Sauron

      424
      0
    • 29.03.2004 o 11:52
      Post #154644 29.03.2004 11:52
    Grajewskiemu puszczają nerwy. To że generalny menedżer Andrzej Grajewski nie panuje nad emocjami wiadomo nie od dziś. Jednak podczas sobotniego meczu zachował się niczym awanturnik spod budki z piwem. W przerwie spotkania Widzew – Odra Wodzisław w pokoju dla gości zaatakował reportera „Expressu Ilustrowanego”. Szarpiąc i popychając dziennikarza, używając przy tym rynsztokowych określeń wygrażał, że pobije żurnalistę. Świadkami tego godnego pożałowania aktu i skandalicznego zachowania Grajewskiego byli m.in. wiceszef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Paweł Pruszyński i udziałowiec Widzewa Andrzej Pawelec. Awanturze ze zdumieniem przyglądał się prezes i działacze Odry oraz prezydent Wodzisławia.
    • Go Cha

      2.1K
      132
    • 29.03.2004 o 18:49
      Post #154653 29.03.2004 18:49
    Bereś, Skoczylas: Grajewski na premiera Andrzej Grajewski, prezes Widzewa Łódź, na łamach prasy tłumaczy kulisy zatrudnienia w Widzewie Łódź po raz 1273. Franciszka "Franza" Smudy. Po pierwsze: chodzi o język polski, który trener Smuda utracił, trenując Wisłę Kraków. "Powinien znowu dobrze mówić po polsku, bo w Krakowie ta polszczyzna nie jest czysta. Muszę dbać o mowę ojczystą". Bolesny to strzał, w samo serce, ale liczą się fakty. My tu w Krakowie niemiłosiernie kaleczymy język Kochanowskiego i zaraziliśmy tym Smudę, który wcześniej mówił tak piękną polszczyzną, że Szymborska mdlała z zazdrości, a Miłosz z Mrożkiem chcieli sobie strzelać w łeb. Po drugie: "Jeśli Smuda utrzyma Widzew w ekstraklasie, to w nagrodę otrzyma uścisk dłoni Andrzeja Grajewskiego. Zapewniam, że to bardzo dużo. A jeśli Widzew spadnie? To Franz wyląduje na Kamczatce, a tam jest zimno jak cholera". W pierwszej chwili zmroziła nas ta Kamczatka, ale przecież to tylko strachy na Lachy, bo Widzew będzie teraz szedł od zwycięstwa do zwycięstwa. Mamy tylko drobne wątpliwości z tym uściskiem dłoni. To będzie przelew bankowy czy - jak to zwykle wśród polskich działaczy piłkarskich bywa - waliza sałaty przywieziona prosto z Reichu? No i czy Smuda uściśnie od razu całą kwotę, czy też na początek dostanie dwa procent, a resztę, jak w maju wypadną trzy niedziele palmowe z rzędu? I po trzecie: "Ci, którzy mnie znają, wiedzą, że Grajewski to fan trzech cech: sumienności, pracowitości i uczciwości". Co za zbieg okoliczności: akurat się nam śniło, że w słynnej miejscowości Sevres pod Paryżem leży platynowo-irydowy wzorzec sumienności, pracowitości i uczciwości. Na awersie wyryta jest twarz Grajewskiego, na rewersie Antoniego Ptaka. Wypełniony jest trocinami, bo platynę i iryd zajął komornik. I zapewne tylko zupełnie przypadkowo składa się tak, że milionowa Łódź nie ma ani jednego silnego klubu, a dorobek ŁKS i Widzewa został zarżnięty. Żródło:

    Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!

    Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!

    Napisz odpowiedź...

    Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)

    Goście (1)
    • Główna
    • Działy i kategorie