Cracovia - Podbeskidzie 3:2 (0:2)
W przerwie meczu rzuciłem tyle przekleństw co chyba w całym roku. Po przerwie wchodzi Bania. Szybko robi się 1:2, a potem 2:2. Koniec meczu? Nie Świstak strzela pięknego gola! 3:2!! Pamiętacie co się działo na trybunach?
Cracovia - Pogoń Szczecin 2:2
Tego meczu chyba nie trzeba nikomu przypominać.
Pod koniec mówię: 1:1 spoko. Może być. W 88min. wszyscy zamarliśmy by w 90min. wyć ze częścia i wielbić Kazka Węgrzyna wiszącego na płocie stadionu.
Tłoki Gorzyce - Cracovia 1:0
Przez kilkadziesiąt minut mój świat się zawalił.
Cracovia - Szczakowianka 8:1
Bałem się tego meczu. Nie było czego.
Cracovia - Górnik Polkowice 4:0
Mecz na który czekałem całe Pasiaste życie. Mordercza Lokomotywa. 12.000 ludzi. Jezu. Pamiętam co się działo gdy wyszliśmy na 1:0. Stadion wył. Popis piłkarzy i kibiców.
Cracovia - KH Sanok 4:3 (II mecz barażowy)
Wypełniona hala, dobry skład (Steblecki!) czyli to na co długo czekałem na hokeju!
Cracovia Pany!
-
-
Wspomnijmy rok 2004
No nie zapomne tego mecz Cracovia-Podbeskidzie niedość że MNie tak
gardło juz bolało to jeszcze myśłałem że zawału dostane :-) ale wszystko
sie dobzre skończyło :D Cracovia wygrała a Ja zawału nie dostałem :-)
no ten mecz ja tez pamietam bo wyszedłem w przerwie z meczu rzucajac qr.......... a wracam do domu dzwonie do zioma a ten mi mówi że 3;2 sie skończyło dopiero mnie qrw......... trafiła że wyszedłem z meczu ( pierwszy raz w zyciu )
Nie zapomnijcie o wyjeździe i meczu w Bełchatowie! Ten mecz też otworzył drogę do 1 ligi, był po prostu piękny... Do dziś oglądając relację z niego przechodzą mnie dreszcze!
Sklanik Gracze to jest to!
i tradycyjne "Pozdro dla kumatych!"
:))))))))))))))))))))
Odsłona pierwsza
Zbliża się koniec meczu przegrywamy w Sanoku 2:3
Trener Nahuńko decyduje się na szaleńczy manewr - Marek Rączka zasiada na ławce rezerwowych, za niego wczodzi na lód Jarek Drozdowicz, wznowienie w tercji Sanoka...
Karel Horny wygrywa wznowienie
od tego momentu widzę to w zwolnionym tempie...
krążek trafia do Marcińczaka...
ten unosi kij i bez przyjęcia puszcza petardę w stronę bramki Sanoka...
Janiec nie widzi krążka, który mija go
i GOOOOOOOOOOOOOOOOL
remis i nadzieje zagubione gdzies odżywają.... 3:3
Odsłona druga
Krążek stał na środku lodowiska...
Roman Steblecki zaczął najazd w akompaniamencie wyzwisk i gwizdów sanockiej publiczności - my zamarliśmy ścieśnieni w sektorze...
Roman najeżdża - sekundy trwały wiecznośc...
piękny zwód...
strzał...
i w sieci...
szał radości na naszym sekorze rozpacz uciszanych przez Romka sanoczan...
Odsłona trzecia
Karel....
najazd z krążkiem...
Sanocka publicznośc gwiżdże...
my zamieramy w nadzieji...
kilkudzieisięciu kibiców Pasów i tysiące przed monitorami komputerowymi, bądź wiszący na telefonach jest z Karelem....
ten kpiuje zwód Romka...
Janiec minięty...
strzał...
bramka....
eksplozja radości...
łzy dorosłych ludzi na trybunach jedne sanockie rozpaczy, inne krakowskie radości
CRACOVIA W EKSTRAKLASIE!!!
Odsłona czwarta
Polkowice...
stoimy na linii bocznej...
4:0 dla nas jest festyn...
sędzia gwiżdże po raz ostatni...
znowu łzy radości....
padamy sobie kolejno w ramiona....
wracamy!!!
CRACOVIA W EKSTRAKLASIE!!!
Odsłona piąta
Mój dom...
derby z Wisłą...
wgapieni w telewizor widzimy jak Pasy powstrzymują najbardziej bramkostrzelną drużynę w kraju...
końcówka meczu strzela Wawryczek...
Majdan broni...
ale i tak wielki sukces...
Odsłona szósta
Lodowisko na Siedleckiego...
Pierwsza tercja...
Unia nie istnieje prowadzimy 3:0...
Damian Słaboń superstar...
Druga tercja...
Obydwie drużyny nie istnieją
Włodek Zarodkiewicz superstar...
Koniec meczu
remis 3:3 - ale my wiemy że to my wygraliśmy...
w playoffie będzie lepiej...
bo Cracovia jest wielka...
Podsumowanie
CRACOVIA JEST WIELKA!!!
a ja najbardziej pamietam slowa mojej mamy:
Dzwonil Olek (moje mamy wojek)i powiedzial ze macie zalatwione bilety na derby... Ale odebrala Renata(moja przyszla ciocia) i powiedziala ze juz niepotrzeba!!! bo niechciale zeby Mariusz (moj wojek) szedl na derby ze mna...
poprostu myslem ze kogos zaje...........
a z bardziej przyjemnych... Wyjazd do Polkowic... ech... kto byl to wie...
Mecz z Podbeskidziem.... i Pogonia.....
Wyjazd na Lecha.. to tez byl wypas...
Icek napisał już na Teraz.Pasy wszystko chyba o czym CHCĘ pamiętać.
Rok 2004:
Cracovia!!!!!!!!
Pod tym pieknym slowem kryja sie:
Wspomnienia,wyjazdy,fachowe akcje,łzy radosci i szczescia,przyjaciele wokoło dla ktorych warto zyc.
To jest bardzo wazne <łezka>
Dzieki wszystkim :))))))))
"Balety,wyjazdy,kazdy lubi imprezowac swą druzynę dopingować"
CRACOVIA!!
Aż mi się łezka w oku zakręciła...jak wspominam te wszystkie chwile, spędzone wspólnie z Pasiakami, to chcę je przeżyć jeszcze raz!Najbardziej pamiętną dla mnie rzeczą był wyjazd do Poznania...pamiętam go jak dziś. Drugą ważną chwilą w moim życiu był mecz ze Szczakowianką, to był znakomity mecz i nie tylko pod względem grających piłkarzy, ale także i kibiców, te niezapomniane fale...śpiewy...ehhh....Trzecią rzeczą, którą nie trudno wspominać jest oczywiście mecz z Podbeskidziem, na którym, w połowie meczu, łzy leciały mi ciurkiem i modliłam się chociaż o remis- było lepiej- wygrana w pięknym stylu. No a czwarta rzecz to oczywiście 2 mecz barażowy z Sanokiem, który przeżywałam bardziej niż własny mecz hokeja.
Ehh..ale się rozmarzyłam..:)
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)