Się pochwalę:)
Info z oficjalnej:
13/01 Marcin Kuś piłkarzem Lecha!
Dziś WKP Lech Poznań podpisał kontrakt z reprezentantem kadry narodowej Polski, Marcinem Kusiem. Umowa obowiązywać będzie przez okres dwóch lat, do końca 2006 roku.
Marcin Kuś ma 24 lata, gra na pozycji obrońcy. Ostatnio występował w Polonii Warszawa. Do Lecha przeszedł jako wolny zawodnik. Ma 184 cm wzrostu, waży 73 kg. W barwach Polonii Warszawa zdobył tytuł Mistrza Polski i Puchar Polski.
W ekstraklasie rozegrał do tej pory 58 spotkań, strzelił 5 goli. W kadrze seniorskiej reprezentacji Polski rozegrał dotychczas 2 mecze.
I jeszcze dwa newsy dzisiejsze:
13/01 Paweł Bugała leci z Lechem na obóz do Hiszpanii
Górnik Łęczna udzielił dziś zgody na udział swojego zawodnika w zajęciach Lecha Poznań w okresie przygotowawczym. 31-letni pomocnik uda się zatem wraz z drużyną Kolejorza na obóz kondycyjny do Calpe koło Alicante w Hiszpanii.
Lech będzie prowadził rozmowy dotyczące pozyskania tego zawodnika.
Paweł Bugała urodził się 31 grudnia 1973 roku w Lublinie. Mierzy 181 cm wzrostu i waży 76 kilogramów. W barwach Górnika Łęczna w ektraklasie rozegrał 32 spotkania zdobywając 2 bramki.
13/01 Remes sponsorem tytularnym Lecha
Dziś na konferencji prasowej nową umowę sponsorską podpisała firma Remes. Umowa będzie obowiązywała do końca 2005 roku - Jestem bardziej filantropem, niż inwestorem - mówił prezes firmy Bartosz Remplewicz - robię to, bo jestem kibicem Kolejorza.
Tym samym firma Remes dołączyła do sponsorów tytularnych Lecha Poznań. Do tej pory takim tytułem mogły poszczycić się firmy: Mróz, Canal+, Lech Business Club, Kompania Piwowarska i Lotto.
Obie strony liczą na rozwinięcie współpracy również w kolejnych latach.
-
-
U NASZYCH RYWALI.... prywatne "pogaduchy" będą kasowane
[...]18-letni Krzysztof Król jest następną po Korzymie, Rzeżniczaku, Smolińskim czy pozyskanym niedawno bramkarzu Łukaszu Fabiańskim inwestycją w przyszłą wielkość Legii. Działacze skupują co bardziej utalentowaną młodzież, ale na boisku to zaprocentuje nie wcześniej niż za kilka lat.
Cały czas aktualne jest powiedzenie Mariusza Waltera o tym, że najeść się można łyżeczką, nie trzeba do tego chochli. A przecież aż się prosi, by kupić dwóch, trzech doświadczonych zawodników, którzy już teraz byliby rzeczywistym wzmocnieniem i powalczyć z przechodzącą kryzys organizacyjny Wisłą. Na to nie ma chyba szans, bo założenia włodarzy klubu są niezmienne.[...]
Źródło: Sport - Maciej Gaweł
A my kupujemy coraz starszych...Już nawet Iwański zauważył....Powinniśmy kupować troszkę więcej dwudziesto-dwudziestoparolatków... Żeby za rok za dwa wybili się...Ale ja to taki malkontent jestem...
Wisła sprzedaje Frankowskiego
Nawet sam Tomasz Frankowski jeszcze o tym nie wie, ale jego klub - Wisła Kraków - prowadzi negocjacje z Krylią Sowietow Samara i gotów jest go sprzedać do ligi rosyjskiej. Ta transakcja jest uzależniona od tego czy uda się sprzedać Macieja Żurawskiego. Bo odejść może tylko jeden. [...] Najlepszy obecnie strzelec polskiej ekstraklasy (19 goli w rundzie jesiennej) zdaniem Wisły wart jest 1,5 mln. euro, Krylia Sowietow na początek gotowa jest zaoferować 1 mln... Ale i te kilkaset tysięcy ,dopłaty" nie jest dla niej problemem. Kiedy przed wyjazdem na zgrupowanie do Chorwacji rozmawialiśmy z Frankowskim, wiedział on tylko o ofercie, jaką chcą mu złożyć Japończycy. Potem pojawiły się pogłoski o Rosji, ale na ten temat nikt z ,Frankiem" nie rozmawiał. Piłkarz pewnie o możliwości przeprowadzki dowie się jako ostatni.[...]
Źródło: Gazeta Krakowska - Janusz Kozioł
Madejski zagrał w sparingu Górnika Zabrze
Czy wykorzysta szansę?
Piłkarz III-ligowego Hutnika Kraków Piotr Madejski wystąpił w sparingowym meczu Górnika Zabrze. Dziś ma przejść badania na AWF w Katowicach i rozpocząć treningi w I-ligowym Górniku.
W rozegranym na bocznym boisku Górnika meczu gospodarze zremisowali z III-ligową Polonią Bytom 1-1 (1-0). Bramkę dla Górnika strzelił w 43 min wychowanek Hutnika (od ubiegłego lata w zabrzańskim klubie) Marcin Siedlarz (43), a dla Polonii w 75 min Damian Lickiewicz. W 82 min rzutu karnego dla Górnika nie wykorzystał Joao Paulo.
- Zagrałem pierwszą połowę i 15 minut drugiej połowy. Jak na początek mogło być... lepiej. Pokazałem kilka "kiwek", raz strzeliłem z rzutu wolnego, dośrodkowałem z rzutu rożnego - opowiadał Piotr Madejski. - Otrzymałem pozwolenie na udział w sparingu. Mogę też trenować w Górniku. W poniedziałek przejdę badania na AWF i mam wziąć udział w zajęciach. To dla mnie krok do przodu w kwestii zmiany klubu. Rozmowy między klubami nadal się toczą.
Gdyby Madejski został "zaklepany" do Górnika, byłby kolejnym graczem Hutnika, który broni barw tego klubu (obok wspomnianego Siedlarza gra w nim Krzysztof Bukalski, a w ubiegłym sezonie występował Kazimierz Moskal). - Po nieudanych przymiarkach do Zagłębia Lubin i Cracovii Piotrek nie może nie wykorzystać swej trzeciej szansy. Nie ma co blokować transferu na siłę, zatrzymywać go sztucznie w Hutniku. Nie wiem, czy miałby motywacje do gry w trzeciej lidze - powiedział trener hutników Robert Kasperczyk, który nie tracił czasu i szukał "nowych twarzy" do drużyny (być może ich nazwiska poznamy już jutro).
Źródło: Dziennik Polski - (FIL)
==
W Górniku Zabrze za Madejskiego wszedł w 62 min. znany nam już z testów w "Pasach" Nigeryjczyk Daniel Onyekachi.
Wiadomość zmieniona (17-01-05 08:12)
Ze sparingów Lecha:
~~~
W "Kolejorzu" błyszczeli Ebrahim Savaneh i Krzysztof Gajtkowski, który zrzucił już zbędne kilogramy, jednak nadal nie potrafi wykorzystywać sytuacji bramkowych (choć dochodzi do nich dość łatwo). Z kolei "Ibo" Savaneh gra bardzo dojrzale jak na swój wiek - dużo widzi na boisku, a przy tym jest szybki, ma dobry drybling. Jego transfer z niemieckiego Rosenhohe jest już przesądzony i kto wie, czy Gambijczyk już wiosną nie zagra w ekstraklasie. Talent do piłki ma spory.
~~
W 21. minucie Piotr Świerczewski świetnie podał do Sasina, a ten zaliczył asystę przy bramce na 2-0 zdobytej przez Piotra Reissa. [...] Drugą część meczu zakończył potężny, celny strzał z dystansu Piotra Świerczewskiego, ale golkiper Zdroju Rafał Sadecki (przybył na testy z Kujawiaka Włocławek) zdołał sparować piłkę.
Źródło: 90minut.pl
Bracia Basałajowie w Moskwie. Szukanie inwestorów?
Ważne powody musiały skłonić prezesa zarządu Wisły Kraków SSA Janusza Basałaja do złożenia wizyty w Moskwie. Do stolicy Rosji udał się wczoraj w towarzystwie brata Bogdana, do niedawna wiceprezesa klubu ds. finansowo-inwestycyjnych. Dlatego obaj tylko na chwilę pojawili się na poniedziałkowym posiedzeniu Polskiej Autonomicznej Ligi Piłkarskiej. Spieszyli się bowiem na samolot do stolicy Rosji.
Na pewno jednym z celów podróży było omówienie spraw związanych z transferem do FK Moskwa Damiana Gorawskiego. Jak się dowiadujemy, kwota (ok. 1,9 mln dolarów) za reprezentacyjnego pomocnika ma być wypłacona Wiśle w ratach, sama transakcja obwarowana jest pewnymi warunkami - Gorawski musi się sprawdzić w nowej drużynie, rozegrać określoną ilość spotkań itp.
Nie można też wykluczyć, że wysłannicy mistrza Polski rozmawiać będą o sprzedaży innych graczy - ostatnio Tomaszem Frankowskim zainteresował się trzeci zespół rosyjskiej ekstraklasy, Krylia Sowietów Samara. Pobyt w Moskwie zostanie zapewne wykorzystany przez braci Basałajów do podjęcia negocjacji o wykupieniu akcji sportowej spółki przez ewentualnych inwestorów. Taką możliwość przedstawiliśmy już na łamach "Dziennika Polskiego".[...]
Źródło: Dziennik Polski - (SAS)
tomek 1906 błagam cie-zmień herb naszego klubu.pozdrowienia od Czarnych Jasło
powrot do tradycji....gwiazda czerwona jest!!!!!
http://sport.onet.pl/1039920,wiadomosci.html
Taa Basałaj,napewno Ruscy nie mają co robić tylko inwestować w polski klub....
Bracia Basałajowie w Moskwie. Szukanie inwestorów? nie, frajerów!
Ja nie mogę. Nie dość że psy to jeszcze do tego KACAPY!!!!!!!!
Wielki rosyjski koncern kupi Wisłę?!
Jeden z rosyjskich koncernów jest zainteresowany przejęciem krakowskiej Wisły – dowiedziała się nieoficjalnie „Gazeta Wyborcza”.
Negocjacje prowadzi z nim prezes mistrzów Polski Janusz Basałaj, który poleciał w poniedziałek do Moskwy.
Dziennikarzom „Gazety” udało się dowiedzieć, że kandydatem na przejęcie od Cupiała udziałów w Wiśle Kraków SSA jest poważny koncern handlujący złożami naturalnymi. Jego możliwości finansowe są porównywalne z możliwościami właściciela piłkarskiej Chelsea i hokejowego Awangardu Omsk Romana Abramowicza, choć firma ta nie ma z nim nic wspólnego. Jeśli Rosjanie zdecydują się kupić Wisłę, będą musieli wyłożyć ok. 50 mln dol., czyli ok. 160 mln zł. 80 mln zł to dług klubu w stosunku do Tele-Foniki, a wartość piłkarzy i infrastruktury (oświetlenie, ogrzewana murawa itp.) to przynajmniej drugie tyle.
Więcej w "Gazecie Wyborczej"
Wciąż z zabrzańskim Górnikiem trenuje Piotr Madejski, a ewentualny transfer powinien wyjaśnić się w tym tygodniu.
Źródło: gazeta.pl
Przyznam, że naglówki artykulów wyborczej "Białaja Zwiezda" i "Wisła Norilskij Nikiel" cholernie mnie śmieszą...
Wiadomość zmieniona (20-01-05 17:14)
"Wisła Norilskij Nikiel" - piękne.
A mnie się jeszcze podoba zdanie:
[i]"Prezes wyraził tylko obawę o reakcję krakowskiej opinii publicznej na wieść o tym, że "Basałaje sprzedają Wisłę Ruskim"[/i].
Piotr Madejski: To moja szansa
Liderowanie w trzecioligowym Hutniku Piotr Madejski zamienia na walkę o miejsce w składzie pierwszoligowego Górnika Zabrze. Wychowanek drużyny z Suchych Stawów dostał zgodę na treningi u Edwarda Lorensa, a kluby właśnie finalizują umowę o półrocznym wypożyczeniu. Jeżeli Piotrek wykorzysta szansę, to może spełnią się jego marzenia, by zostać ligowym piłkarzem.
- Ucieszyłem się z tej propozycji z Zabrza, to jest dla mnie szansa, na którą już od pewnego czasu niecierpliwie czekałem - mówi Piotr Madejski. -Wiadomo, wcześniej nie udało się przejść do innego pierwszoligowca, Cracovii. Jasne, że szkoda było rozstawać się z Hutnikiem, ale jak chcę zostać piłkarzem z prawdziwego zdarzenia, to już był czas najwyższy, by spróbować sił w wyższej lidze.
- Do Górnika pojechałeś na tzw. ,casting", trener Lorens przyglądał się bodaj 15 młodym piłkarzom, a w klubie zostanie 2-3...
- Wygląda na to, że trener Lorens uznał, iż warto dać mi szansę. Wiem, że kluby dogadują się odnośnie wypożyczenia i to raczej jest już przesądzone. Teraz będę miał pół roku na to, by udowodnić, że się do tej ekstraklasy nadaję. Czekam z niecierpliwością na to wyzwanie, bo wierzę, że jestem mu w stanie sprostać.
- Jak wyglądały pierwsze treningi w Górniku?
- O tym, że zostałem tu na dalsze treningi chyba zadecydował sparing z Polonią Bytom. Zagrałem w nim 60 minut i trener Lorens mnie zostawił. Same zajęcia, chociaż trenujemy dwa razy dziennie, nie są ponad moje siły. Wytrzymuję spokojnie te obciążenia, nogi mi nie drżą. Wiem, że fizyczne przygotowanie będzie bardzo ważne, by w ogóle szansę występu w ekstraklasie otrzymać.
- Jak Cię przyjęli nowy koledzy?
- W Zabrzu jest silna kolonia krakowska, z Hutnikiem byli przecież związani Bukalski i Siedlarz. No i jest jeszcze Piotrek Brożek. Wprawdzie klub zapewnił mi zakwaterowanie, ale na razie właśnie z Piotrkiem codziennie przemierzamy drogę Kraków - Zabrze - Kraków. Dopóki mogę zaglądać do domu, to korzystam z tego, bo w sezonie tak wielu okazji może już nie być.
Źródło: Gazeta Krakowska - jk
Czy Stanisław Wróbel wróci do GKS-u Katowice?
Bardzo możliwe, że w ataku "Gieksy" nadal będzie występował Stanisław Wróbel, który nie ma już ochoty na zagraniczne testy
Po nieudanej próbie podpisania kontraktu z trzecioligowym klubem niemieckim Sportfreunde Siegen Wróbel szuka nowego pracodawcy. Napastnik, który w rundzie jesiennej grał w Katowicach, zastanawia się nad ofertami Podbeskidzia Bielsko-Biała, Ruchu Chorzów i... klubu z Bukowej. - Wszystko jest możliwe, ale najpierw niech Stasiu rozwiąże swoje problemy - mówi Jan Furtok, trener katowiczan. Wróbel oprócz polskich propozycji ma bowiem także kolejną ofertę z Niemiec. - Pojadę tam, ale tylko wtedy, gdy wszystko będzie załatwione na 100 proc. Nie mam zamiaru wybierać się już na żadne testy - zastrzega piłkarz.
Źródło: gazeta.pl - Rafał Góral (Katowice)
Vuković już trenuje z Legią
Aleksandar Vuković od czwartkowego wieczoru trenuje z Legią. Miał szansę sprawdzić się w niedzielnym sparingu z Bałtykiem w Gdyni, ale się nie sprawdzi. Mecz został odwołany
Spotkanie miało zostać rozegrane na sztucznej nawierzchni, więc o pogodę się nie obawiano. Gorzej, że o sparingu dowiedzieli się niesympatyzujący ani z Bałtykiem, ani z Legią szalikowcy Arki Gdynia. Godzinę rozpoczęcia meczu próbowano ukryć, ale się nie udało i w trosce o bezpieczeństwo piłkarzy uznano, że nie ma sensu podejmować ryzyka. - Jest jeszcze mała szansa, że zagramy z Lechią Gdańsk. Ale naprawdę niewielka - powiedział Ireneusz Zawadzki, kierownik stołecznego zespołu.
Dla Vukovicia rezygnacja ze sparingu najgorszym rozwiązaniem by chyba nie była. Już po pierwszych zajęciach dały się zauważyć jego braki wytrzymałościowe. W greckim Ergotelis przez pół roku rozegrał tylko pięć meczów ligowych, więc nad powrotem do pełnej sprawności jeszcze musi popracować. W czwartkowych gierkach w cetniewskiej hali jeszcze jakoś sobie radził (ale miał niezły zespół z Markiem Saganowskim, Tomaszem Kiełbowiczem, Tomaszem Sokołowskim I i Krzysztofem Królem), natomiast podczas piątkowego treningu na powietrzu należał do najsłabszych w zespole. Tego dnia trener Jacek Zieliński (ćwiczył z zawodnikami) podzielił zawodników na trzy grupy - ze względu na wytrzymałość tlenową - i kazał biegać wokół boiska. Dodatkowo Vuković narzekał na ból stawu skokowego lewej nogi. Niby nic groźnego, ale zwłaszcza zaraz po wejściu w treningowy rytm to musiało przeszkadzać.
Wciąż do zdrowia nie wrócił jeszcze Dickson Choto, któremu w nieoficjalnych rozmowach zarzuca się, że po powrocie z Zimbabwe ma kilka kilogramów nadwagi, przez co nabawił się kontuzji ścięgna Achillesa. Po niedzieli wszystko jednak powinno być w porządku. Inna sprawa, że już w środę legioniści wracają do Warszawy i pierwsze zgrupowanie Choto może uznać za okres praktycznie stracony.
==
Jarosław Kołakowski: Nie szkodziłem Vukoviciowi
Nie szkodziłem Vukoviciowi - menedżer Jarosław Kołakowski odpowiada na zarzut, że to z jego winy powrót Aleksandara Vukovicia do Legii omal nie doszedł do skutku
Serb miał z greckim Ergotelis kontrakt do czerwca. Legia chciała go już teraz, ale nie zamierzała za niego płacić. Do Greków miał zadzwonić Kołakowski i poradzić, by zażądali pieniędzy, bo Legii na transferze bardzo zależy i jest okazja zarobić. Vuković nie wymienia nazwiska menedżera, ale twierdzi, że ze względu na tę interwencję miał kłopoty i musiał płacić za rozwiązanie kontraktu z własnej kieszeni.
Maciej Weber: Ma Pan inną wersję wydarzeń?
Jarosław Kołakowski: Zadzwonił do mnie znajomy z Grecji, były trener, z prośbą, bym czegoś się dowiedział. Odpowiedziałem, że w takim razie muszę dostać pełnomocnictwo od Ergotelis. Grecy przysłali dokument, w którym było napisane, że chcą, bym w tej konkretnej sprawie ich reprezentował. Legia daje tygodniowo dziesięć pełnomocnictw różnym ludziom a propos różnych zawodników. Poszedłem więc na Legię i porozmawiałem z dyrektorem Jackiem Bednarzem.
Co po tej rozmowie przekazał Pan Grekom?
- Powiedziałem, że nie ma pośpiechu. Dodałem, że Legia nie ma pieniędzy, kupować Vukovicia nie będzie, więc niech go Ergotelis zwolni z kontraktu i puści za darmo. Na tym skończył się cały mój udział. Aha, zadzwonił jeszcze do mnie menedżer Vukovicia - Grek, który tam zajmował się jego sprawami. Siedziałem z kimś przy stole, facet był agresywny, więc zakończyłem rozmowę. Gdybym rzeczywiście chciał utrudnić Vukoviciowi powrót do Legii, to ręczę, żeby nie wrócił.
Prowadząc sprawy kilku piłkarzy Legii, mógł Pan się obawiać, że powrót Vukovicia może zaszkodzić Pańskim interesom. Zwłaszcza biorąc pod uwagę, że bezpośrednim konkurentem Serba do miejsca w składzie jest Ireneusz Kowalski.
- Rzeczywiście, Kowalski jest moim zawodnikiem, ale tylko on i Bartosz Karwan, z którym mam umowę o współpracy. Kończy się moja umowa z Tomaszem Jarzębowskim, nie współpracuję już ani z Wojciechem Szalą, ani z Radosławem Wróblewskim. Kowalski miał pół roku na pokazanie się w Legii, kiedy Vukovicia nie było. Przez ten czas nie dostał szansy. Jego pozycja jest nie taka jak umiejętności i pewnie trzeba będzie poszukać mu innego klubu. A Vuković może być w tej chwili bardzo słaby. Wiem z doświadczenia, że gracze powracający do polskiej ligi często sobie nie radzą.
Będzie Pan jeszcze robić interesy z Legią?
- Wytransferowałem stąd wielu piłkarzy. Z tego tytułu nie dostałem od klubu ani złotówki. Na przykład sprowadziłem Radostina Stanewa za 30 tys. marek, którego potem sprzedano za 280 tys. euro. Marcin Mięciel był sprzedawany za 500 tys. marek, potem wypożyczany raz, drugi, w efekcie wpłynął jakiś milion euro. I co? I nic. Teraz Legia ma sześciu zawodników na liście transferowej, których nikt nie chce. Po co się do tego brać?
Źródło: gazeta.pl - Maciej Weber
"Kolejorz" uzgodnił warunki pozyskania "Ibo" Savaneha. "Ibo" w lutym.
Lech uzgodnił warunki zapłaty niemieckiemu klubowi Rosenhohe za wyszkolenie Ebrahima Savaneha. Prezes poznańskiego klubu twierdzi, że Lech zapłaci za Gambijczyka "o wiele mniej" niż wynikało to z międzynarodowego taryfikatora. Według niego Niemcom należał się ekwiwalent w wysokości 60 tys. euro. Umowa z Rosenhohe ma zostać podpisana na początku lutego. "Ibo" Savaneh ma 19 lat, jest napastnikiem.
Źródło: [url=http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36006,2509883.html]gazeta.pl[/url]
Przebywający na zgrupowaniu w Wałczu piłkarze Groclinu Grodzisk Wielkopolski pokonali w towarzyskim spotkaniu trzecioligowy Toruński Klub Piłkarski 2:1 (1:0).
W czwartek drużyna z Grodziska Wielkopolskiego zmierzy się w kolejnym test-meczu w Szczecinku z Pogonią Szczecin.
Groclin Grodzisk Wlkp. - Toruński Klub Piłkarski 2:1 (1:0)
Bramki: Groclin - Marcin Nowacki 5, Adrian Sikora 55, TKP Toruń - Damian Grzędzicki 70.
Groclin zagrał w składzie: Liberda (Przyrowski, Brzostowski) - Mynar (Vranjes), Pawla (Łukaszewski), Sninsky (Sablik), Lazarevki - Piechniak, Goliński (Sokołowski), Kozioł (Sikora), Nowacki - Porazik, Drobnjak (Dudziński).
(PAP)
interia.pl
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)