Powrót
Powrót do działu

Cracovia - Forum kibiców Cracovii

  • Regulamin
    • Regulamin
    • Historia naszych zgód.

    • Forum sympatyków i k
    • Rozpoczęto 06.11.2004 o 22:19
      Ostatnia aktywność 31.03.2005 o 16:24
      10612 wyświetleń
    • depesz

      1.3K
      0
    • 11.11.2004 o 21:32
      Post #126302 11.11.2004 21:32
    Samego "ochlodzenia stosunkow" na linii Jaslo - Cracovia, o ktorych piszecie nie pamietam. Pamietam za to moj pierwszy wyjazd z Cracovia: do Krosna w 1998 roku. Nie wiem, czy w ogole na ten mecz pojechala jakas zorganizowana grupa z Krakowa (nie wygladalo na to). Doping dla Cracovii prowadzily chlopaki z Jasla. Wtedy chyba nastapilo ponowne "ocieplecie", a na nastepnym meczu u siebie byla fajna flaga Czarnych. Lato: mozesz napisac gdzie teraz gra Tomek Dziobek? Pozdro dla Jasla!
    • Lato

      53
      0
    • 11.11.2004 o 21:50
      Post #126304 11.11.2004 21:50
    No i beka.Mecz o ktorym wspomniałem miał miejsce w 84 a nie86r.Tomek gra natomiast w Igloopolu Debica gdzie przeniosł sie za"chlebem".My jednak czekamy by wrocił i pomogł w awansie JASEŁKU.
    • Maciek_rg

      500
      0
    • 11.11.2004 o 23:03
      Post #126315 11.11.2004 23:03
    Wyjazd na ktory napewno pojade w tym sezonie to GORNIK ZABRZE i mam nadzieje ze po tym meczu powroca stare wspomnienia i sie ociepli atmosfera pomiedzy nami.
    • Pantera

      217
      0
    • 12.11.2004 o 00:03
      Post #126323 12.11.2004 00:03
    Zgadzam sie z PASterzem gdzyz tez w tym okresie zaczelem chodzic na CRACOVIE i musze potwierdzic te slowa. Ale chcialem powiedziec jak to zerwala sie zgoda z Gornikiem Zabrze. w 1989 pojechalismy ich wspomuc dopingiem w meczu pucharowym z Juventusem. Na Slasku w tramwaju nasi hol's dorawli goscia w szalu Ruchu, jak sie pozniej okazalo byl to gosciu z Gornika na wypuche przed Ruchem. Niestety nie dalo sie wytlumaczyc goscia z Gornika i nas "kulturalnie mowiac wyprosili z sektoru" (maly oklep). Pozniej zerwala sie rowniez zgoda z Wisloka bo oni zostali przy Zab@lach.
    • skullboy

      192
      0
    • 12.11.2004 o 00:33
      Post #126328 12.11.2004 00:33
    Co do Lecha... Zabrze: Polska - Francja. Na dworcu widzimy pociąg ze Śląskiem i atakujemy, w obronie wrocławian staje Lech. Z jednej strony ,,słonie pancerne'' jak ktoś z naszych nazwał wtedy ekipę Lecha, z drugiej gotowi na wszystko nożownicy. Interwenja pał i incydent zduszony w zarodku. Paryż: Polska - Francja. Jedziemy w nie do końca wypełnionym autokarze wiedząc, że większość kibicowskiej Polski chce pokazać nam, że nie jesteśmy takimi kozakami za jakich się uważamy, a poza tym ,,zabijać nie wolno''. Kolejorz zorganizował do Paryża ogólnopolski wyjazd połączony z polowaniem na Cracovię. Obrazek - kilka autokarów z całej Polski i śpiew zjednoczonych sił pod wierzą Eiffla i na stadionie: ,,No gdzie, no gdzie, no gdzie jest ta Cracovia?''. Nie świadczyło to chyba o przyjaznych zamiarach? Przed meczem atak na naszą zdziesiątkowaną przez francuską policję grupę - z jednej strony zwisła (2 autokary), z drugiej legia i pogoń (i sprzymierzeńcy). Kilkunastoosobowej grupie Pasów pomaga Arka, dzięki której udaje się odeprzeć atak. Po meczu skompletowany na nowo skład (wracaliśmy z ,,dołka'' po kilka osób przez cały mecz) roz. pier. dala. całą Wisłę (która twierdzi, że uderzyliśmy na nią z Arką). Wszystko działo się tuz przed autokarami zorganizowanymi przez Lecha. Od dwóch lat rosnący w siłę Lech (wcześniej przeżywający chude lata, zakończone pogonieniem starej ekipy i przejęciem władzy przez młodych) próbował odgrywać czołową rolę w światku polskich hoolies i zapisać się jako ekipa, która doprowadziła do zgody na meczach reprezentacji. Piękne słowa zapisane w porozumieniu warszawskim okazały się jednak w Paryżu fikcją (vide niehonorowy atak na Cracovię przez sygnotariuszy paktu, mimo zapisu, że porachunki Pasów i pogonii oba kluby rozwiążą między sobą bez wsparcia sprzymierzeńców) i Lech diametralnie zmienił swoje stanowisko, Później z naszej strony bardzo złe nastawienie do zgody Lecha z Arką. Mimo to poznaniacy coraz wyraźniej dążyli do ocieplenia z nami stosunków. Mieliśmy za złe Lechowi Francję i flirtowanie z Wisła w latach ,,80'' (,,chorągiewki''), a także, bardzo niehonorową zagrywkę Lecha z Polonią Warszawa (ci co wiedzą o co chodzi to wiedzą o co chodzi). Jednak coraz lepsze stosunki naszych z Arką (przez pewien czas po Holandia-Polska zamrożone.. znów ci co wiedzą to wiedzą) owocują jednak coraz częstszymi kontaktami z Kolejorzem. Przykłady - mecz Polska - Niemcy czy słynna swojego czasu impreza w Gdyni, a w końcu mecz Lecha z Hutnikiem w Hucie,na który udajemy się elitarną delegacją - gdzie po raz pierwszy Lech zaintonował Cracovia, a my vice-versa. Tak więc zgoda z Lechem nie jest historyczną, bo flirt w 1 lidze nigdy nie był dla żadnej ze stron priorytetowy, a późniejsze wydarzenia bardziej pachniały totalną kosą niż zgodą. W grę wchodziła polityka, którą trzeba było prowadzić aby rozdawać karty na chuligańskiej scenie. Jak czas pokazał opłacało się, ale teraz polityka zeszła chyba na plan dalszy a zrodziły się sentymenty. Co do Zabrza - bardzo dobra swego czasu zgoda, którą moje pokolenie (30-40 latków) mile wspomina. Kosa - po pucharowym meczu Zabrza z bodajże Olimpiakosem, na którym kibice Górnika zachowali się niehonorowo. Co do Jasła - byłem na tym meczu i mile wspominam alkoholizowanie się pod armatą, potem po drodze na stadion sklepanie paru chamów, na stadionie odbijanie O. z Wieliczki z suki (a była to jeszcze komuna) i sympatycznych miejscowych z oldschoolowym punkowcem z pajęczyną wytatuowaną przy oku(!). Tarnovia - już nie pamiętam czy jechaliśmy do Rzeszowa, Dębicy czy inszego Przemyśla. Nagle wchodzi paru gości i twierdzi, że są z Tarnovii. Wcześniej nie miałem pojęcia, że takowi istnieją. ŁKS - mój kac moralny. Czasem było lepiej, czasem gorzej. Po zaniechaniu kontaktów spotkaliśmy się na Hutniku. Solówka M. z przedstawicielem ŁKS wygrana przez M. Odnawiamy stare kontakty. Później wizyta w Łodzi na derbach - rewelacyjna w naszym wykonaniu (i znów kto wie...), dość powiedzieć, że po tym meczu i wizytacji łodzian na jednych z ostrzejszych krojeń, bakcyl zamiłowania do ostrego sprzętu wśród niektórych z nich został zaszczepiony. Potem zgoda z Lechem i moim zdaniem chamskie olanie ŁKS. Cóż... polityka. Ja ich lubię i mam do tej pory paru dobrych ziomków z Łodzi. Sandecja, Korona, Mielec, Tychy (chociaż z GKS w pewnym momencie kontaktu nie było) - rejestruję klimaty od ponad 20 lat i zawsze było miło, chociaż jak się to zaczęło nie wiem. Osobny rozdział to Polonia W. - wszyscy mówią, że zgoda była zawsze i odkąd pamiętam Polonię na Pasach się bardzo lubiło, ale ponoć na jakimś meczu przed wojną kibice Cracovii mocno nastraszyli jej bramkarza (nożami!!!). Były też czasy, kiedy mogło dojść do mariaży, o których młode pokolenie nawet by nie pomyślało (i znów... ten kto wie to wie...). PS A z derbów z lat 80-tych (byłem bardzo młodziutki) przywiozłem kiedyś czapeczkę Odry Wodzisław (z wymianki). Pamiętam dobre układy z Knurowem, a na innej świętej wojnie (też złote ,,osiemdziesiąte'') o mały włos nie doszło na naszym sektorze do dymu Górnika Z. z Polonią B., którzy przez szacunek do gospodarzy postanowili jednak wyjaśnić to sobie w drodze powrotnej.
    • pMaHsDy

      191
      6
    • 12.11.2004 o 00:42
      Post #126329 12.11.2004 00:42
    Ostatnio usłyszałem od pewnego typa z Zagłębia Sosnowiec, że u nich panuje taka opinia, że większość zgód Cracovii z klubami, które mieszczą się niedaleko Krakowa powstała w taki sposób: w czasach gdy Cracovia grała w okrgówce, (chodzi dokładniej o lata 90-te) kibice Pasów (a była to wtedy chyba najlepsza ekipa w Polsce) jeździli na mecze, wbijali się na sektor miejscowych i pytali: "Z nami, czy przeciwko nam?" Miejscowi raczej nie mieli wyjścia w obliczu "przeważającej" siły wroga, tak więc mówili - "Z Wami" I w ten oto sposób powstawały zgody. To nie są moje słowa i nawet nie wierzę w nie do końca, a przemawiają za tym choćby Wasze komentarze o historii zgód, ale byłbym bardzo kontent, gdyby jakiś starszy kibic ustosunkował się do tej "Historii z Zagłębia" Dzięki
    • Mielec

      984
      0
    • 12.11.2004 o 00:46
      Post #126330 12.11.2004 00:46
    Oj nie powiem,bo jak Cracovia jechala na Stal Mielec to miala lekkie obawy co do intencji Mieleckich fanow.Jeszcze po tym jak Stal pogonila ekipe Wisly. To byly piekne czasy :)
    • skullboy

      192
      0
    • 12.11.2004 o 00:51
      Post #126332 12.11.2004 00:51
    Pantera Wiesz, że gdzieś coś dzwoni, ale nie wiesz, w którym kościele... Chodziło rzeczywiście o gościa z Ruchu, ale... Z Wisłoką było troszeczkę inaczej - to odbyło się w Dębicy. Piłkarz miejscowych dostał w łeb kamieniem, czy czymś takim. Potem od słowa do słowa... Wyjechaliśmy jeszcze normalnie, a po pechowym upadku na.jebanego ś.p. A. z Kozłówka na następnym meczu była już jatka (na którą zresztą czekaliśmy)...
    • Urbanowicz

      359
      0
    • 12.11.2004 o 01:00
      Post #126333 12.11.2004 01:00
    Jestem za przywróceniem zgód z Polonią Bytom,ŁKS,oraz Zabrskim Górnikiem ( kiedyś dawno temu jechałem do Katowic i po drodze na jednej ze stacji wyskoczyli Fani Górnika i krzyczeli Gornik Zabrze-było to przyjemne) Wkrótce Pasy Liderem Ekstraklasy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Mielec

      984
      0
    • 12.11.2004 o 01:05
      Post #126335 12.11.2004 01:05
    A ja mialem ostatnio spotkanie z kibicami z Polonii Bytom. Fajni goscie,z jednym z nich po pijaku (jedna z knajp Arki) śpiewalismy obydwoje hymn Cracovii :))))))))
    • Pantera

      217
      0
    • 12.11.2004 o 01:19
      Post #126338 12.11.2004 01:19
    Oki Skullboy co do meczu z Wisloka to nie wiem dokladnie jak bylo bo na tym wyjezdzie mnie nie bylo, wiec przyznaje racje.
    • zubereg

      13.7K
      7.7K
    • 12.11.2004 o 01:34
      Post #126339 12.11.2004 01:34
    pMahsdy Troszke jest w tym prawdy..Gdybyśmy byli słabi to nie bylibyśmy atrakcyjnym zgodowiczem. To chyba oczywiste. A co do Górnika to podpadł też tym że na początku lat 90 zabrzanie poczuli się niemcami, wieszali niemieckie flagi itp...Wtedy też śląskie kluby te które chciały sie "zniemczyć" potraciłu zgody z resztą kraju. Dopiero ostatnio się to zmienia.
    • skullboy

      192
      0
    • 12.11.2004 o 01:56
      Post #126342 12.11.2004 01:56
    pMahsdy zubereg Nie ma w tym nic prawdy. Nie róbcie cykorów z naszych ziomków, a ze swoich starszych kolegów idiotów. Cracovia nigdy nikogo o zgodę nie prosiła i nikomu jej nie narzucała. Boże, kto Wam takie idiotyzmy wciska, i czemu do ch... wierzycie w takie bzdury. W przyszłym roku znowu test na IQ w TVN, parę takich tematów na forum i może niektórym wynik nieco podskoczy.
    • ian thorpe

      17.8K
      14.2K
    • 12.11.2004 o 07:35
      Post #126343 12.11.2004 07:35
    B.duży szacunek dla starych ekip....Górnik Zabrze,ŁKS,Polonia Bytom.........szkoda tylko tych "pań" na ostatnim meczu z Górnikiem.....wspominałem zgode z nimi przed meczem ale....może będzie lepiej......co do ŁKS....śpiewało się na PASACH o Mariuszu "zabiła nam Legia kibica łódzkiego....." STARY PROKOCIM - HEJ HEJ CRACOVIA !!!
    • pMaHsDy

      191
      6
    • 12.11.2004 o 12:45
      Post #126385 12.11.2004 12:45
    Skullboy Napisałem przecież, że to nie są moje słowa i że nie daję im wiary, ale że jestem jeszcze młody i nie pamiętam tamtych czasów zbyt dobrze to poprosiłem o opinię tych, którzy wiedzą coś na ten temat, żebym sam potem głupot nie gadał i mógł wyprowadzać z błędu tych którzy je gadają, więc nie wiem czemu się MNIE czepiasz, skoro mój post jest pytaniem o prawdę a nie jej stwierdzeniem... Mimo wszystko dzięki za wyjaśnienie Pozdrawiam
    • zubereg

      13.7K
      7.7K
    • 12.11.2004 o 15:40
      Post #126416 12.11.2004 15:40
    skullboy Ja nie napisałem że nasze zgody to cykory! Tylko że nasz potencjał kibicowski sprawia że łatwiej o zgodę......
    • ipswich

      1K
      81
    • 12.11.2004 o 20:00
      Post #126476 12.11.2004 20:00
    Lato- jestem pewien że ten mecz ,o którym pisałem ,a o którym wspomniał równiez skullboy - odbył sie w czerwcu 1991. To był pierwszy z moich trzech zaliczonych w ciągu w trzech lat wyjazdów do Jasła. Być może w latach 80-tych też jakiś był ale go nie kojarzę Wtedy ważyły się losy naszego awansu do drugiej ligi(z resztą zakończone sukcesem po barazach z Radomiakiem) Pozdro dla sympatyków Jaślan.
    • Użytkownik usunięty

      74.8K
      2
    • 12.11.2004 o 21:30
      Post #126498 12.11.2004 21:30
    Była chyba też krótko zgoda z Zawiszą Bydgoszcz bo pamiętam mecz w 2 lidze z Chemikiem Bydgoszcz po którym niektórzy z naszych kolegów wracali po 3-4 dniach.
    • Użytkownik usunięty

      74.8K
      2
    • 12.11.2004 o 21:32
      Post #126500 12.11.2004 21:32
    Lato czy piszesz o meczu w Jaśle gdzie stawialiśmy milicyjnego gazika na boku z powodu zawinięcia jednego z naszych??
    • WolaKSC!

      53
      0
    • 13.11.2004 o 13:28
      Post #126592 13.11.2004 13:28
    w 100 % zgadzam sie z skullboy, z Lechem nie było kolorowo i tak pieknie jak jest na dzień dzisiejszy. Powiem inaczej był nawet do nas żle nastawiony swojego czsu, dokładnie pamietam ta sytuację z dworca w Zabrzu jak stanęli w obronie ....Śląska Wrocław i z jednej strony "konie" z Lecha a z drugirj policja. Przełom nastąpił jak Arka zorganizowała imprezę w hotelu w Gdyni od tego momentu można było mówić o układzie, a zgodę przybito jak M. z Cracovii był na "wolnym" w T. i nadszedł mecz z Wisłą na Reymonta, wtedy przestano mówić o układzie ...

    Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!

    Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!

    Napisz odpowiedź...

    Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)

    Goście (1)
    • Główna
    • Działy i kategorie