Chyba padne !
Wynik zajebisty ! doping zajebisty ! wszystko zajebiste !
( sorka za przeklniecie ale nie moge sie powstrzymać ;) )
ja pierdole co za mecz !!
-
-
CRACOVIA - Groclin 2:0 !!!
:)
zajebiście było
szkoda tylko, że niektórzy nie umieją dopingować swoich :(
ja darłem twarz jak stary.......
ja pierdole zajebiscie kurwa mac!!! :D:D:D:D
ZWARIOWAŁEM !
Było zajebiscie... grali zajebiscie... wszystko bylo zajebiste... tylko mila, zajac i caly groclin byli do dupy ;-)
Pasy" zwycięskie!
Marcin Bojarski dwukrotnie pokonał bramkarza Groclinu / INTERIA.PL
Każda seria się kiedyś kończy. To powiedzenie idealnie pasuje do meczu kończącego 7. kolejkę piłkarskiej ekstraklasy, w którym Cracovia pokonała u siebie Groclin Grodzisk Wlkp. 2:0.
Dla "Pasów" był to pierwszy mecz wygrany przed własną publicznością w obecnym sezonie, natomiast dla podopiecznych Duszana Radolskiego zakończyła się w Krakowie seria pięciu meczów z rzędu bez porażki.
Kibice zgromadzeni na stadionie przy ulicy Kałuży od pierwszego gwizdka sędziego byli świadkami interesującego widowiska. W pierwszej części meczu przewagę posiadali piłkarze prowadzeni przez Wojciecha Stawowego, ale w decydujących momentach brakowało dokładności. Groclin kilkakrotnie groźnie zaatakował, jednak Cabaj zachował czyste konto.
Po zmianie stron do bardziej zdecydowanych ataków ruszyła Cracovia. Raz po raz golkiper Groclinu Przyrowski musiał wykazywać się swoimi umiejętnościami. W 57. minucie Nowak w sytuacji sam na sam z bramkarzem strzelił w długi róg obok Przyrowskiego, ale też i obok bramki. Dziesięć minut później gospodarze przeprowadzili ładną kontrę, którą strzałem z 18 metrów zakończył Bojarski jednak i tym razem Przyrowski nie dał się zaskoczyć. Chwilę później po centrze z rzutu rożnego "główkował" Węgrzyn. Piłkę po strzale obrońcy "Pasów" z linii bramkowej wybił obrońca Groclinu.
W 69. minucie miała miejsce sytuacja, która zadecydowała o wyniku zawodów. Nowak posłał dośrodkowanie z narożnika boiska w pole karne Groclinu. Przyrowski próbował złapać piłkę, ale wypadła mu ona z rąk. Do futbolówki dopadł na 7 metrze Bojarski i kiedy składał się do strzału został powalony na murawę przez Sokołowskiego. Sędzia Marek Mikołajewski nie miał żadnych wątpliwości - rzut karny. "Jedenastkę" pewnie wykorzystał sam poszkodowany.
W 81. minucie drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył Kriżanac, a w 89. minucie za niesportowe zachowanie wyleciał z boiska Górski.
W doliczonym czasie Bojarski udokumentował bardzo dobry występ, zdobywając drugiego gola w tym meczu.
Dzięki wygranej Cracovia awansowała na 6. miejsce w tabeli. Liderem jest Wisła Kraków (19 punktów), która o cztery "oczka" wyprzedza drugi w tabeli Groclin. Trzecią lokatę zajmuje Legia Warszawa (14 pkt).
Było zajebiście !!! mam pytanko co to były za race ??? chyba z drugiego "tłoczenia" :)))
Chwilo trwaj!!!!! Było i jest za***iście!!!! Oby tak dalej!!!!!!!!!!
najlepsze mecz w tym sezonie :)))
Tabela
m z r p bramki pkt.
1. Wisła Kraków 7 6 1 0 29:3 19
2. Groclin Grodzisk 6 5 0 1 12:6 15
3. Legia Warszawa 6 4 2 0 8:4 14
4. Amica Wronki 7 3 3 1 11:7 12
5. Górnik Zabrze 6 2 4 0 8:2 10
6. Cracovia Kraków 7 3 1 3 13:10 10
7. Odra Wodzisław 7 3 0 4 10:11 9
8. Wisła Płock 7 2 2 3 9:10 8
9. Zagłębie Lubin 7 2 2 3 9:17 8
10. Polonia Warszawa 6 2 1 3 7:12 7
11. Pogoń Szczecin 7 2 1 4 11:19 7
12. Lech Poznań 7 2 0 5 9:16 6
13. GKS Katowice 7 1 1 5 8:15 4
14. Górnik Łęczna 7 1 0 6 6:18 3
Doping w I połowie nie był rewelacyjny natomiast w drugiej....normalnie zdębiałem..to było nie do wiary :D. Najgorsze jest to, że mówić nie mogę :D. Ale warto było.
Nug Gerath ja tez mowic nie moglem juz po pierwszej polowie ale przyszedlem do domu i ....
najlepszy sposob na to by glos powrocil to goraca herbatka z cytryna i miodkiem
Wiadomość zmieniona (26-09-04 21:47)
www.onet.pl
Cracovia - Groclin Grodzisk 2:0 (0:0)
Bramki: Marcin Bojarski (69 min.-karny, 90 min.)
Żółte kartki: Paweł Nowak, Arkadiusz Baran, Kazimierz Węgrzyn (Cracovia), Pance Kumbev, Ivica Kriżanac (Groclin).
Czerwone kartki: Ivica Kriżanac (Groclin, 81-za drugą żółtą), Robert Górski (Groclin, 89-za niesportowe zachowanie).
Sędzia: Marek Mikołajewski (Ciechanów). [b]Widzów: 7 000. [/b]
jak na naszym stadionie było wedlug nich tylko 7 tys to chyba ich poparzyło !
na mooj gust to 9 było na pewno
Było wspaniale!!!! po 2 bramce chciało mi się płakać :D zaniepokoiła mnie tylko sytułacja przed meczem :/ co oni chcieli od tego rudego?? niemorzemy się bic przecież między sobą :/
Mecz z punktu widzenia gości (ze strony www.dyskobolia.net)
" Brutalna gra piłkarzy Cracovii, fatalny mecz "Biało-zielonych" i nieporadny sędzia Mikołajewski. Tak w skrocie można opisać ten przegrany mecz...
Spośród wszystkich beniaminków Cracovia gra najbardziej widowiskowo. Sporo podań z pierwszej piłki na małej przestrzeni - to jej recepta na rozmontowanie bloku defensywnego rywala. Problem w tym, że do niedawna "Pasy" z dużą łatwością traciły również bramki (jak w meczu z Odrą Wodzisław u siebie) po stratach piłki w okolicach środka boiska. To się jednak zmieniło. Od trzech kolejek biało-czerwoni z Krakowa nie stracili bramki.
Dyskobolia to główny - obok Legii - konkurent Wisły do mistrzostwa. Podopieczni Duszana Radolskiego nie tracą punktów, jednak po stracie kilku kluczowych piłkarzy (zwłaszcza w napadzie), nie zachwycają jak w ubiegłym sezonie. To się potwierdziło. Grodziszczanie nie byli w stanie stworzyć czystej pozycji, co więcej na bramkę Cracovii oddali tylko jeden celny strzał (pod koniec meczu Mila).
- Podejdźcie pod nich bliżej - krzyczał i gestykulował duszan Radolskym, gdy krakowianie mieli kłopoty z wyprowadzeniem piłki z własnej połowy w początkowej fazie meczu. Defensywa krakowian stosowała pułapki ofsajdowe, przeszywały ją prostopadłe wrzutki (celował w nich Marcin Zając), jednak kolegów z opałów wyciągał szybki jak strzała Macin Cabaj. Tylko w pierwszym kwadransie bramkarz krakowian wygrał trzy pojedynki biegowe z rywalami.
Pierwszy strzał na bramkę - dopiero w 20. min - oddali goście: po wrzutce z wolnego Sebastiana Mili efektowną przewrotką popisał się obrońca Pance Kumbev. Cabaj mógł odetchnąć gdy piłka minimalnie przeszła nad poprzeczką. Cracovia zrewanżowała się dwójkową akcją Marcina Bojarskiego z Pawłem Drumlakiem po której Piotr Giza fatalnie przestrzelił z 25 m. O wiele groźniej było po ofensywnym wypadzie Marka Bastera, spokojnie mógł strzelać kapitan Piotr Bania, oddał jednak do Pawła Nowaka, który z lewej nogi przestrzelił o metr.
Napór krakowian nie trwał nawet dziesięciu minut gdy slalom urządził Sebastian Mila, kropnął zza linii pola karnego i Cabaj mógł tylko wzrokiem odprowadzić piłkę. Na jego szczęście minęła prawy słupek.
Po pół godzinie gry dwa razy groźnie główkował niezniszczalny Kazimierz Węgrzyn i najpierw grodziszczan uratował rykoszet (piłka wyszła na róg), a później dobrze ustawiony Sebastian Przyrowski.
Nieoczekiwanie ostatni kwadrans pierwszych 45 minut należał do "Pasów". Na połowie Groclinu dwoił się i troił Paweł Nowak, boczni obrońcy Cracovii odważnie podłączali się do akcji ofensywnych. Najlepszą sytuację zmarnował w 37. min Drumlak, który po dynamicznym rajdzie Gizy chybił z 13 m.
Po 30 minutach w miarę ofensywnej gry Groclin osiadł na laurach. Nie dość, że nie strzelał celnie to najgroźniej pod bramką Cracovii było wtedy, gdy po dośrodkowaniu Cabaj zderzył się z Bojarskim.
"Siadamy na nich!" - nawoływali do piłkarzy Cracovii kibice na początku drugiej połowy. I pomogło. Chłopaki Wojciecha Stawowego spychali gości do obrony. Sęk w tym, że grodziszczanie bronili się ze spokojem i pewnością siebie. Nie wpadali w panikę nawet wtedy, gdy Drumlak czy Bojarski mieli piłkę na nodze w polu karnym. Zawsze zdążyli zablokować. Celował w tym Ivica Kriżanac.
"Pasy" nacierały coraz mocniej. Jednak Przyrowski miał szczęście: po strzale Bani (65.) piłka przeszła nad poprzeczką, po główce Węgrzyna ((67.) minęła słupek o włos, zaś sam bramkarz popisał się wspaniałą interwencją gdy obronę rozbił Nowak, a z 18 m technicznie strzelał Bojarski. Trybuny wpadły w szał radości gdy sędzia podyktował rzut karny za to, że Ivica Kriżanac ciągnął za koszulkę Bojarskiego przy strzale do bramki (z linii bramkowej wybił piłkę Zając). Uderzeniem w środek bramki z jedenastu metrów sprawiedliwość wymierzył "Bojar" i sensacja zawisła w powietrzu.
Duszan Radolsky mógł żałować tylko, że po godzinie gry nie prowadził jego zespół, gdy z rzutu wolnego Rafałowi Kaczmarczykowi zabrakło centymetrów. Słowacki szkoleniowiec próbował roszad. Za zbyt delikatnego na walczącą jak o życie Cracovią Zająca wpuścił Marcina Radzewicza. I Groclin zaczął przeważać. Na dziesięć minut przed końcem mecz mogli rozstrzygnąć podopieczni Wojciecha Stawowego, lecz Łukasz Szczoczarz z 5 m trafił w ręce Przyrowskiego.
Dramat ekipy z Wielkopolski rozpoczął się chwilę później, gdy drugą żółtą kartkę za faul na szarżującym Drumlaku dostał Kriżanac. O wiele bliżej krakowianom było do drugiej bramki niż gościom do wyrównującej. Tuż przed końcowym gwizdkiem roglem w okienko trafił "Bojar". "
Ja pod ta relacja fanow Grodziska podpisuje sie 2 rekami, moze oprocz tego ze za bardzo skrocono ostatnie 10 mintu w ktorych duuuzo sie dzialo
Super meczyk, 2 polowa miodzio, choc znow szwankuje skutecznosc.
Zauwazylem niepokojaca jedna rzecz - niektorzy np. Nowak boja sie strzelac i niepotrzebnie probuja zagrywac pilke zamiast pierdolnac a efekt bylby z pewnoscia lepszy
Generalnie B R A W O
Tym, którzy mają kłopoty z gardłem
(z powodu "zbyt głośnego mówienia", tak to nazwijmy)
polecam kogel-mogel (stary sposób, a przy okazji smaczne -
utrzeć (łyżeczką w kubku) dwa żółtka (może być jendo, mogą być trzy)
ze sporą ilością cukru
i jeszcze warto wcisnąć do tego trochę soku z cytryny (nie za dużo)
-------------------
Jedno jest dobre, że nawet ze strony Grodziska - karny się należał i nie ma dwuch zdań!
Brutalna gra? Dotychczas mieliśmy w I lidze najmniej kartek. Graliśmy ZA DELIKATNIE. Od meczu z Lechem pisałem już o tym tydzień temu, gramy zdecydowanie agresywniej i twardo. Dzisiaj sędzia dawał się parę razy nabierać piłkarzom z Groclina, którzy grali jak panienki (szczególnie Zając i Mila) i nie wytrzymali presingu i naszych piłkarzy. Okazuje się, że efekt takiej postawy naszych piłkarzy jest bardzo widoczny. Środek boiska od 30 minuty gry należał do Cracovii.
O żadnej brutalności nie może być jednak mowy. Pod koniec meczu to grodziszczanie nie wytrzymali presji wyniku i zaczęli faulować i grać bardzo nerwowo.
Zacytowana wyżej wypowiedź przez marcello
to nie jest opinia fanów z Grodziska
ale sprawozdanie z meczu ze strony "GW"
http://sport.gazeta.pl/sport/1,35335,2305750.html
(normalnie nie czytam, ale "poklikałem" przed chwilą po internecie
żeby zobaczyć, co piszą o meczu)
Prawdopodobnie pod zdaniem swojego "ambitnego" komentarza
na stronie Groclinu wklejono ów tekst;
co jest "własnego" fanów z Grodziska
to zapewne początek:
" Brutalna gra piłkarzy Cracovii, fatalny mecz "Biało-zielonych" i nieporadny sędzia Mikołajewski. Tak w skrocie można opisać ten przegrany mecz..."
a tu z pierwszymi słowami, sądzę, absolutnie nie można się zgodzić.
Odnoszę wrażenie, że pisał to ktoś, kto w życiu nie widział brutalnej gry...
A w ogóle - z meczu na żywo, nie z telewizji - ostrzejsze faule popełniał Groclin.
------------------------------------
Wiadomość zmieniona (26-09-04 21:15)
my brutalnie ???
przecież tylko Nowak leżał 9 razy i to nie ze zmęczenia !!!!
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)