Powrót
Powrót do działu

Cracovia - Forum kibiców Cracovii

  • Regulamin
    • Regulamin
    • Afera korupcyjna w II lidze - cd...

    • Forum sympatyków i k
    • Rozpoczęto 05.08.2004 o 16:14
      Ostatnia aktywność 27.04.2005 o 10:12
      498 wyświetleń
    • Blady Niko

      9.5K
      201
    • 02.02.2005 o 10:33
      Post #137705 02.02.2005 10:33
    Prokuratura studiuje billingi piłkarzy Polaru Prokurator Tadeusz Potoka badający aferę korupcyjną w II lidze jeszcze w lutym postawi któremuś z piłkarzy zarzuty. Afera korupcyjna związana z meczami Polaru Wrocław trwa już pół roku. - Nie mam już wątpliwości, że to bardzo długa sprawa. Może na lata - mówi Tadeusz Potoka, badający sprawę. Dotychczas wrocławski prokurator postawił zarzuty dwóm piłkarzom Polaru - Tomaszowi R. i Jackowi S., byłemu zawodnikowi tego klubu Markowi G. oraz zawodnikowi Zagłębia Lubin - Zbigniewowi M. Kto dołączy do tej grupy? - Pod koniec lutego najprawdopodobniej postawię zarzuty kolejnemu piłkarzowi. Z jakiego klubu? Nie mogę zdradzić, bo tym samym mógłbym zepsuć śledztwo. Obecnie wnikliwie analiujemy billingi zawodników. Zainteresowaliśmy się także dwoma spotkaniami, w których nie uczestniczył Polar. Mowa o meczach Piasta Gliwice z Aluminium Konin oraz Zagłębia Lubin z Radomskiem (oba te spotkania wygrały zespoły potrzebujące punktów - lubinianie i Piast) - dodaje Potoka. [b]Z prokuraturą współpracuje biegły rzeczoznawca. Jest nim... jeden z dolnośląskich trenerów piłkarskich. - Pomaga nam, bo zna mechanizmy jakimi rządzi się polska piłka zna mentalność graczy. Ma dostęp do zeznań piłkarzy i ogląda także spotkania. Dzięki niemu postępowanie może być pełniejsze - kończy Potoka.[/b] źródło: Słowo Polskie - Gazeta Wrocławska
    9 dni później
    • Blady Niko

      9.5K
      201
    • 12.02.2005 o 05:33
      Post #138534 12.02.2005 05:33
    PZPN: Murdza może grać Najwyższa Komisja Odwoławcza PZPN na dzisiejszym posiedzeniu uchyliła decyzję Wydziału Dyscypliny w sprawie zastosowania środka zapobiegawczego w postaci zawieszenia zawodnika Zagłęba Lubin Zbigniewa Murdzy. Źródło: [url=http://federacja.pzpn.pl/1/index.htm]federacja.pzpn.pl[/url] == Skład Najwyższej Komisji Odwoławczej PZPN: Eugeniusz Stanek - Przewodniczący Józef Dąbrowski Sylwester Gardocki Jacek Kryszczuk Alojzy Jarguz Józef Maliszewski Włodzimierz Motyka Zbigniew Sadowski Andrzej Strejlau Krzysztof Ruciński Bogusław Tymecki Józef Waksmundzki Teodor Wawoczny Józef Wierzbicki Dariusz Wierzchucki == PZPN anulował zawieszenie napastnika Zagłębia Lubin Zbigniewa Murdzy. - Nie ma to dla mnie żadnego znaczenia, gdyż Zbigniew M. nadal jest podejrzany o wręczenie korzyści majątkowej - zaznacza Tadeusz Potoka, prokurator prowadzący śledztwo w sprawie korupcji w II lidze. Murdza został zawieszony 14 października przez Wydział Dyscypliny PZPN. -Postawiliśmy mu zarzut wręczenia łapówki piłkarzom Polaru Wrocław w zamian za oddanie punktów w meczu z Zagłębiem Lubin 8 maja 2004 r. - tłumaczył wówczas Adam Tomczyński, przewodniczący wydziału. Do wczoraj piłkarz odwoływał się bez skutku. Przedstawiciel PZPN Rafał Byrski: - Ciężko mi to komentować. Mogę jedynie stwierdzić, że piłkarz napisał w odwołaniu, że przecież zawieszenie nie może trwać wiecznie. I NKO przychyliła się do jego wniosku. Źródło: gazeta.pl - Artur Brzozowski, Wrocław
    6 dni później
    • ian thorpe

      17.8K
      14.2K
    • 18.02.2005 o 10:49
      Post #139163 18.02.2005 10:49
    "Ośmiornica" w polskiej piłce 18.02.2005 10:23 Korupcja w polskim futbolu osiągnęła rozmiary ośmiornicy - uważa prokurator Tadeusz Potoka z Prokuratury Rejonowej Wrocław Psie Pole. Ta prokuratura od maja zeszłego roku prowadzi śledztwo w sprawie domniemanego sprzedawania meczów przez piłkarzy drugoligowego Polaru Wrocław. Postępowanie w sprawie korupcji wszczęto na podstawie artykułów w lokalnym wydaniu Gazety Wyborczej, na temat meczu Polaru z Zagłębiem Lubin. Jak napisała gazeta, przed ubiegłorocznym meczem tych drużyn, przegranym przez wrocławian 0:4, niektórzy zawodnicy z Lubina kontaktowali się w sprawie kupienia meczu z graczami wrocławskimi. Po trwającym dziewięć miesięcy śledztwie zebrano wiele tomów akt, przesłuchano dziesiątki piłkarzy, w tym większość zawodników Zagłębia Lubin. W tym czasie zatrzymano pięciu zawodników, m. in. Zbigniewa Murdzę, Tomasza Romaniuka i Jacka Sorbiana. Przedstawiono im zarzuty przyjmowania, lub wręczania łapówek, oraz nakłaniania do sprzedaży, czy kupna meczu. "Po tych wielu miesiącach czuję, że śledztwo się rozłazi. To jest jak ośmiornica. Wygląda na to, że w sprawę zamieszanych jest szereg klubów II ligi i połowa z I ligi. Piłkarze grają w zakładach bukmacherskich, mecze są rozgrywane z 'podpórką', czyli ustawiane. Trzeba sprawę jak najszybciej zamknąć" - powiedział prokurator. Dowodami w sprawie są bilingi telefonów komórkowych piłkarzy, oraz treść SMS-ów, które udało się odczytać z kart SIM, mimo że wiadomości tekstowe zostały wcześniej wykasowane. Same przesłuchania, według słów Tadeusza Potoki, niewiele wniosły do sprawy. Prokuratura korzysta też z usług eksperta, znanego trenera piłkarskiego, który obejrzał zapis wielu zeszłorocznych spotkań. Szkoleniowiec napisał obszerne opracowania, w których wykazał, w jakich sytuacjach piłkarze zachowywali się nieprofesjonalnie, czy popełniali błędy, jakich zwykle nie popełniają. Prokuratura bada też jeden z wątków związanych ze sprawą dziennikarza Faktu Dariusza Łuszczyny, któremu proponowano łapówkę w zamian za nie opublikowanie tekstu. Według Potoki, pieniądze oferowali ludzie związani z PZPN, którzy są odpowiedzialni za "podstawianie" sędziów na mecze Zagłębia Lubin. "Obraz polskiej piłki nożnej został opluty. I to nie, jak chcą niektórzy, przez organy ścigania, ale przez same środowisko piłkarskie. To są zakłady bukmacherskie, telefony z pytaniami o +podpórki+, dowiadywanie się, kto, kogo 'podpiera'"- mówi Potoka. Prokuratura z Psiego Pola początkowo zajmowała się sprawą meczu pomiędzy Polarem i Zagłębiem. Obecnie badane są także inne drugoligowe spotkania. Tymczasem Wydział Dyscypliny Polskiego Związku Piłki Nożnej uchylił w czwartek nałożone w sierpniu 2004 roku środki zapobiegawcze na Tomasza Romaniuka oraz Jacka Sorbiana i postanowił zawiesić postępowanie w sprawie domniemanej próby przekupstwa w sezonie 2003/04 w meczach drugiej ligi z udziałem Polaru Wrocław, do czasu zakończenia postępowania przygotowawczego prowadzonego przez tamtejszą prokuraturę. Wcześniej WD PZPN odwiesił także Zbigniewa Murdzę. Prokurator Potoka sądzi, że do końca czerwca będzie można sformułować akt oskarżenia. (PAP) ------------------------------------------------------------------------------------------------ mam nadzieje że CRACOVII to nie dotyczy...... STARY PROKOCIM - HEJ HEJ CRACOVIA !!!
    • borsuk

      687
      0
    • 19.02.2005 o 13:02
      Post #139204 19.02.2005 13:02
    oooo. ani słowa o Cracovii, w przeciwieństwie do wyborczej #### PZPN po kolei odwiesza zawodników, którzy zamieszani są w aferę korupcyjną i którym prokuratura postawiła poważne zarzuty. W minionym tygodniu Najwyższa Komisja Odwoławcza przy PZPN anulowała karę zawieszenia napastnikowi Zagłębia Lubin Zbigniewowi M. W ostatni czwartek związek podobnie postąpił w przypadku byłych graczy Polaru Wrocław - Jacka S. i Tomasza R. A przecież wszystko wskazuje na to, że piłkarze ci mogą być zamieszani w wielki skandal korupcyjny związany z rozgrywkami drugiej ligi w sezonie 2003/04. Wszyscy mają już postawiony przez prokuraturę Wrocław Psie Pole - która wszczęła śledztwo po zeszłorocznych tekstach "Gazety" - zarzut korupcji w sporcie. - Anulowanie kar zawieszenia dla tych trzech zawodników nie ma dla mnie żadnego znaczenia. Zbigniew M. nadal jest podejrzany o wręczenie korzyści majątkowej, a Tomasz R i Jacek S. są podejrzani o przyjmowanie łapówek - mówi prokurator Tadeusz Potoka. - Jeśli związek zastosował wobec zawodników środek zapobiegawczy, później konsekwentnie go podtrzymywał, to teraz musiało się wydarzyć coś nowego i ważnego, aby tę decyzje zmienić. Jednak z pism, które otrzymywałem ze związku, nic takiego nie wynikało. Według nas dowody przeciwko tym piłkarzom są mocne. Gdy tydzień temu anulowano karę Zbigniewowi M. z Zagłębia, w zasadzie nikt z przedstawicieli PZPN nie chciał komentować tej decyzji. Czyżby miało to związek z nieoficjalnymi informacjami, że lobby związane z lubińskim klubem działa skutecznie, a sam związek nie chce mieć kłopotów i systematycznie próbuje tuszować aferę? Zastanawiać może również dziwny zbieg okoliczności w podejmowaniu przez PZPN niektórych decyzji. W miniony wtorek napastnik Zagłębia Lubin Łukasz M. został zatrzymany w Lipsku przez niemiecką policję, bo fińska prokuratura podejrzewa go o gwałt w Helsinkach w 2001 r. Wiadomo było, że w areszcie może spędzić nawet kilka miesięcy. Już dwa dni później NKO anulowała karę zawieszenia Zbigniewowi M., który teraz może już grać w oficjalnych meczach Zagłębia. A jeszcze w październiku minionego roku ówczesny przewodniczący Wydziału Dyscypliny Adam Tomczyński mówił "Gazecie", że "są podstawy, by PZPN wszczął postępowanie przeciwko Zagłębiu Lubin, Cracovii oraz Piastowi Gliwice w sprawie korupcji w lidze. Dowody są mocne". Mimo to PZPN nie prowadzi żadnego własnego postępowania wyjaśniającego, choć dwa lata temu, nie mając tak mocnych dowodów, zdegradował do II ligi Szczakowiankę Jaworzno za domniemaną aferę w barażowym dwumeczu ze Świtem Nowy Dwór. Dziś związek twierdzi, że zawieszenie zawodników nie może trwać w nieskończoność, a swoją bezradność tłumaczy tym, że prokuratura nie chciała przyznać PZPN statusu pokrzywdzonego i jego przedstawiciele nie mieli wglądu w prokuratorskie akta sprawy. - Dla mnie PZPN nie jest pokrzywdzonym w tej aferze - wyjaśnia prokurator Potoka. W środowisku piłkarskim krąży opinia, że związek koniecznie chciał poznać akta prokuratorskie, ale nie dlatego, by przyspieszyć śledztwo. Taka wiedza mogła posłużyć niektórym osobom do wykorzystania jej w obronie piłkarzy i klubów, które zamieszane są w aferę. Ostatnio śledztwo prokuratury zostało poszerzone o nowe wątki - poprosiła ona PZPN o protokoły sędziowskie ze wszystkich meczów Zagłębia Lubin z minionego sezonu. - Bo mamy informacje, że mogło dochodzić do nieprawidłowości związanych z sędziowską obsadą meczów Zagłębia, ale także kilku innych klubów - kończy prokurator Potoka. #### czy ktoś z wyborczej może przedstawić w końcu przynajmniej jakieś poszlaki w tej sprawie dotyczące naszego klubu? jeżeli nie, to nie życzę sobie szargania opini mojej drużyny.
    • Merano

      1.4K
      19
    • 19.02.2005 o 13:49
      Post #139209 19.02.2005 13:49
    Gęby na kłódkę - rozmowa z prokuratorem Potoką Złośliwi twierdzą, że to tylko sprawa ambicjonalna: prokurator Tadeusz Potoka chce być pierwszym przedstawicielem organów ścigania w kraju, który doprowadzi piłkarza do skazania "z paragrafu" o korupcji sportowej. Tymczasem szef prokuratury Wrocław - Psie Pole po prostu solidnie wypełnia swoje obowiązki. I mocno dziwi się, że Polski Związek Piłki Nożnej tak niefrasobliwie podchodzi do - jak mówi - pączkującej sprawy handlowania meczami w II lidze w sezonie 2003/2004. w PZPN właśnie zawiesił swoje postępowanie dyscyplinarne, do czasu zakończenia postępowania prokuratorskiego. Co pan na to? - Znam związkowy argument, że Wydział Dyscypliny czeka na nasze materiały - mówi Tadeusz Potoka. - Tymczasem na bieżąco przesyłałem do PZPN wykaz osób, które - z mojego punktu widzenia i wyjaśnień złożonych przede mną - powinny być przesłuchane w związku. Mało tego, przedstawiciele wydziału dysponują wszystkimi tymi danymi, na podstawie których ja stawiałem kolejnym zawodnikom zarzuty. Czy to mało? Tymczasem związek właśnie uchylił środek zapobiegawczy w postaci zawieszenia wobec Jacka Sorbiana i Tomasza Romaniuka. [b]- Nie rozumiem, dlaczego piłkarze, którym postawiliśmy zarzuty korupcji w sporcie: Jacek S., Tomasz R., Zbigniew M. - mogą dziś bezkarnie uprawiać swój zawód. A jeden z głównych świadków prokuratury - myślę o Piotrze Juraszku - jest przez PZPN zawieszony. To jest jak znak dawany przez związek innym: trzymać gęby na kłódkę; świadek zeznawał i teraz cierpi.[/b] Gdyby oświadczenie PZPN o oczekiwaniu na pańskie materiały jednak wziąć za dobrą monetę, kiedy można spodziewać się, że związek będzie mieć je do dyspozycji? - Nie wiem. Na razie do 14 maja przedłużyłem śledztwo. Mam nadzieję, że w tym terminie uda się je zamknąć. To wcale nie oznacza jednak ostatecznego zamknięcia sprawy. Gdzie tam wyrok, ewentualne apelacje. Stan sprawy na dziś? - Pięciu osobom - jak wiadomo - zarzuty już postawiono, być może uda się je sformułować jeszcze wobec dwóch kolejnych. W każdym przypadku chodzi o piłkarzy. Ale ja po prostu nie wierzę w to, że wszystkie sprawy, jakie badam, obejmowały tylko środowisko zawodnicze. Owszem, w przypadku meczu, od którego wszystko się zaczęło - czyli Polar - Zagłębie - mieliśmy do czynienia ze "zrzutką" samych graczy. W innych przypadkach jednak działacze musieli wiedzieć, co się dzieje.[b] Lubin przecież zamieszany jest jeszcze w "ustawienie" meczu z RKS Radomsko[/b]. Mam przed sobą opinię powołanego przez nas biegłego - trenera I klasy - zawierającą takie m.in. zdanie: "Jedni chcieli przegrać. Akurat drudzy nie potrafili zdobyć bramki". W tejże opinii postawa niektórych piłkarzy na boisku bywa określana mianem skandalu. Tu bym już nie zaryzykował tezy, że wszystko zamknęło się wyłącznie w gronie samych zawodników. Niestety, tego akurat w tej chwili nie jesteśmy jesteśmy stanie udowodnić. Wytniemy więc tylko niewielki fragment owych komórek "rakowych" w polskiej piłce? - Zdaję sobie sprawę z tego, że niektóre sprawy będą musiały być umorzone ze względu na brak dowodów. Ale wcale nie oznacza to, że nie doszło do przestępstwa. Po prostu środowisko wciąż jest na tyle hermetyczne, że pewnych rzeczy nie da się udowodnić. Źródło: Sport - Dariusz Leśnikowski
    12 dni później
    • Ph.Keith

      361
      0
    • 03.03.2005 o 14:27
      Post #140799 03.03.2005 14:27
    Afera, która przerazi kibica wp.pl/FAKT 10:52 "Już dzisiaj mam tak mocne argumenty, że mógłbym sporządzić akt oskarżenia i przekazał go do sądu" - mówi Faktowi prokurator Tadeusz Potoka, prowadzący śledztwo w aferze korupcyjnej dotyczącej II ligi piłkarskiej. "Jednak przedłużyłem śledztwo o kolejne 3 miesiace, by postawić zarzuty następnym podejrzanym. Szykuję sporą niespodziankę" - podkreśla Potoka. Ostatnio PZPN odwiesił zawodników, którym wrocławska prokuratura postawiła zarzut korupcji. Wśród nich jest osławiony Zbigniew M. z Zagłębia Lubin, całkiem niedawno próbujący szukać szczęścia na... Malcie. Dzisiaj Zbigniew M. nie musi już uciekać z Polski, bo PZPN przywrócił go do łask. Co na to Potoka? "Nie znam regulaminu PZPN, ale wiem, że związek zrezygnował z dochodzenia w tej sprawie" - odpowiada prokurator Potoka. - Może dlatego, że odmówiłem PZPN nadania mu tak zwanego statusu pokrzywdzonego, czyli wglądu do dokumentów prokuratury. Możliwe, że odwieszeni przez PZPN piłkarze będą mogli grać aż do dnia, w którym ich sprawa zakończy się w sądzie. A kiedy pan zamierza zakończyć śledztwo? Mam nadzieję, że do końca czerwca. Nie wykluczam jednak, że ten termin może się znowu opóźnić. Ośmiornica ma wiele macek. To skomplikowana sprawa, podważająca uczciwość rozgrywek piłkarskich w Polsce. Wprawdzie źródło tej afery tkwi w drugiej lidze, ale są tu wątki dotyczące Pogoni Szczecin, Zagłębia Lubin i Cracovii, czyli drużyn grających dziś w ekstraklasie. Czy to oznacza, że aferą zainteresują się także prokuratury w Szczecinie i Krakowie? Jest to bardzo prawdopodobne. Niektóre wątki afery mogą doczekać się nowego śledztwa. Na przykład Marek G. - jeden z pięciu zawodników, którym już postawiłem zarzuty - miał liczne kontakty. Dotychczasowe śledztwo wykazało, że to on - w imieniu Polaru Wrocław - oferował sprzedaż meczów zespołom spoza Dolnego Śląska. Dotychczas postawił pan zarzuty pięciu zawodnikom. Ilu jeszcze do nich dołączy? Co najmniej... kilku. Ich nazwiska wielu ludzi zaskoczą. Poza meczami z udziałem Polaru analizuję także inne drugoligowe spotkania z poprzedniego sezonu. Na przykład Radomska z Zagłębiem Lubin czy Aluminium Konin z Piastem Gliwice. Stad właśnie obecność wśród podejrzanych piłkarza Piasta - Piotra U. Ale to jeszcze nie wszyscy i... nie wszystko. Im bardziej się temu przypatrują, tym więcej wiem. Niestety, przeciętnego kibica moja wiedza piłkarska mogłaby wyłącznie przerazić.
    54 dni później
    • Merano

      1.4K
      19
    • 26.04.2005 o 20:56
      Post #218125 26.04.2005 20:56
    Były bramkarz polskiej reprezentacji Jan Tomaszewski uważa, że nieprzypadkowo czterej piłkarze ŁKS otrzymali czerwone kartki po wcześniejszych żółtych. - Zwróćmy uwagę na sposób "wykolegowania" ŁKS. Nie było żadnej czerwonej kartki, a osiem żółtych. To było rewelacyjne, bo w tej chwili żółtą kartkę w zasadzie zawsze można wytłumaczyć - wyjaśnił. Tomaszewski zgadza się z sugestiami niektórych tytułów prasowych, że ważną postacią w rozgrywkach 2. ligi jest były działacz Amiki Wronki, nazywany w środowisku piłkarskim "Fryzjerem". - Mnie nie dziwią takie sytuacje. Wiem, że w tych dwóch klubach - Kujawiaku i Arce - przyjacielem prezesów jest pewien "Fryzjer". Poza tym dla mnie było skandaliczne, że zimą wiceprezes PZPN Eugeniusz Nowak pojechał z Kujawiakiem do Malezji. Już w lutym w swoim felietonie napisałem, że będę się bacznie przyglądał sędziowaniu meczów Kujawiaka. I proszę - jedzie wiceprezes związku z drużyną i mamy tego efekty. Ja nic nie sugeruję, ale to się głupio w prosty sposób wiąże - powiedział Tomaszewski. Źródło: PAP
    • KsC*eNHa

      178
      0
    • 27.04.2005 o 10:12
      Post #218223 27.04.2005 10:12
    panowie tak byc nie moze ...

    Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!

    Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!

    Napisz odpowiedź...

    Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)

    Goście (1)
    • Główna
    • Działy i kategorie