Rozum w nogach. Krzysztof Fijałek o bezsensie budowania oddzielnych stadionów Wisły i Cracovii
kf 23-07-2004 , ostatnia aktualizacja 23-07-2004 11:40
Kraków nie jest biednym miastem. Mógłby być bogatszy i lepiej się rozwijać. Nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności nie może, bo ludziom sprawującym mandat publiczny spodobało się trwonienie publicznego grosza.
czytaj dalej »
r e k l a m a
Od paru dobrych lat miejscowa władza nie może się pochwalić ściągnięciem do miasta znaczących inwestorów. Ci, którzy zdecydowali się na inwestycje w Krakowie, działali zawsze na podstawie własnych kalkulacji, nierzadko wbrew jawnej bądź ukrytej obstrukcji władzy. Bez jakiejkolwiek jej pomocy wzbogaciła się baza hotelowa Krakowa, przybyły centra handlowe. Tam, gdzie motorem sprawczym powinna być władza, osiągnięć brak. Aspirujące do roli miejsca spotkań i konferencji miasto nie dorobiło się centrum kongresowego, hali widowiskowej czy kompleksu targowego. Nie ma też miejskiej areny sportowej. I ze stratą dla wszystkich nigdy się jej nie doczeka.
Był moment, kiedy wydawało się, że panowie Cupiał i Filipiak, właściciele Wisły i Cracovii, zerwą z bzdurnym dążeniem klubów do posiadania własnych stadionów. Był czas, kiedy prezydent Majchrowski roztaczał wizje areny miejskiej. Ale jak to prezydent - jak szybko rozgłosił ten pomysł, tak szybko z niego się wycofał. Dziś, paradoksalnie, najbardziej prze do rozpoczęcia przebudowy wiślackiego obiektu. Cóż, półmetek kadencji na karku, trzeba się czymś wykazać... Okazało się też, że miliony właścicieli Tele-Foniki i Comarchu wyłożone na dogorywające niedawno drużyny nie znaczą nic, gdy idei wspólnego stadionu zgodnie przeciwstawią się działacze z gwardyjskim rodowodem i fanatyczne "Pasiaki". Tym drugim, szermującym hasłem "świętej ziemi" przy ul. Kałuży polecam jakieś historyczne opracowania dotyczące Łyczakowa albo Monte Cassino.
Nie będzie jednej areny dla klubów - także innych. Na tych samych stadionach miejskich mogą grać Milan i Inter w Mediolanie czy Roma i Lazio w Rzymie. Ale nie Wisła i Cracovia. Nie będzie obiektu, który miałby szansę przynosić dochody. Już, dzięki radnym-kibicom, zaczęło się drenowanie miejskiej kasy na rozbudowę stadionów. Ten przy Kałuży jest kompletnie nierozwojowy. Obiekt przy Reymonta wessie dziesiątki milionów złotych i nigdy nie zarobi nawet na swoje utrzymanie. Rozsądek nakazuje, żeby ziemię przy Kałuży zostawić siostrom norbertankom, bo rodzi tylko niekończące się procesy. Grunt przy Reymonta lepiej drogo sprzedać, a prawdziwą arenę wybudować w jakimś sensownie skomunikowanym miejscu - choćby na Czyżynach, co już dawno było w planach. Tyle że rozsądek nie mieszka w tym mieście.
Ten chłop to nic tylko szuka żeby się doczepić,wszędzie aferę węszy.
-
-
A to się Fijałek Czepił!!!!
Zapomniałem dodać że jest ze strony gazety wyborczej w krakowie
bylo :) jest caly watek o tym
O żesz kurwa ja pierdolę.
ej co to ma być! jaka kobieta lekkich obyczajów? mi chodziło o [b]kurwę[/b]!
Wiadomość zmieniona (04-08-04 15:32)
[url]http://www.cracovia.krakow.pl/forum/read.php?f=1&i=163403&t=158892[/url]
[url]http://www.cracovia.krakow.pl/forum/read.php?f=1&i=159487&t=157434[/url]
Wiadomość zmieniona (04-08-04 15:32)
.
Wiadomość zmieniona (04-08-04 15:33)
Karolo obydwa linki są na zblizone tematy ale ta cholera pisze znowu coś nowego chyba ktoś z naszych mu coś zrobił albo miał dzieciństwo trudne.
[i]...działacze z gwardyjskim rodowodem i fanatyczne "Pasiaki". ...[/i]
Tak swoją drogą to dowalił sąsiadom nieźle, a o nas napisał fanatyczne "Pasiaki". To można uznać za komplement, choć pewnie nie planowany.
Wiadomość zmieniona (04-08-04 15:53)
a propo proponuje o drenażu miejskiej kasy podac inne przykłady np. most kotlarski albo nikomu nie potrzebny tor kajakowy za 20 baniek ,Fijałek nie puknie sie w łeb i zrobi stadion miejski zeby było taniej w Hucie albo w Proszowicach,zobaczymy ilu bedzie na meczach.
ja mam jeden argument którym zbijam wszystkie takie teksty... KIEDY POWSTAŁY W SPÓLNE STADIONY W MEDIOLANIE I RZYMIE NP.???
W Mediolanie jakoś w latach 20 a w Rzymie jeszcze wcześniej... tyle w temacie..
buhehehe.
Gwardysjki rodowód :P
Generalnie Fijałek ma rację,bo:
1. Święta Ziemia jest absolutnie obiektem nieinwestycyjnym z powodu braku tytułu własności użytkownika, czyli Cracovii SSA.
2. Racjonalniejsza jest budowa nowego obiektu, spełniającego dzisiejsze wymagania niż pompowanie pieniędzy w obiekt( patrz pkt.1) lub w zupełnie przestarzały stadion Wisły.
3. Stadion miejski mogłby spełniać też inne, ważne funkcje społeczne i być użyteczniejszy w większym zakresie, niż dwa różne obiekty.
4. Stadion miejski miałby jednego właściciela - miasto a to bardzo ważny atut.
5. Kredyty pod budowę stadionu w 100% gwarantowałaby kasa miejska, nie prywatni inwestorzy czyli byłyby one bardziej dostępne.
Są to tylko pierwsze z brzegu przykłady wyższości stadionu miejskiego nad innymi tego typu obiektami w Krakowie.
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)