WCZORAJ ODBYŁ SIE MECZ NASZEJ NIENARUSZONEJ NIGDY PRZYJAZNI.MUSHE PRZYZNAC ZE MECZ BYŁ WYRÓWNANY Z OBU STRON ALE TO NIE ARKA POWINNA WYGRAC GDYŻ TO CRACOVIA PREZENTOWAŁA PIŁKĘ NA WYZSZYM POZIOMIE....A 1:0 NIE POKAZUJE ZE ARKA JEST LEPSHA O WIELE. p.S mam nadzieje ze kazdemu z cracovi podobała sie oprawa meczu ....
Wiadomość zmieniona (11-04-04 10:01)
-
-
ARKA 1:0 CRACOVIA okiem arkowca.....
1:0 nie odzwierciedla przebiegu spotkania w ktorym to cracovia była lepsha...ale na tym polega footbol a zwłaszcza nasi kochani sedziowie sprzedawczykowie ale chociaz 1:1 był fair....no ale nie wazne mam nadzieje ze kazdemu z cracovi ktory był podobała sie oprawa :-)
oprawe neisty widzialem tylko na zdjeciach ale z etgo co bylo widac zajebista pozdro dla ziomali z GDYNI
ARKA GDYNIA!!!!!!!!!!!!!111
CZY TO OPRAWA JEST NAJWAŻNIEJSZA??????CO WY GADACIE WOGÓLE?????PUNKTY SA WAŻNE ,A NIE OPRAWA!!!!!ZACZNIJCIE TWARDO STAPAC PO ZIEMI,MY POTRZEBUJEMY AWANSU,A NIE OPRAWY.!!!
POZDRO DLA KUMATYCH:)))
Bez oprwy i kibiców mecz nie ma żadnego znaczenia !!!!!! to piłkarze grają dla kibiców a nie odwrotnie !!!!
Za oprawę szacunek - i to nie żaden cukier.
Za gościnę dziękuję i to nie żaden cukier.
Dla przyjaciół - dziękuję - bo ta przyjaźń jest super.
2pac - zagrajcie pozostale mecze tak jak z nami, a utrzymanie macie w kieszeni.
a co do oprawy to.... :))) i nic poza tym ;) doping ekstraklasa (zwlaszcza po 18 minucie).
Nic nie było ważne panowie i panie :)) jak atmosfera przed meczem, na meczu i po meczu !
Jakby każda przegrana była taka to nie ma co narzekać :))) tylko jeźdźić na mecze !!!
Podziekowania dla kibiców ARKI ! Jesteście najlepsi !
Areczko bylo cudownie, Wielkie Dzieki Za Wszystko
zdjecia nie oddaja tego co tam sie dzialo, a juz o dzialaniach przed i po meczowych nie wspomne ;)
ARKA GDYNIA !! ARKA GDYNIA !! ARKA GDYNIA !!
to samo mialem pisac :) jak tu czytam relacje po meczu to ludzie sobie chcieli żyły pruć... a gdyby tylko ruszyli tyłki i pojechali do Gdyni to by na sprawe nieco inaczej patrzyli :) i święta by mieli ciekawsze ;)
To są najpiekniejsze swięta w moim zyciu:)
czasami zdarzaja sie takie mecze gdzie wynik nie jest najwazniejszy. Mysle, ze teraz byl taki mecz. Obojetnie jaki by nie padl wynik - cieszyłbym sie z niego. To co sie dzialo przed meczem, w trakcie jak równiez i po bylo niesamowite. Niezapomne min chlopakow z Cracovii, gdy odczuwali sympatie kazdego kto wiedzial ze sa z Cracova. Było naprawde zajebiscie i powiem tak- [b]jak najwiecej takich meczy[/b] oby w niedalekiej przyszlosci odbywaly sie one w pierwszej lidze.
W nastepnym sezonie bedzie dwumecz Cracovia-Lech w ekstraklasie!!.
Pozdr.
Dla takich dni warto żyć!!! Coś cudownego,zarowno przed,w trakcie jak i po meczu.ARKOWCY!!! JESZCZE RAZ ZA WSZYSTKO DZIĘKUJEMY!
ARKA&CRACOVIA
Pozdrawiam wszystkich!!!
W zasadzie z przebiegu meczu sprawiedliwszy byłby remis. Jednak mielismy Jarka Krupskiego w bramce i to on był ojcem naszego zwyciestwa. No ale jak mawia K. Górski: "wygrywa ta druzyna, która strzeli o jedną bramkę wiecej" . Punkty zostały w rodzinie ( druzyna godpodarzy pokonała druzynę gosci ), ich brak trochę ale tylko trochę komplikuje Waszą sytuację w tabeli. Nam natomiast nieco porawia i tabelę i samopoczucia. Mamy u siebie i Ptacovię i Radomsko. Takze myślę, ze w tych meczach jak również z Bełchatowem na wyjeździe zagramy również dla Was. Jeszcze raz dzięki za wspaniałe spędzenie czasu z Pasiastymi fanami w Gdyni, dzieki czemu Świeta zaczęły się o jeden dzień szybciej.
pozdruffki i do zobaczenia ( wkrótce )
Do wszystkich Pasiakow ~!!!!!!!!!!!!
Takie dni jakie ja przezylem w Gdyni nie zamienie na zadne swiecenie jajek,a swietem '' trzeba ''nazwac sam mecz,ktory byl kwintesencja wszystkich zajebiscie alkoholowych i nie tylko dni ktore spedzilem w Gdynii!!!
I stad chcialbym podziekowac chlopakom z Areczki ktorzy juz o 6 rano nas przywitali dwoma zgrzewkami piwa!!!
I tak alkohol sie lal od wczesnego czwartku do poznej soboty!!!Ale to nic w porownaniu do tego jaka tj.przyjazn-------TAK-------- nie ''zgoda''----''PRZYJAZN''
Wiekie dziekuje dla XXX1929 za zajebiste przyjecie!!!!!!!!!!!!!!
Jednak Miś miał rację: Krupski ojcem zwycięstwa.
Mecz okiem trójmiejskiego dziennikarza Wyborczej.
__
Arka wygrała z Cracovią 1:0
Krakowskie drużyny nie mają szczęścia do Gdyni: jesienią w pierwszym meczu przed swoją publicznością Arka wygrała w Pucharze Polski z Wisłą Kraków, w pierwszym u siebie wiosennym meczu żółto-niebiescy pokonali walczącą o I ligę Cracovię. W ten najlepszy z możliwych sposób uświetnili obchody 75-lecia klubu
Na trybunach stadionu przy ulicy Olimpijskiej nie zabrakło fajerwerków, sztucznych ogni i rac. Zdecydowanie mniej efektownie niż oprawa wyglądała gra na boisku. Przez cały mecz przewagę miała Cracovia. Goście umiejętnie rozgrywali piłkę, wykorzystując grę flankami, gdyż do akcji ofensywnych włączali się boczni obrońcy. Tak było jednak tylko do linii pola karnego, gdzie mieli duże problemy ze sforsowaniem gęstej defensywy Arki. Trener Piotr Mandrysz po raz pierwszy na wiosnę zdecydował się na ustawienie 3-5-2, z czego aż trzech pomocników pełniło funkcje defensywne. W pierwszej połowie Cracovia dwa razy przebiła się przez blok defensywny Arki: jedno z dośrodkowań zamykał Marcin Makuch, nie trafił jednak w piłkę, którą bez problemów złapał Jarosław Krupski. Raz piłkę z linii bramkowej po dużym zamieszaniu wybił Mariusz Woroniecki. Arka oddała tylko jeden strzał na bramkę Cracovii, ale zdobyła gola. Rafał Murawski kapitalnie zagrał piętą do Marcina Pudysiaka, ten dośrodkował w pole karne, a celnym strzałem głową Sławomira Olszewskiego pokonał Robert Dymkowski.
W drugiej połowie po dwójkowej kontrze źle piłkę odegrał Murawskiemu Dymkowski, a groźny strzał Murawskiego obronił Olszewski. Murawski jeszcze kilka razy celnie dogrywał piłkę kolegom, później grał już niedokładnie. Broniąca się całym zespołem Arka wyprowadziła jeszcze tylko jedną groźną kontrę. Po dośrodkowaniu Arkadiusza Aleksandra głową, tuż nad poprzeczką strzelił Radosław Bartoszewicz. Najlepszym piłkarzem na boisku był napastnik Cracovii Marcin Bojarski. Cofał się do drugiej linii, a czasem nawet do linii obronnych, inicjując akcje ofensywne gości. Dobrze wyszkolony technicznie i szybki, kilka razy efektownie uciekł obrońcom Arki. W 76. minucie minął dwóch rywali i prostopadle zagrał do Piotra Bani. Napastnik Cracovii strzelił silnie, ale wprost w Krupskiego, który odbił piłkę przed siebie. Z bliska nie dobił celnie piłki naciskany przez obrońców Łukasz Szczoczarz.
Arka nie dała sobie wydrzeć zwycięstwa i wobec przegranej Aluminium Konin przesunęła się do strefy barażowej.
Arka Gdynia 1 (1)
Cracovia 0
Strzelec: Dymkowski (18.)
Arka: Krupski Ż - Kowalski, Woroniecki, Siara Ż, Ulanowski, Lines (63. Bartoszewicz Ż), Pudysiak Ż, Murawski, Stencel, Gregorek (55. Aleksander), Dymkowski (90. Toborek)
Cracovia: Olszewski - Radwański, Skrzyński, Kolasa Ż, Baster (81. Wróbel), Makuch (46. Szczoczarz), Baran, Giza, Dudziński Ż (72. Czerwiec), Bojarski Ż, Bania
__
Dla Gazety
Piotr Mandrysz, trener Arki:
- W mojej ocenie Cracovia to najlepszy zespół, z jakim graliśmy na wiosnę. Jestem pod wrażeniem gry Bojarskiego. Szczerze powiem, że zazdroszczę im tego piłkarza, zimą się o niego staraliśmy. Wygraliśmy ten mecz ambicją i poświęceniem. Wygraliśmy mecz, który miał świetną oprawę. To była naprawdę Wielka Sobota.
Wojciech Stawowy, trener Cracovii:
- Mieliśmy przewagę optyczną, ale to nic nie znaczy. Wcześniej graliśmy słabiej, ale udawało się nam wygrywać. Na pewno się tą porażką nie załamiemy, naszym celem jest awans. Arka ma inne cele, ale dzisiaj ma swoje święto i znakomicie je uczciła. Żałuję, że tak łatwo straciliśmy tę bramkę, mecz na pewno wyglądałby inaczej.
___
Podpatrzone - Gdzie ja jestem
Mecz Arki z Cracovią cieszył się dużym zainteresowaniem krakowskich dziennikarzy. Relację na żywo próbował przeprowadzić reporter jednej z rozgłośni radiowych. Okazało się jednak, że są problemy na łączach. Usterkę usiłował przez całą pierwszą połową usunąć pracownik obsługi technicznej stadionu, doprowadzając nowy kabel i dzielnie "gmerając" w plastikowej skrzynce. Nie mając innego wyjścia, dziennikarz wchodził co jakiś czas na antenę, relacjonując mecz przez telefon komórkowy. Wrzask stadionu i próbujący naprawić łącza technik nie pozwolili mu się jednak odpowiednio skupić na pracy i w efekcie swoich słuchaczy przywitał twierdząc, że znajduje się w hali przy ulicy Olimpijskiej na meczu Bałtyku Gdynia z Cracovią.
Łukasz Pałucha 12-04-2004, ostatnia aktualizacja 12-04-2004, 15:15
[b]napinacz-[/b]
jeszcze bedzie okazja czy to w Gdyni czy gdziekolwiek indziej by jak Wy to mówicie "wydupcyć" troszkę przepalanek :-), i pojeść troszkę sznycli :))))))).
Wiadomość zmieniona (12-04-04 23:16)
ciekawe co to za krakowski dziennikarz tak sie pomylił - czyzby kwasniak?
wlasnie, co to za debil prowadzil relacje ?
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)