Przynajcie się, kto podczas ostatniego meczu grał w Pokémon Go i gdzie zlokalizowane były Pokéstopy?
Jeden z kibiców Piasta w celu zgarnięcia Psyducka zmuszony był odwiedzić nasz sektor.
[URL=http://zapisz.net/view.php?filename=863_screenshot_2016_07_19_01_01_09.png][img]http://zapisz.net/images/863_screenshot_2016_07_19_01_01_09_tn.jpg[/img][/URL]
-
-
Pokémon Go
Ja słyszałem, że psyducka można zgarnąć tylko na azylu i jest to megapokemon. Półczłowiek-półkaczkopies. Na zdjęciach często obok man-bear-piga.
umarłem :D wychodzi na to że to psatyr
W Gwatemali dwóch graczy zaliczyło GAME OVER. Na miejscu znaleziono ponad 20 łusek.Konkurencyjni gracze? Pewnie kolesie preferowali strzelanki niż jakieś ściganie potworków.
[img]https://scontent-frt3-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/13690629_1062543413829927_6844693009100983366_n.jpg?oh=033ff79460bb56efd463840c0bd07c20&oe=58238C3C[/img]
Z drugiej strony skoro o tym wie, nie wpadnie pod samochód. Też tragedia.
Never mind vagina, ważne, że browar jest.
9 dni później
http://www.blasty.pl/8329/kur-to-juz-dzisiaj-szosty-spacer-co-to-sa-te-pokemony
6 dni później
Krąży już takie powiedzonko, że jak ty nie znajdziesz pokemonów, to pokemony znajdą ciebie.
(...)I patrzę w każdą stronę, Ty też tak rób ziomek.-śpiewali kiedyś FirmowCy. Wiadomo, trzeba się rozglądać, bo można np. wpaść pod samochód, albo nadepnąć psią kupę niestety. No, ale do tej pory miałem, jak chyba każdy,miałem pewne swoje miejsCoovki, świątynie dumania, urocze zakątki i punkty widokowe, gdzie na spokoju można się było zczillaxować i oddać kontemplacji. Gdzie głowa nie obracała się niczym dziewczynce z Egzorcysty. Nagle dzięki Pokmoron Go!,ze spokojnego snu, wbrew woli, przeniesiony zostałem do koszmaru na podstawie, którego można by nakręcić horror "Żywe trupy 24/7"Jak mówią Angole They swarmed the place. Pieprzone zombie, reprezentują pełny przekrój społeczeństwa. Samotni, pary, rodziny, grupy koleżenskie. Wczoraj jeden taki skręcił bez kierunku, o3wiście ze złego pasa, zapatrzony w swojego smartfona, prosto pod moje nogi, a że szedłem dość szybko z torbą na ramieniu, to jego pusty łeb zali3ł bliskie spotkanie z moim Władysławem (Łokietkiem)Obróciło nim jak pikaczu na wirówce. Przez ramię rzuciłem mu żeby "wis.a uważał!"Przecież jakbym miał wózek z dzieckiem, to by mi do wózka wlazł.
Jacyś Silent Hillowcy? Podrzućcie jakieś tipy jak sobie radzić z plagą.
Jak się bronić? Najlepiej paralizatorem, zdaje się, że jeden z tych pokémonów (ten żółty chyba) raził prądem, więc trzeba takiemu "zrobić pikaczu". :)
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)