czyli wolna amerykanka i cięcie kosztów przez Tabisza...
dla porównania taka Legia posiada cały zespół ludzi odpowiedzialnych tylko i wyłącznie za analizę danych, w pozostałych klubach standardem jest co najmniej dwójka ludzi, odpowiadających za takie rzeczy jak na przykład błyskawiczne przetworzenie danych przed meczem w momencie gdy znana jest jedenastka rywala, że już nie wspomnę jak ważną rolę odgrywa to w krajach z bogatszą kulturą piłkarską i doświadczeniem jak np na Wyspach Brytyjskich no ale w profesjonalnie zarządzanym klubie są w stanie zrozumiec że aby wykorzystać w pełni możliwości oprogramowania to trzeba poświęcić trochę czasu/pieniędzy... "grzebanie" w programie przez Podolinskiego świetnie obrazuje na jakim miejscu się znajdujemy
sorki za off top, wracając do Marcina to fajnie się go ogląda, oby wziął do siebie uwagi od Wieszczyckiego i oby dzisiejszy występ w telewizji miał na niego pozytywny wpływ w następny weekend
-
-
Marcin Budziński - Witamy Ponownie !!!
Deniss nie miał racji :D
pewnie fajniej by było jakby Budzik się skupił bardziej na grze niż na występach w telewizji ale przedstawiają go w takim pozytywnym świetle w C+ że można powiedzieć że fajną reklamę robi Cracovii, pewnie sporo osób w Polsce nie wiedziało wcześniej o takiej pozytywnej osobowości w naszym klubie ;)
Mnie najbardziej cieszy u niego oprócz bardzo często dobrej gry choć niestety nie zawsze, dystans do własnej osoby i do tego co robi, bez ściemniania, bez kretactwa.
Super gościu!!!
Lechia Gdańsk, czy czegos nie zrozumiałem?
Tak, miał ofertę pół roku temu ale przedłużył z nami.
myślę, że to jeden z najlepszych i najciekawszych gości jacy pojawili się w programi a jakie miałem okazję przynajmniej oglądać.
ja po programie mam odpowiedź dlaczego nie jest i być może nie będzie kandydatem (w moim mniemaniu ostatnio naturalnym wręcz) na kapitana. Analiza Knura tym razem BARDZO celna. widzę to mniej więcej tak samo
Jestem tez za. Budzik na kapitana :)
ja napisałem akurat, że wiem dlaczego NIE :)
Budziński może być np filozofem...
Na kapitana nadaje się ktoś pokroju Covilo
Ale właśnie być może taka nominacja by go pobudziła do większej odpowiedzialności za zespół? !
Coś w tym jest - często typ taki jak Budzik nie ma motywacji żeby coś robić dla siebie. Ale jak przyszłaby taka bezdyskusyjna odpowiedzialność za drużynę jak kapitan to pewnie by mocniej zaciskał zęby zamiast bujać w obłokach w czasie meczu. Takie gdybanie - w rzeczywistości trzeba to rozpatrywać przede wszystkim pod kątem dobra zespołu, a nie tylko Marcina. A tu w grę wchodzi już dużo więcej czynników.
Kapitan też musi umieć doskoczyć do sędziego i wywalczyć co trzeba. Niestety Pilarz jest w tym elemencie zupełnie nieobecny. Z Budzikiem było by pewnie to samo.
Ciężko czasami by bramkarz pół boiska leciał by się wykłócać z głównym arbitrem w sytuacji gdy to w 99% przypadkach nic nie daje, to zresztą najpoważniejszy mankament gdy kapitanem jest bramkarz. Choć w meczu ze Śląskiem dobrze zareagował w ostatnich minutach :). Marcin to nie typ kapitana. Kłócenie się z sędziami zresztą to najmniejszy problem tej funkcji, na ciśnieniu w czasie meczu to każdy by chętnie doskoczył i ...
Każdy by doskoczył, ale prawo ma tylko kapitan. Z Krzyśkiem jest tak, że zanim by doleciał to by już akcja szła, dlatego się dziwię, że to wlaśnie on nosi opaskę.
knur Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> psychologicznie to musi być bardzo ciekawy,
> złożony przypadek. bardzo inteligentny, nie
> tylko boiskowo, ale także ogólnie. niejeden
> grajek to przygłup, nawet jeśli na boisku to
> geniusz. być może inteligencja i charakter
> trochę przeszkadzają Budzikowi. przygłup by
> się nie przejmował, tylko napierdalał - a
> Budzik, przy jego autorefleksji, obniża sobie
> samoocenę. brak mu trochę pewności siebie i
> bezczelności. tak to widzę, a jak jest naprawdę
> tego nie wie nikt, bo nikt nie siedzi w jego
> głowie.
>
jak najbardziej zgadzam się z tym co powyżej
i myślę, że ma to zastosowanie ogólnie w życiu ale w sporcie takim jak piłka nożna szczególnie
np myślę, że Zjawiński to podobny przypadek (z naciskiem na słowo podobny czyli nie taki sam)
[quote=Kajak]
Zawsze uważałem że dobry piłkarz musi być głupi albo chociaż chamowaty.
[/quote]
i z Kajakiem również ;)
dodałbym tylko "bardzo" przed dobry
quentin Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Ciężko czasami by bramkarz pół boiska leciał
> by się wykłócać z głównym arbitrem w
> sytuacji gdy to w 99% przypadkach nic nie daje, to
> zresztą najpoważniejszy mankament gdy kapitanem
> jest bramkarz. Choć w meczu ze Śląskiem dobrze
> zareagował w ostatnich minutach :). Marcin to nie
> typ kapitana. Kłócenie się z sędziami zresztą
> to najmniejszy problem tej funkcji, na ciśnieniu
> w czasie meczu to każdy by chętnie doskoczył i
> ...
Kłócenie się z sędziom nic zazwyczaj nie daje, bo trudno żeby arbiter mógł zmienić decyzje pod naciskiem piłkarza/kapitana. Jest to jednak dosyć istotny element gry i jakaś tam forma wywierania presji.. Dlatego nigdy chyba nie zrozumiem jaki jest sens w wystawianiu bramkarza, który jest uwiązany do swojego pola karnego, jako kapitana.. No chyba ze jego rola zamyka się w wymianie proporczyków przed meczem..
A tak wracając do tematu, to mam nadzieje, ze Budziński weźmie sobie do serca uwagi z wczorajszego C+ i w następnym meczu przestanie tylko spacerować po boisku.. Czego sobie i jemu życzę....
Z marketingowego punktu widzenia taki zawodnik to skarb, po takim programie pewnie parę osób przejdzie się na mecz zobaczyć "tego Budzika". Szkoda tylko Marcina, na bank się jeszcze sporo nasłucha i naczyta wypocin hejterów co powinien robić zamiast kręcić spoty i jeździć po telewizjach.
Ani Wieszczycki ani nikt z forumowiczów nie zastanowił się nad tym, czy Marcin w taktyce Podola ma zadania defensywne. Być może ma się wyłączać by zrobić co trzeba po odbiorze piłki. Przypuszczam, że tak może być
Santo, Budzik sam wczoraj mówił, że musi wyważyć swoje zadania na boisku - przypomniał, że za czasów gry w Arce miewał mecze gdzie miał więcej przechwytów i odbiorów niż podań do przodu. Sam zdaje się wiedzieć, jakie ma braki. Zwłaszcza widać to było wtedy, kiedy Wieszczycki wypunktował jego chodzenie i tzw. "krakowiaka".
Pytanie czy wyciągnie wnioski z porad starszego kolegi :)
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)