Ten temat obiecałem sobie już kilka tygodni temu założyć:)
Wpisujcie najlepsze sytuacje, imprezy z Enigmy, te które macie gdzieś głęboko w pamięci, sercach.
1. Ja np pamiętam zawsze piękną Panią barmankę (kmwtw), która z nader pięknym uśmiechem nas obsługiwała i lała złocistego Strzelca Mocnego:D
2. Nie raz robiliśmy tam kluczowe dla Cracovii spotkania ,zebrania, elity z całego Krakowa się zjeżdzały i omawiało się to i owo:)
3. Napewno też nie zapomnę gościn naszych dla grupy Tyszan czy Arkowców ( bardzo często alkoholowe k.o)
a Wy co pamiętacie?:)
-
-
Powspominajmy "Enigmę":)
Jak poznałem Ro Mana, podczas słuchania w radio meczu Pogon Sz. - Cracovia :D Były wtedy i inne postacie forumowe.
Spotkania z piłkarzami i hokeistami. W sumie to byłem tam zawsze i zbierałem autografy,wysłuchując co mają do powiedzenia ciekawego.
Później szukanie swoich zdjęć z w/w zawodnikami na terazpasy, fajna pamiątka.
No i też tam poznałem Ro Mana,a w zasadzie w drodze powrotnej z Enigmy na Piaski Nowe.
"...jak na razie jest spokojnie,ale będzie jak na wojnie..." :)
ja RoMana znalem co prawda dużo wcześniej... ale za to nie zapomnę że piłem tam z it's me :D
Ech, wspaniale miejsce, tak samo jak knajpka hokejowa na Starowislnej.
Ja napisze inaczej - najbardziej zaluje tego, ze nie bylo mnie na urodzinach prezesa..
Hokejowa na Starowiślnej też. Piłkarzyki, kiełbaski, pamiątkowe dyplomy od Piotrka Bani dla kibiców w podzięce za doping i oprawy. Duużo wspomnień z jednym i drugim miejscem.
Teraz musimy znaleźć sobie nowe, niby jest EFC,ale to już zupełnie inna bajka.
noo, trzeba "Grzywacza" namówić:P
Wspomnień wiele. Wielu ludzi właśnie tam poznanych.. iluż ludzi się pozdrawia na meczu, bo zna się ich właśnie z "Enigmy".
Tak trochę smutno się robi, gdy przechodząc Miodową mija się jakieś "gadziny". Bo dawniej, jak człowiek nie wiedział co z wolnym czasem zrobić - o obojętnej godzinie dnia czy nocy, to na 100% tam wchodząc porozmawiać zawsze można było o Cracovii.
Czy ktoś ma jakieś nagranie "Przy Miodowej jest spokojnie"?
A może by ktoś sporządził choćby krótką notkę do wikipasów... bo miejsce kultowe przez kilka lat i zasługuje na to.
Niestety, w EFC nie ma już tego klimatu... A może to tylko my młodsi byliśmy?
Szacunek dla Właściciela...
... ale czy "Wy Bywalcy" wszystkie rachunki uregulowaliście? :):):)
witam witam :)
dzięki panowie za miłe wspomnienia, Adam Akustyk & LiPtOoN szczególnie,
a Dementora poznałem na murawie Ziemi Świętej bodajże w 2003 roku,
co do Enigmy :) choc wystrój podły i zapach podle piwniczny było to bardzo miłe miejsce, zwłaszcza na alkoholowe słuchanie relacji z meczów Cracovii pamiętnego sezonu II-ligowego (ówczesnego)
tak, pamiętam relacje ze Szczecina, Boże, napięcia jak na filmach Hitchcocka, helikopter krążący nad pociągiem z kilkuset fanami Cracovii, wjazd na Papricanę, atmosfera jak na mundialu, historia Kujawy w tle, mecz życia Drumlaka, piękne zdjęcia ze strony pogon.v.pl, ech - to były czasy Adamie...
zresztą tak jak pisze Tacy Dwaj (czy my aby sie tam też nie poznaliśmy? bodajże przez niejakiego Manfreda Netzermanna?) - sporo ludzi do dzis kojarzy się właśnie przez czasy Enigmy, szkoda że nie ma już takiego miejsca - choć przyznam sie wam, że muzycznie i estetycznie to wcale nie był (i nie jest) mój klimat :)
ale jednak - pasiaste miejsce na maxa, czuc to było w powietrzu, na 100%
a czy Karvina ja tam nie poznałem? a czy Mella tez nie? a Świstaka?
hmm, nie przypomnę sobie, człowiek w pewnych zawopdach wiedzie zbyt pospieszne życie, za szybko zawijamy te nasze cukierki w fabryce w Mińsku Mazowieckim (skąd tak daleko do Krakowa)
wróciłem teraz z Francji, zamiast Enigmy miałem tylko ekran laptopa z relacją live na stronach Gazeta.pl
nie do porównania...
pozdrawiam
Ro Man
Speluna to była okrutna ,a jednak we wtorek coś dziwnego zaczynało się z czlowiekiem dziać,ze musiał tam być.Najukochańsze dziewczyny ze sklepiku,czyli Magda jej siostra Ania,Kaśka z Woli(co wybrała chlopaka z Azorów)i Dominika ,w ktorej sie zakochałem,ale,gdy piłke meczową miałem w górze przybiłem gwozdzia:).
Jarcys - koncowka postu nominuje post do rangi postu tygodnia!
Knajpa pod Izbą Architektów, po treningu noworocznym byłem pierwszy raz od chyba 2 ligi jeszcze i po prostu zakochalem sie :D Taka niby spelunka zwykla, ale unosil sie tam klimat mistycznych przezyc ala 19.06.2004
Enigma była moim zdaniem najlepszym i niepowtarzalnym miejscem spotkań Pasiaków! Zawsze kupowałem w niej gazetkę "Pasy" a obok w kiosku vlepki - takie młodzieńcze wspomnienia!;) Jak dobrze pamiętam to spod niej odjeżdżały też busy na hokejowe wyjazdy!:) To były czasy...
nie tylko na hokejowe wyjazdy - na piłkę to i dwa busy z Enigmy jeździły na drugą ligę
Enigma to było więcej niż knajpa - to miejsce stworzyło pewną specyficzną grupę ludzi - stałych bywalców - niektórzy nawet mówili "takie jest zdanie ludzi z Enigmy" i coś w tym było - jestem dumnym członkiem tej ekipy - ciężko powiedzieć czy wybrać jakąs specjalną imprezę
bo czy to był awans piłkarzy do II ligi w 2003 roku? czy może któreś kolejne urodziny? Czy też wizyty Tyszan i Arkowców? Czy może któryś Dzień Kobiet? Czy spotkania z piłkarzami - czy pewnie najbardziej pamiętne z Romanem Stebleckim?
czy może wreszcie dwie pożegnalne imprezy bo tak! były dwie!
Czy może jak po awansie hokeistów do ekstraklasy kiedy nieoceniony właściciel zrobił remont siedzenie na placu budowy i popijanie piwka z hokeistami?
to miejsce miało klimat - klimat którego niestety chyba już nigdy nie będzie...
Karvinie... i ta pamiętna zapiekanka :):):):)
wielka szkoda że tak mało osób wspomina to miejsce, a jest co:(
...turniej szachowy kibiców.... nom dzialo się....
tam poznałem Zubereg-a i bodajze Liptoona:), ale szczerze to pewnie ani jednego anid rugiego bym teraz na ulicy nie poznal bo nie widzialem ich z 4 lata minimum:)
Ja tam poznałem peeeeełno osób, w sumie to prócz domu tam spedzałem najwiecej czasu:), szkoda ze juz jej nei ma. to okienko było dobre na końcu schodów tzw. welikanka:)
KsC Q wpadnij kiedys do EFC to sobie przypomnisz:)
Wisła-Makkabi 2-1 29-X-1921
Drugie z rzędu przyjacielskie zawody w obecnym sezonie między powyższemi druzynami [...] Przed rozpoczęciem zawodów wręczyła Makkabi Wiśle wspaniale haftowany proporzec, poczem nastąpiło uczczenie dwóch graczy Makkabi
hehe czasu nie mam by bo knajpach łazić:) ale może kiedyś podejdę...:)chociaz raz bylem w EFC ale nikogo wtedy nie spotkalem:)
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)