pisząc wszyscy kibice mysle ze mocno przeginasz. dla mnie zadarcie z kims jest stanem powiedzmy permanentnym. idac tym tropem Majewski ze mna nie zadarł,ale w obecnej chwili oczekuję od niego zmian. duzych zmian. jesli ich przez jakis czas nie zrobi..podpadnie bardziej ale nie zadrze. zadrze dopiero wtedy kiedy bedziemy walczyc o u3manie i to z trudem(niewazne czy z nim czy z kims innym u steru).
-
-
JAK NIE STEFAN TO KTO?
Celem Cracovii nie jest utrzymanie w lidze, bo to potrafi kazdy trenejro. Celem jest utrzymanie i wychowanie przy tym kadry, ktora za pare lat bedzie rzadzic w lidze.
Tymczasem pilkarze wychowani przez Majewskiego moga rzadzic, ale w lidze drwali.
Włodek Smolarek!
ktokolwiek, byle nie ten pajacyk i cham Majewski.
Ryszard Wieczorek
Maria Maczugowska ;)
i to jest strzał w 10 !!!
Rohaczek!
Wszystko Tylko nie Stawowy !!!!!!!!!!!
Pozwolę sobie zacytować:
Autor: pasiak_ksc (IP zapamiętane)
Data: 15 lut 2006 - 21:20:57
Trenerze - WIELKIE DZIĘKI. Mało kto zdaje sobie sprawę, że opuszcza nas człowiek w pełni oddany Cracovii. Ktoś, kto poświęcił dla "Pasów" prawie wszystko. Nikt nie jest w naszym klubie tak długo jak trener Robert. 15 lat to niezwykle długi czas. Przez ten okres trener Jończyk jak każdy w trudnych dla "Pasów" czasach miał chwile zwątpienia. Ale jako jedyny pozostał do końca, przetrwał ten ciężki okres, gdy klub długie miesiące zalegał mu z pensją (w dodatku marniutką). Mało osób wie też, że wniósł do klubu nowe myślenie, nowe znakomite pomysły, a o jego kolejnych entuzjastycznych propozycjach i projektach podnoszonych w trudnych czasach przed zarządem do dziś krążą legendy i ciągłe wyrazy zdziwienia. No bo jak jemu się wtedy chciało? Dlaczego tylko on miał ten entuzjazm? Skąd czerpał tą energię? Wydaje mi się, że to ostatnia taka osoba w klubie. Tylko on przeszedł to wszystko, tylko on przez te wszystkie lata z każdej sytuacji wyszedł z twarzą, przy okazji próbując zmieniać otaczający go bałagan i równocześnie nigdy nie zmieniając swoich poglądów. To on wpajał swoim młodym wychowankom oddanie Cracovii, czytał im książki o Pasach, uczył ich historii klubu. Przy okazji miał wielki udział w wytrenowaniu wielu znanych małopolskich piłkarzy, jak choćby Konrada Cebuli (wych. Pasów, obecnie Górnik W.).
Wiele osób nie wie również nic na temat tego, że gdyby nie Robert Jończyk to dzisiaj coś takiego jak szkółka piłkarska Cracovii by nie istniało. On reaktywował w 1997 roku upadającą sekcję, której rocznik 86 młodych piłkarzy miał być ostatnim. Później z rocznikiem młodszym o rok, trampkarzami i młodzieżowcami osiągnął kilka świetnych wyników, m.in. jego zespół jako pierwszy zaczął nawiązywać równorzędną walkę z rówieśnikami z Wisły, a nawet ich pokonywać. Wcześniej takie rzeczy nie miały miejsca. Gdyby nie to, że również wtedy mu się chciało, dziś nie pasjonowalibyśmy się osiągnięciami młodych piłkarzy Pasów, a może dopiero zaczynalibyśmy to robić.
Później w Cracovii pan Robert m.in. awansował słabą jeszcze wtedy drugą drużynę klubu do IV ligi, w której jest do dziś, a jego praca w I zespole i ogromna pomoc w jego prowadzeniu, a także tworzeniu taktyki pozostanie nieoceniona. On spędzał długie i ciężkie godziny w klubie, on wychodził z niego często dużo później niż tr.Stawowy, on analizował wszystkie nowe programy i pracował nad kolejnymi unowocześnieniami w sprzęcie i treningu drużyny. To wszystko jego niepodważalne zasługi.
W dzisiejszych czasach ponad wszystko należy podkreślić także takie cechy pana Roberta jak nieskazitelna wręcz uczciwość, sprawiedliwość i prawdomówność. Trener Jończyk kiedyś będzie naprawdę wielkim trenerem, szczególnie dzięki temu, że jest wielkim człowiekiem. To w połączeniu z jego inteligencją i przeogromną wiedzą na temat futbolu kiedyś zaowocuje kontraktem z jakimś znanym klubem. I tego mu oczywiście życzę, choć żałuję, że nie będzie mógł kontynuować dalszej pracy w Cracovii. No cóż, ale są niestety "siły wyższe"...
Zaraz po odejściu wąsacza mówiłem że najlepszą opcją byłby Jończyk i zdania do dziś nie zmieniam
Stawowy lub Jonczyk. Chcialbym ten duet zobaczyc razem u nas jeszcze.
Wąsaczowi trudno jest wybaczyć zaniechanie transferów np. Piechny, Błaszczykowskiego, Majewskiego i innych.
Tak swoją drogą to Keisera Frantza dwa lata w Poznaniu wszyscy niemal poza zarządem chcieli rugować...a teraz zaczynają na rękach nosić...
Koszer Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Wąsaczowi trudno jest wybaczyć zaniechanie
> transferów np. Piechny, Błaszczykowskiego,
> Majewskiego i innych.
Policz ilu zawodników trafiło do nas dzięki wąsatemu.A Piechna nie trafił do nas z innego powodu.I niech nawet WS wroci byleby majewski idzie w ch.P.S Fajnie by bylo jakby Robert zrobil papiery.
Khalid: i ja ciagle mam "w cichosci" serca nadzieje ze z SM bedzie tak samo, aczkolwiek nie zanosi sie..
Khalid Napisał(a):
-------------------------------------------------------
...a teraz zaczynają na rękach nosić...
łaska pańska
a wynik Kaisera niedawnego meczu z Bełchatowem kolega pamięta?
BYLE NIE WĄS I BRODA, KAZDego innego mozna zaakceptować
Trudn o znaleźć człowieka bez wad, ale "położnik" (SM) jest ich personifikacją. On to uznaje tylko jedną taktykę - "do przodu"! Jest wyjątkowo odporny na wiedzę. Profesor ceni go za znajomość języków, ale komu one są potrzebne, gdy tymczasem nie może znaleźć wspólnego z zawodnikami?
Więc jak nie Sztefan to kto? BOBO!
Zinedine Zidane na trenera !!! Z tego co słyszałem chce zostać trenerem młodzieży w Madrycie, lepszy pewnie jest niż Majewski a tłumy by przyciągał że na każdym meczu mielibyśmy atmosferę derby :D
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)