Zakładam nowy wątek , bo jestem pod wrażeniem determinacji Arka Barana. Mam tylko nadzieję ,że nie pogorszy to stanu jego zdrowia i Arek nie będzie musiał przedwcześnie zakończyć kariery.
za GW :
"Arkadiusz Baran zrezygnował z operacji. - Nie wiem, ile meczów uda mi się zagrać, ale najważniejsze jest dobro zespołu - podkreśla kapitan Cracovii"
-
-
Arek Baran- prawdziwy kapitan !!!!
.. dla mnie to głupota. Po pierwsze powinien wyleczyć dolegliwość do końca. Boję się, że pare meczy zagra i będzie po rundzie dla Arka.
niepoważne , gość z tą dolegliwością boryka sie od dłuższego czasu, juz dawno powinien byc po operacjii
takie akcje to dobre dla przewodników pracy do wyrobienia 300% normy były
mam nadzieję że się przejęzyczył, albo że to nie jest wymysł naszego doktórka
Arek, jak Cię szanuję, to wejdź z tą decyzją pod zimny prysznic
masz jeszcze parę meczów w Pasach do rezegrania
skonczyc sie to moze dla Niego tragicznie ... dobro zespolu to zawodnik w 100% sprawny i gotowy do gry ...
Nie sądźcie Panowie pochopnie.
Problem ARka jest o wiele poważniejszej natury...albowiem operacja da mu prawie napewno usunięcie bólu ...ale [b]nie ma gwarancji[/b] ,że będzie mógł wrócić do zawodowego uprawiania piłki ...a to już pozawszystkim (praca, pieniadze , sława) chyba autentycznie ukochane zajęcie Baranka... Dziwicie się ,że odwleka operacje juz 2 rok? Ja nie.
ok wszystko jasne :), ale z drugiej strony jesli problem jest tak powazny jak w takim razie moze wykonywac ten "zawod"? Zreszta widac ze wszystko zmierza i tak ku operacji, kwestia tylko czy podejmie decyzje dzis czy za miesiac lub pozniej jak juz wogole nie bedzie mogl grac i trenowac. Swoja droga ja rozumiem wszystko ale czy lekarze/trenerzy nie biora jakiejs odpowiedzialnosci za gre nie w pelni sprawnego zawodnika?
Khalid, jak sie choruje to trzeba się leczyć; konsekwencje odwlekania mogą być powazniejsze, niz tylko zmiana zawodu.
A na co on jest chory?
Widziałem go wczoraj w galerii kazimierz razem z Polczakiem i jeszcze kims(nie poznałem), wiec jest kapitanem i poza boiskiem;-))
Pzdr
Arek trzymamy za Ciebie kciuki jesteś CRACOVII bardzo potrzeby!!!
Rydwan
Dysk mu sie wysunął o kilka milimetrów i co jakis czas sprawia ból
Wisła-Makkabi 2-1 29-X-1921
Drugie z rzędu przyjacielskie zawody w obecnym sezonie między powyższemi druzynami [...] Przed rozpoczęciem zawodów wręczyła Makkabi Wiśle wspaniale haftowany proporzec, poczem nastąpiło uczczenie dwóch graczy Makkabi.
Myślę, że warto byście wiedzieli jakiego rodzaju jest to decyzja.
Decydując się na operację Baran nie ma żadnej pewności, że będzie mógł zawodowo grać w piłkę. Podobne ryzyko ponosi nie decydując się na operację. Jego stan może się pogorszyć i wtedy będzie musiał poddać się operacji.
Grając ryzykuje, że jego stan zdrowia się pogorszy i nie będzie mógł grać zawodowo w piłkę i będzie musiał poddać się operacji. Istnieje też ryzyko, że w przypadku drastycznego pogorszenia się jego stanu zdrowia zostanie kaleką do końca życia włącznie z jazdą na wózku.
Decydując się na operację bierze na siebie bardzo duże ryzyko, że nigdy już nie powącha zawodowej piłki, operacja bowiem może mu pomóc w powrocie do zdrowia, ale nie do pełnej sprawności wymaganej w zawodowym sporcie. Istnieje też ryzyko, że operacja się nie uda i będzie do końca życia kaleką.
Jest to decyzja z gatunku wybór mniejszego zła, przy czym żaden lekarz nie potrafi odpowiedzialnie powiedzieć, które zło jest lepsze. Z punktu widzenia zdrowia lepsza wydaje się operacja, z punktu widzenia wykonywanego zawodu - jej odłożenie w czasie.
Arek ryzykuje, ale poddając się operacji też ponosi spore ryzyko.
Ja bym grał dopóki mogę. Mam nadzieję, że Arek zdaje sobie sprawę jakie mogą być negatywne konsekwencje dla jego zdrowia takiej decyzji.
PS. Nie jestem lekarzem, ale też mam chory kręgosłup. Dzielę się moim doświadczeniem i paru moich znajomych, którzy zdecydowali się na operację. Chodzić chodzą nawet prosto, ale o uprawianiu sportu poza pływaniem nie mają co myśleć, a jeśli to robią ponoszą podobne ryzyko jak nie poddając się operacji.
zapomniales o interesie Cracovii - jesli Arek nie bedzie mogl poświecic wszystkich sil na boisku to szybko wypadnie ze składu meczowego, a potem w ogole z druzyny
to byl zawsze twardy "czysciciel" przedpola; czy taki moze byc z chorym kręgosłupem?
"Bojar jeszcze by się przydał" - pełny wywiad z Arkiem z Krakowskiej.
==
- Cracovia rozpoczyna piąty sezon w ekstraklasie od momentu, gdy do niej wróciła. Piąty w Cracovii jest on też dla Pana. Z jakimi nastrojami przystępujecie do rozgrywek?
- Na pewno nie złożę takich deklaracji, że zajmiemy choćby tak wysokie miejsce jak dwa lata temu - czwarte. Byłoby to nierealne. Drużyny się powzmacniały, a u nas są kontuzje, więc nie możemy być w dobrych humorach.
- Doszło trzech nowych zawodników, czy Cracovia będzie mocniejsza od tej z ubiegłego sezonu?
- Skład się za bardzo nie zmienił, ale w pierwszych meczach nie zagra kilku kluczowych zawodników, jak Darek Pawlusiński, Darek Kłus, nie wiadomo, co będzie z Pawłem Nowakiem. Jeśli chodzi o atak, to też mieliśmy sporo problemów - Bartłomiej Dudzic czy Tomasz Moskała nie trenowali długo z powodu kontuzji, Kamil Witkowski jest na razie wykluczony.
- Sparingi, które graliście w okresie przygotowawczym, nie nastrajają optymistycznie - ponosiliście w nich porażki lub remisowaliście.
- Po każdym remisie, a tym bardziej porażce, jest o czym myśleć, po wygranych nie ma się nad czym zastanawiać. Mówi się, że sparingi to nie mecze mistrzowskie, ale przecież każde niepowodzenie musi martwić. Rzeczywiście dużo przegrywaliśmy ostatnio. Mieliśmy zwłaszcza kłopoty pod bramką przeciwnika i to na pewno jest niepokojące. Na pewno w pierwszym meczu sezonu z Jagiellonią Białystok nie będziemy mieli aż tak wielu dogodnych sytuacji bramkowych, a trzeba będzie coś strzelić.
- Jagiellonia to teraz całkiem inny zespół niż wiosną.
- Tak, jest 8 czy 9 nowych zawodników, ale myślę, że największym wzmocnieniem jest trener Probierz, to dobry taktyk, który z pewnością poprawi jakość gry Jagiellonii.
- Cracovia zajmowała 5, 10, 4, 7 miejsce w lidze w poprzednich sezonach, czy myśli Pan, że znajdziecie się w pierwszej dziesiątce?
- Trochę optymizmu jeszcze mi zostało, a więc myślę, że nie będzie tak źle, byśmy mieli się nie zmieścić w dziesiątce, myślę, że będzie lepiej. O mistrzostwo Polski grać nie będziemy, ale powalczymy.
- Liga będzie słabsza niż przed rokiem?
- Nie sądzę, jest wielu beniaminków, a wiadomo, że oni zawsze idą siłą rozpędu, zresztą tak jak my przed 4 laty.
- Kto powalczy o mistrzostwo?
- Jest trzech kandydatów: Legia, Wisła i Lech - ten tercet ciężko będzie dogonić. Jeśli chodzi o Polonię Warszawa to kilku kluczowych zawodników z dawnej Dyskobolii odeszło.
- Cracovia bardzo się zmienia, jest Pan nielicznym już przedstawicielem "starej gwardii" oprócz Pawła Nowaka, Krzysztofa Radwańskiego czy Marcina Cabaja. Za to jest wielu młodych zawodników.
- Taka jest kolej rzeczy. Młodzież trzeba wprowadzać, ale nic na siłę. Jeśli ktoś jest wyróżniającym się zawodnikiem, to ma grać. Cóż, zostało nas jeszcze kilku, którzy grali w trzeciej czy drugiej lidze.
- Byłoby was więcej, gdyby nie odejścia Marcina Bojarskiego czy Łukasza Skrzyńskiego...
- Teraz, gdy mamy tyle kontuzji, widać, że np. Marcin by się jeszcze przydał...
- A co z pańskim zdrowiem? Zmaga się Pan z bólami kręgosłupa.
- Operacja jest nieodzowna, ale myślę, że rozegram jeszcze tę rundę i dopiero poddam się jej. Potrzebne są dwa miesiące przerwy, a więc może zimą.
Rozmawiał: Gazeta Krakowska - Jacek Żukowski
Coby nie pisać Arek Baran to jeden z naszych najlepszych zawodników.
14 dni później
Arkadiusz Baran, kapitan Cracovii
- Zagraliśmy mnóstwo sparingów, o 2-3 za dużo. Czas wreszcie grać o punkty, by były normalne emocje. Latem był chaos, decyzje zmieniały się co 5 minut. Czułem się, jakby codziennie był prima aprilis. Weźmy się za to, co wszyscy lubimy - czyli grę w piłkę. Jest nadzieja, że liga będzie czysta.
Kibicom Cracovii chcę powiedzieć, że bardzo na was liczymy. Pamiętajcie o zespole, tym bardziej że to nasza ostatnia przed modernizacją stadionu runda na Kałuży. Pomóżcie nam, a nie zawiedziemy.
OST. MARO - Przegląd Sportowy
Arkadiusz Baran to rzeczywiście "pasiak" dla którego można mieć wyjątkowy szacunek.
W niemal każdej z wypowiedzi podkreślał, że największym jego marzeniem jest zdobycie MP z Cracovią i osiągnięcie jeszcze większych sukcesów międzynarodowych z naszym klubem.
To zawodnik, który jest naprawdę związany "sercem" z biało-czerwonymi barwami i gra w przeciwieństwie do niektórych (np. Paweł D.) nie tylko dla pieniędzy.
Poświęcenie i ambicja jaką prezentuje przed tym sezonem, że pomimo kontuzji chce wspomóc zespół powinno zaskarbić mu wdzięczność na długie lata każdego prawdziwego "pasiastego" kibica.
Oby tylko Panie Arku nie odbyło się to kosztem pańskiego zdrowia bo chciałoby się oglądać takich dzielnych piłkarzy jak Pan zawsze w Cracovii !
27 dni później
"Arkadiusz Baran był na konsultacji medycznej w związku z bólami w kręgosłupie. - Teraz decyzja zależy wyłącznie od zawodnika, czy spróbuje dograć do końca rundy czy pójdzie na zabieg - mówi trener Stefan Majewski." DP
Nie wiem... ale mnie się wydaję, że ze zdrowiem własnym nie ma co ryzykować.
Arek wedle mnie powinien jak najszybciej poddać się operacji, skoro taka jest niezbędna.
I powinien dbać troszkę o nerwy Kibiców... każdy faul na nim, każda chwila jego wijania się z bólu to... stany przedzawałowe na trybunach.
Może lepiej teraz zacząć kurację i być gotowym do przygotowań już w styczniu, niż czekać i czekać "ad usramtum mortus"? Zwłaszcza, że wiadomym jest "urbi et orbi", że w tym sezonie gramy o środek tabeli; a takowy ostatecznie i bez niego osiągniemy
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)