Powrót
Powrót do działu

Cracovia - Forum kibiców Cracovii

  • Regulamin
  • Fotogalerie
    • Regulamin
    • Fotogalerie
    • Wybory do władz PZHL

    • Hokej
    • Rozpoczęto 30.01.2008 o 15:14
      Ostatnia aktywność 13.02.2008 o 09:06
      1357 wyświetleń
    • stary kibol

      5.4K
      2.2K
    • 30.01.2008 o 15:14
      Post #402377 30.01.2008 15:14
    Śląsk chce przejąć polski hokej 2008/01/15 23:20 Działacze klubów z naszego regionu mają stworzyć wspólny front podczas czerwcowego zjazdu Polskiego Związku Hokeja na Lodzie, który wybierze nowe władze polskiego hokeja. Już w lutym ma odbyć się specjalne spotkanie w tej sprawie. - Mamy razem tyle głosów, że możemy przepchnąć wszystko - twierdzi jeden z działaczy. - Hokej jest w marazmie. Trzeba zrobić coś, aby go z niego wyprowadzić - mówią wspólnym głosem przedstawiciele naszych klubów. Okazja do rewolucyjnych zmian w PZHL-u nadarzy się już 14 czerwca, kiedy to odbędzie się walny zjazd w hokejowym związku. Prezes Zenon Hajduga, który już wiele miesięcy temu zadeklarował swoje odejście, już nawet zarezerwował na ten dzień jedną z sal w Polskim Komitecie Olimpijskim. Wyboru nowych władz związku dokonają delegaci, czyli przedstawiciele klubów i okręgowych związków. Szczegółowy podział mandatów ma się dokonać 28 stycznia podczas obrad zarządu PZHL-u. "Tyska" i inne W środowisku mówi się o kilku grupach, które miałyby zreformować PZHL, uatrakcyjnić ligę i przede wszystkim odbudować prestiż reprezentacji. Zacznijmy od tzw. "grupy tyskiej". Za tym pomysłem stoją m.in. Mariusz Czerkawski - najlepszy polski hokeista oraz Henryk Gruth (odwieczny kandydat na trenera kadry) - najlepszy polski obrońca w historii tej dyscypliny, który od wielu lat pracuje w Szwajcarii. Czerkawski na łamach "Gazety" stwierdził, że nie jest zainteresowany prezesurą, kto więc podejmie się tego zadania? Osoba znająca kulisy sprawy twierdzi, że "grupa tyska" liczyła, że znajdzie menedżera spoza środowiska. Prezes jednej z dużych firm budowlanych odmówił jednak kandydowania, tłumacząc się brakiem czasu. Spekuluje się także o kandydaturze prezydenta Tychów i byłego prezesa GKS-u Andrzeja Dziuby. Gdyby nic z tego nie wyszło, to kandydatem będzie zapewne Andrzej Skowroński, obecny prezes GKS-u. - Nie podjąłem takiej decyzji. Myślę, że sprawy nabiorą tempa dopiero po zakończeniu sezonu - mówi Skowroński. - Słyszałem o kandydaturze Skowrońskiego. Prezes GKS-u jest członkiem zarządu, więc wie, jak wygląda zarządzanie PZHL-em. Jeżeli przedstawi konkretny program na przyszłość, to ma szansę jak każdy - mówi Hajduga. "Grupa tyska" to także byli sędziowie Jacek Chadziński (organizuje poparcie dla grupy) i Krzysztof Zawadzki, a także Karol Pawlik, dyrektor klubu, a w przyszłości może menedżer reprezentacji, oraz Wojciech Tkacz - odpowiedzialny w tyskim klubie za szkolenie młodzieży (kandydat na trenera młodzieżowej reprezentacji Polski). Drugim kandydatem, o którym głośno się mówi, jest Leszek Tokarz, były znakomity hokeista, a dziś prezes HC GKS-u Katowice. - Nie chcę jeszcze deklarować, czy wystartuję. To zależy od wielu czynników - zastrzega. - Uważam, że Tokarz byłby niezłym prezesem. Problemem jest jednak to, że ma firmę handlującą sprzętem sportowym, a PZHL dużo u niego kupuje. Był już nawet pomysł, by został prezesem Polskiej Ligi Hokejowej, ale i z tego nic nie wyszło. Rozwiązaniem na pewno nie jest przepisanie firmy na żonę czy syna - zaznacza Hajduga. - A co stoi na przeszkodzie, by rozpisać otwarty przetarg na zakup sprzętu? - zauważa Skowroński. Młody, stary... Kandydatem spoza regonu jest Andrzej Podgórski, prezes Podhala Nowy Targ. Za tym pomysłem stoi Wiesław Wojas, właściciel "Szarotek" i wielki zwolennik powołania do życia ligi w formule open (bez podziału na lepszych i gorszych). Czołowe kluby uważają jednak, że to zły pomysł. Sam Hajduga twierdzi, że najlepiej byłoby ograniczyć ekstraligę do sześciu zespołów. - Wojas chce kierować związkiem zza pleców Podgórskiego, a na takie rozwiązanie zgody na pewno nie dostanie - mówi nam jeden z działaczy. Podobno marzeniem Hajdugi jest znalezienie kandydata niezwiązanego z hokejem. Najlepiej młodego, rzutkiego menedżera, który wie, jak zarządzać dużą firmą. Trzeba jednak założyć, że taka osoba nie będzie miała mandatu delegata, a tym samym nie mogłaby kandydować. - I temu można zaradzić, przyznając mandat jednego ze związków okręgowych - wyjaśnia Hajduga. Trudno jednak przypuszczać, żeby działacze z miejsca zaufali osobie, której nie znają. - Jeżeli znajdziemy taką osobę, to na pewno zorganizujemy spotkanie z przedstawicielami klubów, tak by poznali jej pomysły i plany. Chciałbym, żeby nazwiska kandydatów - tak jak to było przed laty - były znane już na 30 dni przed wyborami. Wtedy każdy z klubów miałby czas na podjęcie decyzji. A tak będzie jak zawsze, znowu króliki wyskoczą z kapeluszy w dniu zjazdu - irytuje się prezes. Wobec informacji o poszukiwaniu młodego prezesa dziwi pojawienie się kandydatury Marka Bykowskiego, byłego sekretarza generalnego związku, a ostatnio konsula RP w Malmö. Podczas niedawnego finałowego turnieju Pucharu Polski Bykowski długo rozmawiał z Hajdugą. - Wiązanie Bykowskiego z kandydatem na prezesa jest niedorzeczne. Przecież to dyplomata, który w każdej chwili może wrócić na placówkę zagraniczną - wyjaśnia szef PZHL-u. Mimo wszystko plotkuje się, że w przypadku jego wyboru Hajduga mógłby pozostać w związku np. jako sekretarz generalny. Dotychczasowy prezes zapewnia jednak, że po wyborach nie będzie pełnił w PZHL-u żadnej funkcji. - Nie będę sekretarzem, nie wejdę do żadnej Komisji Rewizyjnej. Nie mówię, że nie chcę ze związkiem współpracować. Mogę być wolontariuszem - uśmiecha się. - Już to widzę! Gdy przyjdzie co do czego, to powie, że skoro go proszą, to nie może odmówić, i zostanie po staremu. Na pewno znajdzie się miejsce także dla Leszka Lejczyka [obecny dyrektor sportowy PZHL-u - przyp. red.] - nie kryje sarkazmu jeden z klubowych działaczy. Razem?! Podczas niedawnego posiedzenia zarządu Śląskiego Związku Hokeja na Lodzie padła propozycja zwołania w najbliższym czasie spotkanie przedstawicieli klubów z naszego regionu, podczas którego zawiązaliby sojusz, który mógłby doprowadzić do przejęcia władzy w PZHL-u. Autorem pomysłu jest Mariusz Wołosz, były prezes Polonii Bytom. - "Grupa tyska" sama sobie nie poradzi. Trzeba zakopać topór wojenny i się zjednoczyć. Policzyłem już, ile mielibyśmy razem głosów, i wiem, że moglibyśmy przepchnąć wszystko - mówi Wołosz. On sam na prezesa PZHL-u kandydować nie zamierza. - We władzach związku bym się przydał - twierdzi. O wejście do zarządu związku mógłby się też ubiegać prezes Naprzodu Janów Janusz Grycner (w przeszłości pełnił już taką funkcję). Swoje ambicje zarządzania hokejem mają też działacze z Jastrzębia. Spotkanie działaczy z naszego regionu może odbyć się już w lutym w Bytomiu. - Do tej pory byliśmy podzieleni. Czas zacząć mówić jednym głosem - przyznaje Tokarz. O co walczą? Najważniejsze zadanie, jakie musi zrealizować nowy prezes, to pozyskanie sponsora dla reprezentacji. - Potrzeba około miliona złotych rocznie. Tylko wtedy stworzymy hokeistom takie warunki, by opłacało im się grać w kadrze. Trzeba też skierować większe siły i środki na szkolenie młodzieży. Szacuję, że reprezentacja będzie mieć z kogo czerpać jeszcze przez pięć lat. Potem będzie wielka klapa - zaznacza Hajduga. - Reprezentacja jest najważniejsza. Tylko sukcesy kadry mogą napędzić sponsorów do klubów. Obecna sytuacja, gdy najlepsi zawodnicy odmawiają reprezentowania kraju, jest dla mnie niedopuszczalna! Gorzej, że o powołaniach zbyt często decydują wzajemne sympatie bądź antypatie - podkreśla Skowroński. Kolejny cel to powrót rozgrywek ligowych do telewizji. Transmisje w niszowym TVP Sport nie są żadnym rozwiązaniem. Prezes Hajduga zapowiadał, że od stycznia TVP Sport znajdzie się w ofercie sieci UPC i dzięki temu dotrze do milionów, ale nic z tego nie wyszło. - Mam zapewnienie, że stanie się tak od następnego sezonu - wzdycha Hajduga. Trzecie zadanie to reforma ligi. Kuriozalny podział ekstraligi na słabszych i gorszych doprowadził do tego, że w dolnej czwórce mecze nie mają żadnej stawki! Polonia nie ma już nawet matematycznych szans, by awansować na ósme miejsce, nie mówiąc o spadku na pozycję dziesiątą. - Będziemy o tym rozmawiać na zjeździe. Jestem za retuszem - kończy Hajduga. Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice - Maciej Blaut, Wojciech Todur
    • stary kibol

      5.4K
      2.2K
    • 30.01.2008 o 15:16
      Post #402378 30.01.2008 15:16
    Zjazd Polskiego Związku Hokeja na Lodzie 2008/01/29 19:51 W siedzibie Polskiego Komitetu Olimpijskiego w Warszawie, 14 czerwca bieżącego roku odbędzie się walny zjazd sprawozdawczo - wyborczy Polskiego Związku Hokeja na Lodzie. Zgodnie z uchwałą PZHL-u w obradach zjazdu udział wezmą przedstawiciele związkowi w poszczególnych okręgach oraz przedstawiciele klubów hokejowych. Jeden mandat przypadnie dla każdego okręgowego związku oraz klubu będącego członkiem PZHL. Co więcej, klub mający swój zespół w PLH dostanie dodatkowe dwa mandaty, a prowadzący drużynę młodzieżową bądx kobiet - jeden dodatkowy. W sumie, jeden klub ma szansę na cztery mandaty. Hokejowy związek nie zapomina o kobietach i o hokeju w ich wykonaniu. Bardzo prawdopodobny jest fakt powołania żeńskiej kadry narodowej, tuż po zakończeniu rozgrywek w ramach Polskiej Ligi Hokeja Kobiet. Kobiety pragną rywalizować w mistrzostwach świata oraz kwalifikacjach olimpijskich. Do tego potrzebny jest angaż trenera. I tym również związek ma się zająć. Żeńska kadra ma zostać zgłoszona międzynarodowej rywalizacji drużyn narodowych, w maju podczas kongresu IIHF. Źródło: Hokej.Net
    • Karvin

      10.6K
      9.5K
    • 30.01.2008 o 15:19
      Post #402379 30.01.2008 15:19
    to stare już jest :) btw jak Jacek Ch. zacznie mieszać w związku to czarno to widzę... a cała sprawa to jak dla mnie próba dorwania się do koryta i zachowanie dalej status quo - czyli będzie to samo tylko innymi rękami - po prostu inna frakcja obecnego PZHL będzie rządzić TVP Sport akurat się rozwija a na relacje w mniej niszowej TV na razie nie ma co liczyć - hokej jest trudno pokazywać a TVP Sport robi to akurat nieźle - puszczając też mecze czasem w lokalnej TV
    • stary kibol

      5.4K
      2.2K
    • 30.01.2008 o 16:21
      Post #402388 30.01.2008 16:21
    Owszem może i stare, ale ciekawe są te zakulisowe działania!
    10 dni później
    • Belex

      794
      0
    • 10.02.2008 o 10:49
      Post #404266 10.02.2008 10:49
    Menedżer na szefa hokeja? Zdzisław Ingielewicz został rekomendowany przez prezesa Polskiego Związku Hokeja na Lodzie Zenona Hajdugę na swojego następcę. Jest więc szansa, że na czele związku stanie prawdziwy menedżer. Zdzisław Ingielewicz w latach 1998-2005 był prezesem zarządu - dyrektorem generalnym firmy chemicznej DWORY SA. Obecnie jest prężnie działającym prywatnym przedsiębiorcą. Na konferencji prasowej przed ostatnim meczem Polski podczas turnieju EIHC w Sanoku powiedział, że jeśli środowisko hokejowe poprze go, to wystartuje w czerwcowych wyborach władz związku, a jeśli nie, to nie ma zamiaru się narzucać. Zapewnił, że jest człowiekiem poważnym i niezależnym finansowo, dlatego nie ma zamiaru brać wynagrodzenia za pełnioną funkcję. http://sport.interia.pl/hokej/news/menedzer-na-szefa-hokeja,1056340
    • Hefko

      241
      4
    • 10.02.2008 o 16:30
      Post #404337 10.02.2008 16:30
    Jeżeli, Chadziński cokolwiek będzie miał wspólnego z PZHL, to wszyscy jeszcze będą tęsknić za Hajdugą.
    • marcin_ksc

      9.1K
      683
    • 10.02.2008 o 18:30
      Post #404367 10.02.2008 18:30
    a najgorsze że w pozostałych klubach traktują waluciarza jak bożka.
    • Belex

      794
      0
    • 10.02.2008 o 22:35
      Post #404422 10.02.2008 22:35
    chyba cinkciarza... ;-)
    • staban

      1.6K
      2.1K
    • 11.02.2008 o 00:35
      Post #404443 11.02.2008 00:35
    CINKCIARZ-Chadziński umie się innym klubom sprzedać.
    • marcin_ksc

      9.1K
      683
    • 11.02.2008 o 14:56
      Post #404537 11.02.2008 14:56
    Belex Napisał(a): ------------------------------------------------------- > chyba cinkciarza... ;-) > > > > Zmieniany 1 raz/y. Ostatnio 2008-02-10 22:36 przez > Belex. wiem wiem ...
    • stary kibol

      5.4K
      2.2K
    • 13.02.2008 o 09:06
      Post #404822 13.02.2008 09:06
    Kto chce zwolnić trenera kadry? dziś W sobotę rozpętała się afera wywołana przez prezesa sosnowieckiego Zagłębia - Adama Bernata, zarzucającego trenerowi Rudolfowi Rohaczkowi, iż wykorzystuje stanowisko trenera reprezentacji, aby kaperować do Cracovii zawodników. Prezesowi chodziło o młodego Pawła Dronię i Marcina Jarosa. W sobotę Jaros usiłował się skontaktować tak z prezesem jak i z gazetą, która opublikowała tę informację, ale bezskutecznie. Obaj skomentowali ją krótko. - Nie rozmawialiśmy w tej sprawie ani z trenerem Rohaczkiem, ani z prezesem, ani z żadnym dziennikarzem - powiedział Marcin Jaros. - To skandal. W innej gazecie w tym tygodniu wypowiadam się, że chcę dalej grać w Zagłębiu. Osobiście wyjaśnię tę sprawę z prezesem. - To jakaś totalna bzdura - stwierdził Paweł Dronia. - Sam zadecyduję, gdzie będę grał w przyszłym roku. Tymczasem we wtorek wieczorem, w rozmowie ze mną, prezes Bernat, może już nie tak ostro, ale podtrzymywał oskarżenia. - Rudolf Rohaczek robi to od dawna i wszyscy o tym wiedzą - powiedział Adam Bernat. - A że zawodnicy się nie przyznają? Cóż, w końcu grają w kadrze. Do tej sprawy wrócimy po sezonie. Trener reprezentacji nie może być równocześnie szkoleniowcem klubowym. Bernatowi wtórują w sprawie obsady stanowiska trenera reprezentacji inni działacze, głównie ze Śląska. Oskarżają szkoleniowca, iż w kadrze nie grają najlepsi. Tylko jak takie głosy współgrają z wypowiedzią w Sanoku jednego z czołowych hokeistów ze Śląska? - Po otrzymaniu powołania nie chciano w klubie abym pojechał - stwierdził zawodnik. - Ale dla mnie gra w kadrze jest zaszczytem, nie posłuchałem i stawiłem się w Sanoku. Rudolf Rohaczek stanowczo zaprzecza wszystkim pomówieniom. - Postawiono mnie w sytuacji, że muszę udowadniać, że nie jestem wielbłądem - powiedział Rudolf Rohaczek. - Przeciwko mnie prowadzona jest od dawna kampania. Będę żądał sprostowania. Z żadnym zawodnikiem w kadrze nie rozmawiałem na temat gry w Cracovii. Ile jeszcze razy będę musiał tłumaczyć, jaka jest koncepcja budowy kadry? Aż mi się nie chce komentować takich głupot. Dlaczego w czasie, kiedy przed reprezentacją bodaj najważniejszy od lat turniej mistrzowski, wokół niej panuje tak ciężka atmosfera? Chociaż wiadomo nie od dzisiaj, że po sezonie, na zgrupowanie przed mistrzostwami świata powołania otrzymają wszyscy, zdrowi, najlepsi hokeiści, w tym Mariusz Czerkawski? Rohaczka wybrał Zenon Hajduga, odchodzący prezes. I trwa kampania w związku ze zbliżającym się walnym zjazdem PZHL i przejęciem schedy po Hajdudze. Szkoda tylko, że części działaczy wizja stołków w Polskim Związku Hokeja na Lodzie przysłania interes reprezentacji. Paweł Guga - POLSKA Gazeta Krakowska

    Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!

    Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!

    Napisz odpowiedź...

    Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)

    Goście (1)
    • Główna
    • Działy i kategorie