przed, w trakcie i po meczu...
na początek: polecam lekturę dzisiejszego "DP"
-
-
DERBY - TYLKO I WYŁACZNIE O PIŁCE NOŻNEJ
a linka da?
bo ja papierowe gazety tylko po przeróbce w postaci paptolu oglądam :)
.
a do elektronicznej wersji TD też jest płatny :)))
Informacje z sobotniego Dziennika Polskiego :
Meldunek z Kałuży: Wszyscy gotowi do gry
Przegoniła ich burza.
Kiedy piłkarze Cracovii wychodzili na popołudniowy trening, zerwała się burza. Przez kilkanaście minut lało jak z cebra, zawodnicy z trenerem Stefanem Majewskim czekali spokojnie w tunelu.
A potem zaczęły się ćwiczenia. Nie były one zbyt intensywne, trochę zabawy z piłką, zajęcia zakończył trening strzelecki.
Z szerokiej kadry nie ćwiczyli kontuzjowani Baster, Joao Paulo, Baliga, normalnie ćwiczył z kolegami Jacek Wiśniewski, widać, że jest gotów do gry.
Na kogo zatem postawi trener Majewski w strefie środkowej? Do dyspozycji ma trzech defensywnych pomocników: Barana, Kłusa, Wiśniewskiego, jednego ofensywnego - Gizę.
Czyżby kłopot bogactwa? - Jeśli wszyscy zawodnicy są zdrowi i w dobrej dyspozycji, to tylko trzeba się cieszyć - mówi Majewski.
Trener nie sugeruje się osłabieniem rywala. - Wiślacy mają bardzo mocne rezerwy. Często w piłce bywa tak, że zawodnik, który wchodzi z ławki rezerwowych, gra z olbrzymią determinacją, chce pokazać trenerowi, że słusznie na niego postawił.
Pytam trenera - czy na psychice graczy Cracovii może zaważyć ostatnia wysoka porażka w derbach na Reymonta 0-3? - Przegraliśmy ten mecz wyraźnie, ale w tym spotkaniu my też mieliśmy sytuacje bramkowe. Tamten mecz to już historia, w niedzielę będą nowe derby.
Piłkarze Cracovii nie wyglądają na zestresowanych derbami. - Spokojnie podchodzimy do niedzielnego meczu. Nie można się przemotywować, bo skutek może być odwrotny. Mam miłe i smutne wspomnienia z derbów. Na pewno naszym sukcesem był remis przed trzema laty na Reymonta, Wisła miała wtedy bardzo mocną drużynę, my graliśmy ostatnie 35 minut w dziesiątkę. Mile wspominam wiosenny mecz na Kałuży w 2006 roku, strzeliłem wtedy gola Wiśle (nb. to jedyna bramka zdobyta przez "Pasy" w meczach derbowych po ich powrocie do I ligi - przypis AS). - Były i smutne chwile, dwie porażki po 0-3 - mówi Piotr Giza, który jest aktualnie najlepszym strzelcem Cracovii z 7 golami.
Tomasz Moskała grał już w derbach Śląska, Wielkopolski, ale uważa, że atmosfera derbów w Krakowie jest najbardziej gorąca. - Będą to moje piąte derby. Zapowiada się ostra walka. Przyjdzie mi walczyć z jedną z najlepszych defensyw w Polsce, Wisła ma świetnego Dolhę w bramce, który w dodatku broni ze szczęściem. Ale nie ma się czego bać, to jest tylko piłka nożna. Gramy u siebie, przy swoich kibicach, a to jest nasz atut.
(as)
Piotr Bania - symbol Cracovii:
Chociaż raz pokonać Wisłę.
Piotr Bania spędza ósmy sezon w Cracovii. Symbolizuje obecną drużynę, chociaż nie wiadomo jak długo jeszcze, bo jak dotąd nie otrzymał propozycji przedłużenia wygasającego w czerwcu kontraktu.
- Jeśli wygracie, to przeskoczycie Wisłę w tabeli. Czy to Wasz główny cel?
- Ja tak na to nie patrzę. Będą to szóste derby, odkąd Cracovia wróciła do pierwszej ligi i do tej pory nie udało nam się pokonać Wisły. Chcę chociaż raz, bo może to być moje ostatnie spotkanie derbowe, wygrać z Wisłą.
- Czy wisienką na torcie Pańskiej kariery byłoby też strzelenie bramki w derbach?
- Przede wszystkim chciałbym pokonać Wisłę, a gdyby w takim meczu udało mi się jeszcze strzelić gola, to byłbym bardzo szczęśliwy. Byłoby to jedno z większych moich osiągnięć.
- Może największe?
- Nie wiem, miałem kilka sukcesów w Cracovii: kolejne awanse, tytuł króla strzelców drugiej ligi. Powiedzmy, że strzelenie gola Wiśle byłoby kolejnym szczęściem, które przytrafiło mi się w Cracovii.
- Nigdy dotąd nie pokonał Pan bramkarza Wisły? Nawet w Wawelu czy Kablu?
- Nie przypominam sobie. Przede wszystkim rzadko przeciwko niej grałem, głównie jako trampkarz młodszy Wawelu, ale wtedy nie zdobyłem gola.
- Którzy obrońcy Wisły są lepsi, a którzy stanowią słabsze ogniwa?
- Ciężko mówić o słabszych ogniwach, bo każdy z tych zawodników gra długo na wysokim poziomie. Musimy postarać się o szybką piłkę, bo tylko to może sprawić kłopot defensywie Wisły. Gra długimi podaniami nie będzie naszym atutem.
- Łukasz Piszczek z Zagłębia mówił, że Cleber i Arkadiusz Głowacki to mistrzowie gry łokciami. Czy Pan też tak sądzi?
- Przeciwko Cleberowi jeszcze nie grałem, ale w Wiśle jest kilku specjalistów od takiej gry. Maciek Stolarczyk jest dość nieprzyjemny, Marcin Baszczyński należy do takich zawodników. Niełatwo przejść tę defensywę.
- Ludzie mówią, że Cracovia gra brzydki futbol, a tymczasem pierwszy gol w meczu z Wisłą Płock padł po pięknej akcji złożonej z ośmiu podań. Nie pamiętam takiej nawet w erze trenera Stawowego. Które oblicze Cracovii jest prawdziwe?
- Zdarzyło nam się kilka wpadek w tej rundzie i może dlatego kibice twierdzą, że prezentujemy się gorzej. A jednak nasza gra, choć nie zawsze wygląda dobrze, to jest dość skuteczna. Zdobyliśmy sporo punktów i myślę, że to stanowi odzwierciedlenie naszej gry.
Rozmawiał: MAREK GILARSKI
Marcin Bojarski.
Będą kości trzeszczały.
- Żyje już Pan derbami? - pytamy Marcina Bojarskiego z Cracovii.
- Na razie trenujemy w spokoju, jeszcze za wcześnie myśleć i układać, jak się potoczą derby. Pełna koncentracja zacznie się od soboty.
- Leczył Pan niedawno skręcenie kostki. Po kontuzji nie ma śladu?
- Na pewno nie mam do końca komfortowej sytuacji, kostka trochę doskwiera, pobolewa, ale jestem w stanie grać.
- Po derbach przeczytamy, że "Bojar" to znowu waleczny zawodnik, zostawił sporo zdrowia na boisku?
- Mam nadzieję, że przeczytamy tam o całym zespole, bo stanowimy jedność, będzie nas 18 przewidzianych na mecz i każdy da z siebie wszystko.
- Kto jest faworytem derbów?
- Słyszę opinie, że Cracovia jest faworytem. Takie szumne wypowiedzi w przeszłości źle się dla nas kończyły. Nie ma co podbijać bębenka. Nie wlicza się słów wypowiedzianych przed derbami, liczy się to, co pokażemy na boisku. Derby to specyficzne spotkania. W tym tkwi ich urok, nieistotne są miejsca jakie zajmują zespoły. Nie tylko u nas, także na innych stadionach Europy derby kończą się wynikami trudnymi do przewidzenia, czasem ostatnia drużyna w tabeli wygrywa z liderem. To są całkiem inne mecze. Jedno wiem na pewno, jak w każdych derbach, w niedzielę z obu stron będzie szalona walka, aż będą kości trzeszczały i lała się krew.
- Podbudowała Was wygrana w Kielcach?
- Bardzo! Niełatwo przecież wygrać na trudnym boisku w Kielcach, a rywal był mocny, bo ze ścisłej czołówki tabeli. Wygraliśmy po dobrym meczu i to jest dla nas bardzo ważne. Po takim meczu człowiek się lepiej czuje.
- Grał Pan już wcześniej w derbach na Śląsku. Można je porównać z krakowskimi?
- Tak, grałem kilka razy na Śląsku w barwach GKS Katowice przeciwko Ruchowi Chorzów i Górnikowi Zabrze. Parę bramek zdobyłem, ale tylko w meczach z Górnikiem, z Ruchem nie. Ale z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że takiej atmosfery jak w Krakowie na derbach nie ma na innych stadionach w naszym kraju. Trybuny "żyją" od pierwszej do ostatniej minuty.
- W Krakowie przeciwko Wiśle zagra Pan po raz szósty. Jesteście ciągle bez zwycięstwa, odkąd "Pasy" wróciły do I ligi...
- Każda zła passa musi się kiedyś skończyć. Wierzę w to mocno.
- Od kilku spotkań grał Pan, mając na koncie trzy żółte kartki.
- Najważniejsze dla mnie było, aby dobrze grać, ale w podświadomości tkwiły te trzy żółte kartoniki. Cały czas myślałem, żeby nie wypaść na derby. I się udało. Rozmawiał: (AS)
Krok w kierunku normalności.
Historyczny dzień - wspólna konferencja prasowa Cracovii i Wisły.
Tego jeszcze w ponad 100-letniej historii obu klubów nie było, przed niedzielnymi wielkimi derbami Krakowa za wspólnym stołem w hotelu "Orient" zasiedli przedstawiciele Cracovii i Wisły.
Cracovię, która występowała w roli gospodarza, reprezentowali trener Stefan Majewski, kapitan zespołu Piotr Bania, długoletni gracz Andrzej Mikołajczyk, rzecznik prasowy Marek Mazurczak, Wisłę - trener Kazimierz Moskal, reprezentacyjny obrońca i pomocnik Dariusz Dudka, najlepszy strzelec w historii klubu Kazimierz Kmiecik, rzecznik prasowy Adrian Ochalik.
Było trochę o historii, mówiono o niedzielnych derbach, oczekiwaniach i nadziejach. - W latach 60. i 70. ostro rywalizowaliśmy na murawie, ale poza boiskiem byliśmy kumplami. Gracze Cracovii, Garbarni spotykali się w "Fafiku", wiślacy w "Kopciuszku". Ba, dwa razy na stadionie Wawelu i Wisły były nieformalne derby, czyli mecze "Fafik" kontra "Kopciuch" - wspominał Andrzej Mikołajczyk.
- Pamiętam, jak po meczach o Herbową Tarczę Krakowa szliśmy po rozgrywkach na wspólny obiad i jeszcze coś. Gdzie, nie będę ujawniał - mówił Kazimierz Kmiecik. - Najważniejsze, aby jedzenie było dobre - żartował Stefan Majewski.
Dzisiaj piłkarze nie utrzymują już takich przyjacielskich kontaktów. - Jesteśmy tutaj z Piotrem Banią, wcześniej spotykałem się z Piotrkiem Gizą i Marcinem Cabajem, razem byliśmy razem na kadrze - mówił Dariusz Dudka. Piotr Bania przyznał się do znajomości z Marcinem Baszczyńskim. - Wcześniej spotykałem się z Mirkiem Szymkowiakiem, Maciejem Żurawskim.
Obaj trenerzy wyrazili słowa uznania organizatorom wspólnej konferencji prasowej. - To dobrze, że dochodzi do takiego spotkania, liczę, że w przyszłości będą kontynuowane. Chciałbym, aby derby zostały rozegrane w sportowej atmosferze. Wiadomo "święta wojna" dzieli miasto, jedni są za Wisłą, inni za Cracovią. To zrozumiałe, ale chciałbym, aby derby nie podzieliły nas trenerów, piłkarzy, was, dziennikarzy. Niech wygra lepszy! - mówił Majewski.
Kazimierz Moskal: - Dzisiejsze spotkanie to krok do normalności. Oba zespoły mają swoje cele sportowe, na pewno nie odpuszczą, ale niech to będzie sportowa walka tylko na boisku. Kazimierz Kmiecik dodał, że dużo zależy od postawy samych piłkarzy. - Jak będą grali fair, nie będzie prowokacji, to atmosfera na widowni będzie lepsza.
Trenera Majewskiego wspierać będzie na stadionie żona, dwie córki, które przyleciały z Niemiec. - Mnie też byłoby miło, gdyby wspierali mnie na stadionie moi synowie 17-letni Dawid i 15-letni Kamil. W tym roku nie będzie ich na meczu, obejrzą go w telewizji, jak dojdziemy do pełnej normalności, na pewno pójdą na stadion przy Kałuży.
Andrzej Stanowski.
Jak było do tej pory?
I liga 55 22 16 17 88-62
II liga 4 2 0 2 6 -3
Puchar Polski 2 1 1 0 5-3
Mistrzostwa Galicji 3 0 0 3 2-8
Mistrzostwa A kl. Kraków 15 4 2 9 19-31
Okupacyjne mistrz. Krakowa 5 3 2 0 14-4
Herbowa Tarcza Krakowa 16 10 3 3 31-16
Puchar Prezydenta m. Krakowa 1 0 0 1 0-1
Puchar Rektora UJ 1 1 0 0 2-0
Mecze towarzyskie 70 33 14 23 125-96
Razem 172 76 38 58 292-224
Rubryki, kolejno: rodzaj rozgrywek, liczba meczów, wygrane Wisły, remisy, wygrane Cracovii, stosunek bramkowy.
33 dni później
No i na koniec sezonu bez większego echa wygrywamy derby w lidze......oldbojów !!
I liga oldbojów - Kraków, 11.06.2007
Cracovia Kraków - Wisła Kraków 6:4 (3:3)
Owca 4x, Hermaniuk, Wiącek - Kulawik, Motyka, Moskal, Kowalik
W meczu na szczycie I ligi oldbojów drużyna Cracovii pokonała odwiecznych rywali zza Błoń dwiema bramkami. Początek meczu wskazywał, iż obydwie drużyny nie będą kalkulowały. Występujące w składach prawie optymalnych drużyny oldbojów Wisły i Cracovii pokazały futbol na "tak", czyli bardzo ofensywny, który podobał się licznie zgromadzonej publiczności. Przy stanie 2:0 dla Wisły - Cracovia zdobywa kontaktową bramkę, ale przepiękny rajd Marka Motyki wyprowadził Wisłę ponownie na dwubramkowe prowadzenie. W tym momencie Cracovia z pasją zaatakowała i doprowadziła przed przerwą do wyrównania. Po zmianie stron Stanisław Owca indywidualnymi akcjami udowodnił, że tego dnia był nie do zatrzymania i plasowanymi strzałami dał zasłużone prowadzenie pasiakom. Jeszcze Tomasz Kulawik z najbliższej odległości dał nadzieję gościom, ale strzał Zbigniewa Wiącka z 20 m nie pozostawił wątpliwości kto tego dnia zasłużył na zwycięstwo.
1016 dni później
Mam prośbę.. Czy ktoś mógłby tu na forum wkleić lub mi podać na priva linka do filmu "Historia derbów Krakowa" ? Na YT ten film zniknął, a mi jest potrzebny.
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)