Muszę przyznać, ze bardzo mi było dziś miło w tym gronie pokrzywdzonych przez los (pracę, rodziny itp) osób, które nie miały możliwości wyjechać do Dziczej Sierści.
Wiem, że nie dorastamy do pięt tym co pojechali na realu, ale i tu był doping, oklaski, itd. jak na prawdziwym meczu.
A te skupione twarze, liczące do końca na gola.
A te przekleństwa, pełne szczerości, po każdej złej sytuacji.
Wiem, oczywiście że wiem, że jak rano dorwie się do kompów wyposzczona brać ze Specpociągu, to się będzie śmiała. Czymże jest takie kibicowanko w Enigmie w porównaniu do 12 godzin powrotu "na tarczy", bez jednego piwa i jakiegokolwiek lokalu do wykupienia lub chociażby "wypromowania".
Ale co mi tam. Mimo wyniku, mimo kiepskiej relacji Kapuśniaka warto było !
Dzięki współbracia w cierpieniu!
-
-
Wyjazdowa Enigma!
klaros
Ja też uważam, że bylo milo (a do 63 minuty nawet bardzo milo). Jedyne co mi srednio odpowiadalo to trochę mniejszy niż na stadionie procent pasfanów płci odmiennej (szt. jedna + drucha doskakująca:). No i trochę za malo byli dwuosobowi oprawcy. Doping niby byl, ale trochę za cichy i w Szczecinie nie usłyszeli
pozatym klaros zapomniales także o owacjach po udanych akcjach naszych (też były)
Czyżby rodziła sie nowa swiecka tradycja (nie wspomne kto jest arkuszerem, bo wiem, że nie lubisz komplementow:))))
Tradycja chyba umrze, bo akuszerka jedzie do Łodzi i do Strzygowianki. A potem dłuuga zima.
Ale kto wie, może opotem jeszcze jeden poród?
Pewnikiem bydą jeszcze jakieś wyjazdy w dni powszednie!
3 opravcow, jeden się nieco spóźnił ;(.
Takie wspólne słuchanie to naprawdę fajna sprawa. Szkoda tylko że relacja tak beznadziejnie prowadzona, ale cieszy już sam fakt jej przeprowadzenia.
Takie spotkania muszą byc kontynuowane!!!
taaa...bylem pierwszy raz i milo wspominam, szczegolnie chcialbym z tego mejsca pozdrowic niejakiego Agnostic Front, ktory umozliwil mi bezpieczny powrot do domu :P
No imprezka naprawdę super - pomysł rewelacja aż gdzieś tam w głębi żałuję że jadę na ŁKS i nie będę słuchał meczu w Enigmie;-)))
Pozdrowienia dla tych z Enigmy - od tych co byli na realu:):):)
ale jedno musze stwierdzic
mało kobiałek !!!
Racja Wojtek, zwłaszcza ta baba jaga której Świstak nie polubił :) Zawsze może sobie ktoś wziąść na ambicje i rozkręcić sprawę...
No jestem, jestem pojawiłem się tam po prawie rocznej nieobecności i byłem mile zaskoczony jakoś spokojnie, ludzie zupełnie inni i nie wykluczam kolejnych obecności na takich transmisjach!
Pozdrawiam ziomów z Krowodrzy!
Hc to Ty? Jestem mile zaskoczony...
klaros z tym piwkiem zpowrotem nie bylo tak zle w Poznaniu czekala na nas niespodzianka , ziomale z Lecha zaopatrzyli nas w piwo ,szlugi ,chlebus,itpjeszcze raz DZIEKUWA!
To dobrze, że nie jechaliście "na głodzie" - pozdro dla Lecha i szacunek za wynik.
Wreszcie kapela z grajdoła powiatowego dostała wciry!
"Międzymiastówka Aglomeracji Piłkarskich Walczy"
numero uno....hahahahahahahahahah co za nick:))))))))))))))))))))))
Agnostic..dzięki za punka w samochodzie:))fajna kapelka:))
pzdr dla enigmowej ekipy, ja sie totalnie spilem w olence w prokocimiu na pomeczowej stypie :(((
ENIGMA ENIGMA NAWET NIE WIEM GDZIE TO JEST JAKBYM WIEDZIAL T BYM WCZORAJ TAM WPADŁ:)
>Autor: szymciuKSC (---.ghnet.pl)
>Data: 18-10-03 11:12
>
>Racja Wojtek, zwłaszcza ta baba jaga której Świstak nie polubił :) Zawsze >może sobie ktoś wziąść na ambicje i rozkręcić sprawę...
>szymciuKSC
Mam rozumiec ze bierzesz to na siebie, i widzimy sie w piątek ?
:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D
hehe, moge wpaść cie podopingować w nowej roli :]...
Doktorze!!!!
Było ciszej niż zwykle - bo byłem w stresie. A i alkohol mnie nie rozluźnił ( co sugerował Bart) bom nie pił :-(
Ale wiesz, że we mnie drzemią spore możliwości :-) czego przykład dałem po meczu z Ruchem...
Heeeeeeeeeeeeeej..................
PanP,
eeetamzarazciszej. Próbki dałeś. :))). Ale to Świstak powinien prowadzić doping, a siedział ciszej niz na II polowie z Bełchatowem. Opravcy - niePoprawcy :)). Trzech ich bylo (ja widziałem 2, ale Craco mnie poprawił) i siedzieli jak trusie
Ja się nie darłem, bo byłem w stresie już od samego początku dnia - do E. prosto z roboty, na dodatek znowu "Pasów" nie dowieźli - kurna - boję się ze z tymi bełchatowskimi na Jaluminium nie zdążą :((( , a alkohol mnie uspokaja :))) - a piłem :)))
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)