Powrót
Powrót do działu

Cracovia - Forum kibiców Cracovii

  • Regulamin
    • Regulamin
    • VI starcie: Podhale - Cracovia 1-8 i jesteśmy w finale

    • Hokej
    • Rozpoczęto 07.03.2006 o 22:02
      Ostatnia aktywność 11.03.2006 o 01:34
      4940 wyświetleń
    • DareCki

      1.7K
      520
    • 10.03.2006 o 19:59
      Post #280961 10.03.2006 19:59
    8-1 z czerwonej :)))
    • Jasnie Pan

      76
      0
    • 10.03.2006 o 19:59
      Post #280962 10.03.2006 19:59
    JESZCZE DWA, JESZCZE DWA !!!!!!
    • e40

      331
      0
    • 10.03.2006 o 20:00
      Post #280963 10.03.2006 20:00
    no i 8 - 1 !!!!!!!!!!! :):)
    • PAS

      3.2K
      2.5K
    • 10.03.2006 o 20:06
      Post #280966 10.03.2006 20:06
    Nasi grają na poważnie tylko do ośmiu.
    • e40

      331
      0
    • 10.03.2006 o 20:11
      Post #280968 10.03.2006 20:11
    koniec!!!!!!!!!!!:):):):):) CRACOVIA!!!!!!!!!!!!!
    • rex

      2.9K
      866
    • 10.03.2006 o 20:21
      Post #280972 10.03.2006 20:21
    Coś pięknego!!! Bravo,bravo,bravo!!! Teraz nie pozostaje nic innego jak podtrzymanie skutecznosci w meczach z GKS'em:)
    • DareCki

      1.7K
      520
    • 10.03.2006 o 20:22
      Post #280974 10.03.2006 20:22
    Dziękujemy, dziękujemy, dziękujemy :):):)
    • 2p_

      102
      0
    • 10.03.2006 o 20:24
      Post #280976 10.03.2006 20:24
    Wynik na glownej: 10.03 Podhale - Cracovia 5:0 (0:2; 0:3; 1:3) - mecz trwa Hkhmmmmm....
    • Leesior

      11.3K
      2.9K
    • 10.03.2006 o 20:25
      Post #280977 10.03.2006 20:25
    DZIĘKUJĘ !!!
    • D.J.Cat

      2.8K
      254
    • 10.03.2006 o 20:27
      Post #280979 10.03.2006 20:27
    Wieczoerem za jakie trzy godziny będą pod lodowiskiem> Przywitamy? Podziękujemy?
    • 0_REVENATOR_

      833
      0
    • 10.03.2006 o 20:30
      Post #280982 10.03.2006 20:30
    dzięki [b]CRACOVIO[/b] plan minimum wykonany w 100% na Mistrza Polski przyszedl czas
    • Blady Niko

      9.5K
      201
    • 10.03.2006 o 20:33
      Post #280984 10.03.2006 20:33
    Sarnik udziela wywiadów na lewo i prawo. Był w telewizji, teraz rozmawia z Soleckim w Radiu Kraków.
    • Pac-Man

      1.3K
      0
    • 10.03.2006 o 20:35
      Post #280986 10.03.2006 20:35
    Dziękuje !!! Wielkie gratulacje !!!
    • hank

      45.8K
      54K
    • 10.03.2006 o 20:37
      Post #280989 10.03.2006 20:37
    A teraz chłopcy na mistrza !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • dezydery

      694
      0
    • 10.03.2006 o 20:46
      Post #280996 10.03.2006 20:46
    Panowie z cracovia.krakow.pl nauczcie się liczyć 1:7 ?...
    • tacy dwaj

      10.5K
      1
    • 10.03.2006 o 21:00
      Post #281007 10.03.2006 21:00
    to tyz jest piykne panocku ostromiły: [i]10.03 Podhale - Cracovia 5:0 (0:2; 0:3; 1:3) - mecz trwa[/i] :):):):)
    • steam-roller

      707
      0
    • 10.03.2006 o 21:13
      Post #281015 10.03.2006 21:13
    Gratulacje dla hokeistów i trenera Podziękowania dla wszystkich, którzy sprawili, że hokej w Cracovii nie umarł, po to aby się odrodzić i nawiązać do najpiękniejszych tradycji sekcji. I dla tych, którzy temu odrodzeniu pomogli swoim zaangażowaniem i pieniędzmi. Nie podaję nazwisk - bo i tak wszyscy wiedzą o kogo mi chodzi.
    • D.J.Cat

      2.8K
      254
    • 10.03.2006 o 21:39
      Post #281024 10.03.2006 21:39
    Interia: PLH: Cracovia w finale! Hokeiści Comarch Cracovii awansowali do wielkiego finału Polskiej Ligi Hokejowej. W szóstym meczu rundy play off popularne "Pasy" pokonały na wyjeździe Wojasa Podhale Nowy Targ 8:1. W rywalizacji do czterech zwycięstw krakowanie wygrali 4:2. W finale Cracovia zmierzy się z obrońcą tytułu GKS Tychy. Pierwszy mecz finałowy odbędzie się we wtorek w Krakowie. O brązowy medal MP rywalizować będą Dwory Unia z Wojasem Podhale. Zmagania i tych drużyn rozpoczną się 14 marca, ale o brązowym medalu będą decydować trzy wygrane mecze. O piąte miejsce grać będzie TKH TKE Toruń z Zagłębiem Sosnowiec, o utrzymanie się w PLH Stoczniowiec Gdańsk z KH Sanok. O piątym miejscu decydować będą dwa wygrane mecze, a o siódmym - trzy. . Wojas Podhale Nowy Targ - Comarch Cracovia 1:8 (0:2, 0:3, 1:3) Bramki: 0:1 Damian Słaboń (1), 0:2 Leszek Laszkiewicz (19), 0:3 Grzegorz Pasiut (24), 0:4 Mariusz Dulęba (33), 0:5 Rafał Sroka (40), 1:5 Jarosław Różański (41), 1:6 Michał Piotrowski (46), 1:7 Michał Piotrowski (51), 1:8 Oktawiusz Marcińczak (52) Widzów 1 000. Kary: Wojas - 24 minuty w tym 10 min, dla Łukasza Wilczka za niesportowe zachowanie, Cracovia - 12 min
    • 0_REVENATOR_

      833
      0
    • 10.03.2006 o 23:11
      Post #281063 10.03.2006 23:11
    ROZJECHANI NA PASACH 10 Marzec 2006 r. | Godz: 23:11 | Dodał: Stef@n | Kategoria: Ekstraklasa `Szarotki` nie sprostały Cracovii i to ona zagra w wielkim finale. Krakowianie uczynili to w imponującym stylu. W ostatnich trzech spotkania zaaplikowali góralom 24 gole! To niezbyt dobrze świadczy o grze obronnej nowotarżan i postawie ich bramkarzy. - W play off bardzo ważna jest pierwsza bramka. Zdobywca jest w komfortowej sytuacji psychicznej. Uczulałem zawodników, by zagrali uważnie i maksymalnie skoncentrowani. Nie udało się. W trzecim meczu tracimy frajerską bramkę w pierwszych minutach. Jak tu wygrać – złościł się trener Podhala, Lubomir Rohacik. Miał trudny orzech od zgryzienia kogo postawić w bramce. Rajski nie pomógł zespołowi w poprzednich potyczka, więc między słupki desygnował Zborowskiego. Ten jednak już w 30 sekundzie dał plamę przepuszczając lekki strzał Słabonia, w dodatku na „raka”. Górale byli już ugotowani. Nawet roszady w formacjach nie pomagały. Podhalanie grali na gumowych nogach i z trzęsącymi się rękami. Nie było zawodnika, który wziąłby ciężar gry na swoje barki. Próby sforsowania dobrze funkcjonującej defensywy indywidualnymi akcjami były zdane na niepowodzenie. Jeśli już udało się góralom przedostać pod bramkę Radziszewskiego, to nie potrafili oddać strzału, bo albo nie trafiali w krążek, albo ten wyprawiał cuda na łopatce ich kija. Dziwi, iż największą tremę mieli doświadczeni zawodnicy, którzy to już z niejednego pieca chleb jedli. - Psychika nie jest mocną stronę mojego teamu – martwił się Lubomir Rohacik. Psychika to raz, a po drugie to braki kondycyjne sprawiły, iż Podhale nie zagra w finale. – Za tym sukcesem stoi ciężka praca w lecie. Byliśmy lepiej przygotowani do sezonu i dlatego mogłem pozwolić sobie na grę trzema formacjami. Wszystkie wygrały swoje mikrocykle – powiedział trener „Pasów”, Rudolf Rohacek. - Bez pracy nie ma kołaczy – twierdzi szef szkolenia MMKS Podhale, Jacek Szopiński. - Trzeba pracować od początku, by w jego trakcie tylko podtrzymywać dyspozycję fizyczną. Cracovia była lepiej przygotowana, szybsza i silniejsza. Póki starczyło sił toczyliśmy wyrównane boje i mecze były na styku. Przez moment była nawet szansa na przejście rywala. - Play off wystawia ocenę całorocznej pracy. Straconego czasu nie da się w cztery miesiące nadrobić – powiedział drugi trener Podhala, Stefan Pollak. Krakowianie grali bardzo spokojnie i bezceremonialnie karcili szamoczących się gospodarzy. Do perfekcji opanowali grę w przewadze, zdobywając cztery gole. Niestety tego nie da się powiedzieć o Podhalanach, którzy mieli problemy z założeniem „zamku”, a to dlatego, że zbyt nerwowo rozgrywali „gumę”. Więcej, w tym okresie stracili dwa gole przez gapiostwo obrońców. Ci za mało agresywnie grali, nie wykorzystując swoich doskonałych warunków fizycznych. - Dużo czasu spędziłem przy wideo, analizując grę „Szarotkę”. Poznałem słabe strony zespołu. Przełomowy był trzeci mecz. Po porażce spadło z nas napięcie. Powiedzieliśmy sobie, że musimy grać jak w sezonie regularnym i tak się stało. 24 zaaplikowane gole przeciwnikowi nie wymagają komentarza – powiedział Rudolf Rohacek. - Mam nadzieję, że zawodnicy szybko wymażą z pamięci nieudane konfrontacje z Cracovią i w pełni zmobilizowani przystąpią do meczu o brązowy medal – powiedział Lubomir Rohacik. - Totalna katastrofa – twierdzi kapitan „Szarotek”, Jarosław Różański. – Musimy pozbierać się po tym nokaucie i powalczyć o trzecie miejsce. Zdobycie brązowego medalu będzie dla nas sukcesem. SSA Wojas Podhale Nowy Targ – ComArch Cracovia Kraków 1:8 (0:2, 0:3, 1:3) 0:1 – Słaboń – Horny – Laszkiewicz (0:30), 0:2 – Laszkiewicz – Horny – Pasiut (18:18 w przewadze), 0:3 – Pasiut – Horny – Laszkiewicz (23:34), 0:4 – Duleba – Laszkiewicz – Słaboń (32:27 w osłabieniu), 0:5 – Sarnik – B. Piotrowski (39:41 w przewadze), 1:5 – Różański – Zapała – Łyszczarczyk (40:35), 1:6 – M. Piotrowski – Duleba (45:30 w osłabieniu), 1:7 – M. Piotrowski – Sarnik – Kozendra (50:18 w przewadze), 1:8 – Marcińczak (51:51 w przewadze). Sędziowali: Porzycki (Oświęcim) oraz Meszyński (Bytom) i Kubiszewski (Katowice). Kary: 28 – 10 min. Widzów 1500. Podhale: Zborowski (39:41 Rajski); Sroka – Wilczek (14), Jakes (2) – Piekarz (2), Łabuz (2) – Zamojski (2), Dutka (2) – Zubek; Różański – Kolusz – Kacir (2), Podlipni (2) – Moskal – Łyszczarczyk, Jastrzębski – Zapała – Radwański, Malinowski – Biela – Ćwikła. Trener Lubomir Rohacik. Cracovia: Radziszewski (57:39 Kachniarz); Scibran (2) – Csorich (2), Duleba – Marcińczak, Kozendra (2) – B. Piotrowski (2), galant – Chabior; Laszkiewicz – Słaboń – Horny, Potocny – Pasiut – Witowski, M. Piotrowski – Voznik – Sarnik, Śliwa (2) – Cieślak – Gąska. Trener Rudolf Rohacek. Czytano[5] | Zródło: HOKEJ Nowy Targ | Autor: Stefan Leśniowski
    • 0_REVENATOR_

      833
      0
    • 10.03.2006 o 23:53
      Post #281088 10.03.2006 23:53
    Cracovia czwarty raz pokonała Podhale i zagra w finale MP Michał Białoński, Nowy Targ 10-03-2006 , ostatnia aktualizacja 10-03-2006 23:26 Po zwycięstwie 8:1 na lodowisku w Nowym Targu z tamtejszym Podhalem Cracovia pewnie awansowała do finału mistrzostw Polski. Pierwszy mecz z GKS-em Tychy już we wtorek w Krakowie. W walce o brąz Dwory/Unia kontra Podhale. - Ostatnie wysokie zwycięstwa naszego zespołu to dobry prognostyk na finał - cieszył się prezes MKS Cracovia SSA prof. Janusz Filipiak. - Jesteśmy na dobrej drodze po mistrzostwo Polski, ale nie będzie łatwo. Tychy mają lepszego bramkarza niż Podhale. W siódmym niebie był szef hokeja "Pasów" Adam Zięba, który zabiegał o jak najlepsze warunki dla zawodników w czasach, gdy jeszcze nikomu nie śnił się tak zamożny sponsor jak ComArch i tak silna ekipa w biało-czerwonych strojach. - Tak wysokiego zwycięstwa Cracovii nad Podhalem nie pamiętam. Dotychczas to górale wygrywali z nami tak wysoko - cieszył się Zięba. Trener "Szarotek" Lubomir Rohaczik uczulał swój zespół, że nie może jako pierwszy stracić bramki. Efekt był taki, że "Pasy" już w 30. s objęły prowadzenie. Damian Słaboń wyrwał się z kontrą i wykorzystał złą zmianę obrońców (Rafał Sroka zjechał do boksu, a Przemysław Piekarz nie zdążył go zastąpić) i niepewną interwencję Krzysztofa Zborowskiego (przepuścił lekki strzał w długi róg). Krakowianie po dwóch wysokich zwycięstwach (8:4 i 8:2) byli pewni swego. Nie atakowali już tak zapamiętale jak w poprzednich meczach. Czyhali na błędy rywala, a tych nie brakowało. Drugiego gola mógł strzelić Karel Horny po podaniu... Zborowskiego, który opuścił bramkę i zagrał niecelnie. Na szczęście dla górali "Zbora" zdążył wrócić między słupki i naprawić swój błąd. Gdy po trójkowej akcji Leszek Laszkiewicz uderzeniem z bliska wykorzystał osłabienie rywala (w boksie kar Zbigniew Podlipni), "Pasy" mogły się już czuć finalistami. A potem (na początku drugiej tercji Grzegorz Pasiut wypalił w okienko) gospodarze mogli już myśleć tylko o honorowych rozmiarach porażki. W ekipie górali zawodzili liderzy. Pierwsza piątka grała bez wiary w sukces. Najlepszym obrońcom trzęsły się ręce. Walkę próbowali nawiązać ci, na których wcześniej nikt nie stawiał: Sebastian Biela, Michał Radwański (niedawno wygrał walkę z nowotworem) czy Mariusz Jastrzębski. W drugiej tercji biało-czerwoni robili, co chcieli. Strzelali gole w przewadze (Piotr Sarnik), a nawet w osłabieniu (Mariusz Dulęba). Po straconych pięciu golach hokeja miał dość Zborowski. Zastąpił go Tomasz Rajski, ale po kilku udanych interwencjach i on był bezradny, gdy obrońcy zapomnieli o Michale Piotrowskim, który po pięknym zwodzie podwyższył na 5:0. Trener gości Rudolf Rohaczek dopiero po ósmym golu (Oktawiusz Marcińczak niemal z połowy lodowiska między parkany Rajskiego) wpuścił czwartą formację, a pierwszej już nie wpuszczał na lód, by oszczędzała energię na finał. Na ostatnie 120 s świetnie dysponowanego Rafała Radziszewskiego zastąpił Daniel Kachniarz. Wojas/Podhale 1 ComArch/Cracovia 8 Tercje: 0:2, 0:3, 1:3. Bramki: 0:1 Słaboń (1. Laszkiewicz, Horny), 0:2 Laszkiewicz (19. Horny, Pasiut w przewadze), 0:3 Pasiut (24. Horny, Laszkiewicz), 0:4 Dulęba (33. Laszkiewicz, Słaboń w osłabieniu), 0:5 Sarnik (40. B. Piotrowski w przewadze), 1:5 Różański (41. Zapała), 1:6 M. Piotrowski (46. Dulęba w osłabieniu), 1:7 M. Piotrowski (51. Voznik, Sarnik w przewadze), 1:8 Marcińczak (52. w przewadze). Wojas/Podhale: Zborowski (40. Rajski) - Sroka, Wilczek, Kacirz, Kolusz, Różański - Piekarz, Jakesz, Łyszczarczyk, Moskal, Podlipni - Zamojski, Łabuz, Radwański, Zapała, Jastrzębski - Dutka, Malinowski, Biela, Ćwikła. ComArch/Cracovia: Radziszewski (58. Kachniarz) - Csorich, Szczibran, Horny, Słaboń, Laszkiewicz - Dulęba, Marcińczak, Potoczny, Pasiut, Witowski - B. Piotrowski, Kozendra, Sarnik, Voznik, M. Piotrowski - Gąska, Galant, Śliwa, Cieślak, Chabior. Sędziował: Grzegorz Porzycki z Oświęcimia. Kary: 26 (w tym 14 dla Wilczka) oraz 10 min. Widzów: 1,5 tys. Stan play - off: 2:4, awans Cracovii. Dla Gazety O Tychach potem Rafał Radziszewski bramkarz Cracovii Zdecydowanie przełom w rywalizacji nastąpił w czwartym meczu, gdy wygraliśmy w Nowym Targu 8:4. Wtedy uwierzyliśmy w siebie i zagraliśmy tak, że w ostatnich trzech spotkaniach podhalanie nie mieli już nic do powiedzenia. Potwierdziliśmy, że nie przez przypadek byliśmy liderem tabeli. W niedzielę całym zespołem idziemy na derby. Później pomyślimy, jak ograć Tychy. Rudolf Rohaczek trener Cracovii Całym złem w tej serii był dla nas trzeci mecz, w którym przegraliśmy u siebie. Spaliliśmy się psychicznie, gra się nam nie kleiła. Powiedzieliśmy sobie jednak, że musimy grać to, co na początku sezonu. Zespół posłuchał. W trzech meczach strzelił Podhalu 24 bramki. To mówi samo za siebie. W ostatnich meczach grałem zazwyczaj na trzy formacje, gdyż zauważyłem, że jesteśmy lepiej przygotowani fizycznie. Michał Piotrowski napastnik Cracovii Cała drużyna zagrała na sto procent. Dobrze, że uniknęliśmy niedzielnego meczu, bo do wtorku powinniśmy zregenerować siły. Mamy w kościach sześć meczów, a nasz finałowy rywal GKS Tychy grał tylko cztery. Lubomir Rohaczik trener Podhala Cracovia wygrała rywalizację z nami w sferze psychiki. Musimy się pozbierać do walki o brązowe medale. Jarosław Różański kapitan Podhala W miarę jak padały gole, uchodziło z nas powietrze. To był blamaż. 24 goli w trzech meczach nie straciłby nawet ostatni zespół w tabeli. Postaramy się zebrać do kupy i powalczyć o brązowe medale. mibi Michał Białoński, Nowy Targ INFO G,W,

    Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!

    Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!

    Napisz odpowiedź...

    Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)

    Goście (1)
    • Główna
    • Działy i kategorie