Panie Stawowy może warto byłoby się zainteresować tym piłkarzem zanim podpisze z nim kontrakt inny klub.A z tego co wiem to w naszej drużynie klasowych obrońców jak na lekarstwo....
Ale napewno mentalnie nie pasowałby do zespołu.
I na koniec tylko jeszcze chciałem napisać ,że poziom wczorajszego sparingu był żenujący!!!!!!!!
A gra naszych dwóch wyśmienitych napastników była poprostu tragiczna!!!!!!
Kompletny brak siły i szybkości!!!!!!!!!!!!
I Cabaj - robi takie błędy ,że aż strach pomyśleć co będzie dalej.Ale niech Pan upracie dalej stawia na niego to napewno dobrze na tym wyjdziemy.
-
-
DARIUSZ DUDEK ZOSTAŁ WOLNYM ZAWODNIKIEM !!!!!!!
Dudek nie jest obrońcą tylko pomocnikiem
Czyli pasuje!!! :)
z tego co pamietam grał na prawej obronie w l.
jesli bylby w formie to czemu by go nie wziąc nie mamy dobrych prawych obrońców
Skoro mentalnie do drużyny nie pasował inny prawy obrońca ,który w I lidze rozegrał ponad 150 spotkań czyli Wiśnia ,to tym bardziej nie będzie pasował Dudek.
oj... boję się.. że komuś marzy się zrobienie "wielkiego śmietnika"
można dodać jeszcze, że np. tenżesz DeDe ma brata (przyjaciela Tomka Rząsy), jest wielce obiecującym graczem młodego pokolenia a kosztuje (czyli żąda kontraktu) na drobne 240 tys. rocznie
dev Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> z tego co pamietam grał na prawej obronie w l.
>
> jesli bylby w formie to czemu by go nie wziąc nie
> mamy dobrych prawych obrońców
>
A skąd, jest klasycznym pomocnikiem. Jeśli zdarzyło mu się zagrać na prawej obronie to chyba na takiej zasadzie, jak Makuchowi w Podbeskidziu
no to jak jest pomocnikiem to nic nie stoi na drodze zeby Stawowy zrobil z niego obronce :P
sialalalala Cracovia Kochanaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!
Może i jest pomocnikiem ,ale w Legii grał na obronie i mu nieżle szło.Tylko w Legii jest podobnie jak w Cracovii.
Grają Ci co mają układy i tyle!
Korzym też miał być obiawieniem ligi a grzał cały czas ławe...
Dariusz Dudek: Odra to nie jest słaba drużyna
W Odrze chcę się odbudować - mówi Dariusz Dudek, który w środę za porozumieniem stron rozwiązał umowę z Legią. Właśnie z Odry Wodzisław przyszedł trzy lata temu. Jak podkreśla, ma duży sentyment do swego byłego teamu, ale i pobyt w stolicy będzie wspominał sympatycznie.
Dudek przyszedł z Odry, ale jako zawodnik GKS Katowice, i tego transferu Legia długo nie mogła rozliczyć. Przez większość pobytu w Warszawie brat bramkarza reprezentacji był rezerwowym, ale zwłaszcza na początku grał w pierwszym składzie. Jest bardzo wszechstronny, w zależności od potrzeb grywał jako boczny, środkowy, defensywny, ofensywny, a nawet prawy pomocnik. W 51 występach strzelił tylko dwa gole, ale oba wyjątkowej urody - fantastycznym uderzeniem z dystansu w meczu Pucharu UEFA z Schalke Gelsenkirchen i przewrotką w derbach z Polonią (dziennikarz Gazety Wyborczej zapomniał wspomnieć o bramce w meczu z GKS-em Katowice - przyp. Legia.com.pl)
Zimą Jacek Zieliński odstawił od składu sześciu zawodników. Większość znalazła sobie kluby. Dudek, którego żona spodziewała się dziecka, wolał zostać w Warszawie, nawet za cenę gry w trzecioligowych rezerwach. "Piłce Nożnej" udzielił wywiadu, bardzo krytykując dawnego kolegę z boiska. Klub chciał się go pozbyć, karał finansowo. Wreszcie Dudek odszedł. Z tamtej grupy piłkarzy w Legii II został jeszcze Mirko Poledica. W ostatnich dniach do Zagłębia Lubin odszedł Radosław Wróblewski. Teraz przyszła pora na Dudka. Już dziś ma trenować z Odrą, z którą Legia zmierzy się w lidze w najbliższą sobotę.
Gazeta Wyborcza: Na pewno ciężko rozstać się Panu z Legią.
Zawsze marzyłem o grze w tym klubie - mówi Dariusz Dudek. - Bardzo miło będę wspominał pobyt w stolicy. Nigdy nie zapomnę tych wspaniałych kibiców. Są wyjątkowi, bo zawsze wspierają swój zespół. Nawet jak mu się nie wiedzie.
Jednak ostatnio nie miał Pan powodów do zadowolenia.
- Zostałem przesunięty do rezerw. Ostatni mecz rozegrałem dwa miesiące temu w trzeciej lidze. Czuję się jednak teraz dobrze psychicznie i fizycznie. Nie dolegają mi żadne kontuzje i rozpoczynam kolejny rozdział. Nie podpisałem jeszcze kontraktu z Odrą, ale to przesądzone, że będę grał w tym klubie.
Dlaczego zdecydował się Pan na powrót do Wodzisławia?
- Zawsze miałem duży sentyment do Odry. Grałem tutaj trzy i cztery lata temu. Pokazałem się w Wodzisławiu z dobrej strony i dlatego ściągnięto mnie do Legii. Mieszkam bardzo blisko tego miasta, bo w Rybniku. Poza tym chcę rozpocząć studia trenerskie na AWF w Katowicach. Zatem mój wybór nie był przypadkowy.
Obecna Odra to całkiem inny zespół od tego, w którym występował Pan trzy lata temu.
- Z tamtego składu zostali tylko Marcin Malinowski i Mariusz Pawełek, który był wtedy rezerwowym bramkarzem. Znam jednak bardzo dobrze Jana Wosia oraz trójkę z Legii: Ireneusza Kowalskiego, Macieja Korzyma i Mariusza Zganiacza. Widziałem ostatnie mecze Odry. Byłem na stadionie podczas feralnego spotkania z Amicą Wronki (0:4) oraz oglądałem w telewizji mecz z Wisłą Kraków (1:1).
Z Amicą obrońcy zagrali fatalnie.
- Rzeczywiście popełnili kilka błędów, ale w pierwszej połowie cały zespół Odry prezentował się bardzo dobrze. Wodzisławianie nie mają słabej drużyny. Pokazali to w spotkaniu z Wisłą.
Czy są duże szanse na Pana występ podczas sobotniego meczu przeciwko Legii?
- Nie wiem, czy trener Waldemar Fornalik postawi na mnie, bo ostatni mecz rozegrałem dwa miesiące temu. W Odrze chcę się odbudować. Wierzę, że dzięki grze w tym klubie moja forma będzie zwyżkować.
http://www.sportowefakty.pl/index.php?dysc_id=1&k1_id=1&k2_id=1&dzial_id=1&news_id=81137
:)
Dudka ze wzgledu na przeszlosc moze zwerbowac conajwyzej JG.
Pilkarzem trudno go nazwac.
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)