Interesuje mnie historia roznych klubow (po za krakowem bo tą znam), a szczegolnie klubow zaprzyjaznionych z nami. Nie chodzi mi o to zebyscie pisali co wy slyszelicie podobno o jakims klubie tylko o prawdziwą historie a najlepiej o linki o historii jakiegos klubu. Bo nie na kazdej stronie jest dzial "historia"
-
-
Historia klubow (szczegolnie zgód)
Też jestem ciekawy ...
Proponowalbym HP dla tego tematu...
o takie cos chodzi?
[url=http://www.arka.laczpol.net.pl/index.php?option=content&task=view&id=28&Itemid=40]historia Areczki[/url]
MKS TARNOVIA TARNÓW
Historia Klubu :
Za datę powstania klubu sportowego „TARNOVIA” przyjmuje się rok 1909. Nie zachował się oczywiście żaden protokół zebrania założycielskiego ani deklaracje. Prawdopodobnie mniejszą wagę przywiązywano wówczas do formalności, a ważniejszy był sam fakt kopania w piłkę. Prekursorem, a równocześnie pierwszym trenerem gry w pikę nożną w Tarnowie był profesor II Gimnazjum, p. Heizmann, który już w 1904 r. wprowadził tę dyscyplinę do tarnowskich szkół średnich. W 1906 roku uczniowie trzech średnich szkół: I Gimnazjum, II Gimnazjum i Szkoły Realnej założyli pierwszą drużynę piłkarską „Biało-Czerwoni”. Mecze rozgrywano na błoniach nad Białą. Pierwszymi przeciwnikami byli „Niebiescy”-Akademicki Klub Sportowy z Krakowa oraz Szkolny Klub Sportowy z Wieliczki. W 1908 r. został zorganizowany Tarnowski Kub Sportowy „Pogoń”, który rozgrywał mecze z drużynami z Rzeszowa. Wreszcie nastał rok 1909, który zmienił życie wielu setek tarnowian. Młodzi tarnovianie powołują jeden klub piłkarski „TARNOVIA- CZARNI”, który pod ta nazwą lub „TARNOVIA-POGOŃ” występuje w rozgrywkach w latach 1909-1914. Pośrednim potwierdzaniem daty założenia klubu jest relacja Andrzeja Rutkowskiego, zawodnika i sędziego piłkarskiego, która została opublikowana w okolicznościowym wydawnictwie z okazji 60-lecia klubu w 1969 – W TARNOVII zacząłem kopać w piłkę nożną, pamiętam dokładnie w 1909r. Aby trenować musiałem – wyjechawszy wcześnie rano z domu rodzicielskiego w Gromniku na zajęcia w szkole w gimnazjum w Tarnowie – pozostać tam do późnego wieczora - wspominał po latach.
W pierwszych latach reprezentantami klubu, rozgrywającymi mecze na boiskach Południowej Polski byli: bramkarz: Kozłowski, obrońcy - Roman Wierzbanowski, Kroupa, pomocnicy – Krasicki, Roch, Kowalski, Sierosławski, napastnicy – Lis, Lechowicz, Galas, Węgrzyn, Sekura, a ponadto grali Władysław Wierzbanowski, Broda i Spólnik. Z odnotowanych w prasie wzmianek wynika, że drużyna ta przegrała z II reprezentacją Krakowa na boisku „Cracovii” w październiku 1912r. 0-5. W latach 1909-1914 TARNOVIA rozegrała dziesiątki spotkań miedzy innymi z Cracovią, Resovią, Czarnymi Jasło oraz innymi.
W 1913 r. TARNOVIA-POGOŃ grała w galicyjskiej klasie A, którą zorganizował w tym roku Związek Piłki Nożnej. Były to pierwsze mistrzostwa Galicji. Brakuje jednak informacji o wynikach spotkań. W tym okresie TARNOVIA położyła szczególny nacisk na szkolenie własnego narybku piłkarskiego, udostępniając młodzieży boisko na treningi pod okiem doświadczonych zawodników, którzy stanowili trzon zespołu w latach 1918-1926. Byli to m.in. Andrzej Bogacz, Piotr Wiśniowski, Franciszek Wiśniowski, Zygmunt Galas, Zdzisław Szwarnowiecki, Mroczkowski, Smółka.
Historia Kibiców :
W roku 1987 powstaje pierwsza "banda" zarażona miłoscia do biało-czerwonych, ktora liczy... 3 osoby (z flaga)! Na mecze chodzi komplet publicznosci, pewna częsć stanowia przestępcy z Rynku i różni żule, którzy kilka razy dymia; czasami pojawiaja się unisci.Pomysł na prawdziwa ekipę narodził się na... klatce schodowej w trakcie jednej z popijawek. Imprezowicze byli ówczesnie aktywnymi kibolami moscickiej Unii, ale ich ojcowie i dziadkowie nakłaniali ich do Tarnovii (no i tak nakręcili, że większosć tych pierwszych to Fanatycy do dzis, mimo 28-32 lat). Po tej decyzji dziewczyny i babcie zostały zaprzęgnięte do robienia biało-czerwonych pasiaków, a my kroilismy flagi w swięta narodowe. Było nas 30, góra 40, głównie z osiedla Szpitalnej. Po zerwaniu z unistyczna ideologia robimy kosę ze starymi kolegami i około roku 1988 po zebraniu ekipy i przygotowaniu niezbędnego sprzętu (m.in. koktajle, "bombki" własnej roboty itp.) wjeżdżamy na kosza Unia-Polonia na halę w Domie Sportu. Dwukrotnie większa grupa obecnych unistów zabijała się spierdalajac przed nami. "Granaty" dały kozacki efekt. Grupka z Przemysla była zszokowana. Niedoszła zemsta Unii była mniej konkretna, choć zebrali się i wjechali w 200 (w tym 30 z Wisły z Bochni) na osiedle, ale nic się nie działo. Rok 1989 - Zgoda z Wisłoka. Poziom kibicowski bardzo słaby (mało ludzi). W roku 1990 nastapila roczna przerwa w kibicowaniu, na meczach nie prowadzimy młyna. za rok od nowa składamy ekipę, dołacza do nas kilku nowych gosci, głównie chuliganów z Rolniczej i kilku innych ulic. Rok pozniej w Tarnowie jeszcze jestesmy druga siła, ale Unii powoli sypie się ekipa. Nas ok.50. Data 1993 dla kibiców Tovii pozostała chyba na zawsze - rozłam na Unii, role się odwracaja. Robimy układ z Cracovia, jest nas już ponad seta, zaliczamy pierwsze wyjazdy z Tarnovia.Na nastepny rok układ z Pasami przerodzil sie w zgode, nasza pozycja w Tarnowie umacnia się, Unia po koleji traci wszystkie zgody.1995 - Tarnovia jest modna wsród tarnowskich chuliganów. Jest nas bardzo dużo, gdyby wszyscy chodzili byłoby nas ze 300 osób. Niezły dym w Leżajsku. Na Unia-Wisła działamy 50-osobowa (konkretna) partyzantka krojac Wisle 25 szali !!! Na Unia-Zagłębie wystawiamy prawie 130 osób chcacych zlać Sosnowiczan ! ale rozgania nas kilkanascie radiowozów. Na lanie cyganów zbiera się 100 ! fan-skinów, wjeżdżamy na Rynek, ale psy wjeżdżaja z kilku uliczek i robia obławę. W miescie rzadza skinheadzi Tovii. Rok 1996 uwaza sie za najlepszy rok dzialalnosci kibicowskiej Tarnovii. Nas na meczach ponad 100. Dymy u nas z Wisłoka (zamknięty stadion), kasujemy flagę Resovii, dym na butelki i kamienie z Czuwajem, wyjazd w 70 na sw.Wojnę (extra!!!), w 80 do Myslenic, w 16 do Krzeszowic (gonimy policję), w 35 na Resovię (mały dym z policja, dachujemy auto Sovii), w 64 do N.Sarzyny (super banda, ale sporo zatrzymanych), w 40 na hokeja. Bylismy w 100 na Błękitni-Sandecja (niewypaliło). Zima '96/97 najlepsza w historii. Raz wjeżdżamy do Moscic w 100 osób !!! Ciagłe polowania, po każdym koszu Unii (głównie na autobusy), strzelamy do nich z gazówek, wielu ówczesnych unistów dostaje konkretne wpierdole. Unia nie istnieje !!! Rok 1997 zaczynamy konrketnie: 70 na turnieju w Moscicach, 150 na inauguracji, 100 na Tovia-swit i Tovia-Resovia, 130 w Dębicy, 50 w Rzeszowie. Tarnovia zajmuje jedno z ostatnich miejsc w tabeli, co chcac niechcac odbija się na frekwencji i od maja zaczynamy się sypać. Nadchodzi kolejny rok, i kolejny sezon. Poza inauguracja w Dębicy i wizytami na ziomalskich meczach w Moscicach jest bardzo słabo, piłkarze przegrywaja po 5, 10 do zera (!), spadamy do IV ligi z "hukiem" (tracac chyba 107 bramek!). Jesień zapowiadała koniec naszej ekipy, postawilismy poprzeczkę: min. 50 osób w Pilsnie, albo kończymy zabawę w kibicowanie. Było nas 64. Na poczatku kolejnego roku "przełomowy" turniej w Mielcu: zrywamy ze Stala, komplikuje się z Korona (nie z naszej winy) i zaostrza się kosa z Sandecja. Dopiero w maju cos się ruszyło, do Dębicy na Cracovię pojechała niemal cała ówczesna ekipa (z tych chodzacych i jeżdżacych), niezły dym zrobili nasi hool's w Gorlicach. Koniec sezonu, nasza drużyna w tabeli pod kreska ! Witamy w okręgówce. Mały cud: redukcja liczby województw i Rzemieslnik Pilzno przechodzi do ligi podkarpackiej. Na Tovia-Okocimski przyszło prawie 100 kiboli Tovii, więc jest trochę lepiej. Z kryzysu trochę wybija nas Sandecja spuszczajac małe lanie (podziałało jak kubeł zimnej wody). W rewanżu jedziemy w 16 (kilku nie chodziło od III ligi) za góralami do Leżajska, gdzie bijemy się z Pogonia. Na jesień powoli wraca ekipa sprzed 3-4 lat, jest nas ok.80 (w sumie ze stu), z czego 30 względnie stałej ekipy wyjazdowej. Dobry wyjazd do Gorlic. W roku 2001 znacznie pogłębił się nasz kryzys, zwłaszcza na jesień. Trudno było nakłonić wiele osób do stawienia się na mecz. Przed najważniejszym wyjazdem do Gorlic dostajemy pismo, że nas nie wpuszcza i jedzie nas tylko 30. Na Unia-Pasy bez większej mobilizacji melduje się nas 66 (z czego wielu "mało znanych", wielu "znanych" nie przyszło), więc w miescie będzie nas spokojnie(!) ponad setkę.
ooo Tarnovia :D
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)