Z optymizmem w przyszłość
Jeżeli nie liczyć hokeistów, którzy wzmocnili hokejową drużyną Cracovii przed decydującymi meczami o awans w poprzednim sezonie, to beniaminek ekstraligi i tak dokonał największej ilości transferów w PLH. Do Krakowa trafiło 13. nowych hokeistów, z których pożegnano się do tej pory z jednym - Daliborem Rzimskym. Jak przy takiej rotacji trudno zbudować rozumiejącą się drużynę, nie trzeba nikogo przekonywać.
Zajmowane obecnie piąte miejsce i szansa na wyższe jest sukcesem beniaminka. Szczególnie, że przygotowania do sezonu nie przebiegały tak, jak wyglądać powinny. Do tego PZHL w trakcie rozgrywek zmienił ich zasady (pięć rund zamiast sześciu), co musiało się odbić na planach treningowych.
Przygotowanie przed godziną O
- Taką decyzję podjęła warszawska centrala i nie mam zamiaru z nią dyskutować - powiedział pierwszy trener Cracovii, Rudolf Rohaczek. - Trzeba było ,przekonstruować" plany. W zakończonej przerwie wykonaliśmy dwa mikrocykle (dziennie dwa razy lód, siłownia i odnowa). Podobnie będzie w czasie przeznaczonym na reprezentację. Plus oczywiście sparingi, gdyż bez meczów trudno mówić o pełnym przygotowaniu do play off.
- Liga jest wyrównana. Każdy może wygrać z każdy. Jak wyglądają szanse ,Pasów"?
- Trudno jest pokonać Dwory i Tychy. Mają najsilniejsze kadry, a w zespole oświęcimskim pierwsza piątka sama potrafi rozstrzygnąć mecz. Ale jestem optymistą, bynajmniej nie tylko z trenerskiego obowiązku. Opieram go na podstawie wielkości pracy wykonanej przez zawodników na treningach i realnej ocenie ich umiejętności.
- Przy dobrej grze taktycznej, co ostatnio nam znakomicie ,wychodzi", możemy wygrać z każdym - dodaje drugi trener Mieczysław Nahuńko. - A trzeba pamiętać, że wiele punktów zdobyliśmy na lodowiskach rywali. Takiem mecze nam nie straszne. Nadal myślimy o czwórce i walkę o jeden z medali.
Wnioski już na przyszłość
- Trzeba sobie jasno powiedzieć, że w tym względzie decyzja będzie zależała od właściciela klubu, czyli prof. Janusza Filipiaka - uważa Rudolf Rohaczek. - On wykłada pieniądze, a od tego zależy skład drużyny, a tym samym wyznaczone zostają cele o które będziemy walczyć.
- Polityka transferowa musi być efektywniejsza - dodaje Mieczysław Nahuńko. - Przed obecnym sezonem, nijako z konieczności pozyskiwaliśmy graczy głównie z racji, że byli ,wolni", trochę na zasadzie na ,łapu capu". W przyszłości należy dokonywać transferów z myślą o konkretnych pozycjach i ustawianiach. To oczywiście jest trudniejsze, ale by walczyć o najwyższe cele, konieczne.
- Plan przygotowań do nowego sezonu musi być gotowy równo z zakończeniem obecnego - twierdzi Rudolf Rohaczek. - Po okresie roztrenowania tylko krótki urlop. I oczywiście znany musi być trzon przyszłego zespołu. Potem trzeba tylko dokonać drobnych uzupełnień. Na szczęście nie będziemy już musieli ,szukać" lodu.
Krakusi w drużynie
Przejście drużyny do wyższej ligi zawsze wiąże się ze zmianami w składzie. Dotychczasowi liderzy nie zawsze już odgrywają rolę do której przyzwyczaili kibiców i samych siebie. Dlatego pewnien niepokój budzi pojawianie się na lodzie, tylko od przypadku do przypadku hokeistów, którzy przez ostatnie lata tworzyli trzon drużyny Cracovii.
- Nigdzie, gdzie do tej pory pracowałem, nie dzieliłem zawodników na miejscowych, obcych czy obcokrajowców - twardo stawia sprawę Rudolf Rohaczek. - Grać mają najlepsi w danym momencie. Dlatego uważam, że potrzebujemy piąć piątek. To wzmacnia rywalizację i przed wszystkim zabezpiecza silny skład wyjściowy w przypadku kontuzji czy wykluczeń. A, że czasem w meczach gramy trzema piątkami? Każde spotkanie jest inne. Z Dworami walczyliśmy, podobnie jak rywale na trzy piątki, ale w Sanoku graliśmy od początku czterema.
- Trzeba zrozumieć, że szczególnie dla młodych graczy, a tacy tworzyli drużynę Cracovii, przejście do ekstraligi jest dużym wyzwaniem - dodaje Mieczysław Nahuńko. - Muszą nabrać doświadczenia, przywyczaić się do innego treningu. Ale praktycznie tylko Marcin Malacz, trenujący w ostatnich latach tylko przez kilka miesięcy w roku, odszedł z drużyny. Staszek Urban jest podstawowym graczem. Dobrze spisuje się Grzegorz Gąska. Jarek Drozdowicz rozegrał 21 meczy ligowych i to większość w pełnym wymiarze. Dominik Pawlik stara się godzić pracę z wyczynowym sportem, co nie zawsze się udaje. Ale przed nimi wszystkimi jest duża przyszłość w ekstralidze.
Gazeta Krakowska - Paweł Guga
-
-
Polityka transferowa
nie wiem które Cracovia zajmie miejsce na końcu sezonu ,ale miejsce od 1-4 będzie wielkim sukcesem całej ekipy . Do zajecia miejsca 5 wystarczyłby tylko jeden trener Nahunko . Do zajęcia miejsca 6 myślę ,że wystarczyłyby nawet moje słabe umiejetnosci ,miejsce 7 moja teściowa,8 bez komentarza!!!! :( Mimo wszystko liczę i życze cracovii miejsca od 1-4 !!!:)
5 dni później
NA PRZYSZŁY SEZON-KUC,PIEKARSKI-CRACOVIA PANY
SS20 nie znam Cię, ale tekstem: "Do zajęcia miejsca 6 myślę ,że wystarczyłyby nawet moje słabe umiejetnosci" siebie ośmieszasz. Zastanów się czy warto?
Wiadomość zmieniona (14-01-05 09:05)
mysle ze zajmiemy w najgorszym wypadku 5 miejsce ,a temiejsca 6-8 opisałem humorystycznie
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)