Powrót
Powrót do działu

Cracovia - Forum kibiców Cracovii

  • Regulamin
    • Regulamin
    • Śmieszności 2 (temat zbiorczy)

    • Hyde Park
    • Rozpoczęto 28.03.2005 o 10:24
      Ostatnia aktywność 22.08.2009 o 13:44
      209133 wyświetleń
    • MJeremy

      193
      0
    • 06.09.2005 o 23:03
      Post #250454 06.09.2005 23:03
    Wielki, ogromny, wielopiętrowy supermarket, w którym kupicie wszystko. Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawcę, dając mu jeden dzień okresu próbnego żeby go przetestować. Po zamknięciu wzywa szef nowego sprzedawcę do biura: - No to ile dziś zrobił pan transakcji? - pyta sprzedawcę. - Jedną, szefie. - Co? Jedną?! Nasi sprzedawcy mają średnio od sześćdziesięciu do siedemdziesięciu transakcji w ciągu dnia! Co pan robił przez cały dzień? A właściwie to ile pan utargował? - Trzysta osiemdziesiąt tysięcy dolarów. Szefa zatkało. - Trzy... sta osiem... dziesiąt tysięcy? Na Boga, co pan sprzedał?! - No, na początku sprzedałem mały haczyk na ryby... - Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesiąt tysięcy? - Potem przekonałem klienta żeby wziął jeszcze średni i duży haczyk. Następnie przekonałem go, że powinien wziąć jeszcze żyłkę. Sprzedałem mu trzy rodzaje: cienką, średnią i grubą. Wdaliśmy się w rozmowę. Spytałem gdzie będzie łowić. Powiedział, że na Missouri, dwadzieścia mil na północ. W związku z tym sprzedałem mu jeszcze porządną wiatrówkę, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce, ponieważ tam mocno wieje. Przekonałem go, że na brzegu ryby nie biorą, no i tak poszliśmy wybrać łódź motorową. Spytałem go jakie ma auto i wydusiłem z niego, że dość małe aby odwieźć łódź, w związku z czym sprzedałem mu przyczepę. - I wszystko to sprzedał pan człowiekowi, który przyszedł sobie kupić jeden, jedyny haczyk na ryby?! - Nieee. On przyszedł z zamiarem kupienia podpasek dla swojej żony. Zaproponowałem mu, że skoro w weekend nici z seksu to może pojechałby przynajmniej na ryby...
    • SaNtO

      31K
      16.2K
    • 06.09.2005 o 23:20
      Post #250466 06.09.2005 23:20
    hehehe :D prze chuj :D
    • dev

      4.9K
      359
    • 08.09.2005 o 15:35
      Post #250766 08.09.2005 15:35
    google.pl i należy wpisac: prostytutki krakowskiej ulicy
    • RENIFER72

      2.9K
      0
    • 10.09.2005 o 18:56
      Post #251162 10.09.2005 18:56
    http://www.per.ry.pl/swfy/monk.swf
    • hycel_ksc

      347
      0
    • 11.09.2005 o 15:46
      Post #251369 11.09.2005 15:46
    dev to dobre jest!!!
    • Ap

      246
      0
    • 13.09.2005 o 21:12
      Post #251842 13.09.2005 21:12
    Pewien zamożny człowiek zdecydował się na safari w Afryce. Zabrał ze sobą swojego psa dla towarzystwa. Jednego dnia pies pobiegł za motylami i nim się obejrzał, odkrył, że się zgubił... Wędrując po dżungli zauważył lamparta zmierzającego w jego kierunku z oczywistym zamiarem jedzenia lunchu. Pies pomyślał: - O, kurcze, ale wpadłem! Wtedy zobaczył, że wokół na ziemi leżą jakieś kości i natychmiast siadł przy tych kościach zwrócony plecami do napastnika. Lampart już miał skoczyć, gdy nagle pies krzyknął głośno: - Mmm, to był naprawdę pyszny lampart. Zastanawiam się, czy jest ich tu więcej? Słysząc to, lampart powstrzymał atak, po cichu cofnął się w zarośla i odbiegł na bezpieczną odległość. - Fiu, fiu! - pomyślał lampart - W ostatniej chwili udało mi się zwiać... Ten pies prawie mnie miał. Tymczasem małpka, która oglądała całą scenę z pobliskiego drzewa, postanowiła, że przehandluje swą wiedzę by zapewnić sobie wdzięczność lamparta. Pies jednak ją zauważył i domyślił się jej zamiarów. Małpa wkrótce złapała lamparta i opowiedziała mu jak było naprawdę. Lampart wściekły, że dał się nabrać, krzyknął: - Dalej małpa, skacz mi na plecy i wracamy. Zobaczysz, co zrobię temu cwaniaczkowi. Pies zauważył lamparta zbliżającego się z małpą na plecach. Zamiast uciekać, usiadł plecami do napastników i udawał, że ich nie widzi. Kiedy podeszli wystarczająco blisko, usłyszeli, że pies mówi: - Gdzież u licha jest ta małpa?! Nikomu już nie można wierzyć. Wysłałem ją pół godziny temu by przyprowadziła mi innego lamparta i nadal nici z obiadu !!
    • Ap

      246
      0
    • 13.09.2005 o 21:13
      Post #251843 13.09.2005 21:13
    Samolot z pięcioma pasażerami ma właśnie się rozbić . Pojawia się problem, gdyż na pokładzie są tylko cztery spadochrony. Pierwszy pasażer mówi: -Jestem Roy Keane - jeden z najlepszych irlandzkich piłkarzy. Jestem wart mnóstwo pieniędzy, moi fani mnie potrzebują, dlatego myślę, że powinienem się uratować. Pozostali się zgadzają i dają mu jeden ze spadochronów, po czym ten wyskakuje. Druga osoba mówi: -Jestem Gerry Adams - radykalny irlandzki polityk, który naprawdę może pomóc swojemu krajowi, dlatego myślę, że powinienem być ocalony. Pozostali przyznają mu rację i dają drugi spadochron. Druga osoba mówi: -Jestem David Beckham - kapitan angielskiej drużyny narodowej. Mam żonę i trzech synów. Wszyscy wiedzą, że jestem naprawdę miłym facetem, ale wszyscy myślą, że jestem głupi. To nieprawda, dlatego ja wezmę spadochron. I wyskakuje. Zostają dwie osoby: papież i dziesięcioletnia uczennica. Papież mówi: -Dziecko, jestem słaby i stary i przeżyłem swoje. Ty jestes wciąż młoda i wszystko przed tobą. Weź spadochron, a ja zostanę w samolocie. -Wszystko jest w porządku- mówi dziewczynka -Nadal mamy jeszcze dwa spadochrony. David Beckham zabrał mój tornister.
    • Ap

      246
      0
    • 13.09.2005 o 22:03
      Post #251853 13.09.2005 22:03
    Ludożercy segregują złapanych białych: - Zdrowy? - Zdrowy. - Na mięso. Następny. Zdrowy? - Zdrowy. - Na mięso. Następny. Zdrowy? - Chory. - A na co? - Na cukrzycę. - Na kompot. Pogrzeb - wdowa chowa swego męża. Grabarz pyta: - Ile lat miał mąż? - 98. - A pani ile ma? - 97. - To opłaca się pani wracać do domu?
    • Ap

      246
      0
    • 13.09.2005 o 22:07
      Post #251855 13.09.2005 22:07
    Pewien stary Żyd wygrał w totka 15 mln zł. Jak zawsze przy takich okazjach zjechała się masa ludzisków i nawet TV. Reporterka się pyta: - Co teraz dziadku zrobicie z tymi pieniędzmi? Na co wydacie ? - No, na początek część na pewno na pomnik. - Czyj pomnik? - Jak to czyj?!?! Adolfa Hitlera! Zaraz wyłączyli wszystkie kamery, przerwali transmisję, ludzie z niesmakiem zaczęli się rozchodzić. Reporterka się pyta: - Czyj?! - Adolfa Hitlera! - Dlaczego? Dziadek podwija rękaw i mówi: - A kto mi te numery podyktował?!?!? – Jak nazwiemy nasze dziecko, kochanie? – zapytała kobieta. Mężczyzna ściągnął prezerwatywę, zawinął ją w supeł i powiedział: – Jeśli się wydostanie, to będzie McGyver...
    • Ap

      246
      0
    • 13.09.2005 o 22:13
      Post #251857 13.09.2005 22:13
    Pociągiem jedzie sobie wilk i zając. Zając sobie podśpiewuje: - Szedł wilk przez las, nagle w gówno wlazł... Wilk mówi: - Zając! Jeszcze raz tak zaśpiewasz, a wywalę twój bagaż za okno. A zajączek dalej sobie śpiewa: - Szedł wilk przez las, nagle w gówno wlazł... No to wilk sruuuu, bagaż przez okno. A zajączek na to: - Ale z ciebie ch*j, to nie bagaż mój! I dalej sobie śpiewa: - Szedł wilk przez las, nagle w gówno wlazł. - Zając, jeśli jeszcze raz tak zaśpiewasz, to ciebie wyrzucę za okno. Zajączek nic sobie nie robi i dalej śpiewa. No to wilk go za uszy i wyrzuca przez okno. A zajączek na to: - Ale z ciebie ch*j, to przystanek mój!
    • Ap

      246
      0
    • 13.09.2005 o 22:54
      Post #251866 13.09.2005 22:54
    Wsiada Rosjanin do pociągu relacji Paryż-Bruksela. Wszystkie miejsca są zajęte przez pasażerów, a jedno z podwójnych siedzeń zajmuje francuska gospodyni z małym pieskiem, który rozwalił się jak car na carskim tronie. Rosjanin prosi: - Madammm, nie mogłaby pani wziąć swojego pieska na ręce? Kobieta ostro odpowiada: - Wy Rosjanie jesteście jak zwykle bezceremonialni. Moja Fifi jest zmęczona. Niech sobie pan poszuka wolnego miejsca w innym wagonie? Rosjanin idzie więc szukać innego miejsca ale nie znalazł. Wraca i mówi: - Lady, jestem bardzo zmęczony, chciałbym usiąść. Niech pani weźmie swojego psa na ręce. Francuzka rozeźlona krzyczy: - Wy, Ruscy, jesteście gruboskórni i nieokrzesani! W Europie ludzie się tak nie zachowują. To jest nie do pomyślenia!? Wtedy Rosjanin nie wytrzymał i wyrzucił suczkę przez okno, a sam usiadł sobie wygodnie. Kobieta w szoku, przeklina, miota się, wrzeszczy. Do rozmowy nagle dołącza się siedzący obok Anglik - dżentelmen w każdym calu: - Wy Rosjanie wszystko robicie nie tak jak trzeba, jakby nie od tej strony. Podczas obiadu trzymacie nóż w lewej ręce, samochody jeżdżą u was po prawej stronie, a teraz pan wyrzucił przez okno nie tą sukę co trzeba...
    • Ap

      246
      0
    • 13.09.2005 o 23:13
      Post #251869 13.09.2005 23:13
    Ruski mafioso wybrał się na ryby i jak to ruski mafioso miał dwa złote łańcuchy (po pół kilo każdy) na szyi, na każdym palcu zloty sygnet, a w kieszeni gruby rulon dolarów - oczywiście same setki. Wziął ze sobą trzy flaszki. Zimno było więc obrócił je po kolei. Oczywiście upił się i usnął. Budzi się, a tu nie ma łańcuchów, sygnetów, ani dolarów. Zadzwonił z komórki po swoich ludzi i nie minęło pół godziny, a podjechały cztery czarne mercedesy, w każdym po pięciu ludzi, wszyscy z kałachami. Stwierdzili, że to najprawdopodobniej ktoś z okolicznej wsi obrobił szefa. Wpadają do wsi i pytają o sołtysa. Ktoś z miejscowych wskazał dom pośrodku wsi. Wpadają do sołtysa, a tam na ganek wychodzi facio w kufajce, na szyi ma dwa złote łańcuchy, na każdym palcu sygnet, a z kieszeni kufajki wystaje mu rulon 100 dolarówek. Przeładowali broń i pytają skąd to wszystko ma. Sołtys mówi: - No nie uwierzycie chłopaki. Idę sobie przez las z psem na spacerze, a tu nad brzegiem jeziora leży jakiś facet w trupa pijany i ma to wszystko przy sobie. No to go obrobiłem, na koniec zerżnąłem w dupę i poszedłem do domu. Chłopaki patrzą pytającym wzrokiem na szefa. Mafioso podchodzi do sołtysa, przygląda się chwilę błyskotkom i mówi: - Eeeeee To nie moje...
    • klaros

      5.5K
      147
    • 14.09.2005 o 13:57
      Post #251958 14.09.2005 13:57
    Ostatni niezły. A ten z 21:13 to znałem jeszcze w wersji z Breżniewem:)
    • Ap

      246
      0
    • 14.09.2005 o 17:35
      Post #252013 14.09.2005 17:35
    Wkleilabym wiecej, ale jak jest za dlugi to wyskakuje mi zamkniecie programu i raport o błedach. nie wiem co sie dzieje:(
    • klaros

      5.5K
      147
    • 15.09.2005 o 11:03
      Post #252117 15.09.2005 11:03
    To daj powieść w odcinkach... :)
    • Alko D`Bier

      760
      2
    • 15.09.2005 o 19:04
      Post #252227 15.09.2005 19:04
    Nie wiem czy to dobry temat, bo nie jest to moja ocena, tylko jakoś tak "dziwnie śmiesznie" mi się skojarzyło: - Moim zdaniem największym problemem Realu jest psychika. W Madrycie od czasu odejścia Fernando Hierro brakuje wyrazistego lidera. Panuje chaos, gwiazdy robią, co chcą. Na dodatek większość z nich jest już mentalnie wypalona.- stwierdził Trzeciak. (INTERIA.PL/Życie Warszawy)
    • Użytkownik usunięty

      74.8K
      2
    • 17.09.2005 o 00:49
      Post #252522 17.09.2005 00:49
    http://www.allegro.pl/show_item.php?item=62596423 jak jeszcze bedzie działać???
    • marekksc

      150
      2
    • 17.09.2005 o 09:00
      Post #252533 17.09.2005 09:00
    Idzie zajac lasem i wrzeszczy: - Przelecialem lwice!... Spotyka wilka: - Zajac, zamknij pysk, chcesz zeby lew uslyszal? Poza tym i tak ci nikt nie uwierzy. Zajac wzruszyl ramionami i drze pysk dalej. - Wydymalem lwice! Wydymalem lwice! Spotyka niedzwiedzia: - Zajac, zamknij sie bo lew uslyszy! I wszyscy bedziemy mieli przechlapane, jak sie wkurzy! A i tak nikt Ci nie wierzy. Zajac idzie dalej i drze sie: - Przelecialem lwice! Przelecialem lwice! Przelecialem lwi... Nagle zobaczyl lwa. Ten wkurzony dawaj za zajacem, goni, goni. Zajac wskoczyl w wydrazomy stary pien. Lew za nim, ale utknal. Utknal tak, ze tylko tylek mu wystaje, leb jest w srodku. Zajac stanal, podszedl z tylu do lwa, rozejrzal sie wokol, rozpina rozporek i mowi: - W to, to juz kurwa nikt mi nie uwierzy
    • marekksc

      150
      2
    • 17.09.2005 o 09:00
      Post #252534 17.09.2005 09:00
    Przyszedł facet do sklepu. - Dzień dobry, w czym możemy panu pomóc, co chciałby pan kupić? Facet się zastanowił i mówi: - Rękawiczki. - To proszę podejść do tamtego działu. Facet idzie do wskazanego działu i mówi: - Potrzebuję rękawiczki. - Zimowe czy letnie? - Zimowe. - To proszę przejść do następnego działu. Facet poszedł: - Dzień dobry, potrzebuję zimowe rękawiczki. - Skórzane czy nie? - Skórzane. - To proszę podejść do działu następnego. Facet poddenerwowany podchodzi do wskazanego stoiska: - Chcę kupić zimowe, skórzane rękawiczki. - Z klamerką czy bez? - Z klamerką. - Proszę podejść do następnego stoiska. Facet już wkurzony, ale idzie nic nie mówiąc: - Potrzebuję rękawiczki, zimowe, skórzane, z klamerką. - Klamerka na zatrzask czy na rzepy? - Na rzepy. - Zapraszam do działu naprzeciwko. Facet nie wytrzymuje i wrzeszczy: - Proszę przestać nade mną się znęcać, dajcie mi rękawiczki i pójdę sobie! - Proszę pana, proszę nabrać cierpliwości, chcemy panu sprzedać dokładnie takie, jakie pan potrzebuje. Facet idzie dalej: - Proszę o rękawiczki zimowe, skórzane, z klamerką na rzepy. - A jaki kolor? Aż tu nagle otwierają się drzwi do sklepu, wchodzi klient z sedesem świeżo wyrwanym z podłogi, od którego odstają kawałki glazury, niesie go na wyciągniętych rękach, podchodzi do lady i krzyczy: - Taki mam sedes, taką glazurę, dupę wam wczoraj pokazałem, dajcie mi papier toaletowy!
    • hycel_ksc

      347
      0
    • 17.09.2005 o 11:51
      Post #252581 17.09.2005 11:51
    http://sport.onet.pl/1,16,11,14295834,40285007,1788932,0,forum.html

    Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!

    Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!

    Napisz odpowiedź...

    Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)

    Goście (1)
    • Główna
    • Działy i kategorie