Powrót
Powrót do działu

Cracovia - Forum kibiców Cracovii

  • Regulamin
  • Fotogalerie
    • Regulamin
    • Fotogalerie
    • Ciekawe, smieszne historie z wyjazdow i meczy u siebie.

    • Hyde Park
    • Rozpoczęto 16.11.2004 o 19:37
      Ostatnia aktywność 29.12.2004 o 19:25
      1120 wyświetleń
    • DNL_KKS

      2.2K
      0
    • 16.11.2004 o 19:37
      Post #183526 16.11.2004 19:37
    Jak w temacie :) Za Sandecja.pl fragment z forum :) [i]Dokładnej daty nie pamiętam, ale gdzieś pod koniec lat 80 chłopaki pojechali do Przemysla na mecz z Polną (nie z Polonią tylko właśnie z Polną, gdyż istniał kiedyś w Przemyślu taki klub a wywodzi się z niego Jerzy "Gumiś" Podbrożny) i w drodze na stadion na jakiejś łące zobaczyli piękną czarniutką krasulę .... No to skombinowali białej farby, wymalowali z boku KKS (lub SANDECJA - nie pamiętam) i wzięli wraz ze sobą na stadion ) Potem w gazetach o tym pisało [/i]
    • ERNESTO

      56
      0
    • 16.11.2004 o 19:55
      Post #183528 16.11.2004 19:55
    Skoro tak aktywnie udzielasz sie na internecie, to moze opowiesz jedna ze swoich zabawnych historyjek z wyjazdow (w sensie takich przy ktorych przynajmniej byles), bo poki co to widze, ze tylko i wylacznie z netu zapodajesz rzeczy ... Zeby nie bylo OT, to z ciekawszych sytuacji: * (o inteligentnej policji) Pojechalismy do Staszowa na dwa auta w 8 osob (w tym bracia), dojechalismy jakies 15 minut przed meczem i policja od razu zaczela sprawdzanie. Najpierw spisano nas (zapowiedziano, ze bez dokumentu tozsamosci nie zostaniemy wpuszczeni), przeszukano samochody (heh, sprawdzali nawet apteczki czy drugow nie przewozimy). Po spisaniu stwierdzili, ze jest nas 8, a oni maja 7 nazwisk (przypominam, ze byli bracia :) ) - zaczeli sprawdzanie ... przyszedl jakis wazniejszy gosc i nakazal nas spisac ponownie. Jednego z braci wzieli od razu do kabaryny, bo mial zakaz. Nastepnie czekalismy kilkanascie minut na potwierdzenie danych, az wreszcie pozwolono nam wejsc na stadion. Dodam, ze wchodzilismy w 40 minucie meczu (spisywano nas ok. 55 minut !!). W 75 minucie nagle slyszymy przez szczekaczke, ze jeszcze jedna osoba ma zakaz - od razu wzieli goscia do kabaryny i na komisariat. Zdjeto mu odciski palcow, zrobiono komplecik zdjec (bynajmniej nie do legitymacji). Czekalismy na jego powrot ponad godzine (w miedzyczasie dowiedzielismy sie od policji, ze nikt im nie podskoczy i chwalili sie tym jak to spacyfikowali kibicow Cracovii - zenada). Pozniej udajemy sie do Nowego Sacza (po drodze na jednym z parkingow podjezdza do nas patrol policji pytajac ... czy nie wiemy czy jakas wroga ekipa za nami nie jedzie :)) ... i ... ostrzegajac przed burzami w woj. malopolskim :D). Po dwoch tygodniach osobie, ktorej zdejmowane byly odciski przychodzi pismo, ze przebywanie na stadionie mimo zakazu nie podchodzi pod zlamanie postanowienia sadu i sprawa zostaje umorzona (lol) ... Pozdrawiam
    • DNL_KKS

      2.2K
      0
    • 16.11.2004 o 19:59
      Post #183530 16.11.2004 19:59
    Ale czy ja pisze o jakis sprawach kibicowskich ? Czy pisze,ze jestem zajebiscie kumaty i w ogole? Nie bylem na zadnym wyjezdzie... Na mecze chodze, owszem, w mlynie nie siedze... Taki typowy piknik ze mnie :) Pozdro
    • ERNESTO

      56
      0
    • 16.11.2004 o 23:42
      Post #183586 16.11.2004 23:42
    Bardzio dobrze, ze nie wypowiadasz sie w tematach kibicowskich, bo od tego mamy odpowiednie osoby :) Ustosunkowalem sie tylko do Twoich czestych wypowiedzi tutaj - wlasciwie caly czas zapodajesz rzeczy, ktore znalazles gdzies na necie :) A do mlyna zapraszam - nikt tam nie gryzie :) No to zapodam kolejna historyjke, zeby znowu nie offtopikowac ... w 2001 roku (dzien po zamachach terrorystycznych w USA) wybralismy sie we 4 do Starachowic, na mecz z tamtejszym Starem. Generalnie nikt nie wiedzial, ze sie wybieramy, wiec nie moglismy liczyc na wsparcie Korony (ktora do Starachowic ma niedaleko), a my wiedzielismy, ze z Nowego Sacza nikt sie nie wybieral. Wlasciwie zdecydowalismy sie w ostatniej chwili i jakby wszystko przebieglo zgodnie z planem, to cudem tylko moglismy zdazyc przed pierwszym gwizdkiem. Na mapie wypatrzylismy, ze najkrocej bedzie przejechac przez Staszow, a stamtad kierowac sie na jakas tame (lub cos w ten desen) na sztucznym zalewie. Tuz za Staszowem pojawila sie tablica ostrzegajaca, ze tama jest w remoncie i nie jest przejezdna - zaproponowalem wiec powrot na glowna trase i ominiecie tego punktu, ale kumpel namawial, zeby sprobowac "bo bedzie tak jak w Grodku" (przed Grodkiem pojawily sie po powodzi tablice, ze droga nieprzejezdna, ale mimo to mozna bylo tamtedy jezdzic). No i pojechalismy ... wjezdzamy na ta tame, a tam jakies przeszkody ... pierwsza ominelismy ... ale pozniej jakies spychacze, dzwigi ... bez szans. No to zawrocilismy, stanelismy gdzies posrodku lasu i zaczelismy szukac na mapie jakiejs drogi, zeby nie wracac znow do Staszowa, bo mielibysmy wowczas problemy, aby dojechac chocby i na druga polowe. No to skrecilismy w jakas waska uliczke, prowadzaca w srodek lasu ... pierwszy raz w zyciu jechalem po takich drogach (a troche polskich drog zwiedzilem) - dziura na dziurze, wioski zabite dechami, zero sladow zycia ... jechalismy tak dobra godzine (czasem przewijaly sie jakies wioseczki, ale nie bylo tam zywego ducha) ... ostatecznie jakos dojechalismy do celu naszej podrozy. Zdazylismy w przerwie meczu, rozdzielilismy sie i siedzielismy incognito (nawiasem mowiac beznadziejne uczucie widziec jak to Sandecja strzela bramke i nie moc sie cieszyc). Co ciekawego mozna bylo zaobserwowac w Starachowicach ? Na stadionie widzialem np. gosci, ktorzy szli kolo siebie w szalikach Widzewa i Legii ... i normalnie ze soba rozmawiali (obaj poszli do mlynu :) ), kumpel uslyszal po bramce wyrownujacej dla nas takie slowa: "ch.. wazne, ze Widzew wczoraj wygral" :) Powrot spokojny, zaznaczylismy swoja obecnosc w Starachowicach sprayem. 3 dni po tym meczu mielismy grac z Unia w Moscicach, wiec przyozdobilismy takze jej stadion odpowiednimi napisami (m.in. przy wejsciu na sektor gosci - "Sandecja wita u siebie" :) ). Ostatecznie mecz zostal przelozony, a Unia zdazyla wszystko zamalowac. z Pinczowa wspominam 10 osobowy mlynek, z ktorego osoby wyrzucaly serpentyny (choc po rozwinieciu przypominalo to bardziej zolty papier toaletowy), ktore nastepnie matka z dzieckiem zwijala, przekazywala do mlynka, a stamtad raz jeszcze byly one wyrzucane. No i wisiala tez nad wejsciem tabliczka "stop szalikowcom", a na stadionie mozna bylo zaobserowawac np. goscia w garniturze, bez skarpetek i w adidaskach :)) Pozdrawiam
    • Użytkownik usunięty

      74.8K
      3
    • 17.11.2004 o 01:06
      Post #183590 17.11.2004 01:06
    DOBRE BYLO NA 3 LIGOWYCH DERBACH Z HUTNIKIEM JAK PRZEPALILI NA POL SWOJA FLAGE NIEDOGASZONYMI RACAMI.NIEMOGLEM UWIERZYC W TO CO ZOBACZYLEM-NAPRAWDE!
    • Użytkownik usunięty

      74.8K
      3
    • 18.11.2004 o 00:05
      Post #183715 18.11.2004 00:05
    Jechaliśmy na mecz do gorzyc (w 3 lidze 1 sezon po spadku jakieś 5 lat temu) autokarem podjerzdrzamy pod stadion a tam policja miejscowych dziadków odpycha od kas robiąc nam miejsce jak wchodzimy na stadion milicjant pyta sie każdego: Pan z krakowa ? po odpowiedzi twierdzącej mówi: zapraszam tam jest pana sektor! pierwszy i ostatni raz coś takiego przeżyłem!
    • Ferencvaros

      2K
      103
    • 18.11.2004 o 12:37
      Post #183747 18.11.2004 12:37
    Ernesto- to rozumiem ze DNL_KKS to nie jest ten Daniel ktory byl na Cracovia-Polonia... A bylbym przysiagl ze to wlasnie on :)
    • ipswich

      1K
      81
    • 18.11.2004 o 13:23
      Post #183755 18.11.2004 13:23
    Pamiętam taką anegdotę opowiedzianą mi przez jednego z uczestników wyjazdu do Gdańska w 1990 na mecz o mistrza juniorów: ''od poczatku drogi ostre picie ,siedzimy w ostatnim wagonie.,pociag w nocy to i wszystkim po jakimś czasie sie kimnęło.Budzimy się ,dzień, pociąg stoi ,mgła jak cholera, cała nasza ekipa wysiada i dalej szukać jakiegoś tubylca .Wielkie było nasze zdziwko gdy okazało się że my nie nad morzem tylko w Koninie się znaleźliśmy,hu..PKP nas przepięli chyba w Łodzi ale obudzić już nie łaska...'' A na mecz już niestety nie zdążyli, z tego co mi wiadomo, dojechać. A Pasy wygrały dwumecz z Lechią i mistrzem zostały:)
    • DNL_KKS

      2.2K
      0
    • 18.11.2004 o 14:47
      Post #183767 18.11.2004 14:47
    Cracovia - Polonia to ja mialem w domu ;) No, ale kiedys trzeba bedzie sie wybrac do Was...
    • hamer

      4K
      28
    • 18.11.2004 o 15:34
      Post #183772 18.11.2004 15:34
    ja sie do was wybrałęm na Sandecja-Hutnik i bylo fajnie chociaz trzewo i grzecznie:-)
    • ERNESTO

      56
      0
    • 18.11.2004 o 23:48
      Post #183834 18.11.2004 23:48
    Ferencvaros - mowisz o tym co opowiadal co by robil jakby mieszkal nad komisariatem ? ;) To byl "Sadeczak" (na naszym forum ma nieco inna ksywe), a ten drugi to byl po prostu Dawid (choc jak w przypadku Sadeczaka, inaczej sie wpisuje na naszym forum) :) A tak nawiasem, to w koncu jaki ma stosunek Legia do Ferencvarosu ? ;)))))))))) Pozdrawiam P.S. Baylay ma wygodne kafelki ? ;) Wiadomość zmieniona (19-11-04 00:04)
    • Ferencvaros

      2K
      103
    • 19.11.2004 o 13:52
      Post #183856 19.11.2004 13:52
    Ernesto- myslalem ze Dawid ma na imie Daniel. I tyle. Sondeczka zapamietalem dobrze, m. in. dzieki opowiesci o mieszkaniu nad komisariatem, ale tez przypominam sobie wypowiedziedz na temat robienia grafitti na Rondzie Grunwaldzkim ;) A uwage o kafelkach Baylaya traktuje jako nieudany zart :) Wiem ze Ferencvaros ma zgode z Baltykiem Gdynia i Montexem Lublin. Nic nie wiem o Legii. Moze Pepe bedzie wiedzial ;)
    • Ferencvaros

      2K
      103
    • 19.11.2004 o 13:55
      Post #183857 19.11.2004 13:55
    Aha- ja tez Was oczywiscie pozdrawiam :)
    • ERNESTO

      56
      0
    • 19.11.2004 o 14:55
      Post #183859 19.11.2004 14:55
    Pepe, Pepe, Pepe - kradnie vlepe ! ;) Kafelki ... chyba wiesz do czego sie odnosily ? ;) Opowiesci o grafitti na Rondzie Grunwaldzkim albo nie slyszalem, albo nie pamietam ;) Jesli chodzi o to moje pytanie o stosunki Legii z Ferencvarosem, to ja sie tylko smieje (widze, ze musiales byc juz wtedy "niezle zmeczony" w momencie gdy Baylay dzwonil "gdzies" - ale czesc rozmowy powinienes pamietac ;) ). Mimo to, dowiedzialem sie czegos nowego, bo nie wiedzialem o ich zgodzie z Montexem (o Baltyku wiedzialem - zgoda od niedawna) :) Pozdrawiam i zapraszam do Sacza na wiosne :)
    • Ferencvaros

      2K
      103
    • 19.11.2004 o 15:10
      Post #183863 19.11.2004 15:10
    Kafelki- pamietam :)- bardzo dobre kafelki, a poza tym tam bylo cicho przynajmniej i nie musialem sluchac kto jest duma mego miasta po raz setny :) Gdzie dzwonil Baylay- pamietam :)- ... wiesz jak jest, bo nie jest dobrze :) Wydaje mi sie ze gadalismy o tym, zeby napisac "Sandecja" w tunelu kolo ronda. I w pewnym momencie Sondeczak wyrazil sie jakos tak: "no co ty, oni to myja codziennie, patrz ile tu smogu i dymu jest..."- co wtedy uznalismy za wspanialy zart :) Zgoda z Montexem wziela sie z tego ze oni maja mocna pilke reczna kobiet, no i grali ze soba w jakis pucharach. Zreszta Baylay twierdzi, ze na Montex chodzi Motor... to pewnie tak jest.
    • Baylay

      1.2K
      0
    • 19.11.2004 o 15:33
      Post #183874 19.11.2004 15:33
    Ferencvaros , ja chyba wrzucę na forum te zdjęcia. Niech każdy oceni , czy kafelki były wygodne...
    • Ferencvaros

      2K
      103
    • 19.11.2004 o 15:49
      Post #183875 19.11.2004 15:49
    Baylay- a kogo tu obchodzi gdzie kto sypia?? :) Ot blachostka...
    • Baylay

      1.2K
      0
    • 19.11.2004 o 16:18
      Post #183878 19.11.2004 16:18
    Rozmawiamy o tym gdzie kto sypia? Myślałem , że chodzi o kafelki...
    • Ferencvaros

      2K
      103
    • 19.11.2004 o 16:24
      Post #183881 19.11.2004 16:24
    No ja czasem np na kafelkach :)
    • ERNESTO

      56
      0
    • 19.11.2004 o 17:13
      Post #183884 19.11.2004 17:13
    Ferencvaros - LOL, pamietam ta akcje z napisem, tylko "Rondo Grunwaldzkie" mi nic nie mowilo :)) Teraz sobie przypominam :) A pamietasz jak mowil, ze nigdy nie zapomni jak sie dla niego poswiecil gosc z Cracovii (chodzilo o impreze) ? ;) Baylay - daj znac jak bedziesz sie wybieral do Boskiego :) Pozdro :))

    Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!

    Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!

    Napisz odpowiedź...

    Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)

    Goście (1)
    • Główna
    • Działy i kategorie