Powrót
Powrót do działu

Cracovia - Forum kibiców Cracovii

  • Regulamin
    • Regulamin
    • DowciPASY !!!!!!!!

    • Hyde Park
    • Rozpoczęto 15.09.2004 o 22:11
      Ostatnia aktywność 15.10.2005 o 11:23
      1702 wyświetleń
    • RaDaR

      1.3K
      0
    • 15.09.2004 o 22:11
      Post #174036 15.09.2004 22:11
    Młody hipis wsiada do autobusu i zauważa młodą i bardzo ładną zakonnicę. Siada więc koło niej i pyta czy nie chciała by z nim uprawiać seksu. - Nie! - odpowiada zakonnica. - Jestem poślubiona Bogu. - Wstaje i zmieszana wysiada na następnym przystanku. Kierowca autobusu, który słyszał całe zamieszanie odwraca się i mówi: - Jeśli naprawdę chcesz się z nią przespać to mogę ci powiedzieć jak. - Nawijaj! - odpowiada hipis. - Ona codziennie chodzi o północy na cmentarz na nocne modlitwy. Wystarczy, że ubierzesz się w białą szatę z kapturem, obsypiesz brodę fluorescencyjnym proszkiem, wyskoczysz znienacka i powiesz, że jesteś Bogiem!. Tak też hipis zrobił. Przebrał się, wyskoczył zza na nagrobka i powiedział, że jest Bogiem i chce się przespać z zakonnicą. Zakonnica zgodziła się bez gadania ale poprosiła żeby był to stosunek analny, bo musi ona pozostać dziewicą. Hipis zgodził się a gdy skończył zrzucił kaptur i krzyknął: - Ha, ha, jestem hipisem! - Ha ha! - krzyknęła zakonnica. -Jestem kierowcą autobusu! ________________________________________________ Jaka jest różnica pomiędzy psem leżącym na drodze i kibicem Arsenalu leżącym na drodze? - Przed psem są ślady hamowania. ____________________________________________________ Wchodzi kanar do tramwaju: bileciki do kontroli. Podchodzi do trendowatego, a ten szuka, obmacuje sie, a tu nagle bach , jedna reka mu odpadla-no to trendowaty ją za okno, szuka dalej - bach , noga mu odpadla , to on ja za okno, szuka dalej , bach druga noga odpadla - no to znow ją za okno. Na to kanar wkvrwiony : My tu gadu gadu a ja widze ze pan powoli spi3rdala! _____________________________________ Pewnego ranka Janek Kowalski jechał sobie jak zawsze w sobooty na ryby. Nagle zobaczył stojącą przy drodze zakonice, która chciała złapać autostopa... No bez zastanowienia zatrzymał samochód, i owa zakonica skorzystała z tej okazji... Jechali juz dość długo, wiec zakonica postanowiła się odezwać: - Wy faceci macie fajnie, przedvpicie kobiete i bez niczego ją zostawicie... Kierowca zawstydził sie, zarumienił, ale nic nie powiedział. Po 5 minutach znów zakonica mówi: - Wy chłopy macie fajnie, macie ucieche jak kochacie sie z kobieta, ale sie nie musicie martwic o konsekwencje... Janek znów sie zawstydził, poczuł lekką podnietę ;D, ale nic nie powiedział Już po raz 3 zakonica mówi do Janka: - Wy faceci macie sie fajnie przynajmniej nie musicie sie nartwić ze bedziedzie miec dziecko tylko jedziecie ile można... Janek już nie wytrzymał, a ze przejeżdzał obok lasku skręcił w lesna drogę, wyciągną zakonice na maske i mówi: - Rozbieraj sie A ona na to : - OK, ale prosze analny bo nas ksiadz dziennie sprawdza.. No wiec janek, spełnił jej proźbe... Po stosunku zadowolony zapalił fajke, a zakonica na to; - wam facetom to jest fajnie, a my geje musimy kombinować _______________________________________________ List dziewczynek z kolonii: " Droga mamo! Bawimy się jak damy. ...A jak nie damy to się nie bawimy." ________________________________________________ Na plaży w Kalifornii spotykają się dwie pchły. Jedna z nich trzęsie się i jest strasznie przemarznięta. - A czemu się tak trzęsiesz? - A bo przyjechałam tu w wąsach motocyklisty i strasznie mnie przewiało. - To na drugi raz zrób tak jak ja: Skaczę sobie na lotnisko, upatruję jakąś stewardessę, wskakuję jej pod spódniczkę, wchodzę pod majteczki i całą podróż śpię w przytulnym i ciepłym "lasku". - OK tak zrobię następnym razem. Spotykają się na drugi rok i sytuacja się powtarza, tamtą pchłę trzepie znów z zimna. - I co nie skorzystałaś z moich rad? - Zrobiłam dokładnie tak jak mówiłaś, poskakałam na lotnisko, upatrzyłam stewardessę, wskoczyłam jej pod spódniczkę pod majteczki znalazłam ciepły przytulny lasek i zasnęłam. A jak się obudziłam byłam w wąsach motocyklisty. _____________________________________________________ spotykają się 3 koleżanki blondynka, szatynka i brunetka.... szatynka mówi: "hmmm...wrócę do domu, rzucę kapeluszem i jak zawiśnie się na wieszaku tzn. że będę miała udany weekend" na to brunetka się odzywa; " a ja rzucę hustką i jak zawiśnie na wieszaku to również będzie znaczyło, że czeka mnie udany weekend" :) Blondynka przypatruje im się tajemniczym wzrokiem, mysli, myśli i dodaje...." jak rzucę majtkami o ścianę i jak się przykleją to będzie oznaczało, że miałam udany weekend ______________________________________________________ Ordynator jak codziennie robi obchód po szpitalu, wchodzi do pierwszego pokoju, a tam pacjent się onanizuje i mówi do pielegniarki - cóz to za skandal, tak nie możę być, jak to wygląda, a pielęgniarka na to: panie ordynatorze spokojnie to jest nowa metoda leczenia na prostate, na to ordynator aha w porządku. Wchodzą do drugiego pokoju a tam pacjent posuwa pielęgniarke: - i znów ordynator oburzony pyta pielegniarke o co chodzi, ona na to: - Panie ordynatorze to jest nowa metoda leczenia na prostatę ordynator: no jak to w tamtym pokoju facet się opnanizował i to niby była nowa metoda leczenia na prostatę, a tutaj pacjent posuwa pielegniarke i tez ma być nowa metoda loeczenia prostatę Pielęgniarka na to: Panie ordynatorze wszystko jest w porządku w pierwszym pokoju pacjent leczył się na kase chorych, a w drugim prywatnie!! Do ginekologa przychodzi piękna dziewczyna. Jest tak piękna, że lekarz całkiem zapomina o swoim profesjonalizmie i nie zadając ani jednego pytania każe się jej rozebrać. Kiedy dziewczyna staje przed nim naga, podniecony lekarz zaczyna dotykać wewnętrznej strony jej ud i cichym, lekko drżącym głosem pyta: - Czy wie pani co robię? - Tak - odpowiada dziewczyna. - Sprawdza pan czy nie mam żadnych podrażnień naskórka lub zmian dermatologicznych... - Słusznie - odpowiada lekarz, zaczynając pieścić jej piersi. - A teraz? Wie pani co robię? - Tak. Sprawdza pan czy nie mam wewnętrznych zgrubień lub guzków. - Ma pani rację - odpowiada podniecony do granic ginekolog i rozpoczyna z dziewczyną regularny stosunek. - A czy wie pani, co teraz robię? - pyta. - Tak - odpowiada nie speszona dziewczyna. - Łapie pan rzeżączkę. Mezczyzna, spacerujac plaza nad Baltykiem, znalazl lampe. Pociera ja, a ze srodka wyskakuje zdenerwowany Dzin i mowi: - No dobra, dobra! Uwolniles mnie z lampy, ale zapomnij o trzech zyczeniach. Masz tylko jedno. - Zawsze chcialem pojechac na Hawaje, ale boje sie latac samolotem. Moglbys wybudowac most az na Hawaje? - To niemozliwe! Pomysl chlopie logicznie! Przeciez nosniki mostu nie siegna dna Pacyfiku. Ile to betonu i stali potrzeba. Nie! Wymysl cos innego. - Moja zona i kochanka mowia, ze nie dbam o nie i ich nie rozumiem. A wiec spelnij moje zyczenie, abym zawsze rozumial kobiety, wiedzial co czuja, co mysla, dlaczego placza. Bym widzial, czego naprawde chca i co mam zrobic, by je uszczesliwic. - A ten most... to chcesz biedaku z dwoma pasami ruchu czy z czteroma?
    • Lenin

      341
      0
    • 16.09.2004 o 15:29
      Post #174164 16.09.2004 15:29
    Dobre!!!!
    • fiore

      2.2K
      0
    • 16.09.2004 o 16:31
      Post #174167 16.09.2004 16:31
    :)
    • DNL_KKS

      2.2K
      0
    • 17.09.2004 o 16:19
      Post #174248 17.09.2004 16:19
    Amerykanie przez pomyłkę wystrzelili rakietę, stracili nad nią kontrolę no i niestety spadła ona na terytorium ZSRR. Rozpieprzyła całe miasto, 250 tysięcy ofiar, pożary, zniszczenia i w ogóle przesrane. Prezydent USA dzwoni do I Sekretarza: - Towarzyszu, przepraszamy, to przez pomyłkę, szalenie nam przykro, za wszystko zapłacimy, odszkodowania, odbudowa i w ogóle - wszystko na nasz koszt. I Sekretarz mówi - OK, nie ma sprawy, ponieśliśmy straty no, ale w sumie każdemu się to mogło przytrafić. Zgoda. Niestety inni członkowie PolitBiura nie byli na tyle wyrozumiali i nakłonili I Sekretarza do odwetu. Niestety okazało się, że cały arsenał ZSRR to gumowe atrapy. No, ale honor honorem - odwet musi być. Jak zdecydowali tak zrobili - wystrzelili gumową atrapę. Po jakimś czasie I Sekretarz dzwoni do Prezydenta: - Towarzyszu Prezydencie, przepraszamy, błąd jak cholera, wystrzeliliśmy rakietę, zajebiście nam przykro i w ogóle, zapłacimy, tylko nam wybaczcie.... Prezydent na to: - Towarzyszu I Sekretarzu, ja rozumiem, każdemu się może przytrafić no, ale tu u nas jest tragedia 15 miast w gruzach, miliony zabitych, straty trudne do oszacowania, a ta kutwa dalej skacze i skacze....
    7 dni później
    • tacy dwaj

      10.5K
      1
    • 24.09.2004 o 16:50
      Post #175416 24.09.2004 16:50
    Nauczycielka do ucznia: - Jesteś bezczelny.Ja do ciebie mówię a ty wysyłasz sms-y! - Ależ nie proszę pani. Ja nie wysyłam teraz sms-ów. Ja tylko gram w wężyka Wiadomość zmieniona (24-09-04 16:59)
    • gambrinus

      693
      0
    • 24.09.2004 o 18:02
      Post #175433 24.09.2004 18:02
    Tatulku - pyto synek - po czym poznać czy kto jest pijany? - No widzisz Gustliczku, patrz tam idzie dwóch chłopów nie? A jakbych był pijany to bych widzioł czterech - wiesz? - Ale ojciec! Tam idzie ino jeden! Pewna kobieta w sklepie robiła zakupy, wzięła do koszyka po 1 opakowaniu: mleko, jajka, masło i chleb. Stanęła w kolejce do kasy a za nią pijany facet. Po chwili facet mówi do kobiety: - Jesteś samotna. Kobieta zdezorientowana popatrzyła na swoje zakupy i pomyślała, ze facet widzi jak niewielkie zakupy robi. Chcąc wiedzieć dlaczego on tak myśli zapytała: - A skąd pan wie? A on jej odpowiedział: - Bo jesteś brzydka. Pewien facet żyjący od kilku dobrych lat na bezludnej wyspie widzi szalupę podpływająca do brzegu, a w niej Claudię Shiffer. – Musiało ci TEGO brakować – mówi Claudia, wypinając to i owo. – Owszem – odpowiedział rozbitek, po czym przeleciał kilka razy Claudię. – No i jak było? – pyta po wszystkim Claudia. – Fajnie – bez entuzjazmu mówi rozbitek. – Brakowało ci czegoś? – pyta zaniepokojona. – Ano brakowało. A nie mogłabyś się przebrać za faceta na chwilkę? – Coś ty, nie zgadzam się – odpowiada wzburzona Claudia. – Proszę -mówi facet – Dam ci moje stare ciuchy, brodę przyprawimy ze słomy... – No dobrze – zgadza się Claudia, po czym się przebiera się za faceta. Przebrana Claudia staje przed rozbitkiem. – No i co teraz? – pyta. Rozbitek rozradowany przyjacielsko uderza ją w łopatkę i mówi: – Ty, stary, nie zgadniesz kogo dymałem – Claudię Shiffer!!! Pewna kobieta, spowiadając się mówi do księdza: - Proszę księdza, siedem razy zdradziłam swego męża.. - Oj, piekło, córko, piekło!- odpowiada ksiądz. - Nie piekło, ino swędziało... Do ruszającego z przystanku autobusu podbiega mężczyzna, krzycząc: - Ludzie, zatrzymajcie ten autobus, bo się spóznie do pracy ! - Panie kierowco - wołaja pasażerowie - Niech pan stanie! Jeszcze ktos chce wsiaść ! Kierowca zatrzymuje autobus, mężczyzna zadowolony wsiada i mówi z ulgą: - No, nie spóźniłem sie do pracy... Bilety do kontroli prosze! Egzamin w szkole agentów CIA. Do sali wchodzi student. Instruktor mówi: - W pokoju obok znajduje się twoja dziewczyna. Tu masz pistolet. Masz ja zabić w 30 sekund! Po 30 sekundach student wraca i mówi: - Sorry, nie mogę tego zrobić.. Kolejny student. - W pokoju obok znajduje się twoja narzeczona. Masz tu pistolet. Rozkaz: zastrzel ja. Czas: 30 sekund - dyktuje instruktor. Mija pół minuty, student wraca, prowadząc za rękę narzeczona. - Sorry, nie mogłem tego zrobić... Następny student. - W pokoju obok czeka twoja żona. Tu masz pistolet. Masz ja zabić w ciągu 30 sekund! - mówi instruktor. Student wchodzi do pokoju obok. Słychać kilka strzałów, a potem niesamowity rumor. Po 20 sekundach, lekko zziajany student wraca, poprawia ciemne okulary i mówi: - Jakiś kretyn wpakował mi ślepaki do pistoletu. Musiałem babę taboretem zabić! FRAGMENTY Z RAPORTÓW POLICYJNYCH 1. Zwłoki wisiały dobrze wyeksponowane, wkomponowane we framugę 2. Dochodzenie było utrudnione, bo świnia została zjedzona. 3. Podejrzany zrobił dużą i małą potrzebę wewnątrz spodni celem uniknięcia odpowiedzialności 4. Odstąpiłem od czynności, ponieważ para wymagała pomocy medyczno-seksualnej. 5. Pokropek nie odniósł skutku, denat był nadal martwy 6. Na drodze leżał pies, obok niego prawdopodobnie właściciel też denat 7. W trakcie interwencji zostałem uderzony miękkim gównem. 8, Przy nietrzeźwej znaleziono trzeźwe niemowlę. 9. Po oględzinach stwierdzono, ze worek był pusty ponieważ był dziurawy. 10. Poszkodowana została kopnięta w siedzącą część ciała. 11. Podejrzany nie przyznaje się do winy z powodów osobistych i światopoglądowych. 12. Poszkodowany został odwieziony do szpitala celem umieszczenia w tamtejszym zakładzie pogrzebowym. 13. W gwałcie brały udział gromnica wraz z butelką, 14. Podkreślam ponownie. że patrol pieszy nie jest w stanie w żaden sposób skutecznie ująć i zatrzymać uciekającego samochodu 15. Ukrywał się w śmietniku, przez co cuchnął tak intensywnie, że nawet pies służbowy się skrzywił. 16 Patrolując ulice zauważyłem spokój. 17. Właściciel bił konia aż do zdechnięcia. 18. W miejscu zdarzenia spotkałem trzech denatów, z których dwoje dawało oznaki życia w postaci przekleństw, a trzeci był całkiem nieżywy. 19. W lesie zastaliśmy drzewa, krzaki oraz towary niewiadomego pochodzenia. 20. Była gwałcona doustnie i doodbytniczo, prawdopodobnie pedał był gej. 21. Był to pies marki wilczur 22, Rozpytywany nie widział poszukiwanej, ani niczego, bo był niewidomy. 23. Pies powąchał ślad i rzygał jak kot. 24. Decyzją prokuratora zwłoki konia wydano rodzinie 25. Według widocznych śladów na śniegu przestępca był w butach bez skarpetek 26. Sklepowa znajomym dawała od tyłu 27. Patrolując ulicę zauważyliśmy dwóch podejrzanych osobników. Zapytaliśmy się grzecznie: "a wy tu co", a oni odpowiedzieli nam wulgarnie "a my tu nic". 28. Denat wziął stołek, wyszedł, na niego i powiesił się 29. Do pomieszczenia, w którym znajdowały się zwłoki prowadziły drzwi nad którymi zawieszony był krzyż z figurką mężczyzny w wieku około 30-tu lat. [url=http://pogodzinach.administracja.info/index.php?strona=dot]czek diz ałt[/url] Wiadomość zmieniona (24-09-04 18:17)
    • fiore

      2.2K
      0
    • 25.09.2004 o 00:35
      Post #175484 25.09.2004 00:35
    gambrinus : ja to chciałem wysłać :)
    • mariuszt

      21
      0
    • 25.09.2004 o 15:49
      Post #175545 25.09.2004 15:49
    Dziadek do babci po stosunku: - Nie wiedziałem, że jesteś jeszcze dziewicą! Na to babcia: - Jakbym wiedziała, że jeszcze możesz, to bym rajstopy ściągnęła... - Przepiszę pani te tabletki - mówi lekarz do pacjentki z olbrzymią nadwagą. - Dobrze, panie doktorze. Jak często mam je zażywać? - Nikt ich pani nie każe zażywać. Proszę je rozsypywać na podłogę trzy razy dziennie i podnosić po jednej. Student i studentka uczą się zawzięcie przez parę godzin. W pewnej chwili student mówi: - Przygotujesz mi cos na kolacje ? Studentka, siedząc na kaloryferze: - Właśnie Ci grzeję...
    • mariuszt

      21
      0
    • 25.09.2004 o 15:53
      Post #175548 25.09.2004 15:53
    Pani pyta dzieci w szkole - Ktore z was kibicuje Legii Warszawa? Wszystkie dzieci podnosza raczki tylko nie Jasio. - A ty, Jasiu czemu nie podnosisz? - pyta pani. - Bo ja kibicuje Cracovii! - odpowiada rezolutnie Jasio. - Ale dlaczego? - pyta pani. - Bo tata kibicuje Cracovii, mama, starszy brat... To i ja kibicuje Cracovii. - Mowi Jasio. - Ale Jasiu, popatrz, nie zawsze trzeba brac przyklad z rodzicow. Np. jakby tak twoj tata byl alkoholikiem, mama prostytutka a brat zwyklym lumpem, co wtedy bys zrobil? - pyta pani. - To wtedy bym kibicowal Legii..... - odpowiada Jasio.
    • DNL_KKS

      2.2K
      0
    • 25.09.2004 o 16:12
      Post #175551 25.09.2004 16:12
    Przychodzi blondynka - nastolatka do mamy i mowi: - Mamo, czy to prawda, że dzieci rodząc się wychodzą z tego samego miejsca w które chłopcy wkładają ich członki? Matka zadowolona, że nie musi poruszać tego tematu sama mówi: - Tak córeczko, tak. Na to blondynka: - A czy przy porodzie nie powybija mi zębów?
    • tacy dwaj

      10.5K
      1
    • 27.09.2004 o 18:58
      Post #175786 27.09.2004 18:58
    Rozmawia rosyjski zolnierz z amerykanskim. Amerykanin chwali sie, jak to u nich jest dobrze w armii, ze maja dobry sprzet, ze dobrze ich szkola itp. Az doszlo do tematu: wyzywienie. Amerykanin mowi, ze oni dostaja dziennie rownowartosc 80 tys. kalorii. Na to Rosjanin: - Klamiesz! Zaden czlowiek nie zje dziennie 30 kilogramow ziemniakow W armii rosyjskiej postanowiono wprowadzic zmiany: - Teraz bedziecie - mowi dowodca - zmieniac codziennie koszule. Tak jak w armii amerykanskiej. Na to sierżant wyraźnie zmartwiony: - No to trzeba bedzie ustalac kto z kim...
    • piotrd14

      437
      0
    • 27.09.2004 o 19:10
      Post #175793 27.09.2004 19:10
    Rząd Amerykański postanowił wynagrodzić pułkowników, którzy brali udział w wojnie w Wietnami. Powiedziano im, że muszą wybrać jakieś dwa punkty na ciele, później lekarz zmierzy jaka jest odległość między jednym, a drugim punktem, i za każdy centymetr dostaną po 1000 $. Pierwszy powiedział, że chce by go zmierzyli od oczy, do kostek. Lekarz zmierzył i wydano pułkownikowi 180 tys. $ Następny podchodzi i mówi, żeby go zmierzyli od czubka głowy do ostatniego palca na nodze. Lekarz zmierzył i wydano temu pułkownikowi 250 tys. $. Przychodzi ostatni pułkownik i mówi: -Proszę mnie zmierzyć od czubka mojego penisa, aż do jąder. Zdziwieni pułkownicy mówią: -My mamy po małej fortunie to ty też miej coś powyżej 20 tys $. -Nie, nie proszę mnie zmierzyć tak jak powiedziałem. Lekarz przystawia linijkę do czubka penisa, i nagle ze zdziwieniem się pyta: -A gdzie są pańskie jaja? -W Wietnamie, lekarzu w Wietnamie. ;-)
    • SeBo*NH

      1.6K
      1
    • 27.09.2004 o 19:36
      Post #175800 27.09.2004 19:36
    [img]http://217.79.144.102/~b0rg/rotfl/upload/policja_.jpg[/img]
    • Użytkownik usunięty

      74.8K
      2
    • 27.09.2004 o 19:47
      Post #175808 27.09.2004 19:47
    Do pubu wchodzi anemiczny, nieśmiały i na dodatek malutki facecik. Rozgląda się niepewnym wzrokiem po obecnych, przełyka kilkakrotnie nerwowo ślinę, wreszcie podnosi nieco głos i grzecznie pyta: - Przepraszam panów, czyj to doberman jest uwiązany przed pubem? W odpowiedzi wstaje zarośnięty osiłek, z wytatuowanymi ramionami, w skórzanej katanie nabijanej ćwiekami. - To mój pies, a bo co? Facecik zmalał w oczach i długo nie mógł wykrztusić słowa, nogi ugięły się pod nim, wreszcie wyrzucił z siebie: - Zdaje się, że mój ratlerek właśnie zabił pana pieska... Osiłek wybałuszył z niedowierzaniem oczy: - Facet, co ty mi chcesz powiedzieć, ze twój ratlerek załatwił mojego dobermana? A co on mógł mu zrobić? - Stanął mu w gardle. Jaś i Małgosia bawią się w dom. Jaś próbuje "obiadu" i mówi: - Wiesz co, kotku, chyba jest troszeczkę niedosolone... Małgosia: - Niedosolone? Niemożliwe, przecież sama odpowiednio soliłam! Może uważasz, że za mało i ja nie mam racji? To co, ja nigdy nie mam racji, nawet jak posolę odpowiednio obiad? Może uważasz, że wogóle nie posoliłam i kłamię!? Ja kłamię??! Może ja tylko kłamię??! Może wogóle uważasz, że jak kłamię, to nawet nie jestem człowiekiem żeby się pomylić??! A może uważasz, że ja już nie jestem człowiekiem??! A może ja już nawet nie mówię po ludzku, a tylko szczekam???! Mamoooo!!!! Jasiu powiedział do mnie "ty suko"!!!!! Wchodzi murzyn w Moskwie do baru i nie wie, co zamowic. Wpada rasowy Rusek z budowy i zamawia szklanke spirytusu. Barman otwiera lodowke, wyjmuje zamrozona butelke i nalewa do szklanki. Rusek wypija robi "huuu" i nic. Murzyn krzyczy "dla mnie to samo". Barman nalewa, murzyn wypija, zaczyna sie skrecac, wymiotowac kaszlec, lzy mu ciekna, a Rusek klepie go po plecach i pyta: "Co, murzyn, za zimne?" Brutus przychodzi do Cezara i mówi: - Cezarze, mój władco, lud się nudzi, nie chcą już oglądać dziewic zabijanych przez lwy, to już im się znudziło. Na to Cezar: - Brutusie, widzę że masz jakiś pomysł, mów zatem! - Cezarze, proponuję, by zamiast pokazywać 100 dziewic pożeranych przez lwy, znaleźć śmiałka, który je przeleci... - Tylko gdzie my znajdziemy takiego śmiałka? - Tak się składa, że ja się na ochotnika zgłaszam. Cezar sie zgodził i następnego dnia wszystko było przygotowane. Do Koloseum wchodzi Brutus i patrzy na 100 nagich dziewic na piasku. Tłum skanduje: - Brutus! Brutus! Brutus zabiera się do rzeczy: pierwsza dziewica, druga, trzecia,... dziesiąta, ... dwudziesta,... czterdziesta - pierwsza kropla potu pojawiła się na jego czole. Tłum skanduje: - Brutus! Brutus! Sześćdziesiąta,... siedemdziesiąta - druga kropla potu pojawiła się na czole Brutusa. Tłum skanduje: - Brutus! Brutus! Dziewięćdziesiąta... Brutus zmęczony, ale brnie dalej. Tłum skanduje: - Brutus! Brutus! Dziewięćdziesiąta pierwsza,... dziewięćdziesiąta piąta,... dziewięćdziesiąta siódma, dziewięćdziesiąta ósma, już nie może ale... dziewięćdziesiąta dziewiąta i... Pada na arenę i leży bez sił... Tłum skanduje: - Brutus pedał! Brutus pedał! Zatrzymuje sie samochód na Sejmowym parkingu na Wiejskiej. Wychodzi z niego facet. Podchodzi ochroniarz. - Co pan tu parkuje?! Nie wolno! - Dlaczego?!! - Tu kurna Sejm... tylko ministrowie, politycy, poslowie. - Nie szkodzi wlaczylem alarm. Stoi dziennikarz pod budką Lotto i robi wywiady. Podjeżdża facet trabantem, dziennikarz przyskakuje i pyta: - Co pan zrobiłby z tą wygraną? Facet myśli i mówi : - No, to większe mieszkanie, poloneza,.. - A reszta ? - Reszta na lokatę. Podjeżdża facet polonezem. Dziennikarz pyta: - A co pan by zrobił... ? - No, to jakiś dom, mercedes.... - A reszta ? - Reszta na lokatę. Podjeżdża facet Mercedesem 600 SEL. Dziennikarz ponawia pytanie... - Taaak, no to spłaciłbym urząd skarbowy, potem ZUS.... - A reszta ? - A reszta niech czeka ! Umarł rastafarianin i trafił do nieba. Idzie z blantem w zebach przez niebianska autostrade i dochodzi do wrot niebios Brame otwiera mu Sw. Piotrek, tez z jointem, szata w kolorze flagi Afryki, kolczyk w nosie itp. R.: Yo Dog. Ktoredy do bossa? S.P.: Yo! Napieraj tedy bracie i wskazuje droge do "szefa" Idzie rastafarianin dalej i spotyka Archaniola Gabriela Z anielskich wlosow ukrecone dready i jeszcze wiekszy blant w zebach A.G.: Yo Brotha! Sie wie! przybili sobie piatala i rasta poczlapal dalej. Szedl, szedl, az spotkal Jezusa. Jezus jak to syn szefa, luzak, lennonki na oczach, koraliki, pacyfa na klacie, a w zebach gigantyczny blant. Odzywa sie do rasta w te slowy: J.: Yo psie! Szukasz pewnie Ojca, co? R.: Ta jes. Ktoredy to? Christ pokazal mu droge, razem zaciagneli sie zielskiem i kazdy poszedl w swoja strone. W koncu rasta dotarl do wielkich drzwi z napisem "Mr.God" Wchodzi do srodka, a tam za wielkim biurkiem siedzi starszy, siwy koles z blantem wielkosci rury kanalizacyjnej w zebach, na ktorego widok rastawrzasnal: "O moj Boze!!!" Na to koles za biurkiem zaciagajac sie gleboko odrzekl spokojnie: .. .. .. .. .. .. .. .. .. .. "Dla znajomych Boogie" Pukanie do drzwi. - Kto tam? - Maja - Jaka Maja? - Ma ia hii Ma ia huu Ma ia hoo Ma ia haa haa
    • BARANINA

      128
      0
    • 01.10.2004 o 12:16
      Post #176307 01.10.2004 12:16
    Przychodzi baba do lekarza ... - Panie doktorze po tej kuracji hormonalnej dzieje się ze mną cos niedobrego. - Cóż takiego ? - Wyrastają mi włosy na ciele. - No to nie ma się pani czym martwic po zakończeniu kuracji te włosy powypadają. - Ach to kamień spadł mi z serca. - A tak właściwie to gdzie pani te włosy wyrastają ? - Na jądrach panie doktorze.
    • SeBo*NH

      1.6K
      1
    • 01.10.2004 o 12:22
      Post #176308 01.10.2004 12:22
    Mama mówi do synka: - Jasiu, dlaczego już się nie bawisz z Kaziem? - A czy ty mamusiu chciałabyś się bawić z kimś, kto kłamie, bije i przeklina? - Oczywiście, że nie. - No widzisz. Kaziu też nie chce! =================================== - Jasiu co to jest wiagra - pyta się nauczycielka - Jest to taki środek na rozwodnienie - pewnie odpowiada Jasiu - Na rozwodnienie? Jak to? - No, bo mama mówiła do taty: "Weź to, to ci te gówno stanie" ;]
    • BARANINA

      128
      0
    • 01.10.2004 o 12:29
      Post #176309 01.10.2004 12:29
    Przychodzi pan do lekarza, kładzie swą męskość na stole i milczy. Zdziwiony lekarz pyta: - Boli pana ? - Nie boli. - To może za duży ? - Nie, wcale nie. - A co, za mały ? - Nie. Nie jest za mały. - To co w końcu !? - Fajny, nie ! Przychodzi baba do lekarza: - Powinna pani jeść dużo owoców i to najlepiej bez obierania. Baba dziękuje za diagnozę i zbiera się do wyjścia. - A tak a propos, jakie owoce pani jada najczęściej? - pyta lekarz. - Orzechy. Przychodzi baba do dentysty, siada w fotelu i od razu ściąga majtki. - Ależ droga pani ! - protestuje lekarz - Ja jestem dentysta, ginekolog przyjmuje piętro niżej ! - Nie ma żadnej pomyłki. - odpowiada baba - Zakładał pan wczoraj mojemu staremu sztuczna szczękę ? Zakładał ! No to teraz ja pan wyciągaj ! Przychodzi baba do lekarza i mówi: - Jestem skonana! - A ja z Gwiezdnych Wojen. Przychodzi baba do lekarza a lekarz mówi: - Niech pani przestanie tu przychodzić bo ludzie zaczęli o nas gadać Przychodzi baba do lekarza, a lekarz pyta: - Czemu pani tak długo nie było? - Bo chorowałam...
    • BARANINA

      128
      0
    • 01.10.2004 o 13:13
      Post #176316 01.10.2004 13:13
    Kat do skazanego: - Jakie jest pańskie ostatnie życzenie? - Chciałbym się napić szampana, ale pod jednym warunkiem, wybiorę sobie rocznik. - Zgoda. Jaki to ma być rocznik? - 2099. Naczelnik więzienia wypytuje strażników: - Jak to możliwe, że więzień z celi 113 uciekł? - Miał klucze od swojej celi, panie naczelniku. - Skąd miał? Ukradł któremuś z was? - Nie, uczciwie wygrał w karty! Więzień zaczyna uciekać z więzienia przez wykopany przez siebie tunel. Nagle spostrzega, że wejście do tunelu zasłonił mu jakiś cień. Po chwili słyszy za sobą czyjeś kroki, więc pyta: - Uciekamy razem? - Nie mogę. - Dlaczego? - Jestem strażnikiem! Spotykają się dwa psy i jeden mówi: - Wiesz, szczekałem... Na to drugi odpowiada: - A ja szcze moczem. Wpada zajączek do lisiej nory i pyta: - Jest ojciec? - nie ma.. - Jest matka? - nie ma.. - A chcecie w te rude ryje?! Dzwonek do państwa słoni. Otwiera słoń, nikogo nie ma. Tuz po zamknięciu drzwi kolejny dzwonek. Słoń pomyślał, ze może się włącznik zepsuł. Otworzył drzwi, spojrzał, a na pstryczku siedzi mrówek i odzywa się grubym głosem: - Dobry wieczór, Czy jest słonica? - Nie ma. - To proszę przekazać, ze był Ryszard. Siedzi dwóch facetów w knajpie, rozmawiają i piją piwo, w pewnej chwili jeden pyta : - Powiedz mi Zygmunt, czy ty to robisz z żoną czasami w tą drugą dziurkę ? - Coś ty, żeby w ciążę zaszła ?! Pewien pan zapragnął kupić swojej ukochanej dziewczynie urodzinowy prezent, a że byli ze sobą dopiero od niedawna, po dokładnym zastanowieniu, postanowił kupić jej parę rękawiczek - romantyczne i nie za osobiste. W towarzystwie młodszej siostry swojej ukochanej, poszedł do domu towarowego i kupił narzeczonej rękawiczki. Siostra natomiast, w tym samym czasie, kupiła sobie parę majtek. Podczas pakowania ekspedientka zamieniła te dwa zakupy tak, że siostra dostała rękawiczki, a ukochana majtki. Bez sprawdzania, co jest gdzie,facet wysłał prezent do swojej sympatii dołączając następujący list: " Kochanie, ten prezent wybrałem dla Ciebie właśnie taki, ponieważ zauważyłem, że nie nosisz żadnych, kiedy wychodzimy wieczorem. Gdybym miał kupić dla twojej siostry, to wybrałbym długie z guziczkami, ale ona już nosi takie krótkie i łatwe do zdejmowania. Te są w delikatnym odcieniu, jednak ekspedientka, która mi je sprzedała, pokazała mi swoją parę, którą nosi już trzy tygodnie i wcale nie były poplamione czy zniszczone. Przymierzyłem na niej te dla Ciebie i wyglądała naprawdę elegancko. Chciałbym jako pierwszy je na Ciebie włożyć, tak by żadne inne ręce nie dotykały ich przed tym, jak się z tobą zobaczę. Kiedy je będziesz zdejmować nie zapomnij je trochę nadmuchać przed odłożeniem, albowiem całkiem naturalnie będą po noszeniu trochę wilgotne. I pomyśl tylko jak często będę je całować w tym roku. Mam nadzieje, że będziesz je miała na sobie w piątkowy wieczór. Z całą moją miłością. PS. Ostatnio w modzie jest noszenie ich odrobinę wywiniętych tak, by widać było trochę futerka
    • TYSON

      78
      0
    • 01.10.2004 o 18:56
      Post #176366 01.10.2004 18:56
    [img]http://www.ale.jaja.webstat.pl/humor3.jpg[/img]
    • piotrd14

      437
      0
    • 01.10.2004 o 19:03
      Post #176370 01.10.2004 19:03
    Podchodzi Jasiu do swojej Hanusi i mówi: -Hanuś, oddałabyś mi się przed ślubem. -Nie Jasiu, nie. Chce pozostać do ślubu czysta jak lilia. A tak po za tym, to zawsze po rypaniu głowa mnie boli. Jest jakieś święto w ambasadzie amerykańskiej w Rosji. Nagle podchodzi jakiś amerykanin do ruska i się pyta: -Wypiłbyś litr wódki? -Da - odpowiada rusek. - A wypiłbyś całe wiaderko wódki? -Da. -A wypiłbyć takie jezioro wódki? -Da. -A wypiłbyć morze wódki? -Da -odpowiada ze spokojem na twarzy rusek. Amerykanin tak się na niego patrzy z niedowierzaniem i się jeszcze pyta: -A wypiłbyć ocean wódki? -Niet. -A czemu oceanu nie? -Bo ogrcev brak! Wchodzi facet do windy, a tam schody ;-) -Mamo, mamo! - woła mały Jasiu z pola do mamy. Matka otwiera okno i się drze: -Czego chcesz pieroński bachorze?!?! -Już nic. Kaziu nie wierzył, że masz zeza. Mama Jasia dostała list ze szkoły. Przeczytała w nim, że Jasiu ma same pały w szkole. Idzie do męża, i mówi: -Wiesz co? Porozmawiam z synem po męsku, i przekonaj go żeby zaczął się uczyć. Przychodzi w końcu Jasiu do domu, rozbiera się i idzie do swojego pokoju. Ojciec podchodzi do dzwi i puka: -Mogę wejść? -A wejdź. Siada na łóżku i wyciąga paczkę fajek i się pyta: -Palisz syna? Jasiu taki trochę posrany, bierze papierosa i pali z ojcem. Później gdy skończyli, ojciec Jasia wyjmuję flaszkę zza pazuchy i się pyta: -Pijesz synu? -A mogę się napić. Obalili flaszkę, i ojciec wyjmuje jakieś pornole. Oglądają je z synem, i Jasiu się pyta: -Tato? Kto ma takie fajne dziewczyny? -Kujoni synu, kujoni...

    Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!

    Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!

    Napisz odpowiedź...

    Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)

    Goście (1)
    • Główna
    • Działy i kategorie