Powrót
Powrót do działu

Cracovia - Forum kibiców Cracovii

  • Regulamin
    • Regulamin
    • Warto pomyśleć.... ;)

    • Hyde Park
    • Rozpoczęto 13.09.2004 o 13:34
      Ostatnia aktywność 13.09.2004 o 14:58
      374 wyświetleń
    • grosse197

      1.7K
      0
    • 13.09.2004 o 13:34
      Post #173620 13.09.2004 13:34
    " - O czym myślisz ?- pyta ona. W tym momencie kłamię. Wcale nie myślałem o Martinie Amisie, Gerardzie Depardieu ani Partii Pracy. No cóż maniacy nie mają wyboru; muszą łgać przy takich okazjach. Gdybyśmy za każdym razem mówili prawdę nie potrafilibyśmy stworzyć związku z nikim ze świata realnego. Gnilibyśmy z naszymi programami Arsenalu albo kolekcją oryginalnych albumów płytowych Stax, albo spanieli króla Karola, a nasze dwuminutowe przerwy na marzenia coraz bardziej by się wydłużały, aż stracilibyśmy pracę, przestalibyśmy się myć,golić i jeść, leżelibyśmy na podłodze w tym brudzie, ciągle cofając kasetę wideo, w próbie nauczenia się na pamięć całego komentarza , w tym fachowychanaliz Davida Pleata z 26 maja 1989 roku. ( Myślicie , że musiałem sprawdzic tę datę? Ha!). Prawda brzmi następująco: przez niepokojąco spore fragmenty przeciętnego dnia jestem debilem. Nie zamierzam sugerować , że kontemplacja futbolu jest sama w sobie niewłaściwym sposobem wykorzystywania wyobraźni. David Lacey, najważniejszy korespondent piłkarski "Guardiana" to dobry pisarz i niewątpliwie inteligientny człowiek, a zapewne poświęca grze jeszcze więcej swojego życia wewnętrznego niż ja. Różnica między Laceyem i mną polega na tym ,że ja rzadko myśle. wspominam, fantazjuje usiłuje wyobrazić sobie wszystkie gole Alana Smitha , wyliczam boiska pierwszej ligi, które odwiedziłem;raz czy dwa, kiedy nie mogłem zasnąć usiłowałem wyliczyć wszystkich graczy Arsenalu, których kiedykolwiek widziałem. (....) Nic z tego nie jest myśleniem we właściwym sensie tego słowa. Nie ma w tym analizy , samoświadomosci ani dyscypliny umysłowej , gdyż maniakom brak jakiegokolwiek dystansu w stosunku do swej pasji. To w pewnym sensie definiuje maniaka ( i wyjaśnia , czemu tak niewielu rozpoznaje w sobie maniaka.Znajomy kibic , który w zeszłym sezonie w mroźne styczniowe popołudnie samotnie oglądał mecz rezerw Wimbledonu przeciwko rezerwom Lutonu - nie z checi wywyższania się ani nie w ramach jakiegoś szyderczego, szczeniackiego dziwactwa, ale dlatego , że to go autentycznie interesowało - ostatnio żarliwie zaprzeczał, że jest pod jakimkolwiek względem ekscentryczny). (...) Dlaczego coś , co zaczęło się od chłopięcego zauroczenia, przetrwało niemal ćwierc wieku,, dłużej niż jakikolwiek związek stworzony przeze mnie z własnej nieprzymuszonej woli? ( Bardzo kocham swoją rodzinę, ale została mi niejako narzucona i nie mam już kontaktu z przyjaciółmi, których poznałem przed czternastym rokiem życia , poza jednym kibicem ąrsenalu ze szkoły). Czemu ta sympatia przetrwała moją sporadyczną obojętnośc , smutek czy najprawdziwszą nienawiść? " Jest to fragment książki Nick'a Hornby " Futbolowa gorączka". :) Proponuje czytać słowo ARSENAL jako CRACOVIA. :) Wiadomość zmieniona (13-09-04 13:40)
    • SaNtO

      31.1K
      16.3K
    • 13.09.2004 o 14:58
      Post #173622 13.09.2004 14:58
    :) fajne nawet

    Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!

    Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!

    Napisz odpowiedź...

    Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)

    Goście (1)
    • Główna
    • Działy i kategorie