[img]http://cracovia.strefa.pl/pierdoly/garfield.jpg[/img]
to dla wszystkich mądralińskich w sieci.
pokora to piękna cecha
-
-
Dedykacja dla wszystkich netowych napinaczy
a mi sie przypomniala stara piosenka...
"Co Ci przypomina, co Ci przypomina widok znajomy ten?"
Strasznie sie tu watki rwa...
Jeden jeszcze nieskonczony,to sie wpisze....
Do tematu:
[img]http://stoki.republika.pl/komiks.jpg[/img]
na paincie to każdy potrtafi zrobić:D:D:D
Wiadomość zmieniona (23-03-04 22:14)
to zrob cfaniaczku hehehe ,, craxa net napinacz huligan,,
Ja przerobiłem ten komiks ale jak go tu wstawie to znowu bedzie ze napinacz itp
Spie.... na swoje forum coś ostatnio nasze forum wam do gustu przypadło psiury !
ReW chyba tesh sobie zdjecie pstrykne :D
Fajne te komisy=) Trzeba mieć poczucie humoru.
ReW musisz takie paskudztwa na forum wklejac i to w sygnaturce. Kolacje mi popsules tym niesmnacznym widokiem;-)
A to czasem nei ty jesteś netowym napinaczem?:)) już inni zrobil zobacz sobie :)
Ostatnio przypadki czynnej napaści na futbolistów osiągnęły bardzo niebezpieczne rozmiary. W Warszawie piłkarze Polonii raczej nie muszą chyłkiem przemykać się po ulicy, a i legioniści nie lękają się ewentualnej napaści. Wcale nie ukrywają, że ich ulubionym miejscem spotkań jest Kaiser Pub na ulicy Chmielnej.
Całkiem inaczej dzieje się w Krakowie. Tam kibice Wisły i Cracovii tworzą silne, zwalczające się nawzajem armie. Co gorsza, animozje przenoszą się także na piłkarzy. Będąc jeszcze zawodnikiem Białej Gwiazdy Kamil Kosowski zwierzył się, że pewne dzielnice i lokale omija szerokim łukiem. Kosa przyznał, że zdarzały się napaści.
Arkadiusz Baran – pomocnik Cracovii w listopadzie ubiegłego roku postanowił odwiedzić byłych kolegów ze Stali Rzeszów. Akurat w dniu trzecioligowego derby: Stal – Resovia.
– To nieprawdopodobne, co tam się dzieje – opowiada Baran. – Strach nawet w biały dzień pójść na rynek. Ja w każdym razie więcej się tam nie wybieram, ale wtedy wieczorem postanowiliśmy z kolegami udać się do lokalu. Przed wejściem zaczepiony zostałem przez grupę oprychów, usłyszałem pytanie: Jak się dzisiaj grało? Dostałem w mordę i straciłem ząb – jedynkę. Oni nawet nie zdawali sobie sprawy, że już dawno nie jestem piłkarzem Stali! Z tego co wiem, marne są szanse na ujęcie sprawców. To zresztą już nie pierwszy taki przypadek, kiedy piłkarze Stali oberwali od kiboli Resovii. Bodaj w Walentynki spotkało to Łukasza Szczoczarza, mimo że on również gra w obecnie Cracovii.
Źródło: Piłka Nożna
Jak ,,miło" być psem :)
[img]http://www.garfield.a-m.pl/asxz/garfield51.gif[/img]
[img]http://www.garfield.a-m.pl/asxz/garfield60.gif[/img]
[img]http://www.garfield.a-m.pl/asxz/garfield64.gif[/img]
[img]http://www.garfield.a-m.pl/asxz/garfield79.gif[/img]
[img]http://www.garfield.a-m.pl/asxz/garfield87.gif[/img]
[img]http://www.garfield.a-m.pl/asxz/garfield88.gif[/img]
[img]http://www.garfield.a-m.pl/asxz/garfield89.gif[/img]
Wiadomość zmieniona (24-03-04 09:16)
hahaha
dobra pointa :D
pozdro
Wojtek
Ja tak a propos artykułu z Piłki Nożnej
Jeśli jeszcze jakiś kibic Wisły powie że nie są faworyzowani w mediach to się obśmieję jak norka (jak mawia moja Mama) Ja się pytam kiedy napadnięto czynnie na piłkarza z pierwszej drużyny Wisły? Tekst zdaje się sugerować że źli kibice Cracovii nie pozwalają biednym gwiazdorom Wisły spokojnie po mieście chodzić... Na jakiej podstawie ja się pytam???
Potem mamy o napaściach na piłkarzy Cracovii w wykonaniu kibiców... Resovii...
No i ani słowa o świętych "na przekór wszystkim" kibicach Wisły - którzy to kibice Wisły napadli na Tomasza Księżyca na Rynku Głównym dlatego że grał w Cracovii i zdarzały im się napaści na hokeistów też z tego samego powodu - ale po co o tym pisać i psuć wspaniałą opinię że kibice Cracovii są be a kibice Wisły cacy...
wkurzają mnie takie teksty - wszędzie na mecze chodzą różni ludzie od profesorów po bandytów i taki jest właśnie urok (niektórzy by się spierali pewnie z użyciem słowa urok) sportu
co do samego tematu bardzo trafny komiks Szwaya ja wiem że nie będę się bił - bo nie taka moja rola wśród kibiców Cracovii więc z flagą w pojedynkę w miasto autobusem się nie wypuszczam, a i w internecie nie opisuję strasznych rzeczy które zrobię przeciwnikom...
no to tym razem nie o Krakowie:
Skandaliczne zachowanie kibiców na Pomorzu
gesi, łuki, neo, Gdańsk 23-03-2004, ostatnia aktualizacja 23-03-2004 18:03
To był gorący weekend w IV lidze Pomorza. W Lęborku pseudokibic Bałtyku Gdynia pobił trenera swojego zespołu, a w Sopocie chuligani Lechii Gdańsk wtargnęli do szatni gospodarzy i chcieli ich zastraszyć oraz powybijali szyby w samochodzie bramkarza KP Sopot.
- To był ułamek sekundy. Prowadziłem w szatni pomeczową odprawę, kiedy nagle drzwi wyważył nogą pseudokibic w kominiarce. Podbiegł do mnie i silnym uderzeniem pięścią w tył głowy powalił na ziemię. Na kilkanaście sekund straciłem świadomość - opowiada o wydarzeniach po meczu z Pogonią trener Bałtyku Mirosław Zimny.
W obronie Zimnego stanęli piłkarze, którzy rzucili się na napastnika. Chwilę później w szatni pojawiła się kolejna grupa pseudokibiców. - Oni też przybiegli po to, aby powstrzymać człowieka, który na mnie napadł. Nie zdążyli - mówi trener.
Dlaczego kibice zaatakowali trenera swojego zespołu? - To był niezamierzony incydent. Tak nie powinno się załatwiać spraw, jeden z nas po prostu nie wytrzymał. Uważamy, że trener Zimny powinien odejść - mówi jeden ze starszych kibiców Bałtyku. - Swoim postępowaniem niszczy nasz ukochany klub. Zimny to pedagog z wykształcenia, a zachowuje się tak, że zraża do Bałtyku wszystkich. Odchodzą od nas najlepsi piłkarze, ale nie dlatego, że inne kluby proponują im większą kasę, ale dlatego, że mają dość opartych na krzykach i często przekleństwach metodach treningowych Zimnego.
Chcieli ich zastraszyć
Także w niedzielę, w przerwie meczu pomiędzy KP Sopot a Lechią Gdańsk, do szatni gospodarzy wtargnęli niezadowoleni z remisu pseudokibice Lechii. Mieli pretensje do piłkarzy z Sopotu, że ci stawiają na boisku opór Lechii. Grozili, że jeśli się to nie zmieni, to zemszczą się na nich po meczu. Doszło do szarpaniny z trenerem Sopotu Kazimierzem Iwańskim i inwektyw rzucanych pod adresem byłego piłkarza Lechii Grzegorza Motyki. Piłkarze z Sopotu nie przestraszyli się i mecz zakończył się remisem 1:1.
Po spotkaniu okazało się, że w samochodzie bramkarza Sopotu Tomasza Szczypiora wybita została tylna szyba. - To zdarzenie nie miało bezpośredniego związku w incydentem z szatni - mówi Szczypior. - Kiedyś grałem w Arce Gdynia, od dziecka kibicuję temu klubowi. Mieszkam w Sopocie, a tutaj wszyscy kibicują Lechii. Żyję w koleżeńskich stosunkach z wieloma kibicami Lechii, mam wśród nich kolegów, nie sądzę, aby zrobił to jeden z nich.
- To nie jest sytuacja, którą można akceptować, ale Lechia jako klub i tak zrobiła bardzo dużo. To my zapewniliśmy ochronę sektora, w którym znajdowali się kibice z Gdańska. Miał być na nim grill, ale go nie było i dlatego kibice przemieszczali się na drugą stronę stadionu [gdzie znajduje się sklepik i szatnie piłkarzy - red.]. To absurd, że szatni nikt nie pilnował. Nie jest pewne, że do szatni weszli kibice Lechii, przecież żaden z nich nie miał szalika ani żadnego innego emblematu klubowego - przekonuje dyrektor Lechii Błażej Jenek. - Rywale nie zapowiadają żadnego protestu, więc chyba wiedzą, że część winy leży po ich stronie.
Dla "Gazety"
Henryk Klocek
prezes Pomorskiego Związku Piłki Nożnej
- Zbieramy relacje prasowe, mamy także nagranie z radia, w którym prezes Sopotu opisuje zaistniałe wydarzenia. O wszystkim zadecyduje wydział dyscypliny, sądzę, że finansowo ukarane zostaną oba klubu. Sopot nie zabezpieczył obiektu: to karygodne, że kibice bezkarnie weszli do szatni i że ucierpiał samochód stojący na strzeżonym parkingu, a nikt nie zauważył i nie zatrzymał sprawców. Klub odpowiada za swoich kibiców także na wyjeździe, więc Lechii także należy się nagana. W Lęborku sytuacja była podobna, jak to możliwe, że człowiek w kominiarce wbiega do szatni? Potępiam czyn kibiców, ale z drugiej strony trener Zimny swoim zachowaniem wszystkich prowokuje. On zawsze ma do wszystkich pretensje, wszystkich chce skonfliktować.
not. łuki
Wiadomość zmieniona (24-03-04 10:05)
A tu przykład, w jaki sposób - jak się ma dyspozycyjnych dziennikarzy - można w ogólnopolskiej prasie bezczelnie kłamać. Przypominam, że poprzedni artykuł o kibicach w Życiu W-wy (jakieś 3 m-ce temu) był o bandytach, faszystach i degeneratach (ale nie z Legii). M.in. wspominano tam o naszym klubie.
Kibice Legii: dwunasty zawodnik
Życie Warszawy 08:45
Najcenniejsza rzecz jaką ma Legia, to jej kibice
Piłkarskich kibiców Legii długo postrzegano jako łobuzów i zadymiarzy. Na taką opinię zarabiali przez wiele lat. Ale od pewnego czasu pracują nad zmianą wizerunku. Przychodzą na stadion po to, by tworzyć wspaniały spektakl - pisze "Życie Warszawy".
Dziesięć lat temu, podczas finału rozgrywek Pucharu Polski na Stadionie Wojska Polskiego rozegrała się regularna bitwa między policją i kibicami. Kibicowskie zadymy były na porządku dziennym. Dziś to już zamierzchła przeszłość. Kolorowe kartony, race, stroboskopy, transparenty, flagi - tak dziś wyglądają trybuny podczas spotkań piłkarskich, przynajmniej przy Łazienkowskiej. Nie ma wulgarnych przyśpiewek, jest wspaniały doping. Piłkarze Legii uważają, że publiczność na Stadionie Wojska Polskiego jest ich dwunastym zawodnikiem, i zawsze, po każdym meczu, dziękują za spektakl, który stworzyła.
- Legia ma najlepszych kibiców nie tylko w Polsce, ale na świecie - twierdzi trener Górnika Łęczna Jacek Zieliński. Podobnego zdania są i inni szkoleniowcy zatrudnieni w polskiej ekstraklasie.
- To, co prezentują warszawscy kibice, to europejska ekstraklasa. Właśnie z powodu ich wspaniałego kibicowania i doskonałej oprawy meczowej zdecydowałem, żeby na stadion w Płocku wpuścić dużo więcej sympatyków Legii, niż nakazują na to minimalne przepisy PZPN - powiedział prezes Wisły Płock Krzysztof Dmoszyński.
mosiek - ale to w duzej częsci prawda(pomijając propagandowe wstawki w stylu najlepsi kibice świata i tym podobne bzdury...) od lat 90-tych kluby kibica Legii wykonały KOLOSALNĄ robotę. Doping,oprava to extraklasa światowa!
Nawet jak im kiedyś Widzew na obiekcie zrobił zadyme to stali spokojnie.
Oczywiście to co poza stadionem to zupełnie inna sprawa.
Można nie lubić CWKS ale bezsprzecznie są liderem w tej dziedzinie. Porównywać się z nimi aktualnie może tylko Lech.
icek, moja teściowa mieszka ok.500 m od stadionu Legii i to co się dzieje po każdym meczu - to normalny horror. Chodziłem dawniej czasem na Legię, żeby oglądać najlepszego polskiego gracza wszechczasów - Kazia Deynę. Wtedy była wielka Legia i kultura na stadionie i poza nim. Teraz, doping i oprawa - w porządku ale co do poziomu kultury kibiców L., to wystarczą ich śpiewy np. podczas ostatnich meczy z Polonią i Wisłą (chodzi mi o niebywałe - nawet na polskich stadionach - natężenie chamstwa). To nie jest tak jak piszą w ŻW, że nie tam obraża się wulgarnie przeciwników. "Europejska ekstraklasa" - hahaha. Piszemy ostatnio o Sanoku, ale to Wersal w porównaniu z Łazienkowską. Ja mam niestety taki obraz obecnych kibiców Legii. Zresztą, najlepiej byłoby gdyby wypowiedzieli się Poloniści.
Ale mój post miał inny cel: możeby znaleźć w Krakowie kilka redakcji, które w cyklu artykułów wprostowałyby zły stereotyp kibica Cracovii i pisałyby o tym jak wiele (co jest prawdą) w naszym klubie się zmieniło się na dobre.
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)