Stało się . Sprawa nabrzmiała do rozmiarów mega-problemu. Trzeba przeciąć palący wrzód. Rozprawić się i wdeptać w ziemię. Pokazać gdzie raki zimują. Postawić wszystko na jedną szalę. Pomalować dom na kolor biało-czerwony. Spotkać się twarzą w twarz z najgorszym!
no i tak dalej.
Osoby co były na meczach ligowych Cracovii gdzie było poniżej 500 kibiców (były takie
w ilości 0-3;-) proszę o wpis.
nick-mecz-data-liga-ilość widzów z dokładnościa do 1-ego. Nie należy wliczać policji. Należy wliczać pana od precli. Jest od dziecka za Pasami.
-
-
klub 500
oj bylo sie bylo i to nie tak dawno ale do szczegółów to nie mam głowy...
wiem tylko ze mnie serce zabolało jak zapachnialo 4 ligą ...
Ja pamiętam taki mecz, że jak zaczeło lać to praktycznie wszyscy się zmieścili pod kabiną spikera i pod zegarem (starym), ale nie wiem już co to za markowy przeciwnik odwiedzał nas
taa...choc jestem z Mlodszych;)pamietam czasy nie tak dawno jak np w srode z okolic kozlowek prokocim Vola piaski...jechalo nas ok 10!!!wiadomo ze ktos pojedynczy tez jezdzil ale mowie o zbiorce a taraz...to BYLY czasy;)ale lepiej zeby juz nie wrocily!:)Koniec dobrego:))))
Leoncio ja rowniez bylem na tym meczu... hehe ale bylo "fajnie"... Ogólnie mecze 3 ligi przez wejsciem do klubu Comarchu to nie było nic ładnego... a frekwencja na każdym nie przekraczała 1000... tylko było badajze na Sandecji...
leoncio ja tesh bylem na tym meczu... nie było to w dzien wianków? wtedy akurat je odwołali.....a nie weszlem pod ,,kryta trybune" i zmoklem strasznie;-)
ja tez chodzilem na mecze w czasach, gdzie nawet 100 osob nie bylo i trening noworoczny gdzie bylo 200 osob ratowal srednia ;). ale to bylo jeszcze dawniej, niz te "slynne czasy" o ktorych tu trabia od roku nie wiem po co.
no proste ze bylem na wielu takich meczach np mecz z sandecja... co ich przyjechalo kilkunastu i co strasznie padał deszcz.. wiekszosc ludzi weszla do budki spikera i ztamtad ogladala porazke pasów:) hehe to byly smieszne czasy:)
Chyba trochę przesadzacie. Chodzę regularnie na Pasy od 15 lat i meczów , na których było 300 osób aż tak wiele nie było. Inna sprawa , że bryndza była czasami okropna...
takich meczy wlasnie nie nawidzilem a niekiedy to mozna bylo skladac rece tak bylo ludzi malo cracovia zawsze wierni
20 dni później
...(())
HEHE... Ile razy...Na szczęście to już minęło.
Pamietam ten mecz kiedy wiekszość zmiesciła się pod budka spikera.Był to mecz bodajże z Misiem(ale nie jestem pewien) wtedy napewno były wianki a liczna grupa jeździał szwagropolem kabrioletem po mieście:)))wtedy to też miało byc chyba przedstawienie sztandaru klubu do czego niestety nie doszło z powodu wspomnianego deszczu.
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)