Powrót
Powrót do działu

Cracovia - Forum kibiców Cracovii

  • Regulamin
    • Regulamin
    • Mam problem z paleniem...

    • Hyde Park
    • Rozpoczęto 05.11.2008 o 15:35
      Ostatnia aktywność 27.08.2009 o 23:37
      7074 wyświetleń
    • Użytkownik usunięty

      74.8K
      2
    • 26.12.2008 o 12:11
      Post #479998 26.12.2008 12:11
    trzymać kciuki, dziś trzeci dzień bez dyma, tak sie wkurw...m na siebie ze pierd tym . Zebym musiał w nocy grzebać w petach aby choć macha mieć ,, eh powiedziałem dość . dzis trzeci dzień bez dyma a przez 12 lat ani pół dnia przerwy nie miałem , w ostatnich latach po 2-3 paki czrwonych M lub żółtych C paliłem, najgorzej bedzie w poniedziałek w pracy , może dam rade trzymajcie kciuki. PasiakSlv a jak u Ciebie????
    • Użytkownik usunięty

      74.8K
      2
    • 27.12.2008 o 14:54
      Post #480224 27.12.2008 14:54
    dzień czwarty!!!!
    • rozrabiaka

      5.5K
      3.8K
    • 28.12.2008 o 02:35
      Post #480296 28.12.2008 02:35
    jakies rady? Wytrzymalem 2 dni na "Tabexie" ;/ I znowu jaram.Jak skuteczne jest to cale "czarowanie"?
    • tomecki

      4.9K
      3.5K
    • 28.12.2008 o 10:22
      Post #480299 28.12.2008 10:22
    A ja juz ponad 3 lata ( po 15 latach niewoli) jak jestem od tego gówna uwolniony!
    • ZOYA

      440
      0
    • 28.12.2008 o 10:53
      Post #480300 28.12.2008 10:53
    najlepiej wyjechać za granicę, tam szlugi drogie jak w Pl a jeszcze w euro :D, ileż można sępić?- łatwo się oduczyć albo... druga opcja... zajść w ciążę :) :)
    • Użytkownik usunięty

      74.8K
      2
    • 28.12.2008 o 13:12
      Post #480316 28.12.2008 13:12
    dzień piąty!!! Tylko silna wola bez plastrów i tabletek , jak mnie ciągnie to zaczynam coś robić , a to zone z kuchni wyrzuce i coś tam pichce a to gary myje a wczoraj z łazienki zrobiłem nówke , tak sie błyszczy. Coś robić aby nie myśleć. Jutro bedzie przej. a w pracy sami palacze:(:(:(:( ale sie nie dam
    • Użytkownik usunięty

      74.8K
      2
    • 28.12.2008 o 13:16
      Post #480317 28.12.2008 13:16
    ZOYA za granicą to dopiero sie jarało , w Norwegii paka wychodziła 35pln czyli 0.5h pracy. Tutaj chciałbym mieć te 2 paki Cameli na godz :):):)
    • ZOYA

      440
      0
    • 28.12.2008 o 13:24
      Post #480318 28.12.2008 13:24
    tak się bawi, tak się bawi burżuja :D :D ;) a serio to trzymam kciuki :* :)
    • Użytkownik usunięty

      74.8K
      2
    • 28.12.2008 o 13:31
      Post #480319 28.12.2008 13:31
    a ide obiada podać/przygotować:):):)
    • DSS

      4.4K
      1K
    • 28.12.2008 o 13:35
      Post #480320 28.12.2008 13:35
    Rzucić palenie z dnia na dzień to wcale nie tak zdrowo. Ponoć najlepiej ograniczyć się do jak najmniejszej ilości szlugów dziennie i systematycznie tą ilość zmniejszać. Jeśli dojdziesz do jednego szluga dziennie, to uznasz, że palić jednego to głupota i rzucisz to w cholere. Kurwa tak rozsądnie to brzmi, że chyba sam spróbuje :) ale od jutra ...ide na ćmika
    • Scot

      2.3K
      0
    • 28.12.2008 o 15:12
      Post #480334 28.12.2008 15:12
    Ja rzucam od 1 stycznia 2009....
    • kajman

      1.6K
      6
    • 29.12.2008 o 13:06
      Post #480435 29.12.2008 13:06
    DSS Napisał(a): ------------------------------------------------------- > Rzucić palenie z dnia na dzień to wcale nie tak > zdrowo. Ponoć najlepiej ograniczyć się do jak > najmniejszej ilości szlugów dziennie i > systematycznie tą ilość zmniejszać. Jeśli > dojdziesz do jednego szluga dziennie, to uznasz, > że palić jednego to głupota i rzucisz to w > cholere. @#$%& tak rozsądnie to brzmi, że chyba > sam spróbuje ale od jutra > > ...ide na ćmika Dokładnie w taki sposób ja rzuciłem po 9 latach jaranie! Nawet nie wiedziałem że taki sposób odwyku jest wskazany, tylko sam sobie to wykminiłem po chyba 3 nie udanych próbach rzucenia natychmiastowego Ograniczałem się systematycznie. Najpierw nie paliłem tego porannego, a następnie sam sobie narzucałem, co jakiś czas kolejne ograniczenia. Po jakimś czasie zauważyłem, że im później w ciągu dnia zapalę pierwszego fajka tym mniej mnie ciągnie do palenia w ciągu dnia. Gdy już jarałem kilka szlugów na dzień wpadłem na pomysł żeby nie palić cały dzień tylko jednego na wieczór. Skręcało mnie jak jasna cholera, ale cały dzień miałem w głowie tego jednego wieczornego szluga. Chyba nie muszę nikomu z palących opisywać z jaka pieczołowitością zasiadałem do tego wieczornego szluga :) Następnie nie paliłem już prawie w ogóle tylko sporadycznie przy piciu alkoholu, a szczególnie w knajpach i na imprezach. Nie wyobrażałem sobie żeby bani wódki nie przepalić dymkiem albo do pifka żeby z 2 fajek nie zjarać. Ten okres w całym rzucaniu trwał chyba najdłużej. Pewnego dnia sidząć tak zamiast jakiś zajęć w "Starym Porcie" przy pifku, zajarałem szluga, zaciągnąłem się i stwierdziłem, że to gówno nie jest mi juz potrzebne. Zgasiłem go w kiepiołce i TYLE. Od tego czasu, a w marcu minie 3 lata jak rzuciłem palenie, nie ciągnie mnie do szlugów W OGÓLE! Nawet jak ktoś przy mnie pali to mnie to nie rusza, a z czasem nawet zaczęło przeszkadzać. Życzę powodzenia wszystkim rzucającym jaranie szlugów bo naprawdę WARTO !
    • Dementor

      10.2K
      2
    • 29.12.2008 o 15:22
      Post #480459 29.12.2008 15:22
    czy osoby które rzuciły palenie mogą napisać jak to się na ich wagę przełożyło powiedzmy w okresie rocznym od rzucenia?
    • kajman

      1.6K
      6
    • 29.12.2008 o 15:42
      Post #480464 29.12.2008 15:42
    u mnie bez zmian
    • Użytkownik usunięty

      74.8K
      2
    • 29.12.2008 o 15:56
      Post #480468 29.12.2008 15:56
    waga bez zmian
    • tomecki

      4.9K
      3.5K
    • 29.12.2008 o 21:17
      Post #480544 29.12.2008 21:17
    Big mouth strikes again Napisał(a): ------------------------------------------------------- > waga bez zmian > > Kiedy rzuciłeś?? ;)
    • Użytkownik usunięty

      74.8K
      2
    • 29.12.2008 o 22:31
      Post #480557 29.12.2008 22:31
    dzień nr sześć!!!!!
    • tomecki

      4.9K
      3.5K
    • 30.12.2008 o 07:56
      Post #480616 30.12.2008 07:56
    No AWaria gratulacje! I wytrwałości w kryzysach, które będa się pojawiać;) Ja tak sobie odliczałem najpierw każdą godzinę bez papierosa po tygodniu odliczałem dzień po dniu przez rok, potem każdy kolejny miesiąc, po dwóch latach każde półrocze, a teraz...teraz mówię, że nie palę grubo ponad trzy lata :) Przez pierwsze trzy miechy to nawet prowadziłem taki dziennik "rzucającego palenie", fajnie się to czyta po latach:) No i na początku miałem tez małe ułatwienie , bo po 3 miesiącach od rzucenia trafiłem do szpitala na operację ( nie z powodu rzucenia palenia ! :) ) no a w szpitalu i po samej operacji dużo łatwiej było nie palić. Moment rzucenia palenia też nie był najlepszy, bo była to era schyłkowa Stawowego ( słynna porażka bez walki na Reymonta, porażka we mgle z Koroną itd...) :)
    • dyrektor

      135
      0
    • 30.12.2008 o 12:08
      Post #480638 30.12.2008 12:08
    Prawie dwa latka kiedyś nie paliłem i był to piękny czas. A w ramach substytutu, na imprezach, gdy wszyscy jarali i mnie skręcało, niuchałem sobie tabakę. Bania i zamiast dymka porcja naszej poczciwej tabaczki, najlepiej przez rurkę prosto do nosa. Poważnie :) A z jakim przerażeniem w knajpach na mnie patrzyli wtedy :D
    • Użytkownik usunięty

      74.8K
      2
    • 30.12.2008 o 18:44
      Post #480694 30.12.2008 18:44
    dzień numer siedem!!! tomecki , a ja to zacząłem palić właśnie jak byłem w szpitalu - wojskowym!!!! i żeby było śmiesznie to było to w 6 miesiącu służby, cały okres młodego bez papierosa a w szpitalu. aaaaaaaaaaa i było to w sylwestra 95r !!!!! oj działo sie działo , szpital , pielegniary, gorzołka, tańce heheheeh i papieroski!!!!! Ciągnie mnie jak sk.... do palenia ale jest coraz lepiej , powtarzam sobie wtedy tylko cyfre siedeeeem , w pracy mają mnie już dość cały dzień sześć, siedem, jutro osiem. Najgorzej jest tak od 14 , wczoraj np. wcinałem jabłka 2kg heheeh, dzisiaj pomarańcze , a teraz pije browarka już drugiego i dopiero teraz pomyślałem o paleniu jak na forum weszłem. Jakoś gładko mi to rzucanie idzie, podejrzanie gładko, a może to coszza przed burza?????

    Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!

    Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!

    Napisz odpowiedź...

    Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)

    Goście (1)
    • Główna
    • Działy i kategorie