Udział w zorganizowanej grupie przestępczej i praniu brudnych pieniędzy zarzucono w środę trzem mężczyznom, zatrzymanym przez funkcjonariuszy z bydgoskiego CBŚ w Małopolsce i na Śląsku. Wśród zatrzymanych są dwaj działacze hokejowi.
Jednego z zatrzymanych aresztowano, dwóch pozostałych oddano pod dozór policji.
Są to już kolejni podejrzani w sprawie narażenia kolei na straty w wysokości co najmniej kilku milionów złotych. Proceder polegał na zamawianiu przez fikcyjne firmy usług przewozowych, a następnie odsprzedawaniu ich po niższych cenach. Kolej, pomimo wykonania usług, nie otrzymywała zapłaty.
W kwietniu policja zatrzymała sześciu członków grupy, pochodzących również z południa Polski. Pięciu z nich ciągle przebywa w areszcie, a jeden jest objęty dozorem.
Dochody z przestępczej działalności podejrzani "legalizowali" za pośrednictwem kont bankowych kilku firm z różnych regionów kraju.
Wśród ostatnio zatrzymanych trzech członków grupy przestępczej dwaj są działaczami hokeja na lodzie - z Małopolski i ze Śląska. Policja nie ujawnia, czy ich aktywność klubowa miała związek z przestępczą działalnością.(PAP)
z przezacnego hokejneta.
-
-
Afera korupcyjna - wątek hokejowy.
Hajduga, Woźnicki i Lejczyk, żeby to był ktoś z trójki Hajduga, Woźnicki, Lejczyk
;)
Policja zatrzymała prezesa Naprzodu Janów
Maciej Blaut2007-06-21, ostatnia aktualizacja 2007-06-21 22:30
Januszowi G. postawiono zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz nakłaniania i pomocnictwa w praniu pieniędzy.
Szef ekstraligowego klubu hokejowego został w poniedziałek zatrzymany przez policję. - G. działał w grupie przestępczej, która wykupywała usługi transportowe od kolei, nie płaciła za nie, a następnie odsprzedawała na wolnym rynku. Uzyskane w ten sposób pieniądze prano za pośrednictwem fikcyjnych firm - tłumaczy nadkom. Jacek Krawczyk, rzecznik prasowy komendanta wojewódzkiego policji w Bydgoszczy. Zatrzymania dokonali funkcjonariusze z bydgoskiego CBŚ-u, bo poszkodowana w całym procederze firma funkcjonowała na jego terenie.
Po 48 godzinach G. został wypuszczony z aresztu, ale zastosowano wobec niego dozór policyjny. - Absolutnie nie czuję się winny. Zostałem w to wplątany. Wszystko sprowadza się do tego, że znam pewnych ludzi - broni się prezes Naprzodu. G. podkreśla, że zarzuty nie mają nic wspólnego z jego działalnością w Naprzodzie.
Co ciekawe, w poniedziałek policja zatrzymała w związku z tą sprawą także dwóch innych mężczyzn, w tym... działacza hokejowego Wieńczysława K. z Nowego Targu. Są to kolejne już osoby podejrzewane o narażenie kolei na straty w wysokości co najmniej kilku milionów złotych. W kwietniu policja zatrzymała sześciu członków grupy, również pochodzących z południa Polski. Pięciu z nich ciągle przebywa w areszcie, jeden jest objęty dozorem policyjnym.
Jak zamieszanie wokół prezesa klubu może wpłynąć na dalsze funkcjonowanie Naprzodu? - W żaden! - zapewnia Jarosław Nowok, wiceprezes klubu z Janowa. - O zmianie prezesa nie myślimy. To epizodyczna sprawa - dodaje. Działacze liczą, że pomimo osobistych kłopotów prezesa z pomocy klubowi nie wycofa się firma Akuna.
G. grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. - Udowodnię dalszą pracą dla Naprzodu, że jestem rzetelny - mówi prezes.
Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice
Nie wiem czy nie popełniam przestępstwa,
G. to chyba Grycner a K. to Wieńczysław Kowalski z Nowego Targu, idol kibiców Podhala.
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)