Powrót
Powrót do działu

Cracovia - Forum kibiców Cracovii

  • Regulamin
    • Regulamin
    • No to do kompletu: gdzie jest najlepsza pizza w Krakowie

    • Hyde Park
    • Rozpoczęto 15.08.2005 o 01:12
      Ostatnia aktywność 13.03.2020 o 17:43
      13630 wyświetleń
    • Vojnar

      2K
      0
    • 16.08.2005 o 13:32
      Post #245045 16.08.2005 13:32
    "Trzy papryczki" na poselskiej wg mnie , a według Włocha rodowitego ,męża mojej koleżanki najblizej oryginału jest w Cyklopie ( ale i tak według niego wszystkie są słabiutkie :( ) , ale ja jej jakos nie trawię. A w "trzech papryczkach" cudownie pyszna. Fabryka Pizzy tez ok na Kazku.
    • Camron

      5.3K
      1.9K
    • 16.08.2005 o 15:16
      Post #245067 16.08.2005 15:16
    aha i na stradomiu Method Pizza tez pyszna do tego 2 sosiki : czosnkowy i pomidorowy takze polecam :)
    • Dinthalion

      1.5K
      0
    • 16.08.2005 o 15:21
      Post #245069 16.08.2005 15:21
    Camron Napisał(a): ------------------------------------------------------- > Potwierdzam picolo to dobra wyżerka > Pozatym typy ktore ja prowadza wygladaja dosc konkretnie i sa ponoc za Cracovia :D
    • Dementor

      10.2K
      2
    • 16.08.2005 o 18:06
      Post #245118 16.08.2005 18:06
    Vojnar: jest Fabryka Pizzy na Kazimierzu? Możesz podać konkretniejszy namiar?
    • Karvin

      10.5K
      9.3K
    • 16.08.2005 o 18:11
      Post #245120 16.08.2005 18:11
    na Józefa zaraz na początku - przy takim placyku na którym kończy się Wąska
    • Vojnar

      2K
      0
    • 16.08.2005 o 20:29
      Post #245148 16.08.2005 20:29
    Karvin ma racje , na rogu Jozefa i Jakuba. Tylko nie wolno tam palic, dlatego wole "Trzy papryczki" na poselskiej bo tam mozna kopcić :), a lubie pod dobrym jedzonku zaciagnac sie duza iloscia nikotyny , lepiej robi na trawienie ;)
    • Mi?

      5.5K
      3
    • 16.08.2005 o 21:58
      Post #245167 16.08.2005 21:58
    Vojnar - jeśli ten Wloch jest z Wenecji (najpiękniejszego miasta na świecie) to sobie może tak mowić. Najgorszą, a przy tym najdroższą pizzę w życiu jadlem pod Rialto (co na szczescie nie zniechęciło mnie do Wenecji:) Prawdziwą pizze robią tylko w Neapolu. U nas - jak ktoś słusznie zauważył: "najlepsiejszą piz.ą jez Piz.a Hu." (literki wstawić wedle uznania:P) zamerykanizowane toto - więcej ciasta niż nadzienia, daje się wszystko - czy pasuje smakowo, czy nie, ser - najtańszy i z reguły gówniany, nawet jak w reklamie ma włoską nazwę, aby tylko byc oryginalnym. Ale smaku to nie poprawia
    • MisioPas

      2K
      1.4K
    • 16.08.2005 o 22:01
      Post #245169 16.08.2005 22:01
    to wybierz sie Misiu do Vabanku w Wieliczce! Jadlem prawdziwa Wloska pizze a ta u mojego znajomego jest bardzo do niej zblizona!
    • Vojnar

      2K
      0
    • 17.08.2005 o 08:44
      Post #245241 17.08.2005 08:44
    Włoch o imieniu Gianfranco jest z Bari czyli południe Włoch tzw. obcas buta , no poczatek konca.
    • Mi?

      5.5K
      3
    • 17.08.2005 o 09:05
      Post #245249 17.08.2005 09:05
    W Bari teoretycznie tez powinni robić dobrą pizzę. Tak sie jakoś dziwnie składa, że im biedniejsze tereny kraju - tym lepsza kuchnia (nie tylko we Włoszech)
    • Vojnar

      2K
      0
    • 17.08.2005 o 09:30
      Post #245256 17.08.2005 09:30
    No coś w tym jest, ze im mniej chemii tym lepsze żarcie i chyba tak wszędzie. Bo jak kiełbaskę wiejską ciotka z Podkarpacia przywiezie to sa jak najlepsze delikatesy, nieznajdziesz takiej kiełbasy w całym Krakowie.A tam u nich koło Krosna , Jasła, Sanoka to raczej bogato nie jest.Ale przetwory robia takie że MIÓD W GĘBIE. I podobnie jest we Włoszech, wieksze przywiazanie do tradycyjnych receptur.
    • klaros

      5.5K
      147
    • 17.08.2005 o 19:07
      Post #245393 17.08.2005 19:07
    Najlepszą jaką jadłem poza Krakowem, to Quatro Verdure w knajpie w samym centrum Forni Avoltri (Włoskie Alpy) :). Aha, jak po wioskach Makaronii jeździcie, to ni liczcie, ze zjecie pizzę przed 18,00. Co najwyżej najecie się wstydu, jak zapytacie w knajpie o kartę pizzy a cała popołudniowosjestująca knajpa pełna grubasów-Makaronów wybuchnie śmiechem i rubasznie wam odrzeknie "Pizza da sei":) W Krakowie na telefon to Fabryka Pizzy i internetowo można zamawiać. Odradzam wszelkie Banolli i Draculę - woża na zbyt dalekich trasach i wobec tego pizza po upieczeniu poddana jest jeszcze dodatkowemu procesowi kiszenia, duszenia i zaparzania na ciepło bez wentylacji. Domówienie dodatkowego sera niestety sprzyja powyższym procesom. Ciasto ma smak białegopieczywa moczonego w zupie cebulowej. Aby zjeść taki produkt należy: 1. Zapłacić pizzarzowi i go op. solidnie, dając minimalny napiwek. 2. Otworzyć pudełko unikając uduszenia oparem. Nie należy przechylać, bo się wyleje sos z serem i innymi dodatkami. 3. Odlepić lub odciąć nożyczkami ciasto z wnętrzem 4. Wyjąć głęboki talerz 5. Przelać środek pływający w cieście do głębokiego talerza. 6. Wyrzucić ciasto. 7. Dobyć łyżkę. 8. Zjeść zastygającą ugotowano-uduszoną zawartość talerza. 9. Zamówić pizzę w Fabryce Pizzy W dowożeniu pizzy nie należy przeginać z odległościami. Pizza prosto z pieca-to jedyny produkt który można zjeść. Wydłużanie drogi piec-żołądek sprzyja jedynie procesom jw.
    • HOWI

      91
      0
    • 17.08.2005 o 22:30
      Post #245487 17.08.2005 22:30
    Bardzo dobra pizza jest w Extrimm (Kurdwanów), to jest na uliczce łączącej Wysłouchów z Kordiana. Oczywiście trzeba liczyć się z atrakcjami typu pieski. Także ludziom o "słabych nerwach" nie polecam tego miejsca.
    • MisioPas

      2K
      1.4K
    • 18.08.2005 o 07:34
      Post #245573 18.08.2005 07:34
    Bylem tam Howi z chlopakami po wyjezdzie do Jaworzna w II lidze! Bylismy we trzech kompletnie nadupceni ze spiewem na ustach! Pizza bardzo dobra piwko zimne i nie rozcienczone! Zadne atrakcje ze strony psow nas nie spotkaly! :)
    4 dni później
    • Karvin

      10.5K
      9.3K
    • 22.08.2005 o 16:17
      Post #246469 22.08.2005 16:17
    Klaros wszystko zależy w jakiej odległości od Bannoli się mieszka ;)
    • Mi?

      5.5K
      3
    • 22.08.2005 o 16:20
      Post #246471 22.08.2005 16:20
    Karvin to tam woli słowackie pizzerie o włoskiej nazwie :P
    • cracoviajaro

      214
      0
    • 22.08.2005 o 19:33
      Post #246517 22.08.2005 19:33
    pier...lisz w banoli jest bardzo dobra pizza - wiem bo często jadam....
    • north

      515
      0
    • 22.08.2005 o 21:53
      Post #246554 22.08.2005 21:53
    Cyklop rzeczywiście jest super ale kto chodzi tam od dłuższego czau zauważył napewno spadek jakości. Jeszcze z 4/5 lat temu np ciasto było z dwa razy grubsze. Dla mnie najlepsza z kawałkami kurczaka. Dobra (i co najważniejsze tania - dużą za 16-20 najedzą się dwie średniowymagające osoby) w Halo Pizzy na Miechowskiej (mimo że na Wiślackim terenie wlaściciel to gumior więc nie musicie dygać że sponsorujecie kogokolwiek od nas hehe). Banolli według mnie dobra - ale piszę z perspektywy szybkiego dowozu oraz jedzenia na miejscu. Co najważniejsze pizzę należy popić chłodniutkim tyskim :-)
    • Milus

      401
      0
    • 22.08.2005 o 22:35
      Post #246561 22.08.2005 22:35
    W kategorii "Pizza Salami na ostro" w której mam niezłe doświadczenie. Jeżeli chodzi o Rynek i okolice to chyba tylko Pizzeria na Sławkowskiej, przereklamowany Cyklop przy niej leży i kwiczy. Z pizzy wyjazdowych to pizzeria Maggio. Z dobrym żarciem jest jak z dobrym piwem: z każdym kęsem(łykiem) masz większe łaknienie(pragnienie).
    • klaros

      5.5K
      147
    • 22.08.2005 o 23:30
      Post #246569 22.08.2005 23:30
    Ja jestem głównie konsumentem pizzy z dowozu. Jemy zespołowo w cztery osoby, więc czasem zamawiamy dwie - w środku dnia z Banollego przy Wolnicy na Al. Pokoju jadą z 40 min (z głodu można paść :)) i jak już dowiozą, to naprawdę jest zupa. Kruchość ciasta jest pojęciem teoretycznym lub laboratoryjnym. Kilka razy jadłem w Banollim na Qr2nowie i na Karm(L)ickiej i znośnie. Jednak ten dowóz... W tym jednak Fabryki Pizzy nie pobiją. A props dowozu. Kiedyś postanowiliśmy z żoną zacząć testować różne pizzerie z ulotek, których nam podrzucają w bloku 10/tydzień. Raz więc zamówiliśmy w jakiejś pizzerii coś tam dla marudzącego bachora. Nie pamiętam niestety nazwy. Czekaliśmy dokładnie 1 h i 40 min. (małego już szlag trafiał a nas razem z nim) Przyjechał w końcu facio z pizzą - wartburgiem dwutaktem (!) wyjął coś z tylnego siedzenia i przyniósł do domu pizzę o smaku zimnym (!) - bardzo przepraszał, ale oni mieli ruch na maksa i musiał zrobić w okolicy 35 km. Oczywiście, ze ciepłotę ustaliliśmy dopiero jak odjechał. Dobrze, ze to była średnia margerita (młody nie znosi niczego poza serem :) bo wywalenie tego gołębiom nie przyniosło żalu :)

    Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!

    Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!

    Napisz odpowiedź...

    Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)

    Goście (1)
    • Główna
    • Działy i kategorie