Witaj! Logowanie Rejestracja
Zakaz handlu w niedzielę - dobre czy złe?



koziołek Moderator
Liczba postów:2,684 Reputacja: 843
11-03-2018, 12:48 #21
Ten przepis można ocenić w dłuższej perspektywie z tym jaki będzie miał wpływ oraz to czy ludzie zmuszą sieci typu biedronka by zamykali o normalnych godzinach nie przychodzeniem, zobaczymy.

Nie mniej taka niedziela jak dziś w Poznaniu to armagedon Wink

[Obrazek: 29025474_1712176515471717_24878210913727...e=5B36D4AA]



433...
Ultras Lech `01

Dumny z bycia Pyrą, za co wszyscy nienawidzą.


SaNtO
Liczba postów:16,081 Reputacja: 2,617
11-03-2018, 15:12 #22
(10-03-2018, 17:21)Miszczu2007 napisał(a):  Oczywiście, że to bezsens. Nie ma z tego żadnych plusów, a pojawi się teraz kombinowanie żeby obejść zakaz. Często w weekend robi się zakupy na cały tydzień, no to w niedzielę już się nie zrobi, a w sobotę będą tłumy.

Jestem przeciwnikiem odgórnych ustaw, które zabraniają lub nakazują mi coś robić, więc z przyczyn moralnych potępiam zakaz handlu w niedzielę tak jak kiedyś zakaz palenia w knajpach.
Tam gdzie są zakazy to są i huj a w polsce ***** cebulaki będą musiały kombinować bo nie mogą usiąść na ***** tylko muszą pokazać że mają rząd w *****. Każdy kto będzie w ten sposób kombinował to dla mnie śmieć a nie bohater



haec habui dicere
Gdybym miał dwa życia oba oddałbym tylko Tobie
[Obrazek: 2iihgnm.jpg]

STARA HUTA 82
Liczba postów:134 Reputacja: 432
11-03-2018, 15:50 #23
A ja bym poszedł dalej, tzn cały handel ten wielko i małopowierzchniowy, stacje benzynowe, produkcje (oprócz tych gdzie nie da się wygasić produkcji na dobę huty itp i strategicznie ważne elektrownie, wodociągi itp) czyli różnego rodzaju produkcje spożywcze jak piekarnie, lajkoniki, itp itd to bym zamknął w sobotę o 14 a otworzył w poniedziałek o 6 rano! Nie jest to ironia z mojej strony! Po prostu wkur... mnie ten cały konsupcjonizm, pogoń za pieniądzem, wszechobecny wyzysk i brak czasu dla siebie i rodziny - no bo trzeba tyrać i żyły wypruwać. Ktoś pisze, że jest przeciwny nakazom i zakazom, ja w pewnym sensie też i w zdrowym, inteligentnym społeczeństwie nie trzeba by może tego stosować, ale u nas, jak to pięknie Santo ujął, jak za mordę nie weźmiesz i nie nakażesz to cebulaki kombinują!
Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-03-2018, 17:19 przez STARA HUTA 82.



KruszynaKSC
Liczba postów:7,553 Reputacja: 6,190
11-03-2018, 15:50 #24
U nas w kraju z zakazami jest jak ze swietami....obchodzi sie je regularnie Wink



"Kocham,kocham tylko Ja!!!
Zawsze,zawsze bede z Nia!!!
Nawet,nawet w chwili zlej!!!
Nigdy,nie opuszcze Jej!!!"

hank
Liczba postów:8,377 Reputacja: 9,257
11-03-2018, 18:12 #25
Też bym chętnie poświętował ale od prawie czterdziestu lat nie wiem co to Święta, Sylwester czy weekend z rodziną . przy dobrym układzie mam jeden weekend w miesiącu wolny , wtedy to święto lasu . Wiem , że są zawody "dyżurne" ale tak "po sprawiedliwości"
A zakazy - znajda się cwaniacy , którzy wymyślą jakieś możliwości obejścia tego przepisu .



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

Miszczu2007
Liczba postów:6,292 Reputacja: 924
11-03-2018, 18:20 #26
No i dobrze, że będą kombinowali, bo cebulaki wprowadziły idiotyczny zakaz. Zero plusów tej akcji.



craco8878
Liczba postów:964 Reputacja: 653
11-03-2018, 20:17 #27
Nie rozumiem jak mozna myslec ze cala ta akcja miala na celu zwiekszyc frekwencje w Kosciolach???. Mnie tam ani ziebi, ani parzy czy ktos chodzi do Kosciola czy nie, ale bardzo nie lubie wysmiewania tych co chodza.



Merol
Liczba postów:1,526 Reputacja: 754
11-03-2018, 22:03 #28
Rewelacyjną rozmowę dzisiaj bezczelnie podsłuchałem na Błoniach Smile
Dwie pary z dziećmi stoją i coś tam między sobą gwarzą. Słychać jak matki/żony prawią podniesionym głosem: I wyobraź sobie, ze nawet głupiego masła nie kupię spokojnie, jajek czy kurczaka jak będę potrzebować.
Druga przytakuje i powtarza te same pierdy, na co jej mąż z wyrazem twarzy Lindy w Psach pyta ją retorycznie: A na s.r.a.n.i.e ci to masło, jajka i kurczak akurat w niedziele jak od 10 lat nie ugotowałaś obiadu..
Szach mat, kurtyna.
Uśmiałem się bo scenka ta idealnie oddaje mentalność pieniaczy zakazowych Smile
N.a.p.i.e.r.d.a.l.a.ć dla zasady, bo wypada.



VelVet
Liczba postów:1,445 Reputacja: 348
11-03-2018, 22:39 #29
(11-03-2018, 12:30)Karvin napisał(a):  Ja tam idę dzisiaj do pracy
Na 7 godzin...

Eeeee więcej przerw niż pracy Wink



[Obrazek: 500px-Jestesmy_flaga_projekt.jpg]

Miszczu2007
Liczba postów:6,292 Reputacja: 924
12-03-2018, 00:23 #30
(11-03-2018, 22:03)Merol napisał(a):  N.a.p.i.e.r.d.a.l.a.ć dla zasady, bo wypada.

No piękne spłycenie opinii przeciwników tego idiotycznego zakazu. A teraz czekam na jakikolwiek argument za tym rozwiązaniem :Cool



quentin
Liczba postów:7,365 Reputacja: 2,054
12-03-2018, 00:57 #31
(11-03-2018, 15:50)STARA HUTA 82 napisał(a):  A ja bym poszedł dalej, tzn cały handel ... czyli różnego rodzaju produkcje spożywcze jak piekarnie to bym zamknął w sobotę o 14 a otworzył w poniedziałek o 6 rano!

Tak jest i tym sposobem zakup "świeżego" pieczywa zaczynałby się i kończył na odgrzewanych bułkach w lidlu i biedronce. Nie popadajmy w przesadę. Piekarnie nie zaczęły pracować w niedziele w momencie gdy w Polsce pojawiły się duże sieciówki handlowe. Świeże pieczywo było "od zawsze" w poniedziałek rano. Czasami o 8 czasami o 9, ale było. Gdyby jednak mieli otwierać o 6 rano w poniedziałek produkcje to pewnie o 12-14 może pojawiły by się w sklepach, może ...

Mi osobiście zupełnie nie przeszkadza że wygaszają handel w niedziele. Niemiecka gospodarka jakoś nie umiera z tego powodu a to że jest jedną z niewielu, które to stosują to już inna historia. Pracodawcy płaczą, pracownicy niekoniecznie (pewnie znajdą się i tacy co płaczą) jak się zmieni ekipa rządząca to znowu otworzą. Pani od jajek i masła znowu będzie mogła zrobić zakupy na niedzielny obiad Wink.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-03-2018, 00:57 przez quentin.



ian thorpe
Liczba postów:9,460 Reputacja: 6,614
12-03-2018, 01:04 #32
zarobią więcej sklepy rodzinne, jak będą chcieli handlować. Zarobią cukiernie, lodziarnie. Zarobią kina i ci co sprzedają popcorn czy kukurydzę. Więcej czasu poświęci człowiek na spacery ( bo gdzieś trzeba wyjść), na wycieczki.
Przypuszczam, że też i Cracovia zyska na frekwencji niedzielnej, gdy mężczyzna nie będzie napastowany obowiązkiem gonienia za ciuchem przez kobietę.
Plusów typu zabawa z dzieckiem nie wspominam.
Kiedyś w radiu słuchałem audycji o potrzebie otwarcie przedszkoli w niedzielę. Wypowiadali się "rodzice" z Warszawy, ze oni potrzebują takiej placówki, gdyż pracują cały tydzień, i potrzebują odpocząć w weekend a dziecko w niedzielę ich męczy. No cóż....



JESTEM DUMNY Z BYCIA POLAKIEM !

awaria
Liczba postów:778 Reputacja: 497
12-03-2018, 01:15 #33
Mi tam podobało sie w Norwegii , 14 sobota koniec handlu , w tygodniu jeśli dobrze pamiętam po 19 czy 20 alkoholu się nie kupi , baba kasuje mi 1 butelkę piwa o 19.59.58 bierze drugą jest 20.00.02 i odkłada ją na bok. i ni chja jej mi sie sprzeda.
Zapierdzielam po 14 i więcej godzin dziennie ale zakupy zawsze robię w tygodniu , nie pamiętam kiedy byłem w niedziele w sklepie.



jurassic
Liczba postów:5,080 Reputacja: 888
12-03-2018, 09:30 #34
Jak byłem w Szkocji, to tam wszystko było pozamykane w niedzielę i nikt nie narzekał, to czemu u nas miałoby tak nie być ?

Pracujący w handlu to też ludzie i też chcą mieć wolną niedzielę, żeby odpocząć, pobyć z rodziną !

A propo, jadąc wczoraj do Katowic przez Olkusz na hokej, wszędzie był przepiękny widok pustych ogromnych parkingów przy wszelakich supermarketach, galeriach itp. itd. !  Smile Można by je wykorzystać wtedy jako place manewrowe do nauki jazdy ! Wink

Dzisiaj już tak niestety nie będzie ! Sad



Zawsze warto być człowiekiem, choć tak łatwo zejść na psy !!!

the Painter
Liczba postów:759 Reputacja: 1,894
12-03-2018, 10:40 #35
Ja to lubię jak każdy może decydować sam, kiedy robić zakupy. Najgorzej jak się znajdą tacy co wiedzą najlepiej co jest dla ludzi dobre. Ja jak pracowałem w pubie to nikt się mnie nie pytał 3 chce pracować w weekendy. A piłkarze? Też ludzie. Może chcieliby też spędzać weekend z rodziną, razem zjeść rosół, potem pójść do pubu, do kina albo na mecz.

ŚWIEŻO MALOWANE



"CUZ I'M GIFTED, I'VE READ SUN TZU."

I niech dupysię kręcą, aż nastanie świt.

CHT
Liczba postów:1,440 Reputacja: 216
12-03-2018, 10:41 #36
Mnie najbardziej śmieszą te argumenty, że ma to coś wspólnego z Kościołem. Otóż w laickich Czechach, dokładniej w Pradze w niedzielę miasto jest opustoszałe. Na ulicach pustki z wyjątkiem turystów. Z tego co widziałem duże markety na obrzeżach zamknięte, natomiast otwarte były te mniejsze (Billa, Tesco) w częściach miasta uczęszczanych przez zwiedzających. Czechów można było jedynie spotkać całymi rodzinami w parkach lub zmierzających do teatrów (to tak zamiast kościoła u nich).
Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-03-2018, 13:50 przez CHT.



[Obrazek: 65aedi.jpg]

the Painter
Liczba postów:759 Reputacja: 1,894
12-03-2018, 13:48 #37
O w mordę. W życiu do teatru nie pójdę. - jak mawiał szczęśliwy tatuś dziew3nki o imieniu Tradycja. Za komuny wszystko było pozamykane, ale do teatrów to raczej kolejki się nie ustawiały. Wiem kościoły za to pękały w szwach, ale to se ne wrati. Żadne zakazy i nakazy nie pomogą. Parki OK tylko trzeba znieść zakaz spożywania i klimat trochę nie teges (styczeń, luty - wzrost spożycia w związku ze spadkiem temperatury).

ŚWIEŻO MALOWANE



"CUZ I'M GIFTED, I'VE READ SUN TZU."

I niech dupysię kręcą, aż nastanie świt.

CHT
Liczba postów:1,440 Reputacja: 216
12-03-2018, 14:08 #38
Wczoraj też nie zauważyłem wzrostu frekwencji w kościele, natomiast na bulwarach wiślanych owszem, ale to związane było zapewne z pierwszym tak ciepłym dniem w tym roku.
Ja nie jestem ani zwolennikiem, ani przeciwnikiem. Sam nie raz szedłem w niedzielę po jakąś drobną rzecz, której zapominałem, ale nie umrę jak mi braknie do poniedziałku tej soli czy cukru. Natomiast zauważyłem, że linia kas w niedzielę obsadzona zleceniobiorcami, a nie etatowymi pracownikami, także kodeks pracy i podwójna stawka świąteczna nie wchodzą w grę. Najpierw trzeba tutaj podziałać.
Reasumując, to jestem za pracownikami. Tak jak oni będą chcieli tak jest dobrze, a ja się dostosuję.



[Obrazek: 65aedi.jpg]

dejan
Liczba postów:250 Reputacja: 219
12-03-2018, 16:18 #39
Skoro wplatany jest wątek religijny, to dla mnie fenomenem jest to, że w kraju gdzie jest chyba największy odsetek katolików na świecie coś takiego jak niedzielny handel musi być regulowane odgórnie. Przecież gdyby wszyscy wierzący postępowali zgodnie ze swoją wiarą, to galerie i sklepy wielkopowierzchniowe świeciłyby pustkami i sami właściciele by je pozamykali, bo nie byłoby sensu w niedziele dopłacać do interesu. Widocznie duszpasterze nie potrafili odpowiednio przemówić do swoich owieczek Smile



CHT
Liczba postów:1,440 Reputacja: 216
12-03-2018, 16:55 #40
Kto wplata wątek religijny? Inicjatorem ustawy jest NSZZ Solidarność, który reprezentuje interesy pracowników. Episkopat wraz z zrzeszeniem wiernych nie ma z tym nic wspólnego.



[Obrazek: 65aedi.jpg]






Skocz do: