Witaj! Logowanie Rejestracja
1XBET
Wpłaty na budowę pomnika Józefa Kałuży



piotrek67
Liczba postów:6,487 Reputacja: 1,236
11-10-2017, 23:57 #141
Boniek pokazał klasę i mimo podpuszczania go przez pismaków nie dał się sprowokować i negatywnie wypowiadać o Cracovii.
Na tt też miłe słowa :

Przeszłość jest największym bogactwem każdego klubu.Jozef Kałuża był historią Cracovii i polskiej piłki.
Zbigniew Boniek‏ 
@BoniekZibi




piotrek67
Liczba postów:6,487 Reputacja: 1,236
12-10-2017, 00:15 #142
Kapitalna historia o której nie słyszałem !
Zasłużył na ten pomnik, jak nikt inny. Kałuża znów „gra” na Cracovii
W 1939 Niemcy postawili mu ultimatum – będzie trenował reprezentację Hitlera, albo trafi do Oświęcimia.
Sprawa była naciągana, bo trudno o większego miłośnika piłki, niż Józef Kałuża. To człowiek, który w karierze strzelił prawie 500 bramek, przez 20 lat był podporą najstarszego polskiego klubu, grał w reprezentacji Polski, a później został jej trenerem. Kałuża jako pierwszy poprowadził naszych na mistrzostwa świata w 1938, na olimpiadzie w 1936 wywalczył z reprezentacją 4 miejsce. Aż do ery Górskiego nasi piłkarze mogli tylko pomarzyć o takich sukcesach.
Odmowa trenowania kadry Niemiec, to nie była wcale oczywista decyzja. Kałuża urodził się na terenie Cesarstwa Austro-Węgierskiego (w Przemyślu), podczas Pierwszej Wojny Światowej służył w CK Armii, po niemiecku mówił równie biegle, jak po polsku. Największa gwiazda jego reprezentacji, Ernest Wilimowski, słynny zdobywca 4 goli w meczu z Brazylią na mundialu we Francji, zdecydował inaczej. Zgodził się na wyjazd do III Rzeszy, nigdy nie wrócił już do Polski.
Kałuża został. Dzięki fałszywemu zaświadczeniu psychiatrycznemu przeżył jeszcze kilka lat (do 1944 roku), ucząc dzieciaki w szkole powszechnej. Bo był to przecież nie tylko piłkarz i trener. Był też polonistą, miał świetną pamięć, potrafił wyrecytować między innymi całego(!) Pana Tadeusza, co miało ogromne znaczenie podczas wojny, gdy dzieci miały zakaz korzystania z podręczników do języka polskiego.
https://in-krakow.pl/news-details/zasluz...0700bdcd5d



RobertoBaggio
Liczba postów:1,176 Reputacja: 542
12-10-2017, 04:31 #143
Takiemu człowiekowi należy się pamięć bezgraniczna.Wczoraj tym samym Pan Józef na stałe został przy Cracovii by ja mieć pod opieką.



tomex
Liczba postów:5,339 Reputacja: 3,390
12-10-2017, 08:04 #144
wspomnienia Pana Szlachtycza są znane od dawna Wink

jeśli ktoś woli słuchać zamiast czytać to ma je choćby tu:



Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-10-2017, 08:04 przez tomex.



piotrek67
Liczba postów:6,487 Reputacja: 1,236
12-10-2017, 08:09 #145
Tyle było negatywnych co do wyglądu tego pomnika ale najważniejsze że już stoi i mi się podoba.Smile
[Obrazek: 22448430_1437201189709661_20394483920621...e=5A43CF02]



Rock
Liczba postów:8,773 Reputacja: 1,485
12-10-2017, 13:27 #146
Wyszło zdecydowanie lepiej niż na tym wstępnym projekcie.

Bedzie gdzies puszka na meczu z Pogonią żeby dołozyć się do tej brakującej kwoty?



[Obrazek: 2vmx09g.png]

KruszynaKSC
Liczba postów:9,814 Reputacja: 3,580
12-10-2017, 13:41 #147
Rock gdzieś na wcześniejszych stronach tego wątku był podawany numer konta.



"Kocham,kocham tylko Ja!!!
Zawsze,zawsze bede z Nia!!!
Nawet,nawet w chwili zlej!!!
Nigdy,nie opuszcze Jej!!!"

craco8878
Liczba postów:966 Reputacja: 321
12-10-2017, 14:41 #148
Wyszło bardzo ładnie.



docent
Liczba postów:6,775 Reputacja: 414
12-10-2017, 15:00 #149
(11-10-2017, 15:23)tomex napisał(a):  [...]
Samo odsłonięcie nie polegało na "przecięciu wstęgi"  ale na ściągnięciu z Kałuży pasiastej koszulki. W moim subiektywnym odczuciu - lepiej by wyglądało, gdyby ta koszulka tam została. Pomnik trochę poprawiono, ale niewyraźne pasy niestety zostały Sad
Mnie by się też podobała ta koszulka na stałe, ale bądźmy realistami - mogłaby w krótkim czasie stać się wycieraczką na młynie gts.
ALE  do rozważenia moim zdaniem jest pomysł, żeby ubierać pana Józefa w koszulkę meczową każdego dnia, kiedy gramy u siebie - godzinę przed meczem i zdejmować pół godziny po zakończeniu.



"O to zaś głównie chodzi, o tę bezwzględną, najwyżej napiętą energię wysiłku, ktokolwiekbądź jest przeciwnikiem."
Czas, 19.06.1918

Rafi
Liczba postów:1,066 Reputacja: 171
12-10-2017, 15:08 #150
W końcu doczekaliśmy się godnego upamiętnienia piłkarza, który był dla nas niczym Messi i napisał historię, której pewnie nikt nie powtórzy, ani nawet się nie zbliży się do podobnych osiągnięć.

Ale czy nie wydaje się Wam, że ten pomnikowy Józef jest deko do Kałuży ze zdjęć niepodobny?



[Obrazek: rafi.jpg]
we've come a long long way together
through the hard times and the good
I have to celebrate you baby
I have to praise you like I should

leszeczek
Liczba postów:12,349 Reputacja: 2,190
12-10-2017, 15:18 #151
A JPII na pomnikach i portretach w kościołach jest podobny do Karola Wojtyłły? Podobnie z innym, często upamiętnianym obecnie panem. Rzeźba pomnikowa to nie figura woskowa. Choć i na takich łatwo odnaleźć różnice między żywym CR7, a woskowym.

PS, dzisiaj dotarło do mnie zaproszenie na odsłonięcie pomnika wysłane przez JM
Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-10-2017, 15:20 przez leszeczek.



"dopóki nie było internetu, nie zdawałem sobie sprawy z tego ilu na świecie jest idiotów" S.Lem

Skrajność poglądów jest gorsza od głupoty

Khalid Pasiak
Liczba postów:14,222 Reputacja: 394
12-10-2017, 15:49 #152
Ja niestety nie wyrobiłem się jak wielu na trochę wczesna godzinę , więc wybrałem się nocą na oględziny.

Pomnik wieczorem tak jak na zdjęciu piotrka67 lekko podświetlony z wielkim napisem CRACOVIA z tyłu
prezentował się wprost bajkowo (sorx ROCK ale właź pod stół w Kornecie i odmiałkuj - pomnik świetny stanął)

Przy okazji   PRZEOGROMNY szacunek dla pana Łudzika i reszty organizatorów tego ZACNEGO przedsięwzięcia. PASIASTO DZIĘKUJĘ PANOWIE




http://www.pajacyk.pl/ Wejdź, kliknij brzuszek pajacyka i pomóż  głodnym dzieciom +Ustaw jako stronę startową!!!

squier strat
Liczba postów:3,438 Reputacja: 759
12-10-2017, 16:20 #153
a dlaczego nie macie pretensji o wygląd pomnika Mickiewicza, czy Jagiełły?
bo im nikt zdjęcia za życia nie zrobił? cóż za szkoda. byłaby też napi.erd.alanka

pomnik Kałuży świetny.



ian thorpe
Liczba postów:13,972 Reputacja: 3,951
12-10-2017, 16:39 #154
(12-10-2017, 13:27)Rock napisał(a):  Wyszło zdecydowanie lepiej niż na tym wstępnym projekcie.

Bedzie gdzies puszka na meczu z Pogonią żeby dołozyć się do tej brakującej kwoty?

a czy na Pasiastym stoisku, będzie można kupić miniaturę pomnika ? Albo niech "Parkowi" sprzedają koło pomnika. Przecież po takim odsłonięciu, na pewno by się trochę osób zaopatrzyło w niego. Ja sam chętnie kupię.
Co do pomnika - jest super. Już nie chcę przypominać mało zadowolonym, zdjęcia przed stadionem Arsenalu paru piłkarzy.
Idea super, ważne że się powiodła. Z całego serca powinniśmy podziękować ludziom, którzy to wymyślili a potem doprowadzili do realizacji. Ten pomnik, pozostanie przecież na czas istnienia Cracovii, czyli pewnie do końca Jej istnienia, co nigdy nie nastąpi. Pomnik, można napisać, dla następnych pokoleń, dla historii Pasów. Ukłony dla wszystkich zaangażowanych.
By jednak post nie był za bardzo wysłodzony, to pies Knura "przejechał" się po naszych zarządzających i najgorsze w tym wszystkim jest to, ze ma rację...
http://sport.lovekrakow.pl/aktualnosci/c...4s.twitter



JESTEM DUMNY Z BYCIA POLAKIEM !
Biorę przykład z elegancji dyktatora Kaczyńskiego. O Wałęsie: "wielki deficyt intelektualny". A mógł był powiedzieć po prostu, że uważa go za kretyna. Dlatego idąc za jego myślą,  nie z każdym będę polemizował.

tomex
Liczba postów:5,339 Reputacja: 3,390
12-10-2017, 16:57 #155
(12-10-2017, 16:39)ian thorpe napisał(a):  
(12-10-2017, 13:27)Rock napisał(a):  Wyszło zdecydowanie lepiej niż na tym wstępnym projekcie.

Bedzie gdzies puszka na meczu z Pogonią żeby dołozyć się do tej brakującej kwoty?

a czy na Pasiastym stoisku, będzie można kupić miniaturę pomnika ? Albo niech "Parkowi" sprzedają koło pomnika. Przecież po takim odsłonięciu, na pewno by się trochę osób zaopatrzyło w niego. Ja sam chętnie kupię.
Miniaturki pomnika (są dwie wersje: większa i mniejsza) - rozprowadza Paweł Misior. I do niego trzeba uderzyć. Aha, nie pytajcie mnie jak, kiedy i za ile - bo nie wiem. Ale na forum są tacy co mają z nim kontakt.

Pieniądze zobowiązało się dozbierać STC - więc ich pytajcie
Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-10-2017, 16:57 przez tomex.



Jarek44
Liczba postów:604 Reputacja: 577
12-10-2017, 17:24 #156
(12-10-2017, 16:20)squier strat napisał(a):  a dlaczego nie macie pretensji o wygląd pomnika Mickiewicza, czy Jagiełły?
bo im nikt zdjęcia za życia nie zrobił? cóż za szkoda. byłaby też napi.erd.alanka

pomnik Kałuży świetny.
Co prawda zdjęć Jagiełły nie ma, ale Mickiewicza kilka jest Wink









Orlean
Liczba postów:2,545 Reputacja: 322
12-10-2017, 19:01 #157
(12-10-2017, 16:20)squier strat napisał(a):  a dlaczego nie macie pretensji o wygląd pomnika Mickiewicza, czy Jagiełły?
bo im nikt zdjęcia za życia nie zrobił? cóż za szkoda. byłaby też napi.erd.alanka

pomnik Kałuży świetny.

Pewnie że świetny , ma jeszcze jedną ogromną zaletę ani słówka o comarchu!



RobertoBaggio
Liczba postów:1,176 Reputacja: 542
12-10-2017, 19:40 #158
Ja też chcę miniaturkę pomnika...w koszulce Pasiastej Smile
Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-10-2017, 19:42 przez RobertoBaggio.



tomex
Liczba postów:5,339 Reputacja: 3,390
12-10-2017, 19:50 #159
koszulkę na miniaturkę - musi ci kobita uszyć Wink

niemniej faktycznie - Kaluża prezentuje się znacznie lepiej w biało czerwonej koszulce. Zarówno oryginał pomnika, jak i miniaturka
Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-10-2017, 19:52 przez tomex.



Go Cha
Liczba postów:2,089 Reputacja: 76
13-10-2017, 11:27 #160
Przy okazji warto przedstawić szerzej ucznia Józefa Kałuży i byłego koszykarza Cracovii, a potem scenarzystę i reżysera telewizyjnego (przez 11 lat był głównym rezyserem TVP) - pana Stefana Szlachtycza, który przemawiał na uroczystości odsłonięcia pomnika. Należałoby też przypomnieć jego wystąpienie na opłatkowym spotkaniu w Parku Jordana przed świętami w 2013 roku.


== Wywiad dla TVP z 2012 roku =====

Stefan Szlachtycz: "Moje telewizyjne wzloty i upadki"

data: 25.04.2012


W 1977 roku nakręcił Pan telewizyjny film „Tylko Beatrycze” według powieści Teodora Parnickiego. Dlaczego nie kontynuował Pan tego gatunku?

– W 1971 roku prezesem Radiokomitetu został Maciej Szczepański. Człowiek o cechach dyktatora. Sprawił, że telewizja „wybiła się na niepodległość”. Powołał własną, telewizyjną wytwórnię filmową Poltel. Chodziło o to, żeby nie płacić kinematografii za robienie filmów dla TVP. Powołał dyrektora generalnego do spraw artystycznych TVP, Janusza Wilhelmiego. Niezwykła, kontrowersyjna postać. Nie cierpiał kinematografii jako instytucji. Z wzajemnością. Za to kochał film.

Był Pan już wtedy w TVP?

– Tak i to na mnie padło zrealizowanie w Poltelu pierwszego, niezależnego od kinematografii filmu fabularnego. I teraz odpowiadam na Pana pytanie. Okazało się, że gustuję, podobnie jak Wilhelmi, w pisarstwie Teodora Parnickiego, o którym dziś mało kto pamięta. Moją propozycję realizacji filmu według powieści „Tylko Beatrycze” Wilhelmi przyjął z radością. Film powstał i to był mój wzlot i upadek równocześnie. Dostał kilka znaczących nagród. Stał się nawet towarem eksportowym. Ale nic to. Po tragicznej śmierci Wilhelmiego w 1978 roku został skazany na karę zapomnienia i ponad 25 lat nie był wznawiany. Obecnie bywa emitowany w TVP Kultura.

Pracował Pan też w Teatrze Telewizji. Czym Pan zadebiutował?

– W ośrodku łódzkim, tekstem Jerzego Broszkiewicza, pod tytułem: „Dwie przygody Lemuela Guliwera”. Głównym reżyserem Teatru Telewizji był wtedy Adam Hanuszkiewicz. W dniu premiery – a była to telewizja „na żywo” – po próbie generalnej, przed studio łódzkiej telewizji zajechał sznur samochodów. Wysiadło kilkudziesięciu ważniaków: Komitet Centralny, Komitet Wojewódzki, cenzura, kierownictwo telewizji. Nakazali powtórkę próby. Stwierdzili, że utwór jest „ideologicznie szkodliwy, godzący w fundamenty ustroju socjalistycznego”. Tytuł zdjęto. Po tym zdarzeniu przyjął mnie nowy szef w TVP, Stanisław Stefański. Bardzo przyzwoity człowiek, który na serio traktował socjalizm. Zaproponował mi, jako rekompensatę, inny scenariusz do realizacji.

Dlaczego przeniósł się Pan do Krakowa?

– Po prostu przyszło stamtąd zaproszenie. Wyreżyserowałem tam na żywo adaptację powieści Iwana Gonczarowa „Obłomow”. Zapamiętałem zabawny szczegół z tego przedstawienia. Słowo wstępne wygłosił krytyk teatralny Jan Paweł Gawlik, późniejszy dyrektor TTV. Zrobił to z miejsca, bez próby. I cały czas mówił o… powieści „Gonczarow” autorstwa niejakiego Obłomowa. Czyli pomylił bohatera z autorem. Aktorzy pękali ze śmiechu.

W Krakowie Pan kierował czy reżyserował?

– Zostałem tzw. reżyserem odpowiedzialnym ośrodka TVP. Zrealizowałem mnóstwo wszelkich form gatunkowych, telewizyjnych. W tym pierwszy w historii serial, „Dzwonić cztery razy”. Pisaliśmy scenariusz z Broszkiewiczem i Janem Guentnerem. Poszły cztery odcinki, a debiutowali w tym Teresa Budzisz-Krzyżanowska, Marek Walczewski, Ryszard Filipski. Ale centrala w Warszawie nas zdjęła. Przecież pierwszy serial nie mógł pójść z prowincji… Zaraz potem nastało nowe kierownictwo ośrodka krakowskiego. Zrobiono czystkę ideologiczną. Oczyszczono Kraków z jednostek „nie gwarantujących ideologicznej odpowiedzialności”. Polecieliśmy na bruk: Broszkiewicz, Michał Sprusiński, Mariusz Chwedczuk i ja. Wówczas wykazał się charakterem główny reżyser Jerzy Antczak. Zrobił awanturę i cofnięto mi wypowiedzenie. Zostałem przyjęty do pracy, jako jego zastępca, już w Warszawie. Potem, kiedy odszedł do filmu fabularnego, zająłem jego miejsce. Przez prawie 11 lat byłem głównym reżyserem TVP.

Wtedy zaczął Pan realizować filmy muzyczne?

– Nie tak od razu. Najpierw była przygoda z blokiem programowym „Telewizyjny Ekran Młodych”. To też był pierwszy tego typu program (z niego wywiodło się „Studio 2” i inne). Potrwało to ze dwa lata. Potem czujna władza nie strawiła inwazji muzyki rockowej i długich włosów wykonawców. „TEM”, jak nazywano program, zlikwidowano. Dzięki pomocy Grzegorza Lasoty zrealizowałem pierwszy prawdziwy muzyczny film, w prawdziwym studiu – „Śpiewa Irena Santor”. Po nim następne, o tematyce baletowej. Szczególną przygodą twórczą był „Mimetyzm, czyli zniknięcie Honoriusza Subrac” według Apollinaire’a. Zdawać by się mogło, że ten gatunek niesie w sobie najmniejsze zagrożenie polityczną wpadką. Gdzie tam! W roku 1971 zrealizowałem film choreograficzny „Niobe”, w całości w plenerze wydm piaskowych w okolicach Łeby. Doszło przy tej okazji do zatrzymania naszej ekipy przez wopistów, podejrzeń o dywersję.

Dlaczego?

– Bo mieliśmy nieszczęście znaleźć się rejonie radzieckich silosów rakietowych. Poza tym odczytano moje przedstawienie jako aluzję do wydarzeń grudniowych 1970 roku na Wybrzeżu. Moje życie w telewizji pełne było wzlotów i upadków.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Krzysztof Lubczyński

http://www.tvp.pl/rozrywka/wydarzenia/60...ki/7170900

Stefan Szlachtycz – ur. 1 lipca 1930 r., w Krakowie, uczeń Józefa Kałuży, architekt, absolwent Wydziału Architektury Politechniki Krakowskiej, koszykarz, Cracovii, następnie absolwent Wydziału Reżyserii PWSFTiT w Łodzi. Reżyser telewizyjny, scenograf, scenarzysta. Od 1963 pracownik Telewizji Polskiej. W latach 1963-74 Główny Reżyser TV Kraków, 1974-85 – Główny Reżyser TVP. 1985-87 – dyrektor Teatru Telewizji. 1987-99 – reżyser w Dyrekcji TVP 2. Twórca kilkuset programów telewizyjnych. W 1972 roku otrzymał „Złoty Ekran” za twórczość telewizyjną. W 2002 roku – statuetkę „Gwiazdy Telewizji Polskiej” z okazji 50-lecia TVP.

Oto jego imponujący dorobek zawodowy:

http://www.filmpolski.pl/fp/index.php?osoba=1115400

A niżej film telewizyjny z serii "Oczami Mistrzów", którego jest bohaterem. Wprawdzie Cracovia nie jest tematem tego filmu, ale jak się dobrze wpatrzycie w ekran, to po lewej stronie w biblioteczce pana Stefana dostrzeżecie okładkę książki Misia "PANY 1906-2006". Wink.



Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-10-2017, 11:44 przez Go Cha.








Skocz do: