Witaj! Logowanie Rejestracja
U NASZYCH RYWALI....(prywatne "pogaduchy" będą kasowane) część II



hank
Liczba postów:8,188 Reputacja: 8,771
08-03-2018, 09:15 #6,881
Sponsor jest i nagle sponsora nie ma . U nas przynajmniej stabilność .



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy


ALRS
Liczba postów:914 Reputacja: 431
08-03-2018, 12:03 #6,882
(08-03-2018, 01:07)starysqrwysyn napisał(a):  
(07-03-2018, 18:58)Rock napisał(a):  Póki co to wygląda na to, że one są w 8ce a my nie.

Tak, ale w obecnej formie w bezpośrednim meczu raczej szans by z nami nie mieli. Generalnie u nas jest trener, jest drużyna która walczy a u nich jakiś zlepek 5 ligowych Hiszpanów. I co najważniejsze my za sezon i za dwa (modle się żeby jednak Probierz został dłużej niż do 2020) mamy perspektywy dogonienia Legii, Lecha a oni co najwyżej środek tabeli.
Ty tak poważnie ? czy jaja sobie robisz ?



VelVet
Liczba postów:1,360 Reputacja: 246
08-03-2018, 12:34 #6,883
Oderwanie od rzeczywistości Smile



[Obrazek: 500px-Jestesmy_flaga_projekt.jpg]

hank
Liczba postów:8,188 Reputacja: 8,771
08-03-2018, 12:35 #6,884
Jeden kosiarz/na razie/ mniej
Wisła traci Wasilewskiego
Marcin Wasilewski nie zagra w piątkowym meczu Białej Gwiazdy ze Śląskiem Wrocław. Na razie nie wiadomo, jak długo potrwa przerwa w grze byłego reprezentanta Polski.
Wasilewski doznał urazu w trakcie spotkania z Koroną Kielce i zszedł z boiska w końcówce meczu. Przed kolejnym spotkaniem, przeciwko Jagiellonii Białystok, przeszedł liczne zabiegi i wszystko wskazywało na to, że jest gotów do gry.
A jednak na początku meczu, przy jednej z interwencji, Wasilewski znów poczuł ból w okolicy mięśnia dwugłowego. Już w dziewiątej minucie spotkania musiał zejść z boiska. W jego miejsce wszedł Petar Brlek, a do obrony wycofany został Fran Velez. W eksperymentalnym ustawieniu defensywa nie zdołała zatrzymać lidera ekstraklasy (krakowianie przegrali 0:2).
Teraz okazuje się, że Wasilewski nie zagra w piątek, a być może czeka go dłuższa przerwa w grze. To poważne osłabienie Wisły, bo Wasilewski wywalczył mocne miejsce w składzie. Zimę przepracował bez kłopotów i rundę wiosenną rozpoczął jako lider defensywy Białej Gwiazdy.

za https://sport.onet.pl/pilka-nozna/ekstra...go/vl3wn75



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

hank
Liczba postów:8,188 Reputacja: 8,771
09-03-2018, 17:46 #6,885
Radosław Mroczkowski przerwał milczenie. Zwolniony jesienią ubiegłego roku trener Sandecji Nowy Sącz udzielił wywiadu „Przeglądowi Sportowemu”, w którym ostro wypowiedział się na temat zdarzeń, jakie miały miejsce w klubie od czerwca ubiegłego roku. - Gdybym wiedział, że po awansie do ekstraklasy w Sandecji nastanie taki marazm, na pewno bym nie podpisał nowej umowy – mówi szkoleniowiec. Pytany przez Izę Koprowiak z „PS”, dlaczego w Sandecji dochodziło do „dziwnych sytuacji”, Mroczkowski odpowiada: „Wynika to z nieudolności ludzi, którzy nie rozumieją, co to znaczy dbać o wizerunek zespołu. Mówiłem o tym prezesowi, ale skoro ktoś nigdy nie działał w sporcie, to nie czuje tematu. Poziom zarządzania Sandecją jest naprawdę słaby. Gdyby nie czujność i zaangażowanie pani Ewy i pani Zosi w sekretariacie, które znają przepisy, to dziś można byłoby już zgasić światło. One i sztab trenerski to właściwie cały klub, plus prezesi z doskoku. Dlatego sytuacji, z którymi się nie zgadzałem, było wiele.”
W innym miejscu trener, który obecnie pozostaje bez pracy, dodaje: „Niech ktoś przyjdzie i popracuje w klimacie, który zastałem w Nowym Sączu. Ciekawy jestem, czy weszliby do szatni, w której piłkarze nie dostawali pensji od siedmiu miesięcy i zajmowali przedostatnie miejsce w tabeli? Chciałbym zobaczyć, jak przyjeżdża do Nowego Sącza i wchodzi na boisko, na którym leży śnieg po kostki.” Mroczkowski został zwolniony 11 grudnia 2017 roku, po 700 dniach pracy w Nowym Sączu. Jego następcą został Kazimierz Moskal. Po 26 kolejkach Sandecja zajmuje ostatnie miejsce w ekstraklasie z dorobkiem 23 punktów. Ostatni mecz wygrała we wrześniu ubiegłego roku.

za http://www.gol24.pl/ekstraklasa/a/trener...,12994700/



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

stary kibol
Liczba postów:4,183 Reputacja: 887
11-03-2018, 01:02 #6,886
Skończą się treningi sztuk walki w hali TS ???

http://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425...okKrakLink



Cracovia zawsze Pany!

Diabel
Liczba postów:4,425 Reputacja: 1,416
11-03-2018, 01:19 #6,887
Wklej tekst plz



=============
To My

ian thorpe
Liczba postów:9,373 Reputacja: 6,302
11-03-2018, 01:33 #6,888
Sandecja leci, to była drużyna jednego roku w obecnych warunkach. Jestem trochę zdziwiony, bo Nowy Sącz jest bogatym miastem, i gdyby mieli stadion, to pewnie pieniądze na utrzymanie drużyny na średnim poziomie by się znalazły.



JESTEM DUMNY Z BYCIA POLAKIEM !

hank
Liczba postów:8,188 Reputacja: 8,771
11-03-2018, 17:45 #6,889
Jeszcze się rozgrywki nie skończyły , może złapią choć trochę wiatru w żagle . Byle nie za tydzień .

*************************************************************************************************************************

17-letni Egy Maulana Vikri, grający jako ofensywny pomocnik lub napastnik, został nowym piłkarzem Lechii Gdańsk. Indonezyjczyk podpisał kontrakt, który będzie obowiązywał od lipca do 30 czerwca 2021 roku.
Urodzony 7 lipca 2000 roku zawodnik dotychczas występował tylko w lokalnych akademiach piłkarskich oraz m.in. w juniorskim zespole Persab Brebes.

Indonezyjczyk grał w reprezentacjach swojego kraju na wszystkich szczeblach juniorskich. Na mistrzostwach Azji U-18 w 2017 roku, w których kadra Indonezji zajęła trzecie miejsce, został królem strzelców z ośmioma golami. W ubiegłym roku na prestiżowym turnieju młodzieżowym w Toulonie otrzymał nagrodę dla odkrycia turnieju.

Egy Maulana Vikri rozegrał trzy mecze w seniorskiej reprezentacji Indonezji - debiutował w grudniu ubiegłego roku w wygranym 4-0 meczu z Brunei

za http://www.90minut.pl/news/284/news28499...echii.html



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

Vola1906
Liczba postów:1,409 Reputacja: 879
11-03-2018, 17:54 #6,890
(11-03-2018, 01:33)ian thorpe napisał(a):  Sandecja leci, to była drużyna jednego roku w obecnych warunkach. Jestem trochę zdziwiony, bo Nowy Sącz jest bogatym miastem, i gdyby mieli stadion, to pewnie pieniądze na utrzymanie drużyny na średnim poziomie by się znalazły.

Wlasnie NS nie jest bogatym miastem, ale mieszkaja tam bogaci ludzie pokoju braci Koral, wiśniowskiego aczkolwiek brak u nich zainteresowania piłka nożna i slabo ze sponsoringiem Sandecji. Wisniowski to potentat pokroju oknoplastu a skoro tego drugiego bylo stac na sponsoring interu to mysle ze ten moglby wiele wiele wiecej. Chyba prezydent NS nie ogarnia albo tez ma w ***** pilke



dudi74
Liczba postów:1,789 Reputacja: 149
12-03-2018, 00:10 #6,891
Dziwne jest to że władze NS przed wyborami nawet się za bardzo nie starają.



PARCERE SUBIECTIS, DEBELLARE SUPERBOS


[Obrazek: garf0005.gif]

hank
Liczba postów:8,188 Reputacja: 8,771
12-03-2018, 13:30 #6,892
Obszernego wywiadu udzielił serwisowi internetowemu wislaportal.pl trener Kiko Ramirez, który wciąż ma ważny kontrakt z Wisłą Kraków. Hiszpan mówi o okolicznościach swojego odejścia z klubu z ul. Reymonta, ale też wyraźnie spuścił z tonu i nie atakuje już tak „Białej Gwiazdy”, jak we wcześniejszych wywiadach. To, co przebija z rozmowy, zamieszczonej na wislaportal.pl, to przeświadczenie Kiko Ramireza, że bez względu na wszystko i tak zostałby zwolniony, a prawdziwą przyczyną był fakt, że „do wzięcia” był Joan Carrillo, którego Wisła chciał zatrudnić już wcześniej. – Wydaje mi się, że zarząd to wykorzystał (chodzi o porażki z Górnikiem Zabrze i Wisłą Płock, przyp. red.), a wszystko było już wcześniej zaplanowane – mówi Kiko Ramirez.
– Zarząd czekał tylko na odpowiedni moment. To było okrutne, bo było zaraz po meczu, a na gorąco nie powinno się robić takich rzeczy. Nawet tłumacz był na to gotowy, bo moje zwolnienie było przygotowane w języku hiszpańskim. A sam mój kontrakt był spisany w dwóch językach: po angielsku i po polsku. Zwolnienie zaś było po polsku i po hiszpańsku. To potwierdza, że było to już przygotowane wcześniej. Ramirez nieco pojednawczo wypowiada się o prezes Wisły Marzenie Sarapacie, z którą wcześniej kilka razy wymieniał „uprzejmości” poprzez media. Hiszpan podkreśla jednak, że Wisła zalega mu trzy pensje i jeśli nic się nie zmieni, ma zamiar napisać wniosek o rozwiązanie kontraktu z winy klubu. Gdyby tak się stało, „Biała Gwiazda” musiałaby płacić Ramirezowi do końca kontraktu, ale on mógłby podjąć pracę w innym klubie. Hiszpan mówi jednak również pojednawczo: – Ciągle mam nadzieję, że uda się to załatwić inaczej, ale też staram się ulżyć klubowi. Mam teraz trzy miesiące opóźnienia. Jeśli klub spełni warunki, nie będzie żadnego problemu. Ja będę respektował do końca kontrakt, który podpisałem.

http://www.gol24.pl/ekstraklasa/a/kiko-r...,12999184/

Ze swojej strony to dziwię się , że sprawa dotyczy tylko trzech .



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

stary kibol
Liczba postów:4,183 Reputacja: 887
12-03-2018, 17:22 #6,893
Diabel sorry, że dopiero teraz, ale chciałeś-masz! Smile Pozdrawiam.
Kraków podzielony na wiślackie rejony, zorganizowane polowania na kiboli wrogich drużyn, wewnętrzny system finansowania akcji i opracowany na szeroką skalę obrót narkotykami w hurtowych ilościach. Tak działali Sharksi - bojówka kiboli Wisły Kraków.

Taki obraz jednej z najniebezpieczniejszych krakowskich grup pseudokibicowskich wyłania się z zakończonego właśnie śledztwa przeciwko Sharksom, które od ponad roku prowadziła krakowska prokuratura. Wśród nich są zarówno „żołnierze”, jak i członkowie kibolskiej wierchuszki. Strukturę, skład i hierarchię oraz źródła dochodów z przestępczej działalności śledczy poznali dzięki zeznaniom jednego ze skruszonych Sharksów. Współpraca miała swoją cenę – uzgodnioną z prokuratorem karę.

Starszyzna wyznaczała cele
Sharksi to nie jest zwykła grupa pseudokibiców z osiedla. Śledczy nie mają wątpliwości: to przygotowana i dobrze zorganizowana bojówka. Nieprzypadkowo ośmiu jej członków oskarżyli o udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Swoją siłę demonstrowali nawet w śledztwie. Gdy przesłuchiwano zatrzymanych członków grupy, pod prokuraturę przyszła duża grupa wiślackich pseudokibiców.

Według śledczych w wiślackiej bojówce był hierarchiczny podział na tzw. grubasów i młodych. Ci pierwsi to przywódcza elita, reszta to „żołnierze” wykonujący ich polecenia i działający na rzecz grupy.

Prokurator: – To starszyzna wyznaczała cele dla wspólnych akcji, decydowała, kto odpowiada za poszczególne rejony miasta i kto zajmuje się wyjątkowo dochodową dystrybucją narkotyków.

Z policyjnych ustaleń wynika, że Sharksów jednoczyły wspólne treningi sztuk walki na obiektach TS Wisła – spotykali się na nich 2-3 razy w tygodniu. Z akt sprawy wynika, że każdy członek zobowiązany był do płacenia comiesięcznych składek na organizację. Ich wysokość zależała od stażu i pozycji w grupie: młodzi płacili 100 zł miesięcznie, starszyzna – po 200 zł.

Cele nie były przypadkowe
Pieniądze ze zrzutki zdaniem śledczych przeznaczano potem m.in. na zakup samochodów. Zazwyczaj nabywano je na dane innych osób. Po co? Bo samochody wykorzystywano do tzw. polowań na mieście. Tak określano przygotowywane wcześniej ataki na kiboli wrogich drużyn. Ich planowaniem zajmowali się starsi.

Cele nie były przypadkowe. W telefonie jednego z zatrzymanych kiboli Wisły policjanci znaleźli zdjęcia pseudokibiców przeciwnych drużyn. Polowania urządzano nawet podczas wspólnych wyjazdów na mecze reprezentacji. Tak było np., gdy grupa Sharksów jadąca na mecz Polska – Portugalia podczas ostatnich mistrzostw Europy zaatakowała rozpoznanego kibola Cracovii.

Z zeznań skruszonego kibola śledczy dowiedzieli się również, że udział w polowaniach i ustawkach z innymi pseudokibicami był obowiązkowy. Pilnowali tego starsi w hierarchii i bezwzględnie egzekwowali. Zresztą w grupie były też dwie osoby, które odpowiadały za przekazywanie w dół poleceń starszych: jedna odpowiadała za południowe dzielnice, druga za północne.

Pseudokibice mieli też przygotowany scenariusz w razie zatrzymania bądź skazania. Za kratkami mieli wchodzić w subkulturę więzienną. To pozwalało przeżyć i zdobyć odpowiednią pozycję. Dowody zebrane w śledztwie wskazują zresztą, że Sharksi zabezpieczali się też w inny sposób na wypadek wpadki – byli w nieustannym kontakcie telefonicznym, by m.in. informować siebie na bieżąco o kolejnych zatrzymywanych w tym śledztwie osobach ze środowiska.

Handel narkotykami
Prokuratura twierdzi, że miasto było podzielone na strefy wpływów. Bojówka miała swoich ludzi na Bieżanowie, Prądniku Białym, Kurdwanowie czy osiedlu Wieczyste, którzy odpowiadali za organizację tam ruchu pseudokibicowskiego oraz co najważniejsze dystrybucję środków odurzających.

To właśnie handel narkotykami miał przynosić największe dochody. Z materiałów śledztwa wynika, że chodziło o hurtowe ilości. W grę wchodziła przede wszystkim amfetamina, mefedron oraz MDMA. Jeden z członków grupy miał sprzedać nawet 13,5 kg amfetaminy. Inni po 8-7 kg. Ile na tym zarabiali? Dowody zebrane przez prokuraturę wskazują, że członkowie grupy płacili za gram amfetaminy 8 zł, sprzedawali go dalej z 50-procentowym zyskiem.

Akt oskarżenia przeciwko ośmiu członkom wiślackiej bojówki trafił pod koniec lutego do krakowskiego sądu. Siedmiu z nich do niczego się nie przyznaje.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-03-2018, 17:25 przez stary kibol.



Cracovia zawsze Pany!

RobertoBaggio
Liczba postów:1,650 Reputacja: 955
12-03-2018, 17:51 #6,894
Sorry ale nie dobrze mi jak o nich czytam.Jeszcze na naszym forum.



stary kibol
Liczba postów:4,183 Reputacja: 887
12-03-2018, 22:16 #6,895
RoberoBaggio - nie wiem jak to przeżyjesz Wink
Jeszcze jeden materiał z gorszej strony Błoń. Smile
W ubiegłym tygodniu Krystian Galas został wypożyczony z Dalinu Myślenice do Wisły Kraków. Już w poniedziałek kontrakt został jednak rozwiązany. Karierę piłkarza w krakowskim klubie przekreśliła aktywność na Facebooku, gdzie obserwował profile nawołujące do nienawiści względem Wisły.
„Koka wóda góra siana wisła k... jest j...” [pisownia oryginalna] - tak nazywał się jeden z fanpejdżów, które obserwował nowy nabytek Wisły. Inny profil nawoływał do „oczyszczania miasta z wiślackiego ścierwa”. Nic dziwnego, że przygoda Galasa z nowym zespołem zakończyła się już po kilkudziesięciu godzinach.

A to miała być dla juniora spora szansa. Dalin występuje w czwartej lidze, Wisła w ekstraklasie. Co prawda na razie Galas miał grać w Centralnej Lidze Juniorów, ale to jednak bezpośrednie zaplecze pierwszej drużyny. Dwóch juniorów zimą trenowało w końcu pod okiem trenera Joana Carrillo w czasie zgrupowania pierwszej drużyny w Hiszpanii. Opiekunem juniorów Wisły jest Mariusz Jop, były reprezentant Polski, w której zagrał 27 razy.

Ale Galas mógł cieszyć się na współpracę z byłym obrońcą tylko przez kilkadziesiąt godzin. Czkawką odbiła mu się aktywność w mediach społecznościowych, konkretnie na Facebooku. Stamtąd można było dowiedzieć się m.in., że Galas jest kibicem Cracovii, której fanów z kibicami Wisły łączą wrogie stosunki. Obserwował również profile, które obrażały jego nowy klub.

Konto Galasa szybko prześwietlili kibice klubu z ul. Reymonta, a po nich również władze klubu. Efekt? Już kilkadziesiąt godzin po zawarciu umowy współpraca została zakończona. – Jego aktywność w mediach społecznościowych naruszała dobre imię Wisły – tłumaczy Olga Tabor-Leszko, rzecznik klubu...
(gazeta.pl)



Cracovia zawsze Pany!

19cracovia06
Liczba postów:560 Reputacja: 204
12-03-2018, 22:25 #6,896
po kiego wuja piszecie o tej szmacie? Jak nie macie o czym pisać to nie piszcie niczego.
czyje to jest forum?



Wierzę, że Pan jednak mnie nie opuści, jakby miał z rąk taką zdobycz wypuścić ....

RobertoBaggio
Liczba postów:1,650 Reputacja: 955
12-03-2018, 23:09 #6,897
Krystiana ściągnąć do Cracovii i po problemie.



hank
Liczba postów:8,188 Reputacja: 8,771
13-03-2018, 13:09 #6,898
Lech Poznań szuka napastnika po tym, jak urazu doznał Elvir Koljić
Do Poznania przyleciał już Ukrainiec Ołeksandr Hładkij, który ma wzmocnić drużynę Nenada Bjelicy
W sezonie 2008/2009 Hładkij strzelił dwa gole Barcelonie na Camp Nou
Kolejorz szukał kolejnego napastnika po tym, jak kontuzji doznał Elvir Koljić. Bośniak zerwał więzadło poboczne w kolanie i musi pauzować do końca sezonu. Szefowie klubu i trener Nenad Bjelica powtarzali, że Lech musi mieć w kadrze trzech atakujących. A zostało zaledwie dwóch: Christian Gytkjaer oraz Ołeksij Chobłenko. Teraz do tego drugiego dołączy rodak.
Hładkij przyleciał do Poznania w niedzielę wieczorem  i w poniedziałek od rana przechodził testy medyczne przed podpisaniem kontraktu, który ma obowiązywać pół roku z opcją przedłużenia. Wbrew pozorom, tym razem badania to nie tylko formalność. Bo 30-letni zawodnik ostatnio nie był związany z żadnym klubem. Według ukraińskich mediów przebywał w Kijowie i szukał nowego pracodawcy. Dlatego są wątpliwości co do jego przygotowania fizycznego, więc badania wydolnościowe były bardzo szczegółowe i mocno się przeciągnęły. Brak przynależności klubowej powoduje, że Lech w ogóle może go zatrudnić. Okno transferowe jest bowiem zamknięte i można tylko pozyskiwać graczy, którzy dysponują własną kartą zawodniczą.
Trzeci obecnie zespół ekstraklasy mocno penetruje rynek ukraiński – pozyskał już stamtąd Wołodymyra Kostewycza oraz Chobłenkę – i trafił na Hładkiego, który ma świetne piłkarskie CV. Pochodzący z Charkowa napastnik występował we wszystkich najważniejszych ukraińskich klubach: Szachtarze Donieck, Dnipro Dniepropietrowsk (grał przeciwko Kolejorzowi w walce o fazę grupową Ligi Europy w sezonie 2010/11) oraz Dynamie Kijów. W tym pierwszym klubie wsławił się strzeleniem dwóch goli Barcelonie, kiedy w sezonie 2008/09 Szachtar sensacyjnie wygrał 3:2 na Camp Nou w Lidze Mistrzów. W ukraińskiej lidze zaliczył 266 meczów, w których strzelił 80 goli i miał 47 asyst.
Poprzedni rok spędził w Karpatach Lwów, jesienią w 10 spotkaniach zdobył jedną bramkę z rzutu karnego. W Lechu uznano jednak, że warto zaryzykować i dać mu szansę. Zwłaszcza że i tak nie będzie – przynajmniej na razie – pierwszym wyborem trenera Bjelicy. Niepodważalną pozycję w ataku ma bowiem Christian Gytkjaer, a niezłe wejście zaliczył również Chobłenko, który jest wypożyczony i ma wielką motywację, by udowodnić, że Kolejorz powinien go po sezonie wykupić z Czornomorca Odessa.

za https://sport.onet.pl/pilka-nozna/ekstra...ne/s467591



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

hank
Liczba postów:8,188 Reputacja: 8,771
14-03-2018, 15:58 #6,899
I sprawa się nieco skomplikowała .
Ołeksandr Hładki ma problem z barkiem i wcale nie jest pewne, że podpisze kontrakt z Lechem.
Lech Poznań wciąż nie podpisał kontraktu z Ołeksandrem Hładkim
Ukrainiec ma problemy zdrowotne. Kolejorz nie chce czekać aż piłkarz wyzdrowieje, bo potrzebuje go już teraz
Żona piłkarza obrażała kiedyś w internecie ludzi, którzy krytykowali jej męża
Transfer wydawał się być przesądzony. W poniedziałek Ołeksandr Hładki przeszedł testy medyczne, co nawet potwierdzał trener Kolejorza Nenad Bjelica na antenie Weszło FM. Zawodnik miał podpisać umowę już wczoraj, ale tak się nie stało, bo Lech chce mu się jeszcze bliżej przyjrzeć. Ukrainiec ma problem z barkiem i podpisanie umowy stanęło pod dużym znakiem zapytania. Lech potrzebuje napastnika na już i nie chce czekać, aż 30-latek wyzdrowieje.
– Dobrze gra tyłem do bramki i głową, jest silny fizycznie. Poza tym nie stoi i nie czeka na piłkę, ale lubi o nią powalczyć. Nieprzyjemny napastnik, trudno przeciw niemu się grało – charakteryzuje go Paweł Hajduczek, były zawodnik Tawriji Symferopol.
W wieku 20 lat Hładki został królem strzelców ligi ukraińskiej, trafił do wielkiego Szachtara Donieck i zadebiutował w reprezentacji Ukrainy. Zdawało się, że może być nową wielką gwiazdą tamtejszej piłki.
Wszystko potoczyło się inaczej. – Po tym, gdy został królem strzelców chciały go Szachtar i Dynamo. Doradzałem mu transfer do Kijowa, ale wybrał inaczej – mówi nam Wołodymyr Bezsonow, trener pod którego okiem w barwach FC Charków został najlepszym strzelcem ligi ukraińskiej w sezonie 2006/07.
– Moim zdaniem popełnił wtedy błąd. W Szachtarze była wielka konkurencja. W ataku grali znani zagraniczni napastnicy, jak Włoch Cristiano Lucarelli. Spodziewałem się, że zrobi większą karierę. Niestety źle nią kierował. Za duży wpływ miał na niego ojciec, który pełnił rolę nieformalnego agenta – dodaje Bezsonow, wielka postać piłki zza wschodniej granicy. 79 razy wystąpił w kadrze ZSRR, co daje mu piąte miejsce na liście zawodników z największą liczbą gier w tej drużynie. Wywalczył z nią wicemistrzostwo Europy w 1988 r. i zagrał na trzech mundialach – w 1982, 1986 i 1990 r., a z Dynamem Kijów triumfował w Pucharze Zdobywców Pucharów.
Pierwszy sezon w Szachtarze Hładki miał udany. Strzelił w lidze 17 goli i został wicekrólem strzelców. Grał regularnie w kadrze Ukrainy.
Problemy zaczęły się w kolejnym sezonie. Z jednej strony odniósł największy sukces w karierze, bo przyczynił się do triumfu w Pucharze UEFA, ale z drugiej grał mniej i sezon zakończył z czterema golami.
W następnych latach nie było lepiej. W 2010 roku za siedem mln euro trafił do Dnipro Dnipropietrowsk, gdzie znów na krótko spotkał się z Bezsonowem. – To był dobry chłopak, spokojny, nie miałem z nim żadnych problemów wychowawczych. Szkoda, że nie zrobił większej kariery. Ostatnio nie miałem z nim kontaktu – dodaje znany szkoleniowiec.

za https://sport.onet.pl/pilka-nozna/ekstra...ia/rdb2mm0



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

pietrolo
Liczba postów:315 Reputacja: 39
14-03-2018, 16:10 #6,900
(12-03-2018, 00:10)dudi74 napisał(a):  Dziwne jest to że władze NS przed wyborami nawet się za bardzo nie starają.
Wytłumaczenie jest proste, obecny prezydent nie będzie kandydował to i się już nie stara.








Skocz do: