Witaj! Logowanie Rejestracja
U NASZYCH RYWALI....(prywatne "pogaduchy" będą kasowane) część II



hank
Liczba postów:8,386 Reputacja: 9,341
06-01-2018, 14:24 #6,681
To mógłby być kolejny duży transfer Legii Warszawa. W kręgu zainteresowań mistrzów Polski, którzy rok zaczęli od robiących wrażenie wzmocnień pojawił się Mehdi Carcela-Gonzalez, skrzydłowy Olympiakosu Pireus i reprezentacji Maroka.
O zainteresowaniu piłkarzem ze strony Legii poinformował na Twitterze Sacha Tavolieri, belgijski dziennikarz RMC Sport. Według niego Carcela chce odejść z Olympiakosu i szuka dla siebie nowych opcji, a oprócz klubu z Warszawy chętny na jego usługi jest hiszpański Las Palmas. Więcej szczegółów nie podaje.
Mehdi Carcela-Gonzalez to 28-letni prawoskrzydłowy, który przyszedł na świat w Belgii i nawet reprezentował przez moment barwy tego kraju, ale zmiana przepisów, pozwoliła na trwałe związać się z kadrą Maroka, skąd pochodzą jego rodzice. Swoją karierę zaczynał w Standardzie Liege, przy Anży Machaczkałę, Benfikę Lizbona i Granadę trafić w 2017 roku do Olympiakosu. W Pireusie nie zaaklimatyzował się, zresztą podobnie jak była gwiazda Legii, Vadis Odjidja-Ofoe.
Jeśliby Legii udało się go sprowadzić, byłby to kolejny duży transfer klubu w tym okienku transferowym. Do zespołu z Łazienkowskiej dołączyli ostatnio były napastnik Arsenalu Londyn - Eduardo da Silva oraz Domagoj Antolić. Obaj zawodnicy to reprezentanci Chorwacji.

za https://sport.onet.pl/pilka-nozna/ekstra...bu/57cy8bx



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy


ian thorpe
Liczba postów:9,460 Reputacja: 6,614
06-01-2018, 17:29 #6,682
możecie ze mnie kpić, ale już dziś żałuję, że meczu z Legią na Kałuży, na żywo, przy pełnych trybunach nie zobaczę...Legia ściąga zawodników, może nie najmłodszych, ale dość "nośnych".



JESTEM DUMNY Z BYCIA POLAKIEM !

piotrek67
Liczba postów:7,628 Reputacja: 2,926
06-01-2018, 18:01 #6,683
Ale dlaczego kpić -ja też żałuję bo właśnie nam brakuje takich "nośnych" zawodników którzy podnieśliby poziom gry i ...poziom frekwencji na trybunach.



squier strat
Liczba postów:4,027 Reputacja: 2,032
06-01-2018, 18:44 #6,684
po zmianie właścicielskiej w cska mogło się zdawać, że powstanie drugie korpo w lidze, coś na kształt comarchovii, ale widać, że Mioduski bardziej zepsuje tę ligę niż Leśniodorski Tongue



gronix
Liczba postów:1,034 Reputacja: 589
07-01-2018, 02:10 #6,685
legia cudzoziemska...

...jak w lecie nie awansują do LM to gotówki na kontrakty może zacząć brakować. Czego im serdecznie życzę Wink.



Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca.

hank
Liczba postów:8,386 Reputacja: 9,341
08-01-2018, 10:35 #6,686
Fedor Cernych ma propozycje z zagranicznych klubów, ale na razie zaczyna przygotowania z Jagiellonią. Decyzja co do transferu na dniach.
W ostatnich tygodniach często spekulowano na temat transferu kapitana reprezentacji Litwy. Mówiło się, że interesują się nim Legia Warszawa, Lech Poznań oraz kluby z Włoch, Turcji czy Rosji. - Jest kilka propozycji. O ofertach z Włoch czytałem tylko w prasie. Nic o nich nie wiem – mówi skrzydłowy Jagi.
Pytany o kluby rosyjskie i tureckie potwierdza, że coś jest na rzeczy. – To prawda, ale szczegóły znają moi agenci. Jeśli się dogadają z nowym klubem i z Jagiellonią, być może zmienię klub już teraz. Nie wykluczam jednak, że zostanę w Białymstoku do końca kontraktu. Musimy przecież powalczyć o mistrzostwo Polski, a beze mnie może być o to trudno – żartuje litewski pomocnik.
W zimowym oknie transferowym 26-latek raczej nie przejdzie do innego klubu ekstraklasy. – Chciałbym spróbować się w innej lidze. Więcej powiedzieć teraz nie mogę. Wszystko powinno wyjaśnić się w najbliższych dniach. Normalnie zaczynam przygotowania do rundy wiosennej z Jagiellonią – dodaje.
Dziś wicemistrzowie Polski wznawiają treningi, a 14 stycznia wylatują na obóz przygotowawczy do tureckiego Belek. – Fajnie byłoby do tego czasu wiedzieć, jak będzie wyglądać moja przyszłość – kończy Cernych.
Umowa Litwina z białostockim klubem wygasa 30 czerwca. Zgodnie z tzw. prawem Bosmana może on prowadzić rozmowy i podpisać kontrakt z potencjalnym nowym pracodawcą i przejść do niego latem za darmo. Takie rozwiązanie jest mało prawdopodobne, ponieważ władze Jagiellonii chciałby zarobić na jednym ze swoich czołowych graczy. Teraz może być na to ostatnia szansa.

za https://sport.onet.pl/pilka-nozna/ekstra...sa/lejb12b



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

gargamel9998
Liczba postów:5,495 Reputacja: 2,734
08-01-2018, 17:44 #6,687
Adam Buksa (Zagłębie Lubin) w Pogoni Szczecin
Pomocnik Nikola Mitrović (FK Napredak) w gts-ie
Łukasz Moneta (cska) i Rafał Pietrzak (gts) wypożyczeni do Zagłębia Lubin
Tom Hateley (eks Śląsk) na testach w Piaście
Sanel Kapidżić (Fredrikstadt) testowany w Koronie



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

Rock
Liczba postów:8,630 Reputacja: 3,316
08-01-2018, 19:20 #6,688
(06-01-2018, 17:29)ian thorpe napisał(a):  możecie ze mnie kpić, ale już dziś żałuję, że meczu z Legią na Kałuży, na żywo, przy pełnych trybunach nie zobaczę...Legia ściąga zawodników, może nie najmłodszych, ale dość "nośnych".
A nie odwołujemy się od decyzji? C+ Powinno zależeć żeby ten mecz nie był przy pustym stadionie.



...tako rzecze hejter

hank
Liczba postów:8,386 Reputacja: 9,341
09-01-2018, 10:51 #6,689
Kolejorz miał na celowniku dwóch snajperów z Grecji, ale ich ściągnięcie raczej będzie niemożliwe. Blisko podpisania umowy jest za to Ołeksij Chobłenko.
Lech Poznań musi stworzyć większą rywalizację w ataku i chce pozyskać dwóch napastników.
W ostatnich miesiącach przedstawiciele wicelidera ekstraklasy mocno przeczesywali rynek grecki jednak negocjacje są bardzo trudne.
Blisko podpisania umowy z Kolejorzem jest tylko Ołeksij Chobłenko.
Musimy stworzyć większą rywalizację w ataku. Chcemy pozyskać dwóch napastników, by konkurowali z Christianem Gytkjaerem – przyznawał jeszcze przed rozpoczęciem zimowego okna transferowego trener Nenad Bjelica. Jak na razie negocjacje nie idą łatwo, bo choć szefowie Kolejorza wytypowali kilku kandydatów, to każdy z nich ma wygórowane oczekiwania. Najbliżej zatrudnienia jest wicelider klasyfikacji strzelców ligi ukraińskiej Ołeksij Chobłenko z Czernomorca Odessa.
Kosztowne greckie zakupy W ostatnich miesiącach przedstawiciele wicelidera ekstraklasy mocno przeczesywali rynek grecki. Mecze na południu Europy na żywo oglądał skaut Andrzej Juskowiak, który znalazł kilku interesujących snajperów. Jednym z nich był 29-letni Pedro Conde z PAS Giannina. Aktualnie Hiszpan jest najlepszym strzelcem ligi greckiej z 7 trafieniami w 11 meczach. To miał być przypadek podobny do Carlitosa, czyli zawodnik, który nigdy nie dostał poważnej szansy w swoim kraju, ale jednak mający wielkie możliwości. Porozumienie znacząco oddaliło się jednak w ostatnich dniach po tym jak przedstawiciele PAS Giannina nagle zwiększyli oczekiwania. Niedawno udało się im sprzedać utalentowanego 21-letniego obrońcę Konstantinosa Mavropanosa do Arsenalu za 2 miliony euro, więc uwierzyli, że również na Conde można sporo zarobić. Klub z Janiny czeka więc na bardziej atrakcyjne oferty, a może nawet zamierza wstrzymać się ze sprzedażą Hiszpana do lata.
Innym kandydatem z Grecji był El Fardou Ben Nabouhane, czyli napastnik Olympiakosu. 28-letni Komoryjczyk jest tam zaledwie rezerwowym, więc zimą chciał zmienić klub. Na negocjacje poleciał Artur Wichniarek, lecz usłyszał od reprezentanta Komorów kosmiczne żądania. W efekcie, o ile nie dojdzie do przełomu w rozmowach, Kolejorz zmieni obiekty zainteresowań. Szefowie Lecha złożyli również ofertę na Krzysztofa Piątka z Cracovii, ale w tym przypadku szanse na zatrudnienie 22-letniego napastnika również są nikłe.
Oczekiwanie na pierwszego snajpera Na razie najbliżej zatrudnienia jest Ołeksij Chobłenko. 23-letni Ukrainiec wstępnie był zainteresowany propozycją Kolejorza. Teraz przy Bułgarskiej czekają tylko na ostateczny sygnał od wicelidera klasyfikacji strzelców ligi ukraińskiej, czy zaakceptuje warunki i przyleci do Polski na testy medyczne.
Zimą do Lecha ma trafić dwóch nowych napastników, którzy podniosą poziom w ataku, ale to wiąże się również z rozstaniami. W tym tygodniu do Cracovii ma się przenieść Deniss Rakels. Łotysz zostanie wypożyczony do krakowskiego zespołu z angielskiego Reading, skąd wypożyczył go również Kolejorz. Są również zainteresowani na zatrudnienie Nickiego Bille Nielsena. Duńczyk dostał kilka zapytań z ligi cypryjskiej, gdzie chętnie widziałyby go u siebie drużyny z dolnej części tabeli.
Wczoraj lechici rozpoczęli przygotowania do rundy wiosennej, ale jak na razie Nenad Bjelica może w ataku liczyć tylko na Gytkjaera. Szefowie klubu chcieliby dopiąć transfery przed wylotem na obóz do Turcji 15 stycznia.

za https://sport.onet.pl/pilka-nozna/ekstra...ch/3tyd7dl

*********************************************************************************************************************************************************************
Transferowa rewolucja Legii. Wzmocnienia robią wrażenie, ale nie kosztowały dużo
Francuski obrońca William Remy będzie czwartym zimowym wzmocnieniem Legii. Z klubem pożegna się za to kilku dość znanych zawodników. Dziś mistrzowie Polski wznawiają treningi.
Legia Warszawa jest bardzo aktywna na początku zimowego okna transferowego – ściągnęła już Eduardo da Silvę, Marko Vešovicia i Domagoja Antolicia, a niedługo potwierdzi transfer Williama Remy'ego
Władze klubu nie chcą popełnić błędów z poprzedniej zimy, gdy transfery przeprowadzono za późno i nowi piłkarze nie mieli czasu, aby zintegrować się z zespołem
Legia też sprzedaje. Na długiej liście zawodników, którzy mają odejść, są m.in. Tomasz Jodłowiec, Dominik Nagy czy Jakub Czerwiński, a kilku innych może pożegnać się z Wojskowymi
Trzeci strzelec w historii kadry Chorwacji, były piłkarz Arsenalu Eduardo, podstawowy reprezentant Czarnogóry Marko Vešović, kapitan Dinama Zagrzeb Domagoj Antolić i podstawowy w pierwszej części zeszłego sezonu stoper Montpellier William Remy – na pierwszy rzut oka zimowe transfery Legii mogą robić wrażenie.
Oczywiście forma prawie 35-letniego Eduardo po półrocznej przerwie w grze jest wielką niewiadomą, podobnie jak Remy’ego, który z poważnym futbolem nie miał do czynienia od roku. Za to Antolić, a zwłaszcza Vešović, powinni być sporym wzmocnieniem.
Kilku do odstrzału
Dyrektor techniczny Ivan Kepčija, trener Romeo Jozak i prezes Dariusz Mioduski nie chcą popełnić błędów z poprzedniej zimy. Wówczas stołeczny klub za późno sprowadził Tomaša Necida i może dlatego Czech z dobrym CV tak bardzo rozczarował. Teraz nowi zawodnicy będą trenować z zespołem od samego początku przygotowań. Mistrzowie Polski dziś spotkają się na pierwszym treningu po zimowej przerwie.
W sobotę do Warszawy przyleciał sprowadzony z Montpellier William Remy. Uzgodnił już warunki kontraktu, ale czekają go jeszcze testy medyczne. Francuz występował ostatnio w piątoligowych rezerwach francuskiego klubu. Gdyby mógł liczyć na miejsce w pierwszej jedenastce, to nie przeszedłby do Legii, a już na pewno nie za darmo. W sezonie 2015/16 miał w miarę pewną pozycję w drużynie. Grał też jesienią 2016 r. Potem poszedł w odstawkę, więc klub chciał się go pozbyć.
Skorzystał na tym lider ekstraklasy, który mimo tak głośnych transferów, pieniędzy wydaje zaskakująco mało. Eduardo też przyszedł bez odstępnego, a Vešović, jak ustaliliśmy, kosztował 400 tys. euro, bo za pół roku kończył mu się kontrakt z Rijeką. Mistrzowie Chorwacji mogą liczyć na bonusy, jeśli warszawska ekipa z Czarnogórcem osiągnie sukcesy. Antolić kosztował jeszcze mniej.
To ma nie być koniec wzmocnień. Legia szuka jeszcze defensywnego pomocnika. Antolić ma grać bardziej ofensywnie, bardziej w stylu Thibault Moulina niż Michała Kopczyńskiego i Tomasza Jodłowca.
Dwaj ostatni trafili na dość długą listę piłkarzy, którzy mają odejść. Jodłowcem interesują się Arka, Piast i Bruk-Bet Termalica Nieciecza, ale żaden z nich nie zagwarantuje mu pewnie nawet połowy zarobków, które ma w Warszawie. Więcej – ale też na pewno nie tyle, ile dostaje w stolicy – mógłby zapłacić mu Śląsk Wrocław, którego władze też myślą o tym piłkarzu, a pracuje tam jego stary znajomy Jan Urban. 32-letni pomocnik raczej nie poleci w środę z drużyną na Florydę, ale decyzja w tej kwestii ma zapaść dziś.
Do Ameryki nie uda się też Dominik Nagy. Węgier ma zostać wypożyczony, prawdopodobnie do klubu z ojczyzny, ale w grę wchodzą też inne kierunki. Dla Legii najważniejsze, by trafił do zespołu, w którym czeka go regularna gra. Do USA nie poleci również Jakub Czerwiński, który również ma zostać wypożyczony. Po przyjściu Remy’ego, w kadrze jest bowiem aż pięciu doświadczonych stoperów. Na Florydzie zabraknie również Daniela Chukwu. Jego wypożyczeniem zainteresowane są kluby z Norwegii, ale Legia chętnie by go po prostu sprzedała.

za http://www.przegladsportowy.pl/pilka-noz...1,721.html



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

hank
Liczba postów:8,386 Reputacja: 9,341
10-01-2018, 11:06 #6,690
Kamil Wilczek może wrócić do Lotto Ekstraklasy. Sprowadzeniem reprezentanta Polski interesują się szefowie Lecha Poznań, którzy poszukują nowego napastnika - informuje portal "eurosport.interia.pl".

Władze Lecha Poznań od kilku tygodniu rozglądają się za nowym napastnikiem. Nicki Bille Nielsen i Deniss Rakels nie spełniają bowiem oczekiwań. Pierwszy z nich w pierwszej części sezonu zdobył zaledwie trzy bramki we wszystkich rozgrywkach, a drugi ani razu nie wpisał się na listę strzelców. Gole strzela jedynie Christian Gytkjaer, który do tej pory zgromadził na swoim koncie 12 trafień.
Rozwiązaniem problemów ofensywnych Kolejorza może okazać się Kamil Wilczek. Reprezentant Polski w ostatnich miesiącach przeżywa bardzo dużą zniżkę formy. W Broendby nie strzela i gra coraz słabiej, przez co jego szanse na wyjazd na mistrzostwa świata w Rosji są coraz mniejsze.
Ze słabej sytuacji Wilczka w Danii, skorzystać zamierzają szefowie Lecha Poznań. Zdaniem portalu "eurosport.interia.pl" wicelider Lotto Ekstraklasy będzie musiał zapłacić za 29-latka około 500 000 euro. Jeszcze w ubiegłym sezonie kwota, którą potencjalny nabywca musiał wyłożyć za napastnika, była aż dwukrotnie wyższa.
Wilczek w tym sezonie rozegrał w barwach Broendby 20 spotkań we wszystkich rozgrywkach, w których zdobył jedynie cztery bramki. W sezonie 2014/15 był królem strzelców Ekstraklasy. Wystąpił wówczas w 35 spotkaniach ligowych Piasta Gliwice, w których strzelił 20 goli.

za http://www.sport.pl/pilka/7,64946,228750...ortLinkImg

*******************************************************************************************************************************************************************************
Od 2014 roku Łukasz Moneta bezskutecznie próbuje przebić się do składu mistrzów Polski, wiec w styczniu udał się na wypożyczenie do Zagłębia Lubin.

23-latek do Lubina trafił na zasadzie rocznego wypożyczenia, z opcją pierwokupu. – Zrobię wszystko, żeby po roku zostać w Lubinie – mówi nowy skrzydłowy Miedziowych.
Monecie w Legii nie udało się już drugi raz. Najpierw odszedł z niej w 2016 roku (po trzech latach). Dobre występy w Ruchu Chorzów i udane występy w młodzieżowej reprezentacji Polski sprawiły jednak, że warszawski klub w lipcu 2017 roku ściągnął go do siebie z powrotem, płacąc za niego niemal pół miliona złotych.
Moneta na początku sezonu wystąpił w dwóch spotkaniach 2.rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów z IFK Mariehamn (3:0, 6:0). Zagrał też w trzech meczach Pucharu Polski, ale nie przekonał do siebie ani Jacka Magiery, ani Romeo Jozaka.

za http://www.sport.pl/pilka/7,65039,228720...xSportLink

**********************************************************************************************************************************************************
Z Górnikiem Zabrze, trzecim zespołem Ekstraklasy, na obozie w czeskiej miejscowości Krawarze trenuje młody 18-letni środkowy obrońca Adrian Gryszkiewicz. To kolejny z zawodników Gwarka Zabrze, którego kibice wkrótce mogą zobaczyć na ligowych boiskach.

Klub z Zabrza-Biskupic to śląska kuźnia piłkarskich talentów. Przez Gwarek przewinęło się wielu świetnych reprezentantów czy ligowców, żeby wymienić choćby Kamila Kosowskiego, Marcina Kuźbę, Michała Probierza, Piotra Gierczaka, Tomasza Bandrowskiego, Łukasza Piszczka, Adama Dancha, Dawida Jarkę, Tomasza Cywkę czy rewelacyjnie grającego jesienią Szymona Żurkowskiego, obwołanego przez fachowców odkryciem ubiegłego roku, a dostrzeżonego też ostatnio przez UEFA.

Reklama


Teraz trener Górnika Marcin Brosz wziął na obóz za południową granicę kolejnego zdolnego juniora Gwarka. To Adrian Gryszkiewicz. Znalazł się on w grupie kilku młodzieżowców, którzy trenują z pierwszym zespołem w "Buly Arena Kravare".
- Ma dobrą motorykę i jest dobrze przygotowany siłowo oraz biegowo, a do tego nieźle zaawansowany technicznie. To kolejny chłopak od nas, który ma szansę zrobienia kariery w ligowej piłce - mówi o zawodniku Gwarka Janusz Kowalski, wychowawca wielu świetny ligowych graczy z młodzieżowego klubu z Zabrza-Biskupic.
Trenera Kowalskiego pytamy, czy Gryszkiewicz to piłkarz pokroju Szymona Żurkowskiego, który do Górnika trafił 1,5 roku temu i szybko zrobił wielką karierę, stając się w krótkim czasie pierwszoplanową postacią drużyny prowadzonej przez Marcina Brosza.
- To inna charakterystyka i inna pozycja. Adrian jest środkowym obrońcą i wiadomo, gra na tej pozycji wymaga pewnego doświadczenia. Na pewno jednak to bardzo dobrze rokujący zawodnik. Jak mówię, ma świetne warunki fizyczne, 188 centymetrów wzrostu, dobrze gra w powietrzu. Obserwowany był przez kilka innych klubów. W Górniku trenował dwa tygodnie i trener Brosz zdecydował, że już teraz może się znaleźć w pierwszym zespole  - mówi szkoleniowiec Gwarka.
Jednym z zespołów, które zainteresowane były ściągnięciem do siebie młodego obrońcy Gwarka Zabrze, był Piast Gliwice. Gryszkiewicz zdecydował się jednak na to, żeby spróbować swojej szansy w czołowym klubie Ekstraklasy. - Obserwując to, jak gra i jak funkcjonuje Górnik, to jak najbardziej może dostać tam swoją szansę - uważa trener Kowalski.
Kto wie czy wiosną Gryszkiewicz nie pójdzie w ślady niewiele od siebie starszych kolegów i kibice nie zobaczą kolejnego odkrycia w talii trenera Brosza?


za http://eurosport.interia.pl/klub-gornik-...Id,2506321



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

hank
Liczba postów:8,386 Reputacja: 9,341
11-01-2018, 11:00 #6,691
Finalista Ligi Europy piłkarzem Sandecji?
Sandecja Nowy Sącz styczniowe transfery zaczęła z rozmachem - o krok od podpisania kontraktu jest Wałerij Fedorczuk
Ukrainiec ma za sobą kilkanaście występów w europejskich pucharach. Wystąpił m.in. w finale Ligi Europy, w którym Sevilla pokonała jego Dnipro (3:2)
Kazimierz Moskal, trener Sandecji, oczekuje wzmocnień każdej formacji, więc transfer Fedorczuka nie byłby ostatnim
Sandecja Nowy Sącz z rozmachem rozpoczęła proces wzmacniania zespołu. Sprowadziła na testy medyczne piłkarza, który ma za sobą kilkanaście występów w europejskich pucharach, w tym grę w barwach Dnipro przeciwko Sevilli (2:3) w finale Ligi Europy w 2015 roku, rozgrywanym na PGE Narodowym. W środę nie podjęto żadnych decyzji, bo czekano na wyniki badań. Jeśli niczego nie wykażą, Ukrainiec podpisze kontrakt, a Sandecja nie zapłaci za niego ani złotówki, bo jest wolnym zawodnikiem (20 października ubiegłego roku Weres Równe rozwiązał z nim umowę). Przez niecałe trzy miesiące pobytu w tym klubie (od 3 sierpnia 2017 roku) Fedorczuk zdążył jednak zagrać w dziewięciu meczach ukraińskiej ekstraklasy i strzelić jednego gola.
Urodzony w Nityszynie środkowy pomocnik jest wychowankiem Switanoku Winnica. Do tej pory grał tylko w ojczyźnie. Łącznie ma w piłkarskim CV aż 167 występów w najwyższej klasie rozgrywkowej na Ukrainie, ale nigdy nie zdobył mistrzostwa kraju. Wygrał za to Superpuchar Ukrainy z Dynamem Kijów. 29-latek ma za sobą także udane występy w europejskich pucharach. Będąc piłkarzem Dnipro, 11 razy zagrał w Lidze Europy, a po zmianie pracodawcy w 2016 roku, zadebiutował w Lidze Mistrzów. W barwach Dynama Kijów zagrał w meczu z Benficą, przegranym 0:2.
Fedorczuk jest również byłym młodzieżowym reprezentantem Ukrainy. Wystąpił w 17 meczach naszego wschodniego sąsiada i strzelił dwa gole. Kilkukrotnie otrzymywał powołania do seniorskiej reprezentacji, ale nie doczekał się debiutu. Na papierze wygląda na solidnego piłkarza. Jeśli zostanie w Nowym Sączu, powinien być wiodącą postacią w walce o utrzymanie.
Gdy Ukrainiec podpisze kontrakt, będzie pierwszym zimowym nabytkiem Sandecji, ale z pewnością nie ostatnim. Trener Kazimierz Moskal oczekuje wzmocnienia każdej formacji, o czym mówił na wtorkowej konferencji prasowej. W pełni usatysfakcjonowany jest tylko obsadą bramki.

za https://sport.onet.pl/pilka-nozna/ekstra...ji/wy63wwt



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

KamilloLce
Liczba postów:4,468 Reputacja: 1,291
11-01-2018, 12:24 #6,692
Temat upadł. Fedorczuk miał kolano w takim stanie, że mógł złapać poważną kontuzję podczas obozu czy też po pierwszych 2-3 spotkaniach.



hank
Liczba postów:8,386 Reputacja: 9,341
11-01-2018, 13:54 #6,693
(11-01-2018, 12:24)KamilloLce napisał(a):  Temat upadł. Fedorczuk miał kolano w takim stanie, że mógł złapać poważną kontuzję podczas obozu czy też po pierwszych 2-3 spotkaniach.
Właśnie miałem uaktualnić . Dziękuję Smile  . A poniżej link do informacji .
https://sport.onet.pl/pilka-nozna/ekstra...ch/y90bnj1



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

VelVet
Liczba postów:1,447 Reputacja: 357
11-01-2018, 19:20 #6,694
GTS wisła Kraków -LV Bet przedłużyła umowę do 2021 r i zwiększa zaangażowanie ( $ ).



[Obrazek: 500px-Jestesmy_flaga_projekt.jpg]

gargamel9998
Liczba postów:5,495 Reputacja: 2,734
11-01-2018, 21:39 #6,695
Jakub Czerwiński, Karol Dybowski i Frantisek Plach nowymi zawodnikami Piasta



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

hank
Liczba postów:8,386 Reputacja: 9,341
12-01-2018, 12:48 #6,696
Większa rywalizacja w drugiej linii. Pierwsze wzmocnienia Arkowców .
Największa rywalizacja w Arce czeka wiosną środkowych pomocników. Nowe rozwiązania daje Andrij Bogdanow.
Wprawdzie po odejściu Alvaro Reya i zakontraktowaniu Andrija Bogdanowa liczba zawodników drugiej linii w drużynie Leszka Ojrzyńskiego nie zmieniła się, to w rundzie wiosennej szkoleniowiec Arki będzie miał duże pole manewru jeśli chodzi o wybór zawodników środka pola. Do dyspozycji Ojrzyński ma Bogdanowa, Michała Nalepę, Yannicka Kakoko, Siergieja Kriwca, Mateusza Szwocha, Dawida Sołdeckiego, Antoniego Łukasiewicza. A to wcale nie koniec, bo przecież jesienią trener gdynian w centrum boiska stawiał także na Adama Marciniaka. - Wybór rzeczywiście mam duży, ale nie wiadomo czy wszyscy będą zdrowi wiosną - zastrzega Ojrzyński. - W końcówce rundy straciliśmy Yannicka, dlatego na defensywnym pomocniku zagrał Adaś Marciniak. Sołdeckiego cofnąłem do tyłu, z kolei Szwoch w Kielcach był ustawiony na prawym skrzydle. W Superpucharze Polski z Legią Marcus Vinicius operował za plecami napastnika. Cieszę się, że przyszedł Bogdanow, który daje nam jeszcze większy komfort w centralnej strefie - dodaje szkoleniowiec żółto-niebieskich.
Spora grupa środkowych pomocników otwiera przed Ojrzyński także nowe możliwości taktyczne. - Każdy okres przygotowawczy dostarcza nowych rozwiązań. Miałem pomysł na zmianę ustawienia. Jednak ze względu na problemy ze stoperami kontuzja Adama Dancha i Krzysztofa Sobieraja nie mogę sprawdzić pewnych schematów - podkreśla trener gdynian.
Przyjście Ukraińca może sprawić, że Arka wiosną będzie grała futbol efektowniejszy. - Zatrudniając go, liczyliśmy się z tym, że poniesie poziom drużyny, oczywiście jeśli będzie w formie. Ma niesamowite podanie i strzał, a to ważne, bo jesienią mało bramek zdobywaliśmy po uderzeniach z dystansu. W poprzednich klubie nie miał za dobrych statystyk, ale to on rozprowadzał piłki, napędzał ataki. Mam nadzieję, że u nas też jednym penetrującym podaniem uruchomi szybką akcje. Dużo widzi na boisku. W minionej rundzie brakowało nam spokoju w rozegraniu i podania, które zaskoczy rywala. Pod tym względem możemy sporo zyskać - dodaje Ojrzyński.
Arka zimą nie przemebluje składu. Do drużyny ma dołączyć dwóch, trzech nowych zawodników. Jeden już jest, z pozostałymi trwają rozmowy. Gdynianie najbardziej potrzebują napastnika i środkowego obrońcę, choć skrzydłowym także nie pogardzą. Na tych pozycjach żółto-niebiescy mieli największe braki.

za https://sport.onet.pl/pilka-nozna/ekstra...ry/jm232e5



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

hank
Liczba postów:8,386 Reputacja: 9,341
13-01-2018, 13:30 #6,697
Tim Rieder wylądował w Śląsku, choć trener Jan Urban nie jest do niego przekonany.
W piątek Śląsk pochwalił się pierwszym wzmocnieniem. Nowym zawodnikiem wrocławskiego klubu został niemiecki stoper z FC Augsburg Tim Rieder. Będzie bronił barw klubu z Oporowskiej do czerwca tego roku na zasadzie wypożyczenia.
Podpisanie półrocznej umowy przez Riedera nie było wcale takie oczywiste, bowiem według naszych informacji Niemcy nie byli chętni oddać go za półdarmo. Po drugie – nie do końca do tego obrońcy przekonany był trener Jan Urban. Rieder to autorska koncepcja dyrektora sportowego Adama Matyska, który wyłowił 24-latka w grających w Regionallidze rezerwach Augsburga i twardo negocjował z Niemcami warunki finansowe, przynajmniej raz stawiając sprawę na ostrzu noża.
Różnica zdań między Matyskiem a Urbanem była widoczna też latem, kiedy dzięki niemieckim kontaktom dyrektora sportowego na Oporowską trafił 20-letni pomocnik Oktawian Skrzecz z Schalke. W Niemczech praktycznie nie zaistniał w seniorskiej piłce, ale w Śląsku dostał około 12 tysięcy złotych miesięcznej pensji, czyli sporo więcej niż do niedawna Kamil Dankowski czy Jakub Wrąbel. Po przyjrzeniu się mu trener Urban szybko zaczął dawać do zrozumienia, że nie uważa tego gracza za wzmocnienie. Skrzecz mógł zostać wypożyczony do Miedzi, ale tam właściciel klubu Andrzej Dadełło stanowczo stwierdził, że nie da takich pieniędzy zawodnikowi, w przypadku którego nie ma nawet pewności, czy będzie u niego pierwszym młodzieżowcem do grania. Zaledwie kilka tygodni po lądowaniu w Śląsku Skrzecz trafił więc na wypożyczenie do GKS Katowice. W pierwszej lidze na razie się nie wyróżnia.
Urban chciałby wzmocnić jeszcze lewą obronę oraz skrzydło. Otwarta pozostaje odpowiedź na pytanie, ile pieniędzy znajdzie się jeszcze na wzmocnienia. Nowy prezes Śląska Marcin Przychodny dopiero zapoznaje się ze stanem zastanego gospodarstwa.


za https://sport.onet.pl/pilka-nozna/ekstra...ka/3x0egtt



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

Napoleoni25
Liczba postów:26 Reputacja: 29
14-01-2018, 01:41 #6,698
https://mpolski.pl/po-meczu-z-barcelona/

Tutaj zostało to fajnie opisane. Legia póki co wygląda słabiutko, ten Francuski obrońca może być odkryciem, reszta nic specjalnego w spotkaniu z Barceloną nie pokazała



hank
Liczba postów:8,386 Reputacja: 9,341
15-01-2018, 15:20 #6,699
Najdroższe transfery w Ekstraklasie
Jesień sezonu 2017/2018: Cristian Pasquato (Legia, 1 mln euro), Jaroslav Mihalik (Cracovia, 850 tys. euro), Armando Sadiku (Legia, 750 tys. euro), Nicklas Barkroth (Lech, 650 tys. euro).
Sezon 2016/2017: Dominik Nagy (Legia, 1 mln euro), Artur Jędrzejczyk (Legia, 900 tys. euro), Thibault Moulin (Legia, 800 tys. euro), Rafał Wolski (Lechia, 500 tys. euro), Steeven Langil (Legia, 500 tys. euro), Filip Strarzyński (Zagłębie, 500 tys. euro), Krzysztof Piątek (Cracovia, 500 tys. euro), Jakub Czerwiński (Legia, 500 tys. euro).
Sezon 2015/2016: Ariel Borysiuk (Lechia, 800 tys. euro), Michał Pazdan (Legia, 700 tys. euro), Adam Hlouszek (Legia, 500 tys. euro), Maciej Gajos (Lech, 500 tys. euro);
Sezon 2014/2015: Damian Łukasik (Lechia, 800 tys. euro), Michał Masłowski (Legia, 800 tys. euro), Bartłomiej Pawłowski (Lechia, 600 tys. euro), Muhamed Keita (Lech, 600 tys. euro).

więcej http://eurosport.interia.pl/felietony/pi...Id,2508285



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

DiegoKSC
Liczba postów:2,000 Reputacja: 1,288
15-01-2018, 15:30 #6,700
Oprócz CWKS i betonów nie widać żeby ktoś szastał ojro.



NIECH BĘDZIE POCHWALONA BOSKA CRACOVIA

Legum ministri magistratus, legum interpretes iudices, legibus denique idcirco omnes servimus, ut liberi esse possimus.






Skocz do: