Witaj! Logowanie Rejestracja
TRANSFERY CRACOVII (komentarze, listy życzeń, twittery itd...)



tomasz1963
Liczba postów:448 Reputacja: 91
12-09-2017, 13:46 #8,081
(12-09-2017, 13:28)CP 1906 napisał(a):  
(12-09-2017, 13:07)tomasz1963 napisał(a):  Wariant optymistyczny: zaczynamy zdobywać punkty, gra wygląda coraz lepiej. Jesteśmy w grudniu i mamy miliony na transfery. Na wiosnę walczymy w pierwszej ósemce. Okno transferowe i znowu mamy miliony na transfery. I jeszcze udaje nam się kogoś sprzedać z zyskiem. I sprowadzimy kilku anonimowych zawodników do uzupełnienia składu. Zaczynamy kolejny sezon itp. itd. 
Łoł łoł, trochę radzę przyhamować. 
 
Oj tam, oj tam! Po prostu rozmarzyłem się jak Pan Profesor w wywiadach udzielanych przed każdą rundą!!! Smile




tomasz1963
Liczba postów:448 Reputacja: 91
12-09-2017, 13:48 #8,082
A właściwie tak jak ON trochę ODJECHAŁEM (czytaj: byłem na bakier ze skrzeczącą rzeczywistością)!



obiektywny92
Liczba postów:208 Reputacja: 55
12-09-2017, 17:41 #8,083
Arak do wzięcia za darmo... Rozwiązał kontrakt..


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-09-2017, 21:14 przez obiektywny92.



Na dobre, na złe, na ZAWSZE.
CRACOVIA!

ian thorpe
Liczba postów:13,686 Reputacja: 3,502
12-09-2017, 22:16 #8,084
Potter, ale przyznaj się, gdyby dano w obecnej formie za Furmana 300 000 zł, to byś dopiero piał, że kupiono szrot Wink Ty wciąż nie możesz zrozumieć jednej rzeczy, że od nastu lat wymieniono graczy przeróżnych, że wymieniono trenerów przeróżnych, i nic to nie dało. Pienisz się, domagając kolejnych zmian, bo znowu jest źle. Nic, a nic Cię nie uczy historia za ComArchu. Rzucasz się, a tak naprawdę zaszkodzisz ludziom, którzy coś chcą w NASZYM klubie zrobić, zmienić. Myślisz, że kto zostanie rzucony na pożarcie wściekłych kibiców ? Ten co zawsze. Tak manipulowano za Majewskiego, tak zrobiono z Lenczykiem, sam się załapałem na krytykę Rząsy, tak rzucono Stawowego bo przecież nie można krytykować bossa, Pomniejszych, krótkoterminowych trenerów, nawet mi się nie chce wymieniać. Ja się z tym nie zgadzam, jak często nie zgadzałem się poprzednio. Uważam, ze wrzód jest gdzie indziej, i nie przyłożę ręki do jego pozostawienia. Będę zawsze bronił ludzi, którzy chcą w Cracovii coś dobrego zrobić, a jestem przekonany, znając dokonania obecnego trenera, że nie przyszedł odcinać kupony, że wymagając morderczej pracy od zawodników, sam od niej nie ucieka. Może dlatego tak dużo sznurków w klubie chce ciągnąć. Ma jednak za przeciwnika pewien "wypracowany" przez lata "system", z pracującymi w nim ludźmi. Jeżeli jeszcze my podłożymy mu "nogę", to wkrótce przy nowym trenerze, będziesz znowu piał z wściekłości, i tak " w koło Macieju". Pomyśl czasem stary Pasiaku, zadzwoń do mnie, lub przyjdź w sobotę o 16 na mecz CLJ z Jagiellonią na Wielicką, to pobajerzymy . Oczywiście, to myślenie też bym zaproponował paru "Polczakom" forum.



JESTEM DUMNY Z BYCIA POLAKIEM !
Biorę przykład z elegancji dyktatora Kaczyńskiego. O Wałęsie: "wielki deficyt intelektualny". A mógł był powiedzieć po prostu, że uważa go za kretyna. Dlatego idąc za jego myślą,  nie z każdym będę polemizował.

Sehtan
Liczba postów:1,521 Reputacja: 276
12-09-2017, 22:40 #8,085
Ian thorpe dobrze prawi! Jestem podobnego zdania choć to co dzieje się w klubie to już nie jest wrzód lecz raczej mocno zaawansowany rak, który mocno się rozprzestrzenił na różnych szczeblach Cracovii ;/



hank
Liczba postów:9,945 Reputacja: 4,316
13-09-2017, 12:58 #8,086
(12-09-2017, 22:40)Sehtan napisał(a):  Ian thorpe dobrze prawi! Jestem podobnego zdania choć to co dzieje się w klubie to już nie jest wrzód lecz raczej mocno zaawansowany rak, który mocno się rozprzestrzenił na różnych szczeblach Cracovii ;/
Jeśli to rak to jedynym skutecznym lekiem jest wycięcie zżartej materii - czytaj pozbycie się panów JT i TB .



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

obiektywny92
Liczba postów:208 Reputacja: 55
13-09-2017, 19:57 #8,087
Ian trophe jestem tego samego zdania.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk



Na dobre, na złe, na ZAWSZE.
CRACOVIA!

tomex
Liczba postów:5,026 Reputacja: 3,017
14-09-2017, 08:36 #8,088
(12-09-2017, 17:41)obiektywny92 napisał(a):  Arak do wzięcia za darmo... Rozwiązał kontrakt..


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Arak idzie do klubu, którego nazwę można odgadnąć przestawiając dwie ostatnie litery w jego nazwisku Wink



Intuicja mówi jakiemuś że wolno porywać chore dzieci
Lubia psuć limuzyny. dziś Kurski
Masz kłopoty? Zadzwoń do tow.Kuberskiego

gargamel9998
Liczba postów:7,548 Reputacja: 1,599
15-09-2017, 12:40 #8,089
(14-09-2017, 08:36)tomex napisał(a):  
(12-09-2017, 17:41)obiektywny92 napisał(a):  Arak do wzięcia za darmo... Rozwiązał kontrakt..


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Arak idzie do klubu, którego nazwę można odgadnąć przestawiając dwie ostatnie litery w jego nazwisku Wink
Nie trafiłeś. Arak w Gdańsku Smile
Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-09-2017, 12:40 przez gargamel9998.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Vola1906
Liczba postów:1,139 Reputacja: 550
15-09-2017, 13:15 #8,090
Podobno mało zaawansowane rozmowy a raczej zostało wysłane zapytanie o reprezentanta Bośni u21 - Semir Music obecnie wolny zawodnik, aczkolwiek młody i nie ma o nim za dużo info... Więc chyba MP nie jest zadowolony z hernandeza.



stary kibol
Liczba postów:4,614 Reputacja: 613
15-09-2017, 14:51 #8,091
Dlaczego musi być niezadowolony z Hernandeza, żeby ściągać młodego reprezentanta Bośni U-21???
Probierz zawsze promował młodych, tak samo robi w Cracovii.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-09-2017, 14:53 przez stary kibol.



Cracovia zawsze Pany!

gusto
Liczba postów:443 Reputacja: 618
15-09-2017, 15:00 #8,092
Tak czy siak musimy mieć dwóch rozgrywających a mamy półtorej (bo nie wystawimy Michalika na środku i skrzydle naraz).



stary kibol
Liczba postów:4,614 Reputacja: 613
15-09-2017, 22:28 #8,093
http://www.sport.pl/pilka/56,65037,22370...al,,7.html
Nie ma klubu, brać.



Cracovia zawsze Pany!

Trapez
Liczba postów:1,792 Reputacja: 177
17-09-2017, 14:40 #8,094
Jak ktoś ma chwilkę czasu to polecam interesujący wywiad z Astizem ( z Legii)
Opisuje  miedzy innymi rynek piłkarski w Hiszpanii
Odnośnie wzmocnień naszej ligi przez tych piłkarzy

link:[ http://wyborcza.pl/7,154902,22384605,kol...rects=true ]

Wkleję co ciekawsze:

Rozmowa z
Inakim Astizem,
pierwszym Hiszpanem w ekstraklasie
Dariusz Wołowski: Pamięta pan swoją pierwszą zimę w Polsce? I zamarznięte boiska ekstraklasy z 2007 r.
Inaki Astiz: - Strach ma wielkie oczy. Dla Hiszpana podróż na Wschód to niemal wyprawa polarna. Kiedy dekadę temu dostawałem propozycję gry w Legii, wiedziałem o Polsce kilka stereotypów. Między innymi ten, że zima jest okropna. Byłem przygotowany na najgorsze. Rzeczywistość okazała się zdecydowanie mniej dramatyczna. Pochodzę z Pampeluny, to północ Hiszpanii. W grudniu czy styczniu temperatura też jest tam niska, a poza tym wieje wiatrzysko przenikające człowieka do szpiku kości. Wtedy masz wrażenie, że zamarzasz na ulicy. Wolę klimat Warszawy: kiedy termometr pokazuje 20 stopni poniżej zera, powietrze stoi. I temperatura odczuwalna nie jest tak dotkliwa jak w stolicy Nawarry. A co do boisk ekstraklasy to ja nigdy nie grałem na zamarzniętych. Stadion Legii zawsze miał murawę jak stół.


W ekstraklasie był pan pierwszym graczem z Hiszpanii. Dziś jest ich 15. W 2007 roku musiał się pan czuć jak Krzysztof Kolumb futbolu.
– Mam przyjaciela Polaka, zapamiętałego kibica Legii. Mówi mi czasem: „Inaki, byłeś pierwszym Hiszpanem w naszej lidze. I na zawsze nim pozostaniesz. Zrobiłeś krok, który przeszedł do historii”. Nie powiem, żebym słuchał tego bez przyjemności. Być może rzeczywiście ten mój przyjazd do Warszawy coś zmienił. Igora Angulo znałem jeszcze ze wspólnej gry w Hiszpanii, kiedy rezerwy Osasuny mierzyły się z rezerwami Athletic Bilbao. Byliśmy rywalami. Ale kiedy latem 2016 roku dostał ofertę z Górnika, skontaktował się ze mną. W naszym domu w Pampelunie Polski jest pełno. Mama wynajduje ludzi, którzy byli w Polsce lub coś z Polską mają wspólnego, albo Polaków, którzy przybywają do Nawarry. Poradziłem Igorowi, żeby jechał do Zabrza. W zeszłym sezonie został królem strzelców I ligi, teraz ma już 10 bramek w ekstraklasie. W Wiśle gra ośmiu Hiszpanów prowadzonych przez hiszpańskiego trenera Kiko Ramireza. Rodacy są w Śląsku, w Cracovii, jest nas dziś cała kolonia.

W 2013 r. Dani Quintana przyjechał do Białegostoku z trzecioligowego Gimnasticu Tarragona. Z marszu został nie tylko gwiazdą Jagiellonii, ale także całej ligi. Czyli ekstraklasa to sportowo odpowiednik trzeciej ligi w Hiszpanii?
– Na pewno nie. Quintana to piłkarz, który przerastał III ligę hiszpańską, tylko nie miał szczęścia do lepszego klubu. Konkurencja w Hiszpanii jest ogromna, aby dostać pracę w Primera Division, trzeba wysokiej klasy i pomocy losu. Daniego to szczęście ominęło, jak tysiące jemu podobnych. Jest u nas tylu świetnie grających chłopaków, którzy marzą, by być zawodowymi piłkarzami, że gdy jednemu powinie się noga, na przykład dozna kontuzji, na jego miejsce jest stu innych.

Panu też zabrakło szczęścia?
– Ja to dopiero miałem szczęście. Trafiłem do Legii, gdzie grałem o mistrzostwo Polski, regularnie rywalizowaliśmy w europejskich pucharach. W Osasunie, nawet gdybym się tam przebił, o grze w Lidze Europy nawet bym nie pomarzył. Klub balansował między pierwszą i drugą ligą, tonął w długach, piłkarze miesiącami nie mogli się doczekać swoich pensji. W dodatku wybuchła afera korupcyjna. Osasuna otarła się o upadek. Klub desperacko walczył o życie, wyprzedał wszystkich piłkarzy, którzy mieli gdzie iść. Niedługo potem Jan Urban został tam trenerem. Miał wyjątkowego pecha, bo przyszło mu pracować w najgorszym okresie.

A więc lepiej grać w ekstraklasie niż w III lidze hiszpańskiej?
– Myślę, że lepiej grać w Legii niż w kilku drużynach Primera Division. W Hiszpanii jest kryzys, wyjątkowo dotkliwy. Także w piłce. Nie dotyczy Realu, Barcelony, Atlético i innych wielkich. Ale od pasa w dół król jest nagi. Są kluby pierwszoligowe, które zalegają z wypłatami. Albo takie, które grają na rozpadających się stadionach przy pustych trybunach. Getafe miało fajny zespół, ale w Madrycie nikt nie chodził na jego mecze. Wszystkich interesuje Real i Atlético. A nie ma nic bardziej przygnębiającego dla piłkarza niż echo pustych trybun. Dlatego wielu graczy z Hiszpanii potrafi cenić to, co ma w Polsce. Nie chciałbym być źle zrozumiany, piłka hiszpańska jest super, szkolenie na najwyższym poziomie. Ale nie dla wszystkich jest to raj.

Nie powie mi pan, że w 2007 roku myślał o tym, by zasiedzieć się w ekstraklasie tak długo.
– Jasne, że nie. Przyjeżdżałem do Warszawy na rok. Ale po powrocie do Osasuny z wypożyczenia dowiedziałem się od trenera, że będzie mi bardzo trudno przebić się do składu. Tymczasem Legia proponowała mi kontrakt na kilka lat. Wybór był oczywisty. I nie żałuję. Byłem mistrzem Polski, zdobyłem Puchar Polski, grałem w Europie. Kiedy więc niedawno po dwóch latach gry na Cyprze dostałem ofertę z Pogoni, chciałem wracać do Polski. Ale Pogoń wybrała innego obrońcę i znów wyszło na dobre, bo zaraz potem zgłosiła się do mnie Legia. Mój klub.


Tyle dobrego powiedział pan o ekstraklasie. Dlaczego więc jej pozycja w Europie jest tak niska? W rozgrywkach międzynarodowych, tam gdzie Hiszpanie dominują od lat, polskie kluby w ogóle się nie liczą.
– To kwestia szkolenia. Obcokrajowcy są tylko uzupełnieniem ligi. Decydują gracze wychowani na miejscu. A jak mówiliśmy, szkolenie w Hiszpanii jest topowe. Szkółki to fundament każdego klubu. Barcelonę i Real stać na wielkie zakupy, a mimo to wydają miliony na szkolenie młodych. Dla biedniejszych klubów to jedyna droga. Widzę, że w Polsce to zrozumiano, że szkolenie dzieci przestaje być lekceważone. Trzeba czasu na efekty.
Pyta mnie pan, gdzie jest ta Legia. A ja panu odpowiem: fakt, że nie ma jej w Europie akurat teraz, to odstępstwo od normy. Za rok do niej wróci. Polskiej piłce potrzeba raczej trzech, czterech takich klubów jak Legia, żeby grały co najmniej w fazie grupowej Ligi Europy, a raz na jakiś czas jeden z nich w Lidze Mistrzów. Wtedy międzynarodowa pozycja ekstraklasy się zmieni. Wzrośnie ranking polskich klubów, nie będą zaczynały rywalizacji w Europie w lipcu. I ekstraklasa będzie czymś znacznie lepszym niż ładne, nowe stadiony, piękne miasta, godne zarobki i świetni kibice. Ale droga do tego jest jedna. Szkolenie.

I będą do Polski przyjeżdżać coraz lepsi gracze z Hiszpanii?
– Jestem tego pewien. Kiedyś Hiszpanie bali się wyjazdów, dziś poszukiwanie pracy w Europie jest dla nich czymś zwykłym. Będą przyjeżdżali i do Polski. To już nie jest podróż w nieznane jak dekadę temu.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-09-2017, 15:21 przez Trapez.








Skocz do: