Witaj! Logowanie Rejestracja
Stadionowa Turystyka Cracovia:)-D



bastardKSC Moderator
Liczba postów:687 Reputacja: 261
22-05-2017, 11:43 #221
Biało-czerowny, a co to były za pertraktacje pokojowe na mostku? Dość śmiesznie to wygląda jak się leją, chwilą przerwy coś gadają, uspokajają i znowu awantura Smile




sterby
Liczba postów:6,074 Reputacja: 3,275
22-05-2017, 12:20 #222
Bo to jest nothing personal, czysty sport Big Grin




[Obrazek: comment_tWHSap1AVSha9ZfklcXcEruuYp0SwdvA,w400.jpg]

Potęga ludzi złych żywi się tchórzostwem dobrych.

biało-czerwony
Liczba postów:94 Reputacja: 13
23-05-2017, 08:52 #223
(22-05-2017, 11:43)bastardKSC napisał(a):  Biało-czerowny, a co to były za pertraktacje pokojowe na mostku? Dość śmiesznie to wygląda jak się leją, chwilą przerwy coś gadają, uspokajają i znowu awantura Smile
pisałem, robili przerwy jak był jakiś ciężko ranny, żeby sprawdzić czy żyje i chyba dogadać się żeby pozwolili go odnieść do karetki



Urodzić się biało-czerownym...

Jaf
Liczba postów:947 Reputacja: 39
23-05-2017, 10:06 #224
Korytarze humanitarne.



Żarko
Liczba postów:1,353 Reputacja: 492
19-08-2017, 02:32 #225
Poszedłem w czwartek na Everton-Hajduk.
Krzesełko na najstarszej trybunie Goodison Park,na wyciągnięcie ręki do sektora przyjezdnych kosztowało mnie 15 funia.
Wyszedłem z meczu tak napompowany jakbym się nażarł jakiś środków dopingującuch i nie dlatego ,że chcieli się ze mną wymienić numerami telefonów,by spotkać się bynajmniej nie na piwo,bo ujebało im się ,że robię za obcinkę dla jakiejś ekipy,ale dla dlatego,że od pierwszej do ostaniej minuty śpiewali.bez pomocy megafonu, choć było ich grubo ponad tysiąc.
Aha i nawet mecz przerwali na pięć minut robiąc wjazd na murawęSmile



„Nigdy nie poddawaj się, nigdy nie rezygnuj wbrew temu co dzieje się wokół ciebie. Musisz zawsze iść drogą, którą wybrałeś i zawsze wierzyć, że kiedyś i dla ciebie zaświeci słońce.”

the Painter
Liczba postów:666 Reputacja: 1,266
19-08-2017, 07:50 #226
(19-08-2017, 02:32)Żarko napisał(a):  Poszedłem w czwartek na Everton-Hajduk.

Aha i nawet mecz przerwali na pięć minut robiąc wjazd na murawęSmile
Pewnie zobaczyli oprawę legły i jak przystało na ustaszów, zbulserowali się strasznie.

ŚWIEŻO MALOWANE
Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-08-2017, 07:52 przez the Painter.



A-CHÓJ-LEZ-GOŁ!

sterby
Liczba postów:6,074 Reputacja: 3,275
27-08-2017, 13:02 #227
taki Żarko -celebryta

http://weszlo.com/2017/08/27/pamietacie-...o-stopa-1/




[Obrazek: comment_tWHSap1AVSha9ZfklcXcEruuYp0SwdvA,w400.jpg]

Potęga ludzi złych żywi się tchórzostwem dobrych.

Żarko
Liczba postów:1,353 Reputacja: 492
28-08-2017, 02:44 #228
Gdzie mi tam do niego...
On się skupia na murawie, ja na trybunachSmile
Zresztą za rok to udowodnię ,a tymczasem w we wrześniu pooglądam trybuny podczas takich meczów jak Liverpool-Sevilla(malinowe nosy pewnie też się pojawią),w październiku Everton-OL(tu pewnie zawita ŁKS) i Levski-CSKA Sofia. W listopadzie na sam koniec mojej przygody z Anglią pojawie się ponownie na Goodison Park by zobaczyć obecnie najlepsza włoską ekipę mocnych wrażeń czyli Atalantę i sprawdzę formę Delije podczas ich wizyty n Arsenalu.



„Nigdy nie poddawaj się, nigdy nie rezygnuj wbrew temu co dzieje się wokół ciebie. Musisz zawsze iść drogą, którą wybrałeś i zawsze wierzyć, że kiedyś i dla ciebie zaświeci słońce.”

Żarko
Liczba postów:1,353 Reputacja: 492
10-09-2017, 22:16 #229
Przeczytałem dziś na weszlo relacje tego chłopa z Meksyku,gdzie wybral sie na mecz reprezentacji tego kraju z Panamą.
Po tym ,,arcyciekawym'' meczu na boisku i trybunach stwierdził,że jest zawiedziony atmosferą na stadionie i wykreśla Meksyk z notesu na najbliższe kilkanaście lat...



„Nigdy nie poddawaj się, nigdy nie rezygnuj wbrew temu co dzieje się wokół ciebie. Musisz zawsze iść drogą, którą wybrałeś i zawsze wierzyć, że kiedyś i dla ciebie zaświeci słońce.”

Żarko
Liczba postów:1,353 Reputacja: 492
25-01-2018, 19:58 #230
Jedni jeżdżą na narty, a ja jeżdżę na mecze.Sezon zaingurowałem wizytą w Leeds,gdzie miejscowa drużyna w pojedynku na szczycie angielskiej ligi chuliganów mierzyła się z Millwall.Drużyna z Londynu na której sławę zapracowali kibice może poszczycić się dojściem do finału Pucharu Anglii jakieś 15 lat temu.Gospodarze natomiast 20 lat wstecz pechowo przerżneli w karnych półfinal Ligi Mistrzów z Bayernem.Dysponując taką wiedzą to właśnie w Leeds upatrywałem zdecydowanego faworyta tego spotkania.

Prawdziwą wisienką na torcie miał być występ na murawie byłego zawodnika Cracovii,Mateusza Klicha,który w tym sezonie zasilił szeregi Leeds.Próby wypatrzenia Mateusza na rozgrzewce zakończyło odpalenie livescore i info o jego braku nawet w kadrze meczowej:'(.

Pierwsza połowa wielu kibicom gospodarzy minęła szybciej niż zakładano.Dwie brameczki dla Millwall plus czerwona kartka dla Leeds i pożegnania dla wielu z sąsiadami z sektora do następnego meczu stały się faktem.Od tego momentu stałem się kibicem Leeds odrzucając propozycje przedwczesnego opuszczenia obiektu w celu zjedzenia w ciepłym lokalu hamburgera z frytkami.

Po 15 minutach drugiej połowy moje modlitwy zostały wysłuchane 3-2 dla Leeds!!!!W osłabieniu!!!

Stadion oszalał,a blisko 2 tysięcznej ekipie z Londynu z którą tego dnia miałem zasiąść na sektorze(ale nie zasiadłem) pozostało przypominanie gospodarzom o wydarzaniech z Istanbułu.

Mi dalej było mało i po chwili wytchnienia zacząłem się tym razem modlić o dwie bramki dla Millwall.
Kibiców Millwall zwykle obsadza się w produkcjach kinowych traktujących o tym gatunku natomiast tego dnia to piłkarze tego klubu pisali filmowy scenariusz na murawie.
W 87 minucie pozamiatali wyrównując,a w doliczonym czasie zgasili światło gospodarzom, strzelając zwycięska bramkę!!!

Rolercoster,piekło,niebo,zwierzyna,mysliwi tym razem wyjatkowo głównie na murawie,bo na czymkolwiek innym ciężko było się wczoraj skoncentrować!



„Nigdy nie poddawaj się, nigdy nie rezygnuj wbrew temu co dzieje się wokół ciebie. Musisz zawsze iść drogą, którą wybrałeś i zawsze wierzyć, że kiedyś i dla ciebie zaświeci słońce.”

sterby
Liczba postów:6,074 Reputacja: 3,275
25-01-2018, 21:26 #231
Z opisu powyżej wynika jednoznacznie, że nie pozostaje nam nic innego jak przymusić Żarkę do wznoszenia modłów na naszym stadionie.
Jeżeli to ma pomóc, to jestem gotowy podtrzymywać mu wzniesione do niebios ręce niczym Aaron i Chur ręce Mojżesza w bitwie z Amalekitami Wink




[Obrazek: comment_tWHSap1AVSha9ZfklcXcEruuYp0SwdvA,w400.jpg]

Potęga ludzi złych żywi się tchórzostwem dobrych.

the Painter
Liczba postów:666 Reputacja: 1,266
26-01-2018, 20:46 #232
Przymusić to chyba Arkę, albo Żarka tak jak Arka, Marka i Petrarca.
Szkoda, że wydarzenia boiskowe, o których można było prze3tać też w gazetach, zdominowały relację Naszego super-turysty. Ale jak mówią Hiszpanie przy konsumpcji jaj a la corrida "Nie zAwsze pada byk".

ŚWIEŻO MALOWANE
Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-01-2018, 13:32 przez the Painter.



A-CHÓJ-LEZ-GOŁ!

Merol
Liczba postów:1,436 Reputacja: 548
27-01-2018, 00:20 #233
Czepiasz się Painter. Żarko podaj po ówczesnej modlitwie numery lotto.



the Painter
Liczba postów:666 Reputacja: 1,266
27-01-2018, 13:43 #234
(25-01-2018, 21:26)sterby napisał(a):  Z opisu..
Jeżeli to ma pomóc, to jestem gotowy podtrzymywać mu wzniesione do niebios ręce niczym Aaron i Chur ręce Mojżesza w bitwie z Amalekitami Wink

Żarko pisał mi już jakiś czas temu, że Churu (nie Chur) chla mocno, więc może być problem z tym pod3mywaniem. W czasach gdy według brunatnej księgi, na Naszych trybunach rządzili neofaszyści, M. obiecywał Churowi, że będzie ostatnim cyganem, który pójdzie do gazu.

ŚWIEŻO MALOWANE



A-CHÓJ-LEZ-GOŁ!

Żarko
Liczba postów:1,353 Reputacja: 492
28-01-2018, 16:05 #235
Smile)))))))))
Przechur z niego był kiedyśSmile



„Nigdy nie poddawaj się, nigdy nie rezygnuj wbrew temu co dzieje się wokół ciebie. Musisz zawsze iść drogą, którą wybrałeś i zawsze wierzyć, że kiedyś i dla ciebie zaświeci słońce.”

the Painter
Liczba postów:666 Reputacja: 1,266
29-01-2018, 10:20 #236
Wracając do wydarzeń z Istanbułu, albo Istambułu (takie miasto nad Bosforem, kiedyś chyba nawet stolica Turków), to kiedyś, gdzieś 3tałem, że brat jednego z tych zaciukanych, też popadł w konflikt z prawem, ale za co i o co, nie bardzo pamiętam. Ogólnie to chciałem zaznaczyć, że chociaż dla Bushwackers mam pewien szacunek i traktuję ich jako coś w rodzaju instytucji w świecie angielskiej chuliganki, to jednak dla mnie śpiewanie o śmierci kibica z którą niewiele się miało wspólnego, to dla mnie takie samo frajerstwo jak pogoń ciesząca się ze śmierci Człowieka. Dobrze, że nie zrobili oprawy z kebabem z pawia. Ale oni (Millwall) do opraw w ogóle jakoś serca nie mają. [Obrazek: 2a086f7a9c94b06bde85c74e3fff37cd.jpg][Obrazek: c60dd52714eb574216135b48fb06bdcc.jpg]

ŚWIEŻO MALOWANE



A-CHÓJ-LEZ-GOŁ!






Skocz do: