Witaj! Logowanie Rejestracja
spory polityczno-ideowe III



Željezničar
Liczba postów:1,470 Reputacja: 0
28-10-2011, 10:03 #61
Biedron ma rację. Religia w szkołach = wychowywanie do buntu przeciw religii. Dzieje się tak dlatego, iż rozsądnemu człowiekowi trudno zbuntować się przeciwko prawom fizyki, przeciw matematyce, czy prawidłom ortografii i gramatyki ojczystego języka, lecz w konfrontacji z nauką, religia jest wyłącznie kwestią wiary. Nie można wymagać by człowiek na równi z prawami biologii przyswajał niepokalane poczęcie i Zmartwychwstanie. Możemy wierzyć w to, że Chrystus urodził się z dziewicy i że zmartwychwstał trzeciego dnia, ale ma to oparcie w naszej wierze, a nie w prawach nauki.

Religia powinna być dobrem, do którego człowiek dąży z własnej woli, a nie czymś co jest mu narzucane w połączeniu z systemem ocen. W takiej sytuacji nie powinno dziwić, że jakaś (coraz większa?) część młodzieży daje się złapać w pułapkę antyklerykalizmu. Kościół w swojej arogancji, w przekonaniu, że raz zdobyty rząd dusz nigdy nie będzie zadawał pytań i pozostanie wierny w myśl mitu "Polak = katolik", pracował na sukces Palikota w większym nawet stopniu niż prymitywne "NIE" lub "Fakty i mity".

Ja do chrześcijaństwa wciąż podróżuję, z wieloma wątpliwościami spotykanymi na tej drodze. Ale w czasach szkolnych (siódma, ósma klasa podstawówki) przeżywałem silny bunt przeciw rzymskiemu katolicyzmowi i dopiero po kilkunastu latach niepewności zacząłem skłaniać się ku religii, choć dziś stoję na rozdrożu kierując się raczej w stronę prawosławia, w którym, wydaje mi się, odnalazłem swoją ścieżkę do Chrystusa.



"Ilu ludzi, tylu wrogów, możem mieć na świecie. Bóg jest z nami, kto nam wrogiem, tego Bóg nasz zmiecie!"

__A__
PASY
__Y__


Hrabia
Liczba postów:2,366 Reputacja: 0
28-10-2011, 14:09 #62
Biedron Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> nie no... jasne... można by w ogóle zrezygnować
> z USC a ważne problemy omawiać na konferencji
> episkopatu. byłoby tanie państwo.


Lepiej zrezygnować z Urzędów Stanu Cywilnego niż z małżeństw konkordatowych. Akty urodzenia, małżeństw i zgonu sporządzaliby duchowni poszczególnych religii tak jak to było przed wojną. Byłoby znacznie taniej, prościej i szybciej. A w przypadku ateistów można byłoby wprowadzić zasadę, że w każdym urzędzie miasta/gminy jest jeden urzędnik, który ich rejestruje. Byłoby znacznie taniej i prościej. Można byłoby też od ateistów pobierać osobny podatek na utrzymanie takiego urzędnika. Katolicy i osoby innych wyznań ponosiliby tylko koszty, które i tak ponoszą w związku ze ślubami, pogrzebami itp.
Dlaczego nie omawiać problemów z Episkopatem, które dotyczą stosunków miedzy państwem a Kościołem? Ostateczna decyzja należy zawsze do państwa, a w ten sposób można przyjaźnie omówić problemy zamiast dążyć do wojny.


Biedron Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> porównaj skalę. 1,6 mld/rok!


Chodzi ci o ten artykuł?:

http://www.fakt.pl/Tyle-Kosciol-dostaje-...304,1.html

Czerpiesz informacje z Faktu? Big Grin A do tego nie potrafisz jej samodzielnie przeanalizować?
Załóżmy, że wyliczenia są prawdziwe.
1. Pensje katechetów - wolę żeby dostawali pieniądze katecheci za lekcje religii niż nauczyciele etyki, na której dzieciom będą wpajać jakieś laicko - lewackie głupoty ustalane przez MEN lub Komisję Europejską. Oczywiście szkoły powinny być prywatne i wtedy rodzice sami decydowaliby czy mają w nich wisieć krzyże, być lekcje religii czy ma ich nie być. Jeśli szkoły są państwowe to jak dla mnie można zlikwidować lekcje religii tylko pod warunkiem, że nie będzie lekcji etyki. Tak poza tym to lekcje religii są dobrowolne, gdyby nie było na nie zapotrzebowania, to rodzice wybieraliby dla swoich dzieci etykę, a skoro aż 1,1 mld złotych idzie na pensje katechetów to najwidoczniej takie jest zapotrzebowanie wśród rodziców płacących podatki, z których utrzymywane są szkoły.
2. Fundusz Kościelny - dobrowolne zobowiązanie państwa (w dodatku antykościelnego, bo komunistycznego PRL) wobec Kościoła za skonfiskowanie majątków kościelnych. Po spłaceniu wartości skonfiskowanego majątku Fundusz Kościelny powinien być zlikwidowany.
3. Kapelani w wojsku - oświadczam, że nie będę walczył w czasie wojny w Polskich Siłach Zbrojnych jeśli nie będzie w nich kapelanów. Jako katolik będąc ciężko ranny/umierający chcę mieć możliwość uzyskania przed śmiercią wsparcia duchowego od kapłana mojej religii, a przed walką uczestniczyć w Mszy Świętej. W przeciwnym wypadku nie zamierzam narażać się na śmierć i poddam się przy pierwszej okazji, która się nadarzy. Myślę, że wielu katolików myśli podobnie. Zatem zlikwidujcie etaty kapelanów, ale pod warunkiem, że nie będziecie przymusowo powoływać katolików do wojska w czasie wojny. Podobnie jest z innymi religiami, w wojsku są nie tylko kapelani katoliccy, ale też zatrudnieni są duchowni innych wyznań.
4. "Taca" to datki prywatne wiernych, więc państwo niech nie wyciąga swoich chciwych łap po te pieniądze. Bezdomni też dostają datki mniej więcej w takiej samej wysokości jakie są wrzucane na tacę, ich też opodatkowałbyś?
5. Nie chcesz ślubu lub pogrzebu katolickiego - nikt cię nie zmusza, nie będziesz płacił. Swoboda wyboru.
6. Księża nie są wcale zwolnieni z opłat celnych. Zwolnione są tylko przedmioty przeznaczone na cele kultowe i dotyczy to wszystkich religii.


Biedron Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> za tą kasę moglibyśmy wzmocnić armię o 200 Rosomaków/rok,
> wybudować 70 km autostrady albo sfinansować
> kontrakty NFZ dla 20 szpitali wielkości
> Żeromskiego w NH. więc nie piernicz o
> finansowaniu gejów czy innych takich. pokaż mi
> pedalską organizację, która dostaje promil z
> tego.
> ta kasa idzie totalnie błoto. a raczej finansuje
> długofalową strategię marketingową Palikota.


Jako katolicy deklaruje się w Polsce 92 % osób, z czego ok. połowa jest praktykująca. Bez podatków płaconych przez praktykujących katolików nie byłoby ok. połowy szpitali, połowy uzbrojenia armii ani połowy dróg (plus minus, bo ateistami lub niepraktykującymi katolikami są często bogaci ludzie, ale przeważnie niezarabiająca zbuntowana młodzież i lumpy spod sklepu). Nie bronię dofinansowania Kościoła przez państwo (poza kapelanami w armii - bo to jest potrzebne), tylko miej więcej pokory przy rozporządzaniu pieniędzmi również katolików.


Biedron Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> jeśli masz na myśli licea, to w sumie jestem za.
> wszystkie osoby, które znam, a są po tego typu
> zakładach, są 10x bardziej liberalne niż ja (a
> ja jestem bardzo liberalny). czasem nawet
> przeginają. na zasadzie kontry.


Pisałem ogólnie, nie tylko w Polsce ale też na świecie szkoły katolickie należą zazwyczaj do tych uznawanych za lepsze np. w Anglii dorośli czasami przechodzą na katolicyzm tylko po to żeby ich dzieci mogły uczyć się w szkołach katolickich. Natomiast z własnych doświadczeń znam sporo absolwentów Liceum Pijarów, ponieważ studiowali razem ze mną.


Željezničar Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Biedron ma rację. Religia w szkołach =
> wychowywanie do buntu przeciw religii.

Jest to dobry argument. Młodzież zawsze przeciw czemuś się buntuje. Zresztą jak już napisałem wyżej, dla mnie lekcje religii można znieść w szkołach, ale tylko pod warunkiem, że nie będzie lekcji etyki i wychowania seksualnego. Tak jak lekcje religii możemy opłacać tylko my katolicy, tak samo niech nie wierzący opłacają dzieciom jakieś dodatkowe kursy z etyki. Taki system spodobałby mi się Smile Jeśli jednak z podatków katolików antykatoliccy politycy mają ustalać co jest etyczne, to ja wolę żeby katolickie dzieci miały lekcje religii !!!



Better dead than red.
Han pasado!

garry
Liczba postów:3,838 Reputacja: 41
28-10-2011, 14:57 #63
Željezničar Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Biedron ma rację. Religia w szkołach =
> wychowywanie do buntu przeciw religii.

> Religia powinna być dobrem, do którego człowiek
> dąży z własnej woli, a nie czymś co jest mu
> narzucane w połączeniu z systemem ocen. W takiej
> sytuacji nie powinno dziwić, że jakaś (coraz
> większa?) część młodzieży daje się złapać
> w pułapkę antyklerykalizmu.

To jest dosyć duze uproszczenie. Tego tematu nie da się zamknąć do naszego polskiego bagienka.
Jezeli byłoby tak jak piszesz to w Hiszpanii czy we Francji w zasadzie antyklerykalizm wśród młodzieży powinien być znikomy, a tak nie jest.
Powód jest zupełnie inny.



Miszczu2007
Liczba postów:7,405 Reputacja: 190
28-10-2011, 15:06 #64
Hrabia napisał(a):Jako katolicy deklaruje się w Polsce 92 % osób, z czego ok. połowa jest praktykująca

Coś przesadzona ta liczba. Po prostu ludziom nie chce się czy nie opłaca występować z Kościoła. W rzeczywistości ateistów/agnostyków jest mniej więcej tyle co katolików.



rmszar
Liczba postów:11,594 Reputacja: 125
28-10-2011, 15:22 #65
Miszczu, umiesz czytać? Hrabia napisał, że 92% DEKLARUJE się jako katolicy. Zaś połowa z nich praktykuje.

Wyjaśnij mi przy tym, co rozumiesz przez to, że komuś "nie chce się" albo "nie opłaca się" występować z Kościoła kat.? Nie chce im się wypełnić formularza rezygnacji czy co?



"Some people believe football is a matter of life and death. I'm very disappointed with that attitude. I can assure you it is much, much more important than that." - Bill Shankly

Hrabia
Liczba postów:2,366 Reputacja: 0
28-10-2011, 15:40 #66
Miszczu2007 Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Coś przesadzona ta liczba. Po prostu ludziom nie
> chce się czy nie opłaca występować z
> Kościoła. W rzeczywistości
> ateistów/agnostyków jest mniej więcej tyle co
> katolików.

Podałem 92 % bo tyle zapamiętałem z lekcji geografii w liceum w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych. Teraz sprawdziłem, że z aktualnych danych na wikipedii pod hasłem "Polska" w dziale "wyznania religijne" wynika, że osób ochrzczonych w obrządku rzymskokatolickim jest 89 %:

"Największą wspólnotę religijną stanowi Kościół katolicki, do którego należy około 34,21 mln wiernych. W obrządku rzymskokatolickim ochrzczonych jest 34 mln mieszkańców Polski, co stanowi około 89% populacji."

Część z osób ochrzczonych na pewno nie wierzy, więc faktycznie liczba jest niższa nawet niż te 89 %, ale pomocne do jej określenia mogą być inne statystyki z tego samego artykułu na wikipedii:

"Według badań CBOS z 2007, 55% Polaków w sprawach wiary stosuje się do zaleceń Kościoła, 39% wierzy na swój sposób, a 6% deklaruje się jako niewierzący, niezdecydowani lub obojętni religijnie".

Mój komentarz: Oczywiście do zaleceń Kościoła stosuje się mniej niż 55 % Polaków, ale to może być liczba zbliżona do utożsamiających się z Kościołem jako wspólnotą.


"W Polsce praktykuje około 45% wszystkich wierzących i jest to po Malcie najwyższy wskaźnik w Europie, przy czym w latach osiemdziesiątych praktykowało około 60%. Po kilkuletnim wzroście liczby praktykujących, w 2007 nastąpił spadek (z 45,8% w 2006 do 44,2%). Według Rocznika Statystycznego[50] w 2008 roku nastąpił kolejny spadek uczestnictwa w niedzielnych nabożeństwach (z 44,2% do 40,4%)[51]. Lecz w 2009 roku minimalnie wzrosła frekwencja w nabożeństwach niedzielnych do 41,5%, oraz liczba przystępujących do komunii św.[52]."

Mój komentarz: Liczba praktykujących waha się od 40 do 45 %, co jest zbliżone do podanej przeze mnie liczby (podałem ok. połowa katolików jest praktykująca).

"Najbardziej zurbanizowane diecezje rzymskokatolickie są najmniej religijne. W Warszawie, Szczecinie i Łodzi do kościoła uczęszcza regularnie niecałe 20% społeczeństwa; najmniej religijnymi diecezjami są diecezja szczecińsko-kamieńska (26,8%), diecezja łódzka (26,9%) i diecezja koszalińsko-kołobrzeska (27,4%), a najbardziej religijnymi są diecezje południowo-wschodnie: diecezja tarnowska (67,8%), diecezja rzeszowska (63,1%) i diecezja przemyska (59%)[51]."

Mój komentarz: Dużo zależy od miejsca zamieszkania. Trzeba też brać pod uwagę osoby takie jak kilku moich znajomych, którzy w zasadzie nie chodzą do kościoła, bo im się nie chce (poza ważniejszymi Świętami, wtedy pojawiają się w kościele), ale wierzą zgodnie z dogmatami katolickimi. Stąd prawdopodobnie też różnica pomiędzy 55 % deklarujących się jako stosujący się do nauk Kościoła a 40 - 45 % tych, którzy są praktykującymi.


A tutaj link do danych:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Polska#Stat...ograficzne



Better dead than red.
Han pasado!

Hrabia
Liczba postów:2,366 Reputacja: 0
28-10-2011, 15:45 #67
rmszar Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Wyjaśnij mi przy tym, co rozumiesz przez to, że
> komuś "nie chce się" albo "nie opłaca się"
> występować z Kościoła kat.? Nie chce im się
> wypełnić formularza rezygnacji czy co?


Też dziwi mnie argumentacja, że "komuś się nie chce" albo "nie opłaca". Wystarczy pół godziny żeby przejść się do parafii, wypełnić formularz i po sprawie. To nie jest sprawa urzędowa. Na pewno jest jakiś odsetek osób, którym faktycznie się nie chce, ale nie uwierzę w to, że jest to więcej niż śladowa ilość.

Edycja: Jeszcze jedna sprawa - wierzący "na swój sposób" też na ogół uważają się za katolików i z okazji Świąt pojawiają się w kościołach. Mają raczej krytyczny stosunek do Kościoła jako instytucji i te deklaracje "wierzący na swój sposób" nie oznaczają moim zdaniem wystąpienia z Kościoła lub nie stosowania się do najważniejszych dogmatów katolickich. Osoby te mylą dogmaty ze społeczną nauką Kościoła.



Better dead than red.
Han pasado!

Biedron
Liczba postów:789 Reputacja: 0
28-10-2011, 16:59 #68
rmszar Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Miszczu, umiesz czytać? Hrabia napisał, że 92%
> DEKLARUJE się jako katolicy. Zaś połowa z nich
> praktykuje.
>
> Wyjaśnij mi przy tym, co rozumiesz przez to, że
> komuś "nie chce się" albo "nie opłaca się"
> występować z Kościoła kat.? Nie chce im się
> wypełnić formularza rezygnacji czy co?

rmszar, Hrabio,
Miszczu ma rację. Dane CBOS cytowane za serwisem www.pijarzy.pl: 55% utożsamia się z KK.
i to generalnie Hrabio unieważnia resztę Twojego wywodu.



Hrabia
Liczba postów:2,366 Reputacja: 0
28-10-2011, 17:46 #69
Biedron Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> rmszar, Hrabio, Miszczu ma rację. Dane CBOS cytowane za serwisem
> http://www.pijarzy.pl: 55% utożsamia się z KK.
> i to generalnie Hrabio unieważnia resztę Twojego
> wywodu.

Sondaż robił CBOS a nie Kościół Big Grin A z wklejonego przez ciebie linku wynika, że cytuje go lewacka Wyborcza Big Grin Poza tym chyba nie zauważyłeś, ale ten fakt o 55 % stosujących się do zaleceń Kościoła podałem na Twoją i Miszcza korzyść w ramach obiektywizmu żeby nie było, że wybiórczo cytuję dane o 89 % populacji katolików w naszym kraju Wink Dodatkowo wypada zauważyć, że osoba nie stosująca się do zaleceń Kościoła nie oznacza osoby niewierzącej lub nie uznającej podstawowych dogmatów katolickich Wink



Better dead than red.
Han pasado!

Biedron
Liczba postów:789 Reputacja: 0
28-10-2011, 18:04 #70
Hrabia Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Sondaż robił CBOS a nie Kościół Big Grin A z
> wklejonego przez ciebie linku wynika, że cytuje
> go lewacka Wyborcza Big Grin

a następnie lewaccy Pijarzy i lewacka http://www.wiara.pl
uuuuhhhha!!! wszędzie lewactwo! chyba jednak lepiej Hrabio, żebyś nie miał dostępu do broni Big Grin

> Poza tym chyba nie
> zauważyłeś, ale ten fakt o 55 % stosujących
> się do zaleceń Kościoła

nie "stosujących się do zaleceń", a "IDENTYFIKUJĄCYCH SIĘ Z KK". to duża różnica i unieważnia dalszą część Twojego wywodu.



Hrabia
Liczba postów:2,366 Reputacja: 0
28-10-2011, 18:32 #71
Biedron Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> a następnie lewaccy Pijarzy i lewacka
> http://www.wiara.pl
> uuuuhhhha!!! wszędzie lewactwo! chyba jednak
> lepiej Hrabio, żebyś nie miał dostępu do broni
> Big Grin

W podanym przez ciebie linku pisze, że informację przekazują za portalem wiara.pl A tu znalazłem informację na tym portalu:

http://info.wiara.pl/doc/166292.55-proc-...-Kosciolem

Potem wpisałem w wyszukiwarkę "55 proc. Polaków identyfikuje się z Kościołem Wyborcza" i .... mamy rozwiązanie zagadki Big Grin :

http://wyborcza.pl/1,76842,4132948.html

Według mnie to chyba jednak jest tak, że to Wyborcza zleciła i opublikowała te badania, za nią zacytował je portal wiara.pl, a za wiara.pl portal z wklejonego przez ciebie linku. Dobrze myślę? Big Grin


Biedron Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> nie "stosujących się do zaleceń", a
> "IDENTYFIKUJĄCYCH SIĘ Z KK". to duża różnica
> i unieważnia dalszą część Twojego wywodu.

Mniejsza różnica niż pomiędzy słowami "nieidentyfikujący się z KK" a "nie wierzący" Wink Jeśli nie rozumiesz to już tłumaczę - są osoby, które nie identyfikują się z Kościołem jako instytucją z powodu rzeczywistych lub urojonych przez nich wad tej instytucji, ale osoby te wierzą w Boga, w prawdziwość faktów podanych w Biblii i na Święta Bożego Narodzenia oraz Święta Wielkanocne przychodzą do kościoła. Pomimo niechęci do Kościoła jako instytucji chcą też ochrzcić dzieci według obrządku katolickiego. Niechęć i brak identyfikacji z instytucją Kościoła nie przejawia się u nich z brakiem wiary lub podważaniem zasad katolicyzmu np. zasadności Chrztu, ale nie utożsamiają się z księżmi i hierarchią kościelną stojącą na czele Kościoła. Gdybyś zapytał takie osoby czy są katolikami to odpowiedzą, że tak, a gdy ich zapytasz czy identyfikują się z Kościołem to odpowiedzą, że nie.
Poza tym kompletnie nie rozumiem dlaczego jedno zdanie miałoby unieważniać cały mój wywód ... Wink


P.S. Sorry za wklejenie linku do Wyborczej (kibolska elita GóWna nie czyta), ale w tym wypadku było to niezbędne.



Better dead than red.
Han pasado!

Biedron
Liczba postów:789 Reputacja: 0
28-10-2011, 20:02 #72
Hrabia Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> W podanym przez ciebie linku pisze, że
> informację przekazują za portalem wiara.pl A tu
> znalazłem informację na tym portalu:
>
> http://info.wiara.pl/doc/166292.55-proc-Polakow-id
> entyfikuje-sie-z-Kosciolem
>
> Potem wpisałem w wyszukiwarkę "55 proc. Polaków
> identyfikuje się z Kościołem Wyborcza" i ....
> mamy rozwiązanie zagadki Big Grin :
>
> http://wyborcza.pl/1,76842,4132948.html
>
> Według mnie to chyba jednak jest tak, że to
> Wyborcza zleciła i opublikowała te badania
, za
> nią zacytował je portal wiara.pl, a za wiara.pl
> portal z wklejonego przez ciebie linku. Dobrze
> myślę? Big Grin

no niestety fail Hrabio - źle myślisz Big Grin
w tekście z GW jest podane źródło: lewacka PAP. równocześnie te same wyniki, też za lewacką PAP podała lewacka wp.pl i lewacka wiara.pl
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/2...32948.html

po prostu lewacki CBOS robi często takie niekomercyjne badania i publikuje ich wyniki w formie informacji prasowej, publikowanej później przez różne lewackie media. od lewackiej wiara.pl po ultralewacką GW.

i mamy rozwiązanie zagadki Big Grin

śmiesznie wyszło, co?

> Mniejsza różnica niż pomiędzy słowami
> "nieidentyfikujący się z KK" a "nie wierzący"
> Wink Jeśli nie rozumiesz to już tłumaczę
> osoby, które nie identyfikują się z Kościołem
> jako instytucją z powodu rzeczywistych lub
> urojonych przez nich wad tej instytucji, ale osoby
> te wierzą w Boga, w prawdziwość faktów
> podanych w Biblii i na Święta Bożego Narodzenia
> oraz Święta Wielkanocne przychodzą do
> kościoła.
[itd. itp. - przypis mój]

dobra dobra - Hrabio - poddaję się - Ty się na wszystkim znasz!
w wątku o wyborach wypowiadałeś się z takim znawstwem o wyborcach Palikota, że byłem pewny, że pod Twoim nickiem ukrywa się Tymochowicz, albo ktoś bardzo ważny ze sztabu Palikota. trochę się zdziwiłem, bo nie słyszałem żeby Tymochowicz był za Pasami, ale OK - jakoś się z tym pogodziłem.
teraz jednak występujesz jako wysokiej klasy socjolog religii. wiesz najlepiej kto co myśli, kto w co wierzy i gdzie chodzi w Boże Narodzenie.
czyli jednak nie Tymochowicz. może ktoś z zarządu PTBRiO? może Hrabia = ks. prof. dr hab. Janusz Mariański?
no bo trzeba mieć "mocne papiery", żeby się tak autorytatywnie wypowiadać, nie?

korzystając z okazji: wytłumacz mi proszę, jaki jest sens życia? Big Grin



Geopijatyk-Fan Oderki
Liczba postów:8,273 Reputacja: 60
28-10-2011, 20:31 #73
Przepraszam, że przerywam dysqsję Hrabiemu i Biedron'owi, ale znalazłem text w którym JKM chwali się, że przewoził autem 11 dzieci. Gnatt twierdzi, że żeby JKM uznać za idiotę wystarczy 8 dzieci.

http://www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/art.../267500197



Za treść postów mojego męża nie odpowiadam.

Barbara M.M.

Hrabia
Liczba postów:2,366 Reputacja: 0
28-10-2011, 21:09 #74
Biedron Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> śmiesznie wyszło, co?


Zabawnie, ale merytorycznie to bez znaczenia czy badania zlecił PAP czy Wyborcza, bo ich nie podważałem. Nie zauważyłem PAP u góry w artykule Wyborczej. Najwidoczniej lewacka (tak - po trzykroć lewacka) Wyborcza uznała za wielki sukces, że "tylko" cyt. "55 % Polaków identyfikuje się z Kościołem w wymiarze religijnym, o czym świadczy wybór samookreślenia: - Jestem wierzący i stosuję się do wskazań Kościoła", jeśli opublikowała te badania. Popatrz na moje wcześniejsze wypowiedzi - nie negowałem tego.

Ale tym razem punkt dla ciebie Smile


Biedron Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> dobra dobra - Hrabio - poddaję się - Ty się na
> wszystkim znasz!


Nie na wszystkim ale na wielu rzeczach Wink


Biedron Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> w wątku o wyborach wypowiadałeś się z takim
> znawstwem o wyborcach Palikota, że byłem pewny,
> że pod Twoim nickiem ukrywa się Tymochowicz,
> albo ktoś bardzo ważny ze sztabu Palikota.


Cóż ... myliłeś się ... Smile *


Biedron Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> teraz jednak występujesz jako wysokiej klasy
> socjolog religii. wiesz najlepiej kto co myśli,
> kto w co wierzy i gdzie chodzi w Boże
> Narodzenie.


A co w moich rozważaniach jest nie tak?


Biedron Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> może Hrabia = ks. prof. dr hab. Janusz Mariański?


Znowu pudło ... Wink *


Biedron Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> korzystając z okazji: wytłumacz mi proszę, jaki
> jest sens życia? Big Grin


Na ziemi zapewnienie sobie i przetrwania gatunku - dla wszystkich niezależnie od religii lub bezwyznaniowości, a dla katolików - także podejmowanie takich działań na ziemi, które po śmierci doprowadzą do zapewnienia sobie Życia Wiecznego.


Geopijatyk-Fan Oderki Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Przepraszam, że przerywam dysqsję Hrabiemu i
> Biedron'owi, ale znalazłem text w którym JKM
> chwali się, że przewoził autem 11 dzieci. Gnatt
> twierdzi, że żeby JKM uznać za idiotę
> wystarczy 8 dzieci.
>
> http://www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/
> 20090622/KRAJSWIAT/267500197


No i co z tego, że przewoził? Stało im się coś? Kto miał przewieźć te dzieci jeśli pozostali kierowcy byli nietrzeźwi? Lepiej żeby spały na tym weselu gdzieś na podłodze? Trafnie też napisał Korwin, że większe zagrożenie na drodze stanowi kierowca łapiący za nogę dziewczynę niż trzeźwy kierowca wiozący dużo dzieci.


* Wypowiedzi oznaczone przeze mnie tym znaczkiem były żartobliwe.



Better dead than red.
Han pasado!

Geopijatyk-Fan Oderki
Liczba postów:8,273 Reputacja: 60
28-10-2011, 21:27 #75
Oczywiście, że lepiej by spały na podłodze. JKM na pewno był trzeźwy. Przecież on po wypiciu ponad 1/4 litra czystego alkoholu jest trzeźwy i bardzo dobrze prowadzi samochód, zamieściłem jego wypowiedź na ten temat w wątq o uzależnieniach.
Konsekwencja wrąbania innego auta do auta wiozącego 11 dzieci jest zupełnie inna niż wrębania do powiedzmy 2 dzieci wiezionych w fotelikach. Trzeźwość i umiejętności JKM mają tu mało do rzeczy.
Przy okazji: Knur tu przywoływał jakieś dziwactwa, że w foteliq dziecko jest bardziej zagrożone niż bez i że pijany pieszy na kilometr jest bardziej zagrożony niż pijany kierowca. To są zapewne dyrdymały, które mają w sobie jakiś knif, którego na razie nie możemy przewidzieć. Trzeba to zanalizować, rozgryźć i obalić.

Oczywiście najprawdopodobniej JKM żadnych 11 dzieci nie wiózł, ani też nie prowadził auta na teście ze ścianą słomy po wypiciu ponad 1/4 litra tak jakby był trzeźwy.
JKM jest to po prostu stara pierdoła i tak jak nie popieram Lombroso, to wydaje mi się, że kraniologicznie mi jego wygląd coś mówi. Tym bardziej, że znałem człowieka o pseudonimie Czaszkin, który też miał czaszkę długą, pociągłą, chudą, obciągniętą skórą obfitującą w żyłki i wyszczerzone zęby i oczodoły. Zachowywał się jak JKM.



Za treść postów mojego męża nie odpowiadam.

Barbara M.M.

rmszar
Liczba postów:11,594 Reputacja: 125
28-10-2011, 21:57 #76
Biedron- jeśli 55% identyfikuje się z Kościołem, a 39% "praktykuje wiarę na swój sposób", to te 39% myślisz, że z jakiej tradycji religijnej wywodzi swoje własne praktyki? Szintoizmu?

Według mnie te dane tylko potwierdzają to, co napisał wcześniej Hrabia, z czym i ja się zgadza: ponad 90% Polaków mówi, że jest katolikami, ale praktykuje prawdziwie jeno nieco więcej niż połowa tej liczby.



"Some people believe football is a matter of life and death. I'm very disappointed with that attitude. I can assure you it is much, much more important than that." - Bill Shankly

Hrabia
Liczba postów:2,366 Reputacja: 0
28-10-2011, 22:08 #77
Czysto hipotetyczna sytuacja - gdyby nie miał kto się tymi dziećmi opiekować na weselu, bo wszyscy - łącznie z ich rodzicami - byliby nawaleni, tylko poza jedynym trzeźwym czyli Korwinem, przy czym Korwin musiałby już jechać do domu to wolałbyś żeby porozwoził dzieciaki maluchem (do babci albo starszego nastoletniego rodzeństwa, które nie było na weselu) pakując do tego malucha 11 dzieciaków czy pozostawił je bez opieki na weselu? Załóżmy, że nie może zostać do rana i czekać aż rodzice i inni goście wytrzeźwieją. Sytuacja taka nie miała miejsca, ale chcę ci uświadomić tym przykładem, że ryzyko nie jest dla dzieci tak duże jak ci się wydaje. Oczywiście jest niebezpiecznie, ale gdy kierowca jest trzeźwy to ryzyko nie jest duże. Natomiast jeśli ktoś inny wjechałby w Korwina to przecież nie jest to jego wina, a prawdopodobieństwo takiego wypadku jest niewielkie i nie da się go przewidzieć. Unikać 1000 sytuacji dlatego, że przy tysięcznej coś się stanie nie jest dla mnie głupotą tylko najwyżej brakiem odpowiedzialności. Przewóz 11 dzieci postrzegam właśnie jako brak odpowiedzialności i nadmierną skłonność do ryzyka a nie jako jakiś kretynizm.



Better dead than red.
Han pasado!

Željezničar
Liczba postów:1,470 Reputacja: 0
29-10-2011, 10:42 #78
Też popieram Korwina, ale są sytuacje, że pie*doli i to jest jedna z takich sytuacji. Otóż żaden rozsądny człowiek nie będzie woził 11 dzieci w jednym samochodzie. Tłumaczenie tego uważam za zbyt absurdalne. Żaden z Was nie chciałby, żeby ktoś woził mu dziecko wraz z 10 innymi. Uważam też, że człowiek, który zabiera 3letnie dziecko na wesele, gdzie nie ma możliwości noclegu i chleje jest kompletnym idiotą oraz człowiekiem skrajnie nieodpowiedzialnym.

JKM często powie jakąś bzdurę, co nie zmienia faktu, że w naprawdę istotnych kwestiach (ekonomia!!) mówi najrozsądniej z polskich polityków i dlatego ma moje poparcie.



"Ilu ludzi, tylu wrogów, możem mieć na świecie. Bóg jest z nami, kto nam wrogiem, tego Bóg nasz zmiecie!"

__A__
PASY
__Y__

Dinth
Liczba postów:3,473 Reputacja: 0
29-10-2011, 23:09 #79
Jeszcze dwadziescia lat temu fotelikow dla dzieci w polsce po prostu nie bylo, czy to oznacza ze obecne pokolenie 25> lat, to pokolenie czubow, psychopatow i innych odchylencow, ze skrzywiona psychika przez traumatyczne przezycie niebycia wozonym w foteliku ?



.

Aston1906
Liczba postów:14,255 Reputacja: 1,100
30-10-2011, 00:56 #80
Ze zgrozą uświadamiam sobie, że też nie byłem wożony w foteliku, mało tego w tak niebezpiecznych samochodach jak Zastava i wczesny Polonez Big Grin








Skocz do: