Witaj! Logowanie Rejestracja
Siły Zbrojne - wątek militarny



hank
Liczba postów:8,201 Reputacja: 8,799
14-07-2018, 11:59 #1,601
W dzisiejszych czasach i nasyceniu samolotów najnowocześniejszą elektroniką/avioniką/ nie sadzę aby dochodziło do starć "bliskiego stopnia" tzw dog fight . Dziś przeciwnicy się nie widzą a jedynie wrogie obiekty wykrywają coraz doskonalsze radary , namierzenie i bum . Odpalenie pocisku na wiele kilometrów . Jakość dzisiejszych rakiet również jest nieporównywalna do pierwszych , nieco zawodnych Sidewinderów .
Gdyby toczono walki podobne do II wojny , Korei czy nawet Wietnamu - zwrotność miała by znaczenie - w czasach dzisiejszych już raczej nie .



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy


hank
Liczba postów:8,201 Reputacja: 8,799
14-07-2018, 13:36 #1,602
KURGANIEC-25 TRAFI DO ROSYJSKIEGO WOJSKA W 2019 .
Jane’s dotarł do informacji o podpisaniu kontraktu na dostawę małoseryjną bojowego wozu piechoty Kurganiec-25. Pierwsze pojazdy mają zostać dostarczone w 2019 roku i poddane serii testów.
[Obrazek: 1200px-4mayrehearsal_17.jpg]
Dostawy prototypów będą trwały o 2019 do 2021 roku. Pojazdy mają przejść próby, które poprzedzą wprowadzenie Kurgańca do służby. Docelowo nowy bojowy wóz piechoty ma zastąpić wszystkie wozy tej klasy w Rosyjskich Siłach Zbrojnych.
[Obrazek: woz-bojowy-Kurganiec-25.jpg]
Kurganiec-25 jest zunifikowaną platformą gąsienicową, który swoją premierę miał na defiladzie z okazji Dnia Zwycięstwa w 2015 roku. Nowy pojazd wyposażony jest w silnik diesla umieszczony z przodu. Napęd przekazywany jest przez 6-biegową automatyczną skrzynią biegów.
[Obrazek: Transporter-opancerzony-Kurganiec-.jpg]
Podstawową cechą pojazdu jest szeroki wachlarz uzbrojenia jakie może przenosić. Kurganiec z zależności o wyposażenia może być transporterem opancerzonym, bojowym wozem piechoty lub samobieżnym pojazdem przeciwlotniczym.

za http://www.konflikty.pl/aktualnosci/wiad...jska-2019/

Bojowy wóz piechoty, oznaczony B-11, posiada trzyosobową załogę i zabiera 7 żołnierzy desantu. Jego uzbrojenie to bezzałogowa wieża Bumerang-BM, stosowana również na kołowych pojazdach opancerzonych K-17 Bumerang. Wieża jest w pełni izolowana od przedziału załogi i wyposażona w nowoczesny, dzienno-nocny system obserwacyjno-celowniczy, który umożliwia prowadzenie ognia zarówno strzelcowi jak i dowódcy pojazdu. Mają oni do dyspozycji automatyczną armatę kalibru 30 mm 2A42, karabin maszynowy 7,62 mm PKTM i dwie podwójne wyrzutnie kierowanych laserem rakiet typu 9M133 Kornet-EM o zasięgu 5,5 km.
Ochronę pojazdu zapewnia nie tylko opancerzenie, ale również pasywne oraz nowego typu aktywne systemy ochrony, zdolne do zwalczania nadlatujących pocisków. Są to rozwiązania podobne do użytych w znacznie cięższych pojazdach rodziny Armata. Warto w tym miejscu odnotować, że Kurganiec-25 ma być lżejszym z gąsienicowych wozów bojowych piechoty wprowadzanych obecnie do rosyjskich sił zbrojnych. Jego masa ma wynosić około 25 ton, natomiast „ciężki bwp” T-15 na podwoziu czołgu T-14 Armata będzie przy identycznym uzbrojeniu i znacznie silniejszym opancerzeniu miał masę niemal dwukrotnie większą, bo sięgającą 48 ton.

dane za http://www.defence24.pl

Powyższe dane taktyczno techniczne jeśli są prawdziwe praktycznie nie wyróżniają się specjalnie na tle innych bwp-ów .Uzbrojenie typowe dla tej klasy wozów bojowych . Waga 25 ton to mniej więcej amerykańskiego Bradleya i jak można sądzić podobny stopień opancerzenia . Umieszczony z przodu silnik to również stare ale dobre rozwiązanie - dodatkowa osłona dla załogi .Nie znam rozmiarów pojazdu ale ze zdjęć wygląda na dosyć spory i chyba względnie wygodny dla załogi i desantu .
Bardzo jestem ciekaw wyglądu wnętrza pojazdu , może Rosjanie opublikują jakieś fotki .



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

gargamel9998
Liczba postów:5,419 Reputacja: 2,558
14-07-2018, 14:03 #1,603
Premier Holandii, Mark Rutte, potwierdził zobowiązanie swojego rządu do stopniowego zwiększania wydatków na obronność, tak aby docelowo wzrosły one do poziomu 2% PKB.

Jednym z głównych tematów rozmów podczas zakończonego już dwudniowego szczytu NATO, który odbył się w Brukseli w dn. 11-12 lipca, była kwestia niewystarczających wydatków obronnych niektórych państw członkowskich. Spora krytyka spadła zwłaszcza na tych członków, którzy wbrew zobowiązaniom nie przeznaczają na ten cel wymaganych 2% PKB. Jednym z nich jest Holandia, inwestująca w swoje bezpieczeństwo zaledwie ok. 1,3% PKB.

Premier Holandii, Mark Rutte, miał zadeklarować podczas spotkania przywódców NATO, że jego kraj przeznaczy w najbliższych czterech latach dodatkowe 5 mld euro (21,6 mld zł) na obronność. Rutte podtrzymał też zobowiązanie zwiększenia budżetu ministerstwa obrony do 2% PKB, podjęte przed czterema laty podczas szczytu Sojuszu w Walii. Według szefa holenderskiego rządu mogłoby do tego dojść do 2024.

W tym samym czasie Rutte przypomniał, że ponad 20% holenderskiego budżetu obronnego stanowią wydatki związane z pozyskaniem nowego sprzętu wojskowego, co ma bezpośrednie przełożenie na potencjał bojowy sił zbrojnych Holandii. W najbliższych latach kraj ten zainwestuje m.in. z podniesienie zdolności operacyjnych w wymiarze morskim, pozyskując m.in. cztery nowoczesne okręty podwodne, dwie fregaty rakietowe i sześć okrętów przeciwminowych



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:5,419 Reputacja: 2,558
Wczoraj, 10:25 #1,604
Szczyt NATO w Brukseli zatwierdził zmiany w strukturach dowodzenia Sojuszu. Nowe dowództwa powstaną w Norfolk w USA i w Ulm w Niemczech. O tym, czy reforma obejmie też dowództwo korpusu w Szczecinie, dowiemy się – według polskiego MON - jesienią 2018 r. Na razie nie zapadła decyzja o utworzeniu w Polsce dowództwa szczebla armijnego, o które zabiega rząd w Warszawie.

Na szczycie zapadła decyzja o utworzeniu dwóch nowych dowództw. Pierwsze z nich będzie powołane w Norfolk w stanie Wirginia w USA. Będzie ono odpowiedzialne za północny Atlantyk. Drugie zostanie ulokowane w Ulm w Badenii-Wirtembergii w południowo-zachodnich Niemczech. Jego zadania obejmą wsparcie i logistykę w Europie.

Oba nowe dowództwa mają usprawnić ruch wojsk, sprzętu, zaopatrzenia i wszystkiego co potrzebne do prowadzenia ćwiczeń lub działań wojennych na tyłach Sojuszu, z dala od najbardziej zagrożonych rejonów na południowej i wschodniej flance. Nowe dowództwa są więc kluczowe dla sił, które w drugiej kolejności mają przyjść z pomocą jednostkom pierwszego rzutu, przemieszczając się zarówno przez Atlantyk, jak i w Europie.

Szczyt zatwierdził też decyzje o ustanowieniu centrum operacji cybernetycznych. To także część reformy struktur dowodzenia.

Co więcej, Sojusznicy postanowili ustanowić zespoły wsparcia przeciwhybrydowego. Jak poinformował sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg, chodzi o to, by eksperci NATO byli w gotowości do pomocy państwom członkowskim w takich obszarach jak cyberobrona, przeciwdziałanie propagandzie oraz bezpieczeństwo energetyczne. Na tych decyzje dot. zmian w systemie dowodzenia się nie kończą. Już wcześniej Sojusz zapowiadał utworzenie nowego dowództwa komponentu lądowego na szczeblu armii. Dziś działa jedna tego typu kwatera, w Izmirze w Turcji, a docelowo będą najpewniej dwie. Chęć goszczenia takiego dowództwa wyraża kilka państw, w tym Polska i Niemcy. Polskie zainteresowanie zostało oficjalnie potwierdzone pod koniec maja, gdy w Warszawie obradowało Zgromadzenie Parlamentarne NATO. Przy tej okazji z przedstawicielami polskich władz spotkał się Stoltenberg.

Na brukselskim szczycie szef MON Mariusz Błaszczak przekonywał dziennikarzy, że jeśli chodzi o dowództwo armijne w Polsce, to jest dobrej myśli. - Decyzja będzie podjęta jesienią. Polska propozycja leży na stole, ale nie chciałbym, żeby było takie wrażenie, że jest to takie działanie, które jest odsuwane czy też niepewne - powiedział polski minister obrony.

Obecna struktura dowodzenia NATO funkcjonuje w oparciu o dwa dowództwa szczebla strategicznego i dwa szczebla operacyjnego. W przypadku szczebla strategicznego są to: zlokalizowane w belgijskim Mons Sojusznicze Dowództwo ds. Operacji (zlokalizowane w Naczelnym Dowództwie Sił Sojuszniczych w Europie/Supreme Headquarters Allied Powers Europe, SHAPE) oraz znajdujące się Norfolk w Stanach Zjednoczonych Dowództwo Sił Sojuszniczych NATO ds. Transformacji (Allied Command Transformation, ACT).

Na poziomie operacyjnym działają dwa Sojusznicze Dowództwa Sił Połączonych, JFC (Joint Force Command,) – zorganizowane we Włoszech (w Neapolu) i w Holandii (w Brunssum). Oba te centra dowodzenia pełnią na zmianę roczne dyżury jako dowództwa sił odpowiedzi NATO NRF (NATO Response Force).

Niższe szczebla dowodzenia składają się z dziewięciu dowództw korpusów (jedno z nich jest w Szczecinie). Każdy z nich ma pod sobą maksymalnie pięć dywizji oraz pewną liczbę jednostek wsparcia i zabezpieczenia.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:5,419 Reputacja: 2,558
2 godzin(y) temu #1,605
Państwowy Komitet Przemysłu Wojskowego (Goskomwojenprom) - Białoruś - poinformował o sprzedaży opancerzonych pojazdów rozpoznawczych Kajman do afrykańskiego państwa. Jego nazwy nie ujawniono zgodnie z klauzulą zawartą w kontrakcie.

Aleksander Czuriakow, dyrektor generalny 140. Zakładów Remontowych w Borysowie, stwierdził, że produkcja seryjna pojazdów jest w toku, zaś w sprawie eksportu podpisano kilka kontraktów. Nie ujawnił jednak szczegółów odnoszących się do wartości umów, liczby eksportowanych wozów i innych ustaleń. Z pewnością naturalnym odbiorcą są białoruskie siły zbrojne, gdyż w 2017 roku przyjęły Kajmana na wyposażenie.

Amfibijny wóz rozpoznania zbudowano w zakładach z Borysowa na bazie sowieckiego BRDM-a-2. Znacznym modyfikacjom uległ jednak kadłub, w którym umieszczono boczne drzwi desantowe. Dopuszczalna masa całkowita wynosi 7 ton. Pojazd napędzany jest wysokoprężnym silnikiem D-245 z manualną skrzynią biegów z pięcioma biegami do przodu. Dzięki temu rozpędza się do prędkości maksymalnej 110 kilometrów na godzinę i na jednym baku paliwa przejedzie około 1100 kilometrów.

Załogę Kajmana tworzy sześciu żołnierzy. W miejscu wieży zabudowano obrotowe stanowisko do montażu uzbrojenia, gdzie można umieścić karabin maszynowy PKS kalibru 7,62 milimetra lub wielkokalibrowego karabinu maszynowego Kord kalibru 12,7 milimetra albo granatnika automatycznego AGS-17 Płamja kalibru 30 milimetrów.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca






Skocz do: